REKLAMA
wt. 16 kwietnia 2024, 14:01

Narkotyk zombie sieje spustoszenie w Sierra Leone

Aktualna sytuacja w afrykańskim Sierra Leone przypomina historię z mrożącego krew w żyłach horroru. Niestety nie jest to literacka fikcja czy fabuła filmu grozy, a realne zagrożenie dla zdrowia publicznego wskutek rozprzestrzeniającego się kryzysu opioidowego.

narkotyk zombie Handel najczęściej odbywał się na sztuki. Za jedną tabletkę trzeba było zapłacić 2.50 zł. W czasie pandemii stawki poszły w górę (fot. Shutterstock)

Sierra Leone to niewielki kraj mieszczący się w Afryce Zachodniej, który sąsiaduje z Gwineą i Liberią. To także miejsce, w którym stopień bezrobocia wśród młodych osób wynosi aż 60%. Wynik ten jest jednym z najgorszych w tej części kontynentu. Nie jest to jednak jedyny problem tamtejszej społeczności. Mieszkańcy Sierra Leone od kilku lat są świadkami rosnącej epidemii i, jak określają sami rządzący, pogłębiającego się kryzysu egzystencjalnego. Przyczyną jest niezwykle niebezpieczny narkotyk „zombie”.

Narkotyk zombie, czyli śmiercionośna mieszanka

W Stanach Zjednoczonych zombie drug jest określeniem dla ksylazyny — leku weterynaryjnego stosowanego do usypiania zwierząt. Ksylazyna, zwana też często jako tranq, jest wykorzystywana przez osoby uzależnione w celu wzmocnienia i przedłużenia działania fentanylu. Te intensyfikujące właściwości tranq potęgują ryzyko zgonu m.in. z uwagi na wyjątkowo silne działanie sedacyjne i zwiotczające mięśnie.

Narkotyk zombie, o którym mowa w przypadku kryzysu z Sierra Leone, nie ma nic wspólnego z ksylazyną. Afrykański zombie drug, znany też lepiej jako Kush, stanowi bowiem mieszankę fentanylu, tramadolu, formaldehydu, konopi indyjskich oraz…pokruszonych ludzkich kości. Co prawda ten ostatni składnik nie został oficjalnie potwierdzony, to jednak lokalne media parokrotnie informowały o aresztowaniach osób odpowiedzialnych za plądrowanie grobów i zbezczeszczenie zwłok.

Jak działa Kush?

Kush jest dostępny w formie jointów. Pojedynczy joint może być stosowany przez 2, a nawet i 3 osoby. Intensywność działania jointów jest ciężka do określenia, gdyż mieszanka nie jest przygotowywana wedle określony proporcji. Narkotyk zombie ma zróżnicowane działanie psychoaktywne. W większości przypadków wywołuje stan głębokiego i hipnotyczny haj, którym może towarzyszyć uczucie podniecenia, rozluźnienia, bezsenności, a nawet dużej agresji. Kush ma silne właściwości uzależniające, co prowadzi do poważnych zaburzeń psychicznych.

Prezydent ogłasza stan nadzwyczajny

Dnia 4 kwietnia br. Julius Maada Bio, prezydent Sierra Leone, wygłosił w ogólnokrajowej audycji radiowej orędzie do narodu.

– Nasz kraj stoi w obliczu egzystencjalnego zagrożenia z powodu niszczycielskiego wpływu narkotyków i nadużywania różnorodnych substancji. Zwłaszcza wyniszczającego syntetycznego narkotyku Kush  — oznajmił prezydent Bio.

Pierwsze wzmianki o narkotyku zombie w Sierra Leone pojawiły się w roku 2018. Niespełna 2 lata później lokalne media informowały o wykryciu 47 przypadków zatrucia jointami z Kush. Natomiast już w roku 2022 liczba użytkowników wzrosła do ponad 1100 osób. W latach 2020-2023 liczba pacjentów przyjmowanych do szpitala psychiatrycznego, którzy borykali się z chorobami wywołanymi przez syntetyczny narkotyk, wzrosła o 4000%. Najczęstszymi użytkownikami Kush są młodzi mężczyźni między 18 a 25 rokiem życia. Skala uzależnienia jest tak duża, że 7 na 10 osób przebywających w miejskich parkach prawdopodobnie będzie pod wpływem śmiercionośnej mieszanki.

Rosnąca liczba zgonów i hospitalizacji wymusiła na prezydencie Sierra Leone ogłoszenie stanu nadzwyczajnego. Co więcej, Bio powołał też specjalną grupę zadaniową, która ma na celu zminimalizować zagrożenie społeczne i przerwać łańcuch dostaw narkotyku do kraju. Szczególnym wyzwaniem jest walka ze szmuglowaniem narkotyku. Wynika to przede wszystkim z tego, że Sierra Leone ma otwarte granice lądowe z sąsiadującymi krajami, które eksportują Kush.

Sierra Leona kontra narkotyk zombie

Kolejnym wyzwaniem jest ciężka sytuacja gospodarcza kraju. Duży poziom bezrobocia sprawia, że wśród osób uzależnionych rośnie przestępczość w celu pozyskania środków do zakupu narkotyku. Efektem jest wzrost liczby m.in. napadów, kradzieży i prostytucji. Nie można też przejść obojętnie wobec kiepskiego poziomu krajowej służby zdrowia. Wedle szacunków WHO na ok. 8,4 miliona mieszkańców Sierra Leone przypada zaledwie 5 praktykujących psychiatrów. Natomiast w Freetown – stolicy kraju – funkcjonuje tylko jeden ośrodek odwykowy.

Prezydent nie zamierza poddać się bez walki. Na początku tego roku utworzono prowizoryczny punkt opieki dla uzależnionych, w którym mieści się 100 łóżek. Ponadto w każdym okręgu na terenie kraju budowane są ośrodki z odpowiednią kadrą, co ma na celu wspomóc ofiary Kush.


Źródła:

  1. https://www.wionews.com/trending/sierra-leone-addicts-dig-up-graves-to-get-high-from-drug-made-of-human-bones-709339
  2. https://www.cnbctv18.com/world/explained-why-sierra-leone-has-declared-a-national-emergency-over-zombie-drug-kush-19395808.htm

©MGR.FARM

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]