REKLAMA
Magazyn mgr.farm

Bushido farmaceuty

19 listopada 202110:19

Sport uczy dyscypliny i wytrwałości. Obie cechy są też niezwykle przydatne w pracy farmaceuty, niezależnie od tego, jaką wybrał ścieżkę kariery zawodowej. Wiele na ten temat może powiedzieć Michał Wyrwiński – farmaceuta, który z powodzeniem od kilkunastu lat uprawia sztukę walki, jaką jest judo.

Przez lata spędzone na macie Michał został Drużynowym Mistrzem Polski kadetów z jego rodzinnym klubem IPPON Jarocin oraz parę razy indywidualnym medalistą Mistrzostw Polski w różnych kategoriach wiekowych (fot. archiwum Michała Wyrwińskiego)
Przez lata spędzone na macie Michał został Drużynowym Mistrzem Polski kadetów z jego rodzinnym klubem IPPON Jarocin oraz parę razy indywidualnym medalistą Mistrzostw Polski w różnych kategoriach wiekowych (fot. archiwum Michała Wyrwińskiego)

Postanowiłem zacząć ten artykuł dość nietypowo… od osobistego wspomnienia. Z Michałem Wyrwińskim znamy się od kilkunastu lat. W zasadzie nie wiem, dlaczego artykuł na temat jego pracy i pasji postanowiłem napisać tak późno – dopiero w 39. numerze magazynu MGR.FARM. To chyba tylko pokazuje, jak wielu fascynujących, nietuzinkowych i pełnych pasji ludzi wykonuje w Polsce zawód farmaceuty. W końcu olśniło mnie, że z jednym z nich uczęszczałem też na zajęcia. Wspólnie z Michałem studiowaliśmy bowiem farmację w tym samym roczniku na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu.

Energiczny, inteligentny i ambitny – te trzy słowa przychodzą mi do głowy, gdy staram się sobie przypomnieć Michała z czasów studiów. No i przede wszystkim wysportowany. Już wtedy trenował judo i odnosił w tej dyscyplinie sukcesy. Z tego powodu też w gronie męskiej (mniejszej) części studentów farmacji mocno się wyróżniał, to również sprawiało, że budził wiadome zainteresowanie tej żeńskiej (większej) części. Trudno więc się dziwić, że na farmacji poznał swoją obecną żonę – również farmaceutkę. – Byliśmy razem w grupie, razem na ćwiczeniach i wykładach. Wspólne zainteresowania nas połączyły – wspomina Michał. Teraz są rodziną i mają trzech synów, kota oraz psa.

REKLAMA

Michał pochodzi z Jarocina – miasta kojarzącego się z koncertów rockowych (dawniejsza stolica polskiego rocka). Farmację studiował w Poznaniu, a później przez dwa lata mieszkał w Wolsztynie. Ostatecznie jednak wrócił do korzeni i osiadł w Jarocinie. Pracuje na stanowisku opiekuna aptek w grupie „Aptek od Serca”, w których odpowiedzialny jest za rozwój, bezpieczeństwo i zadowolenie aptek należących do programu grupy oraz za jej ekspansję. – Jako niezależny program partnerski tworzymy grupę już prawie stu aptek, w której to właściciele mniejszych aptek mogą walczyć z największymi. Patrząc na rozwój firmy i zadowolenie naszych partnerów, widać, że robimy to dobrze – mówi farmaceuta.

REKLAMA

Wcześniej pracował na stanowisku magistra farmacji, później kierownika – w aptekach zarówno indywidualnych, jak i sieciowych. Skończył też studia podyplomowe na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu na kierunku marketing na rynku farmaceutycznym.

Dlaczego farmacja?

Wybór studiów farmaceutycznych nie był dla Michała czymś oczywistym. Pochodzi z rodziny nauczycielskiej. Jego tata był nauczycielem WF-u, a mama uczyła w przedszkolu. – Nie mam żadnej tradycji aptecznej, nawet tej dalszej. Wydawać by się mogło, że nauczanie mam we krwi, natomiast będąc w liceum, długo nie wiedziałem, co chcę robić w życiu, a nauczycielem zostać nie chciałem. W szkole najbardziej lubiłem chemię i biologię, a poza nią sport. Stąd wybór miałem poniekąd prosty: albo sport, czyli studia na AWF, albo jakiś kierunek związany z naukami ścisłymi – wspomina.

Ostatecznie wybrał farmację. Dlaczego akurat ona? – Chyba dla tego, że lubiłem leki, ciekawiło mnie ich działanie i tworzenie. Fascynowało mnie to, że biorąc tabletkę, można wyleczyć tak wiele schorzeń, a ja mogę być doradcą w ich skutecznym i bezpiecznym przyjmowaniu. Apteka była też zawsze kojarzona z prestiżem i zaufaniem. Bardzo mi się to podobało – wspomina Michał.

(fot. archiwum Michała Wyrwińskiego)
(fot. archiwum Michała Wyrwińskiego)

Jak przyznaje, studia były dla niego wyjątkowym czasem, w którym poznał mnóstwo ciekawych osób. – Mam z tego okresu sporo przyjaciół, z którymi ciągle utrzymuję kontakty. Przez całe studia mieszkałem w akademiku i tak dużo się tam działo, że już chyba nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć – mówi z uśmiechem i dodaje, że dzięki temu jest dobrze przygotowany na czasy, kiedy jego dzieci pójdą na studia.

REKLAMA

Bardzo dobrze wspomina wymagających wykładowców, z którymi często nie było łatwo. Nawet teraz widok ich nazwisk w publikacjach naukowych ciągle powoduje u niego gęsią skórkę. Najbardziej lubił najtrudniejsze przedmioty: farmakologię i technologię postaci leków, choć – jak przyznaje – ta miłość nie była raczej odwzajemniona… Pracę magisterską napisał w katedrze farmacji klinicznej. Do tej pory pamięta jej tytuł: „Wpływ farmakokinetyki buprenorfiny na metabolizm fentanylu”.

– Studia to był niesamowity czas, w którym nauka splatała się z życiem codziennym akademika. Polecam wszystkim taką formę mieszkania na studiach. Wspomnienia pozostaną na zawsze – przekonuje Michał.

Sportowa pasja…

Już w trakcie studiów farmaceutycznych był doświadczonym zawodnikiem judo. Trenować ten sport zaczął już w drugiej klasie podstawówki. – W tamtych czasach w Jarocinie nie było tylu możliwości co teraz, gdzie każde dziecko ma wybór, na co chce chodzić. Od wielu lat w Jarocinie funkcjonował bardzo silny i znany na całą Polskę klub judo IPPON Jarocin, prowadzony przez legendę trenerską tego sportu Jacka Tomczaka. Od samego początku sport ten mnie zafascynował. Jest on połączeniem techniki, szybkości, siły i wytrwałości. Jest też przede wszystkim japońską sztuką walki ze swoimi zasadami i regułami, po japońsku zwane kodeksem bushido. Jest to niepisany zbiór zasad etycznych japońskich samurajów – wyjaśnia farmaceuta.

To wszystko bardzo się podobało młodemu chłopakowi z Jarocina. Kojarzyło się z Japonią i samurajami… Od małego uczyło go też szacunku, kultury, cierpliwości i wytrwałości. – Dzięki judo jako młody chłopak zwiedziłem sporą część Europy, walcząc na matach Czech, Francji, Belgii, Niemiec, Włoch, Austrii czy Słowacji. Trenowałem sześć razy w tygodniu, nie bacząc na pogodę na zewnątrz czy gorsze samopoczucie, bo to po prostu kochałem – przyznaje Michał.

Przez te lata spędzone na macie został Drużynowym Mistrzem Polski kadetów z jego rodzinnym klubem IPPON Jarocin oraz parę razy indywidualnym medalistą Mistrzostw Polski w różnych kategoriach wiekowych. – W liceum dostałem się do kadry Polski juniorów, startowałem w Międzynarodowych Zawodach Nadziei Olimpijskich z cichą nadzieją, że w przyszłości będę najlepszy i wyjadę na najważniejsze turnieje świata. Niestety miałem często poważne kontuzje, co powodowało, że trudno mi było osiągać optymalną dyspozycję – mówi.

Przeczytałeś dopiero 40% całego wywiadu.
Całość dostępna w najnowszym numerze magazynu MGR.FARM


REKLAMA
REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Szanowni Państwo,

Farmacja.net sp. z o. o. przetwarza Twoje dane osobowe zbierane w Internecie, w tym informacje zapisywane w plikach cookies, w celu personalizacji treści oraz reklamy, udostępniania funkcji mediów społecznościowych oraz analizowania ruchu w Internecie.

Kliknij “Zatwierdź i przejdź do serwisu”, aby wyrazić zgodę na korzystanie z technologii takich jak cookies i na przetwarzanie przez farmacja.net sp. z o .o. , Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zbieranych w Internecie, takich jak adresy IP i identyfikatory plików cookie, w celach marketingowych (w tym do zautomatyzowanego dopasowania reklam do Twoich zainteresowań i mierzenia ich skuteczności) i pozostałych, szczegółowo opisanych w ustawieniach zaawansowanych.

Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać w ustawieniach zaawansowanych.

Ponadto masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych. W polityce prywatności znajdziesz informacje jak zakomunikować nam Twoją wolę skorzystania z tych praw.

Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych znajdują się w polityce prywatności.

Instalowanie cookies itp. na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików.

Na naszych stronach internetowych używamy technologii, takich jak pliki cookie i podobne służących do zbierania i przetwarzania danych eksploatacyjnych w celu personalizowania udostępnianych treści i reklam oraza analizowania ruchu na naszych stronach. Te pliki cookie pomagają poprawić jakość treści reklamowych na stronach. Dzięki tym technologiom możemy zapiewnić Ci lepszą obsługę poprzez serwowanie reklam lepiej dopasowanych do Twoich preferencji.

Nasi zaufani partnerzy to:

Facebook Ireland Limited – prowadzenie kampani remarektingowych i mierzenie ich efektywności – Irlandia (EOG)

Google Ireland Limited (Google Adwords, DoubleClick Ad Exchange, DoubleClick for Publishers Small Business) – zarządzanie kampaniami reklamowymi, ich analiza i pomiary ruchu na stronach Serwisu – Irlandia (EOG)

Google Incorporated (Google Analytics, Google Cloud Platform, GSuit, Google Optimize, Google Tag Manager, Google Data Studio) – obsługa kampanii reklamowych, analizowanie ruchu na stronach Serwisu i obsługa poczty firmowej, analiza sposobu korzystania z Serwisu przez Użytkownika – USA (poza EOG)

Comvision sp. z o. o. – wysyłanie informacji marketingowych dotyczących Serwisu – Polska (EOG)

Benhauer sp. z o.o. – prowadzenie kampanii remarketingowych i mierzenie ich efektywności, e-mail Marketing – Polska (EOG)

LiveChat, Inc. – usługa Pharm:assistant

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Ustawienia zaawansowane Wstecz