Antybiotyki to cudowne leki. Ich wprowadzenie do praktyki klinicznej wydłużyło średnią długość życia człowieka o 23 lata i obok upowszechnienia szczepień ochronnych było największym osiągnięciem medycyny XX wieku. Powszechne stosowanie antybiotyków w medycynie i weterynarii wywiera presję selekcyjną: przeżywają bakterie z genami oporności dając początek nowym pokoleniom drobnoustrojów lekoopornych. W efekcie już doświadczamy narastającej lekooporności groźnych patogenów i trudności z leczeniem zakażeń. Zjawisko antybiotykooporności zostało uznane przez Światową Organizację Zdrowia za jedno z dziesięciu największych zagrożeń XXI wieku i może być przyczyną kryzysu współczesnej medycyny. Polska należy do krajów z największą podażą antybiotyków w ramach lecznictwa otwartego – 27 dawek dobowych na 1000 mieszkańców dziennie (DDD), podczas gdy średnia europejska wynosi 18,3 DDD
Antybiotyki, to były cudowne leki
Antybiotyki sprawiły, że możemy skutecznie leczyć wiele ciężkich zakażeń, które dawniej były często śmiertelne, jak bakteryjne zapalenie płuc, ropne zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych czy sepsa, jak też możliwe jest prowadzenie nowoczesnych procedur inwazyjnych z dziedziny onkologii, transplantologii czy kardiochirurgii. Dzięki antybiotykom kobiety przestały umierać z powodu gorączki połogowej, a żołnierze z powodu zakażonych ran.
Przez lata przyzwyczailiśmy się do korzystania z dobrodziejstw terapii antybiotykami. Niestety, nasze dzieci i wnuki mogą już doświadczyć problemów związanych z utratą skuteczności antybiotyków. Przyczyną jest rosnąca oporność na antybiotyki wielu groźnych bakterii, za którą jesteśmy odpowiedzialni. By zrozumieć problem warto poznać mechanizm działania leków przeciwdrobnoustrojowych. Antybiotyki działają na zasadzie wybiórczej toksyczności – zaburzają szlak metaboliczny niezbędny bakteriom do życia lub syntezę koniecznego składnika budulcowego. W efekcie bakteria ginie lub nie może się rozmnażać.
Sukces antybiotyków sprawił, ze ich zużycie na świecie stale zwiększa się. W dodatku ludne kraje rozwijające się o niskim i średnim dochodzie dołączają do krajów uprzemysłowionych pod względem stosowania antybiotyków. Antybiotyki używane są także powszechnie w hodowli zwierząt. Ceną, którą płacimy za nagminne stosowanie antybiotyków jest zwiększająca się lekooporność chorobotwórczych drobnoustrojów wywołana przez zmiany genetyczne bakterii prowadzące do utraty lub zmniejszenia ich wrażliwości na antybiotyki.
Co nie zabije bakterii, to je wzmocni
By zrozumieć problem antybiotykooporności warto pamiętać, że antybiotyki zawdzięczamy grzybom. Penicylina, pierwszy antybiotyk odkryty przez Aleksandra Fleminga w 1928 roku była produktem pleśni Penicylium notatum. Bakterie i grzyby konkurowały ze sobą przez ponad miliard lat osiągając remis i ustalając równowagę. Bakterie miały bardzo dużo czasu na wytworzenie licznych i skutecznych mechanizmów obronnych przed antybiotykami. Należą do nich: produkcja enzymów rozkładających antybiotyki, organiczenie wnikania antybiotyku przez błony komórkowe, modyfikacja miejsca wiązania antybiotyku, wytworzenie alternatywnego szlaku metabolicznego w stosunku do zahamowanego przez antybiotyk i aktywne usuwanie antybiotyku z komórki bakteryjnej (pompy efluks).
Co istotne, wszystkie wymienione mechanizmy oporności występowały wśród bakterii na długo przed upowszechnieniem antybiotyków w lecznictwie, jednak to ich nadużywanie stało się głównym powodem narastania lekooporności. Bakterie nabywają oporność drogą nowych mutacji, potrafią też zmodyfikować funkcje genów, ale co najważniejsze, mogą łatwo zyskać gotowe geny oporności przez wbudowanie materiału genetycznego (DNA) pobranego ze środowiska z martwej komórki bakteryjnej tego samego lub innego gatunku, co nazywamy transformacją. Mogą także wymieniać się między sobą materiałem genetycznym w postaci plazmidu, w tym genami oporności na antybiotyki (zjawisko koniugacji). Potomne komórki dziedziczą nabytą w ten sposób oporność.
Dzięki opisanym mechanizmom bakterie, które w naturalny sposób były oporne na antybiotyki mogą przekazać tę cechę bakteriom dotąd wrażliwym. Powszechne stosowanie antybiotyków w medycynie i weterynarii wywiera presję selekcyjną: przeżywają bakterie z genami oporności dając początek nowym pokoleniom drobnoustrojów lekoopornych. W efekcie już doświadczamy narastającej lekooporności groźnych patogenów i trudności z leczeniem zakażeń.
Razem przeciwko antybiotykooporności
5 października 2023 firma Sandoz Polska zainicjowała ogólnopolską kampanię „Razem przeciwko antybiotykooporności”, której celem są edukacja i budowanie świadomości na temat antybiotykooporności, jak również odpowiedzialnej antybiotykoterapii wśród pacjentów, lekarzy oraz farmaceutów w Polsce. Globalnie Sandoz jest największym na świecie producentem antybiotyków generycznych (w ujęciu ilościowym) i jedyną firmą, która od ponad 70 lat konsekwentnie produkuje wysokiej jakości penicyliny.
– Antybiotykooporność jest obecnie jednym z głównych zagrożeń dla zdrowia publicznego. W 2022 roku Polska znajdowała się w pierwszej dziesiątce krajów OECD, w których przyjmuje się najwięcej antybiotyków. Konieczne jest zatem podejmowanie działań mających na celu zapobieganie antybiotykooporności. Niewątpliwie jednym z nich jest racjonalizacja antybiotykoterapii, która w dużej mierze zależy również od pacjentów i przede wszystkim na tej grupie, razem z partnerami kampanii, chcemy skupić nasze działania edukacyjne – mówiła Marta Just, Dyrektor ds. Korporacyjnych Sandoz.
Antybiotykooporność to kara za lekkomyślność
Nadmierne i nieprawidłowe przyjmowanie antybiotyków prowadzi do poważnego problemu: antybiotykooporności. Antybiotyki beta-laktamowe, takie jak penicylina i jej pochodne (amoksycylina, cefalosporyny), są jednymi z najczęściej przepisywanych leków przeciwbakteryjnych. Jednak aby były skuteczne, muszą być przyjmowane we właściwej dawce i w odpowiednich przedziałach dawkowania. Antybiotyk przyjęty doustnie pozostaje w krwi i płynach ustrojowych przez pewien określony czas, a następnie jest usuwany przez wątrobę i nerki. Tym samym bakterie, które przetrwały pierwszą dawkę mogą zacząć się znowu mnożyć. Ubierając to w prostsze słowa, aby antybiotyk działał, bakterie muszą być wystawione przez kilka dni bez przerwy na odpowiednio wysokie stężenie tego leku. Jeśli dawka jest zbyt niska lub terapia jest przerywana, czy prowadzona niesystematycznie (z pominięciem jednej lub dwóch dawek), albo zostaje przedwcześnie przerwana przez pacjenta, bakterie mogą przeżyć i stawać się odporne na lek. To jest jeden z głównych mechanizmów, przez które rozwija się antybiotykooporność.
Drugą przyczyną jest masowe stosowanie leków, które nie zabijają drobnoustrojów wywołujących zakażenia, lecz tylko nieznacznie spowalniają ich wzrost, co prowadzi do nauczenia się przez bakterie radzenia sobie z tymi lekami. Są to często antybiotyki niepotrzebnie przepisywane w zakażeniach dróg oddechowych, takie jak makrolidy.
Trzecia przyczyna ma miejsce poza gabinetami lekarskimi i aptekami. Antybiotyki znajdują się też w żywności i w wodzie. Zwierzęta hodowlane otrzymują antybiotyki celem uzyskania lepszych wyników hodowlanych, a następnie spożywamy je w mleku, jego przetworach i w mięsie.
Czwartym poważnym źródłem zatrucia środowiska antybiotykami jest niewłaściwa utylizacja opakowań z lekami: nie należy ich wylewać do kanalizacji ani wyrzucać do śmieci komunalnych tylko oddawać do specjalnych pojemników w aptekach.
Sposoby walki z antybiotykoopornością
Już podczas odczytu noblowskiego, A. Fleming powiedział: „Nie jest trudno uzyskać mikroby oporne na penicylinę w laboratorium poprzez ekspozycję bakterii na stężenia antybiotyku, które jej nie zabijają i to samo może mieć miejsce wewnątrz organizmu”.
Aby zmniejszyć problem z coraz szybciej szerzącą się wśród drobnoustrojów antybiotykoopornością, niezbędne jest podjęcie działań o charakterze globalnym. Konieczne jest wprowadzenie racjonalnej gospodarki antybiotykami, całkowite wyeliminowanie używania antybiotyków w innych celach, np. jako czynnika przyspieszającego wzrost masy ciała zwierząt i wprowadzenie rygorystycznych praktyk w zakresie higieny, zarówno w szpitalach, jak i poza nimi. Konieczne są także akcje informacyjne, które mogą przyczynić się do racjonalnego stosowania antybiotyków.
Ze względu na powagę problemu antybiotykooporności, walka z nią stała się priorytetem dla takich organizacji, jak: Komisja Europejska, Światowa Organizacja Zdrowia, Parlament Europejski, Food and Drug Administration (FDA) czy Centres for Diseases Control and Prevention (CDC).
Jak dołączyć do walki z antybiotykoopornością za pierwszym stołem
Najlepszym sposobem jest edukacja pacjenta, aby stosował lek zgodnie z zaleceniem lekarza. Przyjmowanie antybiotyku o innych niż wyznaczone porach może być przyczyną braku skuteczności leczenia oraz narastania oporności bakterii na antybiotyk. Powtarzajmy, aby stosować antybiotyk tak długo jak zalecił lekarz. Edukujmy pacjentów w zakresie prawidłowego przygotowania zawiesiny z antybiotykiem w przypadku tych występujących w proszku. Zwracajmy uwagę, czy antybiotyk powinien być przyjmowany na czczo, przed czy w trakcie posiłku – wpływa to na zakładaną biodostępność produktu. Informujmy pacjenta które produkty spożywcze mogą mieć wpływ na wchłanianie leku np nie łączmy tetracyklin z preparatami wapnia i nabiałem. Poinstruujmy pacjenta, że pozostałość niewykorzystanego antybiotyku należy oddać do utylizacji, nie przechowywać i nie przekazywać innym osobom. W przypadku pojawienia się działań niepożądanych należy skontaktować się z lekarzem i nie odstawiać terapii na własną rękę.
Wszystkie ręce na pokład
Problem antybiotykooporności przybiera na sile. Zwiększająca się liczba ludności, starzenie się społeczeństw i duża mobilność sprawiły, że oporność na antybiotyki, która rozwinie się lokalnie, szybko rozprzestrzenia się na cały świat. Jak szacuje WHO, w 2050 roku zakażenia bakteryjne, których nie będziemy mieli czym leczyć, mogą zabić 10 milionów ludzi rocznie – więcej niż wszystkie choroby nowotworowe i wypadki drogowe razem wzięte. Pomyślmy o tym, zanim będziemy nalegać na przepisanie antybiotyku z powodu banalnych problemów zdrowotnych „brzydkiego kaszlu”, „zielonej wydzieliny z nosa”, „gorączki” czy „niepokoju o nadkażenie bakteryjne” – antybiotyki są tak cenne, że musimy je chronić dla przyszłych pokoleń by zachować te cudowne leki dla naszych dzieci i wnuków do leczenia zakażeń bakteryjnych zagrażających życiu i zdrowiu, kiedy naprawdę są niezbędne.
Ewolucja jest procesem działającym na Ziemi od setek milionów lat, współczesne zaś nauki medyczne mogą się pochwalić stażem liczącym niespełna półtora stulecia. Bakterie zaczęły z nami zwyciężać. Dlatego trzeba spojrzeć prawdzie w oczy i przyznać, że nowych antybiotyków może już nie być. To już coś więcej niż uświadamianie, to alarm.
Piśmiennictwo:
- Rzymski P. Fal A. Antybiotykooporność a zmiany środowiska Polskie Towarzystwo Zdrowia Publicznego 2023
- Fal. A, Kuchar E, Mastalerz-Migas A. i wsp. Nadużywanie antybiotyków – wpływ na ich skuteczność oraz odporność organizmu i rozwój chorób przewlekłych Medical Tribune Wydanie Specjalne 08.2023
- Hutchings M I. et al. Antibiotics: past, present and future. Current Opinion in Microbiology 2019, 51:72–80
- https://www.vox.com/2014/12/12/7382299/new-report-drug-resistant-infections-will-kill-more-people-than
- Dever L.A., Dermody T. S. Mechanisms of Bacterial Resistance to Antibiotics. Arch Intern Med, Vol.151, May 1991
- https://www.who.int/news-room/fact-sheets/detail/antibiotic-resistance
- Sandoz https://www.sandoz-med.pl/materialy-dla-pacjentow/razemprzeciwkoantybiotykoopornosci/jesli-masz-infekcje-lekarz-przepisal-ci-antybiotyk /data dostępu: 06.10.2023/
©MGR.FARM










