Minister Zdrowia, Izabela Leszczyna na początku lipca zapowiedziała wprowadzenie ograniczeń w funkcjonowaniu receptomatów. Według jej zapewnień poprzez teleporadę nie można by było wystawiać recept na leki narkotyczne, opioidowe oraz psychotropowe. W projekcie zmian do ww. rozporządzenia pojawiły się jednak tylko 4 substancje lecznicze. Są to morfina, fentanyl, oksykodon oraz preparaty medycznej marihuany. Zdaniem Naczelnej Rady Lekarskiej takie ograniczenie nie rozwiązuje problemu, jakim są receptomaty.
Proponowane zmiany nie ograniczą nadużyć związanych z funkcjonowaniem receptomatów
Przedstawiciele środowiska lekarskiego wskazują, że proponowane zmiany pozwolą jedynie na ograniczenie przepisywania przez receptomaty tylko niektórych leków. Przez to, nie jest to rozwiązanie pozwalające uporać się z problemem. Zdaniem NRL wystawianie recept za pośrednictwem systemów łączności jest aktualnie bardzo nadużywane.
– Nadużycie tej formy udzielania świadczeń polega na możliwości uzyskania recepty na leki, w tym także na środki odurzające i substancje psychotropowe przez pacjenta, lub wręcz osobę podającą się za pacjenta, u którego nie wykonano rzetelnego badania lekarskiego. Brak osobistego, bezpośredniego kontaktu lekarza z pacjentem przy pierwszorazowej wizycie przysparza trudności w ustaleniu stanu klinicznego pacjenta i doborze farmakoterapii. To szczególnie w przypadku leków psychotropowych i substancji psychoaktywnych zwiększa ryzyko popełnienia błędu i dostarczenia tych substancji osobom nieuprawnionym. – podkreślają lekarze w swoim stanowisku.
NRL podkreśla, że resort poprzez wprowadzenie proponowanych zmian w żaden sposób nie ograniczy wystawiania recept w sposób oparty na wypełnieniu ankiety internetowej. Lekarze proponują, aby do listy 4 substancji leczniczych, które nie będą mogły być wystawiane przez receptomaty dopisać jeszcze przynajmniej benzodiazepiny. Ich zdaniem mają one bardzo silny potencjał uzależniający. Powinno to być przesłanką do tego, by nie były wystawiane poprzez receptomaty.
Kontynuację leczenia będą mogli zlecić tylko lekarze z umową z NFZ
Kolejna propozycja Ministerstwa Zdrowia, z którą nie zgadza się Naczelna Rada Lekarska dotyczy ograniczenia katalogu osób, które będą mogły wystawiać recepty na leki z załącznika do ww. rozporządzenie bez konieczności osobistego zbadania pacjenta. Według propozycji resortu mają to być tylko i wyłącznie lekarze ubezpieczenia zdrowotnego w zakresie kontynuacji leczenia. Recepty na kontynuację terapii lekami z załącznika bez osobistego kontaktu z pacjentem nie będą mogli zatem wystawiać lekarze, którzy prowadzą praktykę lekarską bez kontraktu z NFZ.
– Takie rozwiązanie budzi zastrzeżenia samorządu lekarskiego z następującego powodu. Jako uprawnionych do stosowania kontynuacji leczenia preparatami zawierającymi substancje wymienione w załączniku uznano jedynie lekarzy ubezpieczenia zdrowotnego tj. lekarzy, z którymi NFZ zawarł umowę o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej, albo lekarzy, którzy wykonują zawód u świadczeniodawcy, z którym NFZ zawarł umowę o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej. Wykluczeni zostają zatem lekarze, którzy prowadzą praktykę lekarską bez kontraktu z NFZ, a którzy zarazem nie prowadzą działalności w formie receptomatu. Pacjenci tych lekarzy utracą możliwość uzyskania recepty na kontynuację farmakoterapii środkami wymienionymi w załączniku do rozporządzenia bez konieczności odbycia wizyty w gabinecie lekarskim. – podkreśla Naczelna Rada Lekarska.
Źródło: MB/NIL










