REKLAMA
śr. 31 maja 2023, 09:33

Depresja u mężczyzn objawia się inaczej niż u kobiet…

„Badania sugerują, że kobiety częściej chorują na depresję, jednak niezupełnie tak jest. My nie zawsze tę depresję u mężczyzn widzimy” – twierdzi psychiatra i psychoterapeuta, prof. Krzysztof Krajewski-Siuda z Krakowa.

EMA przeanalizowała około 150 raportów dotyczących myśli samobójczych po lekach GLP-1 (fot. Shutterstock)
Przyczynami męskiej depresji mogą być stres, zmiany życiowe, choroby, problemy związane z pracą, trudne relacje, samotność, brak akceptacji (fot. Shutterstock)

Specjalista mówił o tym podczas drugiej edycji Wiosennej Szkoły Bioetyki, poświęconej głównie samobójstwom. Przyznał, że 90 proc. samobójstw jest dokonywana przez osoby z depresją. 15 proc. osób chorujących na depresję popełnia samobójstwo, jeśli się nie leczy. Bo leczeniem – zaznaczył – ryzyko samobójstwa można zmniejszyć o połowę.

Z danych przedstawionych przez psychiatrę i psychoterapeutę wynika, że mężczyźni w poszczególnych krajach od trzech do nawet dziesięciu razy częściej niż kobiety popełniają samobójstwo. W Polsce odbierają sobie życie sześciokrotnie częściej. Nie jest jednak prawdą, że kobiety częściej chorują na depresję – u mężczyzn inaczej się ona objawia.

Owszem – przyznał – badania pokazują, że kobiety częściej zapadają na depresję. Zwrócił jednak uwagę, że nie w pełni oddają one stan faktyczny. Wskazał, że kobietom łatwiej jest werbalizować swoje przeżycia, dlatego częściej mówią o swoim smutku i przygnębieniu. Potrafią się przyznać do tego i częściej zwracają się o pomoc.

Mężczyzna nie mówi o depresji

U mężczyzn depresja może się objawiać zupełnie inaczej, w sposób – jak określił – bardziej behawioralny. Czyli większą aktywnością, nawet agresją, co na ogół nie jest kojarzone z depresją. Dlatego u mężczyzn rzadziej jest ona wykrywana, znacznie rzadziej też panowie zgłaszają się po pomoc do lekarza.

– Spora część epidemiologów uważa, że nie ma różnic w grupach definiowanych płcią w zapadalności na depresję u kobiet i mężczyzn, tylko my nie zawsze tę depresję u mężczyzn widzimy – przyznał prof. Krzysztof Krajewski-Siuda.

Wyliczył, że głównymi objawami depresji są spadek nastroju, jak też spadek napędu i anhedonia, czyli niemożliwość przeżywania radości, które utrzymują się co najmniej dwa tygodnie. Dodatkowe objawy to osłabienie koncentracji i uwagi, niska samoocena i mała wiara w siebie, poczucie winy, czarne widzenie przyszłości, myśli i czyny samobójcze, zaburzenia snu, zmniejszony apetyt.

Zdaniem krakowskiego specjalisty u mężczyzn główne objawy depresji nie zawsze są widoczne, za to inne wysuwają się na plan pierwszy. Z reguły depresja u mężczyzny zaczyna się od większej drażliwości i szeregu zachowań typu acting-out, które mają na celu zneutralizowanie negatywnych emocji – mogą to być zarówno używki, jak i zwiększenie aktywności fizycznej.

Wyzwania w leczeniu depresji u mężczyzn

Przyczynami męskiej depresji mogą być stres, zmiany życiowe, choroby, problemy związane z pracą, trudne relacje, samotność, brak akceptacji. Często jednak rozwija się ona przez dłuższy czas, zanim mężczyzna pojawi się u specjalisty.

– Gdy już mężczyzna przychodzi do gabinetu psychiatry, to przychodzi z ciężką, albo umiarkowanie ciężką postacią depresji. Wtedy oba te sposoby leczenia – farmakoterapia i psychoterapia, są ważne – podkreślił specjalista.

Przekonywał, żeby mężczyźni nie wahali się szukać pomocy, gdyż „psychiatra nie jest chyba takim strasznym diabłem, jak go piszą”. Zwrócił też uwagę na potrzebę poznawania i wyrażanie swych uczuć, czego mężczyznom często brakuje.

– Z uczuciami jest tak, że jak my je uznamy i jak je nazwiemy, to one tracą na swojej sile. Nie należy zatem bać się mówić o emocjach, także tych trudnych i negatywnych – dodał.

Wiosenna Szkoła Bioetyki prowadzona jest w ramach powstałej w Krakowie Interdyscyplinarnej Akademii Bioetyki, objętej patronatem Ministra Edukacji i Nauki. Projekt ten jest jednym punktów programu Społeczna Odpowiedzialność Nauki (więcej na www.akademiabioetyki.pl). (PAP)

Autor: Zbigniew Wojtasiński

Źródło: PAP Nauka w Polsce

Profilaktyka i właściwa terapia odleżyny – na co warto zwrócić uwagę?

17 maja 202408:58

Odleżyny lub też ciężko gojące się rany to wymagający problem, który wbrew pozorom dotyka sporej grupy pacjentów. Pojawienie się odleżyn może komplikować proces terapeutyczny innej choroby, bądź też być powodem dodatkowych trudności wymagających wdrożenia właściwego postępowania. W tym kontekście zasadnym wydaje się posiadanie wiedzy nt. tego, jak radzić sobie z tego typu problemami. Warto też wiedzieć, jak przeciwdziałać powstawaniu odleżyn, gdyż obecne na rynku preparaty dają również i taką możliwość.

Odleżyny to tak naprawdę uraz/uszkodzenie obszaru skóry obejmującego zwykle skórę i tkanki podskórne [1]. W wielu przypadkach uszkodzenie obejmuje także podskórną tkankę tłuszczową [2]. Tego typu rany powstają na skutek ucisku, tarcia, wilgoci lub też połączenia wszystkich tych niekorzystnych czynników [1]. Nowe rekomendacje proponują, aby odleżyny definiować zatem jako „urazy uciskowe” [2].

Co do zasady odleżyny powstają głównie w miejscach narażonych na ucisk w czasie unieruchomienia danej osoby [2]. Oznacza to, że najbardziej narażone na pojawienie się odleżyn są tkanki znajdujące się w okolicach kości krzyżowej, kości ogonowej, a także kończyn dolnych, zwłaszcza bioder i pięt [2]. Wszystko dlatego, że długotrwały ucisk prowadzi wprost  do niedokrwienia tych okolic. W wyniku tego komórki w tych miejscach są niedotlenione i nieodżywione. Konsekwencją tego jest rozwój stanu zapalnego, nadprodukcja wolnych rodników i upośledzenie normalnych procesów regeneracji skóry [2]. Im dłużej utrzymuje się taki stan, tym większe ryzyko powstania odleżyn.

Kto jest najbardziej narażony na wystąpienie odleżyny?

Częstość występowania odleżyn jest różna, niemniej jednak istnieje zależność, że im dłuższy czas opieki nad pacjentem unieruchomionym, tym większe jest ryzyko tego typu zmian skórnych [2,3]. Generalnie statystyki pokazują, że częstość występowania waha się od kilku do nawet 30% u pacjentów objętych opieką długoterminową [3]. Pojawienie się odleżyn znacząco komplikuje dotychczasowy proces terapeutyczny i zwykle znacząco go wydłuża. Co gorsza – odleżyny zwiększają wskaźniki śmiertelności wśród pacjentów [3,4].

W praktyce istnieje kilka czynników, które wyraźnie zwiększają ryzyko wystąpienia odleżyn. Zalicza się do nich przede wszystkim unieruchomienie i ograniczenie mobilności danej osoby [2,3,4]. Nie bez znaczenia jest także wiek (osoby starsze są bardziej narażone z racji zmian w strukturze skóry oraz niedoborów dietetycznych) [2,3,4]. Odleżynom sprzyjają także niektóre schorzenia, jak cukrzyca, zakrzepica czy też reumatoidalne zapalenie stawów [2,4]. Wiele badań pokazuje jednak, że ogromne znaczenie w kontekście przeciwdziałania i terapii odleżyn odgrywa kwestia niedożywienia i braku konkretnych składników odżywczych w diecie [2,3,4,5].

Niedobory żywieniowe jako przyczyna odleżyny

Jak pokazuje zarówno teoria, jak i praktyka odżywianie i gojenie się ran są ze sobą ściśle powiązane [1]. Badania prowadzone na osobach z problematyką odleżyn uwidoczniły, że utrata masy ciała i niedobory żywieniowe znacząco zwiększają prawdopodobieństwo pojawienia się odleżyn [3]. Przykładem jest chociażby doświadczenie japońskie, gdzie prawie 59% osób po 65 roku życia z odleżynami było niedożywionych [3].

Z czego to wynika? Okazuje się, że stan odżywienia jest istotny dla procesów gojenia się ran. Brak składników odżywczych wydłuża chociażby fazę zapalną procesu gojenia, upośledza proliferację fibroblastów i zmniejsza poziom syntezy kolagenu [1]. Co więcej – niedożywienie ogranicza zdolności antyoksydacyjne organizmu, zwiększa podatność na infekcje (również w obrębie odleżyny) i wydłuża tym samym czas gojenia [1,2,3]. Wsparciem w takich sytuacjach jest uzupełnienie diety o niezbędne dla tych procesów składniki. Liczne wytyczne rekomendują w tym celu podaż białek. Niestety spora część pacjentów nie może ich przyjmować, z racji upośledzenia pracy nerek [1,6]. Co wtedy?

Aminokwasy wsparciem w terapii i profilaktyce odleżyn 

Wytyczne ESPEN (to europejska organizacja, która opracowuje zalecenia dietetyczne dla pacjentów z różnymi schorzeniami) rekomendują pacjentom z odleżynami przyjmowanie aminokwasów [3]. Pojawia się jednak pytanie, jakie konkretnie aminokwasy znajdują zastosowanie w tego typu problemach? Z pomocą przychodzą badania na pacjentach z odleżynami, według których w osoczu takich osób stwierdzono obniżone stężenia chociażby histydyny i tryptofanu [7].

Z kolei inne badania pokazały spore korzyści, jakie niesie ze sobą przyjmowanie przez takich pacjentów karnozyny [5]. Karnozyna to dipeptyd, składający się z dwóch aminokwasów: beta-alaniny i histydyny. Co do zasady posiada wiele biologicznych funkcji: działa antyoksydacyjnie oraz wspiera procesy gojenia się ran [5]. Mechanizm jej działania opiera się najprawdopodobniej na stymulacji fibroblastów do produkcji kolagenu oraz na zmniejszaniu stresu oksydacyjnego (który bez wątpienia ma miejsce w uszkodzonych tkankach) [5]. Badania udowodniły, że przyjmowanie przez takich pacjentów karnozyny przyśpiesza gojenie się ran [5,8].

Pellicar-F w prewencji i terapii odleżyn oraz ran przewlekłych

W kontekście zarówno przeciwdziałania, jak i właściwej terapii odleżyn dobrym rozwiązaniem może być produkt Pellicar-F, będący żywnością specjalnego przeznaczenia żywieniowego. Pellicar-F to preparat zawierający:

  • L-karnozynę, która rozpada się we krwi do beta-alaniny i histydyny
  • treoninę

L-karnozyna, jak już wspomniano wspiera procesy gojenia się ran. Dodatek treoniny i tryptofanu ma za zadanie uzupełnić to działanie. Warto też wiedzieć, że przyjmowanie tryptofanu zmniejsza odczucie niepokoju i poprawia nastrój [9]. To również istotne w kontekście takich pacjentów, gdyż stres dotykający takie osoby dodatkowo utrudnia proces gojenia [10]. Pellicar-F rekomenduje się przyjmować 2 lub 3 razy na dobę. Wskazany jest zarówno dla osób dotkniętych już problemem ran i odleżyn, jak również jako ich prewencja. Wszystko dlatego, że jak już wspomniano niedobory żywieniowe znacząco zwiększają ryzyko powstania tego typu zmian skórnych.

Wyłącznym dystrybutorem produktu w Polsce jest NGK Pharma Sp. z o.o.

Literatura:

  1. Joyce K. Stechmiller, Understanding the role of nutrition and wound healing, Nutrition in Clinical Practice, Volume 25, Number 1, 2010, 61-68
  2. Joshua S. Mervis, Tania J. Phillips, Pressure ulcers: pathophysiology, epidemiology, risk factors, and presentation, J Am Acad Dermatol, October 2019
  3. Seied Haidi Saghaleini, et.al., Pressure ulcer and nutrition, Indian J Crit Care Med 2018;22: 283-9
  4. Man-Long Chung, et.al., Risk factors for pressure injuries in adult patients: a narrative synthesis, Int. J. Environ. Public Health 2022,19,761
  5. Kensaku Sakae, et.al., Effects of L-carnosine and its zinc complex (polaprezinc) on pressure ulcer healing, Nutrition in Clinical Practice, Volume 28, Number 5, October 2013, 609-616
  6. Emily Haesler, et.al., National Pressure ulcer advisory panel, European pressure ulcer advisory panel and Pan Pacific injury alliance. Prevention and treatment od pressure ulcers: Clinical practice Guideline, Australia 2014
  7. Dawson B, Fevaloro E.J., High rate of deficiency in the amino acids tryptophan and histidine in people with wounds: implication for nutrient targeting in wound management – a pilot study, Adv Skin Wound Care 2009;22:79-82
  8. Ansurudeen I, et.al., Carnosine promotion of wound healing. (w:) Imidazole dipeptides chemistry analysis, function and effects, ed. R. Preedy, The Royal Society of Chemistry, 2015, 325-340
  9. Kikuchi A.M., et.al., A systematic review of the effect od L-tryptophan supplementation on mood and emotional functioning, J Diet Suppl. 2021;18: 316-333
  10. Vileikyte L., Stress and wound healing, Clin Dermatol 2007;25: 49-55

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]