REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 21 lipca 2026, 11:33

MZ: pełna automatyzacja refundacji leków nadal nie jest możliwa

Od 1 lipca lekarze mogą korzystać z nowego narzędzia, które pomaga określić właściwy poziom refundacji leków. Rozwiązanie ma ograniczyć liczbę błędów przy wystawianiu recept refundowanych. Ministerstwo Zdrowia przyznaje jednak, że pełna automatyzacja tego procesu nadal nie jest możliwa. Powodem są m.in. braki w danych diagnostycznych oraz problemy z jakością rozpoznań raportowanych do systemu.

MZ: pełna automatyzacja refundacji leków nadal nie jest możliwa (fot. istockphoto.com)
MZ: pełna automatyzacja refundacji leków nadal nie jest możliwa (fot. istockphoto.com)

Ministerstwo Zdrowia poinformowało o uruchomieniu w aplikacji gabinet.gov.pl funkcjonalności wspomagającej określanie odpłatności za produkty refundowane. Narzędzie ma wspierać lekarzy przy ustalaniu poziomu refundacji. Jednocześnie ma ograniczyć ryzyko błędów, które dotychczas mogły skutkować odpowiedzialnością finansową za nieprawidłowo wystawioną receptę. Jednocześnie resort zdrowia jasno zaznacza, że nowe rozwiązanie nie oznacza pełnej automatyzacji refundacji. Z opublikowanego komunikatu wynika, że obecnie nie ma warunków technicznych i organizacyjnych, które pozwoliłyby systemowi samodzielnie przypisywać właściwy poziom odpłatności wyłącznie na podstawie danych zgromadzonych w systemie e-zdrowia.

REKLAMA

Dlaczego nie da się automatycznie określić refundacji?

W komunikacie MZ wskazano, że kluczowym problemem jest sposób działania systemu e-recept. System funkcjonuje w Polsce od 2019 r., jednak projektanci nie wyposażyli go w mechanizm obowiązkowego przypisywania kodu ICD-10 do konkretnego produktu refundowanego.

W praktyce oznacza to, że Narodowy Fundusz Zdrowia nie dysponuje kompletnymi danymi. Nie może więc jednoznacznie powiązać konkretnego leku z rozpoznaniem stanowiącym podstawę refundacji. Zdaniem resortu właśnie dlatego pełna automatyzacja procesu refundacyjnego nadal pozostaje niemożliwa.

– Brakuje bowiem danych pozwalających na jednoznaczne powiązanie przepisywanego produktu refundowanego z konkretnym rozpoznaniem choroby stanowiącym podstawę zastosowania refundacji – podkreśliło ministerstwo w komunikacie.

W przypadku uprawnienia IB, wciąż dochodzi do realizacji recept dla osób, które nie posiadają takich uprawnień (fot. Shutterstock)
CZYTAJ WIĘCEJ

Nowy system wskazywania refundacji jednak nie dla farmaceutów

Problemem jest również jakość danych

Ministerstwo zwraca uwagę, że ograniczeniem pozostaje także jakość danych wprowadzanych przez świadczeniodawców do systemów informatycznych. Resort przywołuje analizy NFZ obejmujące 338 mln rozpoznań, które lekarze zaraportowali w ciągu dwunastu miesięcy. Dane pokazują, że jedynie około połowa rozpoznań powiązanych z wystawionymi receptami odpowiadała rzeczywistym jednostkom chorobowym. Pozostałe wpisy obejmowały m.in. kody odnoszące się do kontaktu z systemem ochrony zdrowia lub wystawiania kolejnych recept.

REKLAMA
REKLAMA

Wśród przykładów ministerstwo wymienia kody:

  • Z71.0 – osoby konsultujące się w imieniu innej osoby,
  • Z76 – osoby stykające się ze służbą zdrowia w innych okolicznościach,
  • Z76.0 – powtórne recepty.

Nowe narzędzie ma wspierać lekarza, a nie zastępować jego decyzję

Uruchomione 1 lipca rozwiązanie nie podejmuje samodzielnie decyzji o refundacji. System jedynie podpowiada właściwy poziom odpłatności. Robi to na podstawie kodu ICD-10 wskazanego przez lekarza. W bardziej skomplikowanych przypadkach uwzględnia również dodatkowe informacje dotyczące stanu klinicznego pacjenta. Ministerstwo podkreśla, że odpowiedzialność za rozpoznanie choroby nadal spoczywa na lekarzu.

– Lekarz nadal podejmuje decyzję. Jeżeli jednak korzysta z systemu i prawidłowo uzupełni wymagane informacje, nie będzie ponosił odpowiedzialności za ewentualne nieprawidłowości – wyjaśnił Mateusz Oczkowski, dyrektor Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji Ministerstwa Zdrowia.

Resort liczy również, że nowe rozwiązanie zmniejszy liczbę problemów związanych z refundacją podczas realizacji recept w aptekach. Według ministerstwa farmaceuci i technicy farmaceutyczni będą rzadziej spotykać się z niezrozumieniem zasad refundacji przez pacjentów. Bardziej spójne mają być także informacje przekazywane przez lekarzy i farmaceutów. Wśród planowanych kierunków rozwoju systemu ministerstwo wymienia rozwiązanie, które mogłoby częściowo usunąć jedną z głównych przeszkód stojących na drodze do dalszej automatyzacji refundacji. Resort zapowiada w przyszłości „obligatoryjne umieszczenie przez preskryptora kodu ICD-10 rozpoznania pacjenta powiązanego z daną terapią w pamięci każdej e-recepty”. To właśnie brak takiego powiązania ministerstwo uznaje za jeden z najważniejszych powodów, dla których pełna automatyzacja refundacji leków nadal pozostaje poza zasięgiem systemu.

Źródła

  1. MZ.gov.pl — Komunikat Ministra Zdrowia w sprawie narzędzia wspierającego określanie poziomu odpłatności za produkty refundowane
REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA