Wieki temu, zanim powstały leki syntetyczne i firmy farmaceutyczne, to natura była pierwszą apteką, w której nasi przodkowie szukali pomocy na swoje dolegliwości. Po dziś dzień na aptecznych półkach można spotkać wiele preparatów opartych na naturalnych surowcach. Współczesna technologia pozwala bowiem na lepsze poznanie naturalnych substancji zawartych w roślinach co umożliwia dogłębne zbadanie ich leczniczego działania.
Jedną z firm, która robi to w bardzo ciekawy i budzący zaufanie sposób, jest Aboca. Jej suplementy diety i wyroby medyczne powstające na bazie substancji naturalnych są obecne w polskich aptekach już od około 10 lat, ale historia samej firmy jest znacznie dłuższa. Powstała ona 40 lat temu we Włoszech, na granicy między Toskanią i Umbrią, w niewielkiej miejscowości Sansepolcro. A jak to wszystko się zaczęło?
- Czytaj również: Firma Aboca zwiększa udziały w polskim rynku. Sprzedaż jednego syropu wzrosła o 46%…
O tym miałem okazję przekonać się osobiście pod koniec kwietnia tego roku. Na zaproszenie Aboca wraz z grupą polskich dziennikarzy udałem się do Włoch, by z bliska poznać jej filozofię, zobaczyć kulturę jej pracy i posłuchać o korzeniach. Mieliśmy też okazję porozmawiać z 84-letnim założycielem i właścicielem firmy Aboca – Valentino Mercati.
Nowe wyzwanie dla spełnionego milionera
W wieku 40 lat Valentino Mercati miał już wszystko, o czym może zamarzyć mężczyzna: pieniądze, rodzinę i wysoką pozycję społeczną. Majątek zrobił na obrocie nieruchomościami, sprzedaży samochodów i usługach finansowych. Z czasem zaczął więc szukać nowych wyzwań. Wtedy na horyzoncie pojawiła się nowa branża, która budziła wielkie nadzieje i dawała ogromne możliwości: biotechnologia.
– Czterdzieści lat temu biotechnologia była czymś zupełnie nowym, co mnie wtedy bardzo interesowało. Było to coś, co pozwalało wykorzystać innowacje i nowe technologie do pracy z naturalnymi substancjami, które znane są od wieków – przyznaje Valentino Mercati w rozmowie ze mną.
W tym czasie Włoch, interesując się też rolnictwem ekologicznym i roślinami leczniczymi, kupił gospodarstwo rolne położone we wspomnianym Sansepolcro. Znajdująca się na jego terenie willa miała być wakacyjnym domem dla rodziny. I to właśnie podczas jednych z takich wakacji dzieci Valentino bawiły się w piwnicach willi. Tam natrafiły na butelki z symbolem czaszki. Okazało się, że były to nawozy i herbicydy do pielęgnacji ogrodu – sztuczne środki, które skądinąd stanowiły zagrożenie dla środowiska i ludzi.

To zdarzenie miało zainspirować Valentino Mercati do założenia firmy, która z wykorzystaniem biotechnologii i nauki miała wytwarzać wyłącznie ekologiczne i naturalne produkty. Tym sposobem wiosną 1978 roku powstała Aboca. Na pamiątkę tamtych wydarzeń i inspiracji, jaką stanowiły, grafika przedstawiająca wspomnianą willę jest obecna na każdym opakowaniu produktów firmy.
Pierwsze lata, pierwsze produkty
Wspominając początki swojej firmy, Valentino Mercati stwierdził, że były one trudne na tyle, na ile trudne są pierwsze lata każdej działalności. Jednocześnie przyznaje, że sprawę na pewno ułatwiało to, że miał już wtedy majątek.
– Działałem w zupełnie innych branżach. Miałem jeden z pierwszych we Włoszech salonów samochodowych, prowadziłem działalność finansową, zajmowałem się też nieruchomościami. Tak więc pieniędzy miałem wtedy bardzo dużo. Niemniej dużo też zainwestowałem, by rozpocząć nową działalność, w którą nikt nie wierzył – przyznaje Mercati.
Włoch półżartem przyznaje, że on w sukces swojej firmy wierzył od samego początku. Zastanawiał się jednak, czy wystarczy mu pieniędzy, by do niego doprowadzić.
– Na początku nasza firma skupiała się na analizowaniu znanych od wieków naturalnych substancji. Fascynowały mnie wtedy cywilizacje egipska i indyjska. W rezultacie nasze pierwsze produkty oparte były na badaniach starych receptur, zapisanych na antycznych papirusach – wspomina Valentino Mercati.
Pierwszym produktem firmy była maść opracowana według receptury znalezionej w papirusie Ebersa. Jej głównymi składnikami były propolis i olej z dziurawca. Maść miała zastosowanie w przypadku popękanej skóry na dłoniach. Nowa wersja preparatu do dzisiaj jest dostępna w sprzedaży, choć przez pewien czas został wycofany z portfolio firmy. Okazało się jednak, że pytało o niego tak wiele osób, że zdecydowano o jego przywróceniu.
Czterdzieści lat minęło…
Po ponad 40 latach swojej działalności Aboca ma w ofercie 69 linii produktów w 16 różnych formach. Dostępne są one w ramach bezpośredniej dystrybucji nie tylko w Europie, ale też w wieku krajach pozaeuropejskich. Aboca udziela też na swoje produkty licencji, dzięki czemu inne firmy mogą sprzedać je w takich krajach, jak USA, kraje Bliskiego Wschodu i Turcja.
Firma na całym świecie zatrudnia ponad 1500 pracowników, z których 75 jest bezpośrednio zaangażowanych w projekty badawcze. Co roku z jej fabryk wyjeżdża 45 milionów opakowań produktów. To jednak nie wszystko…
– Działalność firmy jest bardzo złożona. Nie skupiamy się jedynie na produkcji suplementów diety czy wyrobów medycznych powstających na bazie substancji, ale prowadzimy też wiele innych działań – przekonuje Valentino Mercati.

Jednym z nich jest publikacja, we własnym wydawnictwie, różnych książek i opracowań, spoglądających z różnych punktów widzenia – naukowego, medycznego, historycznego, filozoficznego, literackiego i ekologicznego – na powiązania między człowiekiem, zdrowiem i środowiskiem. Do tej pory wydano w ten sposób 210 książek, w tym książek dla młodzieży. Poprzez należącą do grupy spółkę Apoteca Natura, rodzina Mercati prowadzi sieć aptek (pod tą samą nazwą – Apoteca Natura) i zajmuje się produkcją ekologicznej żywności.
– Kontakt z naturą jest sprawą nadrzędną. Jeżeli chcemy wytwarzać naturalne produkty, musimy sami produkować surowce. Bardzo duży nacisk kładziemy też na kształcenie młodych ludzi i wprowadzanie ich do tej tematyki innowacji w naturze – mówi Valentino Mercati.
Wszystko zaczyna się od edukacji…
O tym ostatnim miałem zresztą okazję przekonać się podczas pobytu we Włoszech na własne oczy. W głównej siedzibie firmy odbywały się właśnie warsztaty dla dzieci. Do Sansepolcro przyjeżdżają w tym celu autokary z wycieczkami szkolnymi z całych Włoch. Młodzi ludzie mogą tutaj nie tylko poznać historię firmy, ale też dotknąć, zasadzić i zebrać niektóre rośliny. Cały teren wokół siedziby firmy jest zresztą ogromnym ogrodem, w którym można spotkać zarówno lokalne, jak i egzotyczne rośliny.

W samym centrum Sansepolcro mieści się z kolei Muzeum Aboca, w którym można poznać historię zarówno firmy, jak i… farmacji. Zgromadzone tam zbiory przyrządów wykorzystywanych przez aptekarzy na przestrzeni wieków są naprawdę imponujące. A po zwiedzaniu można udać się do znajdującej się za rogiem restauracji Osteria Piero, również należącej do rodziny Mercati. W menu oferowane są między innymi wołowina z hodowli Aboca i wino sygnowane przez tę firmę. Wszystko z naturalnych upraw i ekologicznych hodowli…
Przeczytałeś tylko 40% artykułu
Całość dostępna w najnowszym numerze magazynu MGR.FARM
©MGR.FARM











