Minister Zdrowia, Adam Niedzielski zapowiedział, że od 1 czerwca 2023 roku rozpoczną się na terenie naszego kraju powszechne, bezpłatne i dobrowolne szczepienia przeciwko HPV. Obejmą one dzieci w wieku 12 i 13 lat. Nie wiadomo, jednak jakim preparatem będzie szczepiona ta grupa społeczeństwa. Co więcej, nie rozpoczęły się jeszcze żadne działania edukacyjne, mające na celu zwiększenie świadomości pacjentów, co do zagrożeń wynikających z zakażenia wirusem HPV. Właśnie tę kwestię głównie poruszyli uczestnicy sesji poświęconej szczepieniom na Kongresie Wyzwań Zdrowotnych w Katowicach.
Refundacja nie przyniosła rezultatów
Szczepionka przeciwko HPV jest dostępna od 2006 roku. W Polsce do tej pory była ona podawana odpłatnie, bądź bezpłatnie w okresie akcji wyszczepiania społeczeństwa organizowanych przez lokalne samorządy. Od 2021 roku jedna ze szczepionek przeciwko HPV znalazła się także na liście refundacyjnej. Jest ona dostępna w całym zakresie wskazań u wszystkich osób, które ukończyły 9. rok życia z 50% odpłatnością.
Mimo to, odsetek zaszczepionych przeciwko HPV w Polsce jest znikomy i wynosi aktualnie ok. 1%. Prof. Agnieszka Mastelarz-Migas podkreśliła, że refundacja w szczepieniach się nie sprawdza, bo wiąże z tworzeniem kolejnej bariery, jaką jest konieczność wizyty u lekarza w celu wypisania recepty na szczepionkę, wykupienie jej w aptece i ponownego wrócenia do przychodni w celu zaszczepienia. Zdaniem pani profesor szczepionka powinna być dostępna w przychodni, by móc zaszczepić pacjenta od razu, gdy zdecyduje się na taką formę profilaktyki (czytaj więcej: Szczepionki przeciw HPV są w pełni bezpieczne).
Szczepienia przeciwko HPV w aptece?
Dyskusja na temat sposobów zwiększenia wyszczepialności społeczeństwa przeciwko HPV opierała się głównie o możliwości wdrożenia kampanii edukacyjnych. Jej uczestnicy byli zgodni, że takie działania powinny być już prowadzone, a zastanawianie się jak to zrobić na 3 miesiące przed rozpoczęciem szczepień jest zbyt późne. Jednak udało się wydedukować, że prowadzana w tym celu kampania medialna powinna być zakrojona na szeroką skalę. Musi ona pojawiać się w każdym obszarze naszego życia. Nie tylko w telewizji, radio, czy Internecie, ale i w szkołach, czy nawet kościołach.
Prowadzący dyskusję, Krzysztof Łanda zaznaczył, że w celu zwiększenia powodzenia akcji szczepień przeciwko HPV należy wykorzystać wszystkie możliwe mechanizmy, które w tej kwestii mogą okazać się skutecznym rozwiązaniem.
– Uważam osobiście, że powinniśmy wykorzystać wszystkie możliwe mechanizmy, żeby zachęcić ludzi do szczepienia na HPV, tzn. szczepienia powinny odbywać się w aptekach (…), w szkołach – mówił Łanda.
Prof. Agnieszka Mastelarz-Migas, jednak studziła te zapędy: „…mimo że jestem gorącym orędownikiem szczepień dorosłych w aptekach, to bym się zastanowiła, czy ta grupa (12-13 latków przyp. red.) powinna być szczepiona w aptece (…) Tu mamy dzieci do szczepienia, więc ta kwalifikacja lekarska powinna mieć miejsce. Natomiast do przeprowadzenia masowych szczepień w szkołach niezbędna byłaby pisemna zgoda rodziców – wspominała prof. Violetta Skrzypulec-Plinta – co stanowi kolejną barierę, jaką trzeba pokonać w drodze do wykonywania szczepień.
Farmaceuci mogliby edukować pacjentów?
Kampania promująca szczepienia przeciwko HPV powinna dotyczyć także pracowników służby zdrowia: Kluczowa jest edukacja personelu medycznego, nie tylko lekarzy, ale także innych pracowników służby zdrowia. Ponadto wspomniane zostało, że każde świadczenie powinno zostać odpowiednio gratyfikowane. Mowa tu nie tylko o zapłacie za wykonane szczepienia, ale i za edukowanie pacjentów: (…) jeśli będziemy płacić aptekarzom, lekarzom, pielęgniarkom za to, żeby namawiali aktywnie ludzi do szczepień na HPV to wyszczepialność będzie na pewno znacznie wyższa niż bez tego programu.
W podsumowaniu prof. Marcin Czech poruszył bardzo ważną kwestię, by spojrzeć na szczepienia w inny sposób niż tylko jako ochrona przed zakażeniem chorobami. Szczepienia są najbardziej efektywną interwencją w zakresie zdrowia publicznego, jaką mamy (…), powinniśmy tak naprawdę poważnie zastanowić się pod względem ekonomicznym, czy nam bardziej nie opłaca się szczepić przeciwko grypie, półpaścowi, COVID-19 niż potem leczyć powikłania powstałe w następstwie tych chorób.
Krzysztof Łanda podkreślił ponadto, że przy tworzeniu kampanii edukacyjnych mających na celu zwiększenie wyszczepialności społeczeństwa nie możemy brać pod uwagę tylko i jedynie zdrowia pojedynczego pacjenta, ale i perspektywę społeczną – jakie zmiany może ona wprowadzić w całej populacji?
©MGR.FARM










