REKLAMA
śr. 24 stycznia 2024, 08:01

Czarny PR przed wyborami prezesa Naczelnej Rady Aptekarskiej

Już w najbliższą sobotę Krajowy Zjazd Aptekarzy wybierze nowego Prezesa Naczelnej Rady Aptekarskiej. Póki co start w wyborach zapowiedział jeden kandydat. W ostatnich dniach w mediach pojawiają się publikacje, które podważają jego wiarygodność i kwestionują możliwość ubiegania się o to stanowisko. Kto za tym stoi?

Szokowana kobieta w białym fartuchu trzyma w ręce gazetę.
W mediach pojawia się czarny PR przed wyborami nowego Prezesa Naczelnej Rady Aptekarskiej (fot. Shutterstock)

Od 2016 roku funkcję Prezesa Naczelnej Rady Aptekarskiej pełni mgr farm. Elżbieta Piotrowska-Rutkowska. Po ośmiu latach konieczna jest zmiana na tym stanowisku. Wynika ona z ustawy o izbach aptekarskich, która mówi, że funkcję prezesa rady aptekarskiej, można nieprzerwanie pełnić nie dłużej niż przez 2 następujące po sobie kadencje. W rezultacie już w najbliższą sobotę – podczas drugiego dnia Krajowego Zjazdu Aptekarzy – poznamy nazwisko nowego Prezesa NRA.

Do tej pory chęć ubiegania o to stanowisko wyraził oficjalnie jeden kandydat. Jest nim obecny wiceprezes NRA – mgr farm. Marek Tomków. Cieszy się on dużym poparciem w środowisku aptekarskim, ale nie brakuje też krytyków jego działalności. Tomków w ostatnich latach był twarzą zmian na rynku aptecznym, którym sprzeciwiali się między innymi przedsiębiorcy prowadzący sieci aptek. Popierał zarówno „Aptekę dla Aptekarza” z 2017 roku, jak i jej uszczelnienie („AdA 2.0”) w ubiegłym roku. Sprzeciwiał się wysyłkowej sprzedaży leków na receptę i bronił zakazu reklamy aptek.

Ta bezkompromisowość przysporzyła mu przeciwników, którzy nie wyobrażają sobie go w roli Prezesa NRA. W rezultacie w ostatnich dniach widoczny jest w mediach czarny PR, którego adresatem jest Tomków. Portal „Do Rzeczy” opublikował artykuł, w którym kwestionowana jest możliwość udziału przez niego w nadchodzącym Krajowym Zjeździe Aptekarzy. Publikacja sugeruje też jego związki – formalne i nieformalne – z firmą Neuca. Kwestionowana jest również jego bezstronność i intencje. Wszystko to opublikowane jako „opinia”, której autor nie podpisał się z imienia i nazwiska…

Donos do Ministerstwa Zdrowia

Dlaczego Marek Tomków miałby nie wziąć udziału w nadchodzącym Krajowym Zjeździe Aptekarzy? Przypomnijmy, że biorą w nim udział delegaci, którzy w ostatnich miesiącach byli wybierani podczas zjazdów w okręgowych izbach aptekarskich. W sumie jest to 321 farmaceutów z całej Polski. Marek Tomków jest jednym z nich – wyłonionym w Okręgowej Izbie Aptekarskiej w Opolu. Okazuje się, że do Minister Zdrowia trafił „donos”, według którego Tomków należy do niewłaściwej Izby.

– W 2006 roku zostałem kierownikiem apteki w powiecie oleskim na Opolszczyźnie. To jest teren częstochowskiej izby aptekarskiej. Ale mogłem sobie wybrać przynależność do izby, ponieważ byłem członkiem opolskiej rady okręgowej, a wcześniej opolskim wojewódzkim inspektorem farmaceutycznym. Byłem też prezesem Opolskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej. Ponadto mieszkam na Opolszczyźnie – wyjaśnia Tomków w wywiadzie dla portalu RynekZdrowia.pl.

Problem w tym, że w 2021 roku, wraz z ustawą o zawodzie farmaceuty, wszedł w życie przepis, z którego wynika, że „kierownik apteki, punktu aptecznego, działu farmacji szpitalnej […] podlega wpisowi do rejestru farmaceutów prowadzonego przez radę okręgowej izby aptekarskiej, na terenie której jest kierownikiem”. I tego właśnie dotyczył wspomniany „donos” do Minister Zdrowia. Jego autor udowadnia, że skoro Tomków powinien należeć do innej izby, to jego wybór na delegata na Krajowy Zjazd Aptekarzy jest nieważny.

– Tyle tylko, że zgodnie z uchwałą Naczelnej Rady Aptekarskiej, przepis ten dotyczy nowo obejmowanej funkcji kierownika, a nie osób, którzy pełnią swoje funkcje od lat. Moje działanie było absolutnie zgodne z obowiązującym prawem. Sugerowanie, że nie byłem członkiem mojej Izby, to najwyższy poziom absurdu, jaki można sobie wyobrazić – odpiera zarzuty Tomków.

Co zrobi Minister Zdrowia?

Jak się okazuje, autor „donosu” do Minister Zdrowia apeluje by ta zaskarżyła do Sądu Najwyższego uchwałę zjazdu aptekarzy opolskiej izby, która dotyczy wyboru Marka Tomkowa na delegata na Krajowy Zjazd Aptekarzy. Sam Tomków nie ma złudzeń, że celem takiego działania jest zablokowanie jego mandatu.

– Kto uwierzy, że takie rzeczy pojawiają się na tydzień przed wyborami przypadkowo? To jest robione tylko po to, żeby utrudnić mój start w wyborach. Co ciekawe, to nie jest granie na kogoś, to jest granie tylko i wyłącznie przeciwko mnie. Mam świadomość, że ta próba dyskredytacji jest bardzo czytelna. Docierają do mnie informacje, że nie jest ważne, kto zostanie prezesem. Ważne, bym nie został nim ja – komentuje Tomków w rozmowie z portalem RynekZdrowia.pl.

Gdyby Tomków nie wziął udziału w KZA, szansę w wyborach na Prezesa NRA miałby inny kandydat, którego zgłosiliby jego przeciwnicy. W kuluarach mówi się bowiem, że póki co nikt nie ma szans wygrać z obecnym wiceprezesem NRA. Stąd próba jego wykluczenia. Nawet jeśli Minister Zdrowia nie podejmie w tej sprawie decyzji przed KZA, to niewątpliwie wątek ten będzie przedmiotem dyskusji w jego trakcie. Ewentualne unieważnienie mandatu – nawet za kilka miesięcy – może bowiem mocno skomplikować funkcjonowanie samorządu zawodu farmaceuty. Łatwo się domyślić, że ten argument może posłużyć do kruszenia elektoratu, który popiera Marka Tomkowa.

Związki z firmą Neuca

Wspomniana już „opinia”, która pojawiła się na portalu „Do Rzeczy” wskazuje też na „ścisłe związki” wiceprezesa NRA z hurtownią Neuca. Mają one wynikać między innymi z tego, że apteka należąca do jego żony – Teresy Tomków – należy do programu partnerskiego Świat Zdrowia. Sam Marek Tomków był twarzą Stowarzyszenia Leki Tylko z Apteki (sponsorem, którego jest Neuca).

– Tomków jest też felietonistą pisma należącego do Grupy Neuca Magazynu Aptekarskiego, za co otrzymuje „zryczałtowane wynagrodzenie”. Oprócz tego dostaje honoraria za prowadzenie wykładów w Aptekarskiej Szkole Zarządzania, która także należy do Grupy Neuca – twierdzi anonimowy autor opinii DoRzeczy.pl.

Zarzuty te nie są jednak nowe. W ostatnich latach były kilkukrotnie podnoszone przez środowiska związane z sieciami aptek, chociażby podczas procedowania zmian takich jak „Apteka dla Aptekarza 2.0”. Co ciekawe zostały one rozwinięte na portalu X przez konto „bigshortbetsg Research”. Padają tam wprost sugestie, że wybór Marka Tomkowa na funkcję Prezesa NRA będzie oznaczać przejęcie kontroli nad rynkiem przez firmę Neuca.

– Jego poparcie dla ustawy „Apteka dla Aptekarza” oraz jej nowelizacji odgrywa kluczowe znaczenie dla branży. Hurtownia Neuca, z którą Tomków jest ściśle związany, odgrywa dominującą rolę na rynku. Jej wpływ jest niepodważalny, a wybór Tomkowa na prezesa NRA może bardziej umocnić tę sytuację – czytamy na portalu X.

Hejt i tworzenie mitów

Sam Tomków przekonuje, że to typowy hejt i tworzenie mitów, które nie mają nic wspólnego z prawdą.

  Przypisywanie mi znajomości z osobami, których w życiu nie spotkałem. Przypisywanie mi współpracy z firmami, z którymi nigdy nie współpracowałem. Tworzenie zarzutów z tego, że byłem felietonistą w jednym z mediów […] Teraz powstają anonimowe artykuły na zlecenie, które nie mają autorów, wylewa się hejt przez konta, za którym stoją internetowe trolle. Ta metoda jest stosowana wobec mnie już od wielu lat – odpowiada na te zarzuty Tomków w wywiadzie dla portalu RynekZdrowia.pl.

Jego zdaniem fakt, że znowu dzieje się to na kilka dni przed Krajowym Zjazdem Aptekarzy, jasno wskazuje intencje. W jego ocenie za tym czarnym PR-em, stoją przedstawiciele kilku dużych biznesów, którym „ewidentnie zapadł za skórę”.

– Dla mnie niezwykle przykre jest to, że próbuje się do tego mieszać moją rodzinę, bliskich. To najniższa, najbardziej podła forma atakowania ludzi. Nawet mafia rodziny nie rusza – mówi Tomków.

Źródło: ŁW/DoRzeczy.pl/RynekZdrowia.pl/X

Artykuł sponsorowany

Zaburzenia nastroju – co można polecić pacjentowi?

7 lutego 202412:31

Zaburzenia psychiczne stanowią coraz poważniejszy problem wśród większości społeczeństw w Europie i na świecie [1,2,3]. W szczególności mowa tu o zaburzeniach depresyjnych.

Zaburzenia depresyjne to z roku na rok rosnący problem wśród społeczeństwa. (fot. Shutterstock)

U osób zmagających się z problemami łagodnych i umiarkowanych zaburzeń depresyjnych pojawiają się zaburzenia nastroju, podczas których nierzadko utrzymuje się smutek i poczucie rezygnacji [2]. Pacjenci ci odczuwają pustkę i bardzo często dochodzi do zmniejszenia lub utraty zainteresowań. Charakterystycznym symptomem zgłaszanym przez nich jest także brak motywacji i chęci do działania [2]. Z tego typu problemami zgłosiła się do apteki Pani Kinga…

Zaburzenia nastroju u pacjentki

Pacjentką jest Pani Kinga – kobieta w wieku 35 lat. Pani Kinga jest osobą pracowitą i ambitną, realizującą się na polu zawodowym. W życiu prywatnym natomiast jest mamą dwójki dzieci. Lubi, kiedy wszystko ma dobrze poukładane i stara się nad wszystkim panować. Mimo to, od czasu do czasu zmaga się z zaburzeniami nastroju, jest przygnębiona i przytłoczona. Wśród objawów opisuje złe samopoczucie i stan rezygnacji. Skarży się również na brak motywacji do pracy, a nawet do wykonywania codziennych czynności, który nasila się w tych trudnych okresach. Chcąc nadal realizować swoje obowiązki zawodowe i te wynikające z posiadania rodziny, Pani Kinga prosi o rekomendację preparatu bez recepty, który pomógłby jej uporać się z doskwierającym jej problemem. W odpowiedzi sugerujesz jej lek zawierający w swoim składzie wyciąg z dziurawca. Pacjentka słyszała jednak o efektach ubocznych w postaci plam na skórze po ekspozycji na słońce. Jak uargumentujesz swoją rekomendację?

Zaburzenia depresyjne – choroba naszych czasów

Zaburzenia depresyjne to z roku na rok rosnący problem wśród społeczeństwa. Jak pokazują statystyki, w większości przypadków dotykają one częściej kobiet niż mężczyzn [1,2]. Osoby zmagające się z tego typu dolegliwościami odczuwają spadek nastroju, doświadczają zaburzeń funkcji poznawczych, problemów ze snem, poczucia rezygnacji i spadku energii do działania [2]. Z punktu widzenia fizjologii, przyczyn takiego stanu rzeczy upatrywać należy w kilku mechanizmach.

Jednym z powodów może być niedobór monoamin będących neuroprzekaźnikami w ośrodkowym układzie nerwowym [2,3]. Dotyczy to m.in. serotoniny, noradrenaliny i dopaminy. Inna z teorii mówi o wpływie osi podwzgórze-przysadka-nadnercza na homeostazę organizmu. Okazuje się bowiem, że długotrwałe narażenie na tzw. hormon stresu (kortyzol), wytwarzany przez nadnercza, źle wpływa na organizm, powodując chociażby wycofanie i wzrost lęku [2,3,4].

Biorąc pod uwagę nasilenie dolegliwości, wyróżnia się 3 stopnie zaburzeń depresyjnych: łagodne, umiarkowane i ciężkie. W kontekście ciężkich zaburzeń nieodzownym elementem terapii są syntetyczne leki przeciwdepresyjne. Jednakże w odniesieniu do zaburzeń łagodnych wsparciem w  takich sytuacjach może być dziurawiec [1,2,3,6].

Zaburzenia nastroju – dziurawiec zwyczajny skuteczny w ich leczeniu 

Dziurawiec to znana od wieków roślina, wykorzystywana w ziołolecznictwie [1,5]. Pomimo swoich licznych właściwości obecnie wykorzystywany jest przede wszystkim w terapii łagodnych i umiarkowanych zaburzeń depresyjnych (zgodnie z rekomendacjami EMA) [1]. Badania i metaanalizy potwierdzają, że stanowi on akceptowalną i jedną z nielicznych alternatyw dla syntetycznych leków przeciwdepresyjnych [1,2,3,5].

Za aktywność przeciwdepresyjną dziurawca odpowiadają składniki aktywne ziela dziurawca, przede wszystkim hyperforyna, hyperycyna, pseudohyperycyna i flawonoidy [6]. Jak udowodniono, związki aktywne rośliny hamują wychwyt zwrotny monoamin w układzie nerwowym (w odróżnieniu od poszczególnych grup leków przeciwdepresyjnych hamują jednocześnie wychwyt kilku monoamin) [3]. Co więcej – dziurawiec redukuje niekorzystne zmiany w OUN indukowane za sprawą aktywności osi podwzgórze-przysadka-nadnercza [3,6]. Hyperycyna hamuje uwalnianie z monocytów interleukin IL-6 i IL-1β, które przyczyniają się do wzrostu wydzielania kortyzolu przez nadnercza [6]. Finalnie, po zastosowaniu dziurawca obserwuje się efekty podobne jak po zastosowaniu syntetycznych leków przeciwdepresyjnych. Potwierdzają to liczne badania i metaanalizy, według których skuteczność wyciągu z dziurawca jest porównywalna do selektywnych inhibitorów wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI) [1,2,3].

Dziurawiec zwyczajny – co z działaniami niepożądanymi?

Pani Kinga martwi się, że stosowanie dziurawca może przyczynić się do wystąpienia niepożądanych efektów ubocznych. W praktyce jednak działania niepożądane występują u 1-3% osób stosujących dziurawiec [2]. Na podstawie przeprowadzonych badań i wieloletnich obserwacji, działania niepożądane, które mogą wystąpić uznawane są za łagodne i przemijające. W licznych badaniach porównujących terapię z użyciem dziurawca i syntetycznych leków przeciwdepresyjnych, obserwowano, że pacjenci zdecydowanie częściej przerywali leczenie lekami syntetycznymi niż wyciągiem z dziurawca. Powód? Znacznie poważniejsze i bardziej uciążliwe działania niepożądane po zastosowaniu leków na receptę [2,5,6]. Przy standardowej terapii lekami syntetycznymi nawet 10-20% pacjentów rezygnuje z leczenia. Dziurawiec cechuje się znacznie lepszą tolerancją [5,6].

Wystąpienie fotouczulenia po stosowaniu dziurawca jest co prawda potencjalnie możliwe a działanie to zostało opisane w literaturze, ale przy zachowaniu zalecanego dawkowania i nie przekraczaniu dawki maksymalnej oraz przy zastosowaniu się do pozostałych zaleceń (tzn. unikanie częstej i długiej ekspozycji na promieniowanie słoneczne, czy też stosowanie filtrów przeciwsłonecznych w okresie dużego nasłonecznienia) problem ten zostaje ograniczony do minimum [1].

Herbatka to nie to samo, co wyciąg alkoholowy

Wielu pacjentów decyduje się na wybór herbatek z dziurawca w kontekście niwelowania zaburzeń depresyjnych. Należy jednak w tym miejscu podkreślić, że tego typu preparaty niestety nie wykazują takiego działania. Wszystko za sprawą tego, że składniki odpowiedzialne za ten efekt terapeutyczny (tj. hyperycyna i hyperforyna) są praktycznie nierozpuszczalne w wodzie. Dopiero ekstrakcja przy pomocy rozpuszczalnika alkoholowego pozwala na otrzymanie wyciągu, który wykazuje aktywność farmakologiczną pod kątem leczenia zaburzeń depresyjnych [1,6].

Depremin to lek na bazie wyciągu z ziela dziurawca

Rekomendacją dla Pani Kingi może być produkt leczniczy Depremin [7]. Depremin to lek zawierający w jednej tabletce 612 mg wyciągu z ziela dziurawca. Wskazaniem do jego stosowania jest krótkotrwałe leczenie objawów łagodnych zaburzeń depresyjnych [7]. Zalecane stosowanie to 1 tabletka dziennie przez 6 tygodni leczenia. Efekt terapeutyczny obserwuje się zwykle po 4 tygodniach stosowania produktu [7]. Depremin jest jedynym w Polsce lekiem ziołowym dostępnym bez recepty, wskazanym do krótkotrwałego leczenia zaburzeń depresyjnych. Uspokajając Panią Kingę należy wspomnieć, że stosowanie go w zalecanych dawkach i przy zastosowaniu filtrów UV ryzyko fototoksyczności jest znikome [1,7].

Literatura:

  1. Dziurawiec w terapii łagodnych i umiarkowanych zaburzeń depresyjnych, Agnieszka Zielińska, Lek w Polsce, 2022’9, Vol.32(376)
  2. Depression and its phytopharmacotherapy – a narrative review, Łukasz Dobrek, Krystyna Głowacka, International Journal of Molecular Sciences 2023,24,4772
  3. Preclinical data supporting/refuting the use of Hypericum perforatum in the treatment of depression, Rosalia Crupi, Yousef Abdel Kareem Abusamra, Edoardo Spina, Gioacchino Calapi, CNS & Neurological Disorders – Drug Targets, 2013,12,4
  4. Rola stresu psychologicznego w neuroendokrynnej regulacji pobierania pokarmu i powstawaniu otyłości, Patrycja Kłósek, Forum Zaburzeń Metabolicznych 2016, tom 7, nr 3, 111-118
  5. Role in depression of a multi-fractionated versus a conventional Hypericum perforatum extract, Francesco di Pierro, Paolo Risso, Roberto Settembre, Panminerva Med. 2018;60:156-60
  6. Rola dziurawca w leczeniu depresji, Maria Gałuszko, Wiesław Jerzy Cubała, Psychiatria 2005, tom 2, nr 2, 93-96
  7. Charakterystyka Produktu Leczniczego Depremin

Depremin 612 mg; 1 tabletka powlekana zawiera 612 mg wyciągu (w postaci wyciągu suchego, kwantyfikowanego) z Hypericum perforatum L., herba (ziele dziurawca) (DERpierwotny3-6:1), co odpowiada: 0,6 mg – 1,8 mg sumy hiperycyn w przeliczeniu na hiperycynę, 36,72 mg – 91,80 mg sumy flawonoidów w przeliczeniu na rutynę, nie więcej niż 36,72 mg hyperforyny; rozpuszczalnik ekstrakcyjny: etanol 60% (V/V). Wskazania: Produkt leczniczy roślinny przeznaczony do krótkotrwałego leczenia objawów łagodnych zaburzeń depresyjnych. Dawkowanie i sposób podawania: Dawkowanie: jedna tabletka (612 mg), raz na dobę. Dzieci i młodzież: stosowanie u dzieci i młodzieży w wieku poniżej 18 lat nie jest zalecane. Sposób podawania: podanie doustne. Czas stosowania: 6 tygodni. Wystąpienia działania terapeutycznego można oczekiwać w ciągu 4 tygodni leczenia. Jeśli objawy utrzymują się w trakcie stosowania leku, należy poradzić się lekarza.  Przeciwwskazania: Nadwrażliwość na substancję czynną lub na którąkolwiek substancję pomocniczą. Jednoczesne stosowanie z cyklosporyną, takrolimusem do użytku ogólnoustrojowego, amprenawirem, indynawirem i innymi inhibitorami proteazy, irinotekanem i warfaryną. Specjalne ostrzeżenia i środki ostrożności dotyczące stosowania: Podczas leczenia należy unikać ekspozycji na intensywne promieniowanie UV (ultrafioletowe). Dzieci i młodzież: Ponieważ brak dostępnych wystarczających danych, stosowanie u dzieci i młodzieży w wieku poniżej 18 lat nie jest zalecane. Działania niepożądane: Mogą wystąpić zaburzenia żołądkowo-jelitowe, alergiczne reakcje skórne, zmęczenie i niepokój. Częstotliwość ich nie jest znana. W trakcie intensywnego nasłonecznienia, u osób o jasnej karnacji mogą wystąpić nasilone objawy, w tym takie jak dla oparzenia słonecznego. W przypadku wystąpienia innych działań niepożądanych, nie wymienionych powyżej, należy skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą. Zgłaszanie podejrzewanych działań niepożądanych: Po dopuszczeniu produktu leczniczego do obrotu istotne jest zgłaszanie podejrzewanych działań niepożądanych. Umożliwia to nieprzerwane monitorowanie stosunku korzyści do ryzyka stosowania produktu leczniczego. Osoby należące do fachowego personelu medycznego powinny zgłaszać wszelkie podejrzewane działania niepożądane za pośrednictwem Departamentu Monitorowania Niepożądanych Działań Produktów Leczniczych Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych: Al. Jerozolimskie 181C, 02-222 Warszawa, tel.: + 48 22 49-21-301, fax: +48 22 49-21-309, Strona internetowa: https://smz.ezdrowie.gov.pl. Działania niepożądane można zgłaszać również podmiotowi odpowiedzialnemu. OTC – produkt leczniczy wydawany bez przepisu lekarza. Przed zastosowaniem należy zapoznać się z pełną informacją o leku. Podmiot odpowiedzialny posiadający pozwolenie na dopuszczenie do obrotu: Zakłady Farmaceutyczne Colfarm S.A., ul. Wojska Polskiego 3, 39-300 Mielec. Pozwolenie Prezesa URPLWMiPB na dopuszczenie do obrotu nr: 25909. (ChPL Depremin 07/2020)

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]