Od 2016 roku funkcję Prezesa Naczelnej Rady Aptekarskiej pełni mgr farm. Elżbieta Piotrowska-Rutkowska. Po ośmiu latach konieczna jest zmiana na tym stanowisku. Wynika ona z ustawy o izbach aptekarskich, która mówi, że funkcję prezesa rady aptekarskiej, można nieprzerwanie pełnić nie dłużej niż przez 2 następujące po sobie kadencje. W rezultacie już w najbliższą sobotę – podczas drugiego dnia Krajowego Zjazdu Aptekarzy – poznamy nazwisko nowego Prezesa NRA.
Do tej pory chęć ubiegania o to stanowisko wyraził oficjalnie jeden kandydat. Jest nim obecny wiceprezes NRA – mgr farm. Marek Tomków. Cieszy się on dużym poparciem w środowisku aptekarskim, ale nie brakuje też krytyków jego działalności. Tomków w ostatnich latach był twarzą zmian na rynku aptecznym, którym sprzeciwiali się między innymi przedsiębiorcy prowadzący sieci aptek. Popierał zarówno „Aptekę dla Aptekarza” z 2017 roku, jak i jej uszczelnienie („AdA 2.0”) w ubiegłym roku. Sprzeciwiał się wysyłkowej sprzedaży leków na receptę i bronił zakazu reklamy aptek.
Ta bezkompromisowość przysporzyła mu przeciwników, którzy nie wyobrażają sobie go w roli Prezesa NRA. W rezultacie w ostatnich dniach widoczny jest w mediach czarny PR, którego adresatem jest Tomków. Portal „Do Rzeczy” opublikował artykuł, w którym kwestionowana jest możliwość udziału przez niego w nadchodzącym Krajowym Zjeździe Aptekarzy. Publikacja sugeruje też jego związki – formalne i nieformalne – z firmą Neuca. Kwestionowana jest również jego bezstronność i intencje. Wszystko to opublikowane jako „opinia”, której autor nie podpisał się z imienia i nazwiska…
Donos do Ministerstwa Zdrowia
Dlaczego Marek Tomków miałby nie wziąć udziału w nadchodzącym Krajowym Zjeździe Aptekarzy? Przypomnijmy, że biorą w nim udział delegaci, którzy w ostatnich miesiącach byli wybierani podczas zjazdów w okręgowych izbach aptekarskich. W sumie jest to 321 farmaceutów z całej Polski. Marek Tomków jest jednym z nich – wyłonionym w Okręgowej Izbie Aptekarskiej w Opolu. Okazuje się, że do Minister Zdrowia trafił „donos”, według którego Tomków należy do niewłaściwej Izby.
– W 2006 roku zostałem kierownikiem apteki w powiecie oleskim na Opolszczyźnie. To jest teren częstochowskiej izby aptekarskiej. Ale mogłem sobie wybrać przynależność do izby, ponieważ byłem członkiem opolskiej rady okręgowej, a wcześniej opolskim wojewódzkim inspektorem farmaceutycznym. Byłem też prezesem Opolskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej. Ponadto mieszkam na Opolszczyźnie – wyjaśnia Tomków w wywiadzie dla portalu RynekZdrowia.pl.
Problem w tym, że w 2021 roku, wraz z ustawą o zawodzie farmaceuty, wszedł w życie przepis, z którego wynika, że „kierownik apteki, punktu aptecznego, działu farmacji szpitalnej […] podlega wpisowi do rejestru farmaceutów prowadzonego przez radę okręgowej izby aptekarskiej, na terenie której jest kierownikiem”. I tego właśnie dotyczył wspomniany „donos” do Minister Zdrowia. Jego autor udowadnia, że skoro Tomków powinien należeć do innej izby, to jego wybór na delegata na Krajowy Zjazd Aptekarzy jest nieważny.
– Tyle tylko, że zgodnie z uchwałą Naczelnej Rady Aptekarskiej, przepis ten dotyczy nowo obejmowanej funkcji kierownika, a nie osób, którzy pełnią swoje funkcje od lat. Moje działanie było absolutnie zgodne z obowiązującym prawem. Sugerowanie, że nie byłem członkiem mojej Izby, to najwyższy poziom absurdu, jaki można sobie wyobrazić – odpiera zarzuty Tomków.
Co zrobi Minister Zdrowia?
Jak się okazuje, autor „donosu” do Minister Zdrowia apeluje by ta zaskarżyła do Sądu Najwyższego uchwałę zjazdu aptekarzy opolskiej izby, która dotyczy wyboru Marka Tomkowa na delegata na Krajowy Zjazd Aptekarzy. Sam Tomków nie ma złudzeń, że celem takiego działania jest zablokowanie jego mandatu.
– Kto uwierzy, że takie rzeczy pojawiają się na tydzień przed wyborami przypadkowo? To jest robione tylko po to, żeby utrudnić mój start w wyborach. Co ciekawe, to nie jest granie na kogoś, to jest granie tylko i wyłącznie przeciwko mnie. Mam świadomość, że ta próba dyskredytacji jest bardzo czytelna. Docierają do mnie informacje, że nie jest ważne, kto zostanie prezesem. Ważne, bym nie został nim ja – komentuje Tomków w rozmowie z portalem RynekZdrowia.pl.
Gdyby Tomków nie wziął udziału w KZA, szansę w wyborach na Prezesa NRA miałby inny kandydat, którego zgłosiliby jego przeciwnicy. W kuluarach mówi się bowiem, że póki co nikt nie ma szans wygrać z obecnym wiceprezesem NRA. Stąd próba jego wykluczenia. Nawet jeśli Minister Zdrowia nie podejmie w tej sprawie decyzji przed KZA, to niewątpliwie wątek ten będzie przedmiotem dyskusji w jego trakcie. Ewentualne unieważnienie mandatu – nawet za kilka miesięcy – może bowiem mocno skomplikować funkcjonowanie samorządu zawodu farmaceuty. Łatwo się domyślić, że ten argument może posłużyć do kruszenia elektoratu, który popiera Marka Tomkowa.
Związki z firmą Neuca
Wspomniana już „opinia”, która pojawiła się na portalu „Do Rzeczy” wskazuje też na „ścisłe związki” wiceprezesa NRA z hurtownią Neuca. Mają one wynikać między innymi z tego, że apteka należąca do jego żony – Teresy Tomków – należy do programu partnerskiego Świat Zdrowia. Sam Marek Tomków był twarzą Stowarzyszenia Leki Tylko z Apteki (sponsorem, którego jest Neuca).
– Tomków jest też felietonistą pisma należącego do Grupy Neuca Magazynu Aptekarskiego, za co otrzymuje „zryczałtowane wynagrodzenie”. Oprócz tego dostaje honoraria za prowadzenie wykładów w Aptekarskiej Szkole Zarządzania, która także należy do Grupy Neuca – twierdzi anonimowy autor opinii DoRzeczy.pl.
Zarzuty te nie są jednak nowe. W ostatnich latach były kilkukrotnie podnoszone przez środowiska związane z sieciami aptek, chociażby podczas procedowania zmian takich jak „Apteka dla Aptekarza 2.0”. Co ciekawe zostały one rozwinięte na portalu X przez konto „bigshortbetsg Research”. Padają tam wprost sugestie, że wybór Marka Tomkowa na funkcję Prezesa NRA będzie oznaczać przejęcie kontroli nad rynkiem przez firmę Neuca.
– Jego poparcie dla ustawy „Apteka dla Aptekarza” oraz jej nowelizacji odgrywa kluczowe znaczenie dla branży. Hurtownia Neuca, z którą Tomków jest ściśle związany, odgrywa dominującą rolę na rynku. Jej wpływ jest niepodważalny, a wybór Tomkowa na prezesa NRA może bardziej umocnić tę sytuację – czytamy na portalu X.
Hejt i tworzenie mitów
Sam Tomków przekonuje, że to typowy hejt i tworzenie mitów, które nie mają nic wspólnego z prawdą.
– Przypisywanie mi znajomości z osobami, których w życiu nie spotkałem. Przypisywanie mi współpracy z firmami, z którymi nigdy nie współpracowałem. Tworzenie zarzutów z tego, że byłem felietonistą w jednym z mediów […] Teraz powstają anonimowe artykuły na zlecenie, które nie mają autorów, wylewa się hejt przez konta, za którym stoją internetowe trolle. Ta metoda jest stosowana wobec mnie już od wielu lat – odpowiada na te zarzuty Tomków w wywiadzie dla portalu RynekZdrowia.pl.
Jego zdaniem fakt, że znowu dzieje się to na kilka dni przed Krajowym Zjazdem Aptekarzy, jasno wskazuje intencje. W jego ocenie za tym czarnym PR-em, stoją przedstawiciele kilku dużych biznesów, którym „ewidentnie zapadł za skórę”.
– Dla mnie niezwykle przykre jest to, że próbuje się do tego mieszać moją rodzinę, bliskich. To najniższa, najbardziej podła forma atakowania ludzi. Nawet mafia rodziny nie rusza – mówi Tomków.
Źródło: ŁW/DoRzeczy.pl/RynekZdrowia.pl/X










