REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 27 maja 2026, 18:01

Nielegalny retatrutyd w sprzedaży online. Eksperci alarmują: „najbardziej zagrożeni są młodzi ludzie”

Retatrutyd, eksperymentalny lek od Eli Lilly, jeszcze nie trafił oficjalnie do aptek, ale już stał się bohaterem internetowego „podziemia odchudzania”. W sieci rośnie liczba ofert sprzedaży substancji reklamowanej jako substancja chemiczna do badań laboratoryjnych. Produkty formalnie mają być przeznaczone wyłącznie do celów badawczych, jednak w praktyce kupują je osoby szukające szybkiej utraty masy ciała, często bez nadzoru medycznego.

nielegalna apteka internetowa komputer sprzedaż leków
Retatrutyd, eksperymentalny lek odchudzający, mimo braku rejestracji jest coraz częściej sprzedawany online jako „substancja do badań laboratoryjnych”. (fot. Shutterstock)

Eksperci zwracają uwagę, że skala zjawiska zaczyna przypominać początki nielegalnego obrotu semaglutydem. Tym razem problem może być jednak jeszcze poważniejszy.

REKLAMA

Retatrutyd – skąd to zainteresowanie?

Retatrutyd należy do nowej generacji leków inkretynowych. Działa jednocześnie na receptory GLP-1, GIP i glukagonu, dlatego określa się go mianem „potrójnego agonisty.” W badaniach klinicznych wykazuje wysoką skuteczność w redukcji masy ciała.

W maju 2026 roku firma Eli Lilly poinformowała o wynikach badania fazy III TRIUMPH-1. U pacjentów otrzymujących najwyższą dawkę średnia redukcja masy ciała wyniosła ponad 28% po 80 tygodniach terapii.

Tak dobre wyniki badań napędzają zainteresowanie preparatem w mediach społecznościowych i na forach internetowych. Problem polega jednak na tym, że retatrutyd nadal pozostaje lekiem eksperymentalnym i nie został zatwierdzony przez FDA ani EMA.

W Wielkiej Brytanii rusza program lekowy wykorzystujący lek Wegovy w leczeniu otyłości (fot. Shutterstock)
CZYTAJ WIĘCEJ

Które analogi GLP-1 są najskuteczniejsze w redukcji masy ciała?

„Not for human consumption”, czyli fikcyjne zabezpieczenie

Mimo braku rejestracji retatrutyd można bez większego problemu znaleźć w sprzedaży internetowej. Oferty pojawiają się zarówno na profesjonalnych stronach, jak i w mediach społecznościowych czy na forach skupionych wokół „biohackingu” i redukcji masy ciała.

Sprzedawcy stosują podobny mechanizm jak wcześniej w przypadku innych substancji. Produkty są oznaczane jako przeznaczone do celów badawczych albo „not for human consumption” co ma stanowić próbę obejścia regulacji prawnych. W praktyce jednak przekaz marketingowy często jednoznacznie sugeruje zastosowanie w celu odchudzania. Niektóre sklepy publikują nawet szczegółowe informacje dotyczące dawkowania czy spodziewanych efektów redukcji masy ciała. Jednocześnie trudno zweryfikować jakość, czystość i rzeczywisty skład oferowanych preparatów.

REKLAMA
REKLAMA

Nieznany skład i brak kontroli jakości

Największym problemem pozostaje brak jakiejkolwiek kontroli nad produktami sprzedawanymi poza oficjalnym łańcuchem dystrybucji leków. Eksperci podkreślają, że użytkownik kupujący takie substancje nie ma pewności czy preparat rzeczywiście zawiera retatrutyd, jakie jest jego stężenie, czy substancja została prawidłowo oczyszczona i czy produkt nie zawiera zanieczyszczeń mikrobiologicznych lub toksycznych.

Dodatkowe ryzyko wiąże się z samodzielnym przygotowywaniem roztworów do iniekcji. Wiele preparatów sprzedawanych jest jako liofilizowany proszek wymagający specjalnego przygotowania.

Sildenafil zmniejsza częstość występowania poważnych niepożądanych zdarzeń sercowo-naczyniowych (Fot. Shutterstock)
CZYTAJ WIĘCEJ

Sildenafil ukryty w słodyczach. Nowe zagrożenie na rynku nielegalnych produktów

Media społecznościowe napędzają popyt

Eksperci zwracają uwagę, że rynek nielegalnych preparatów odchudzających rozwija się dziś głównie dzięki mediom społecznościowym. To właśnie tam użytkownicy wymieniają się „efektami”, instrukcjami stosowania i linkami do sprzedaży substancji, które formalnie nie są dopuszczone do stosowania u ludzi.

Jednocześnie pojawia się wiele ostrzeżeń, że szczególnie podatni na ten przekaz są młodzi ludzie i nastolatki. Powodem jest presja dotycząca wyglądu oraz narracja przedstawiająca leki inkretynowe jako „szybkie rozwiązanie” problemu nadmiernej masy ciała.

Dodatkowo internetowy obrót substancją eksperymentalną odbywa się praktycznie poza kontrolą systemu ochrony zdrowia. Pacjenci nie konsultują terapii z lekarzem ani farmaceutą, a informacje czerpią głównie z anonimowych wpisów w sieci.

looksmaxxing
CZYTAJ WIĘCEJ

Looksmaxxing – internetowy trend zachęcający do korzystania ze sterydów

©MGR.FARM

Źródła

  1. Drugs.com: What is “retatrutide peptide” being sold online? — dostęp: 25.05.2026
  2. Reuters.com: Eli Lilly says next-gen obesity drug helps patients lose 28% of body weight — dostęp: 25.05.2026
  3. Platforma społecznościowa Reddit.com — dostęp: 25.05.2026
  4. Second Nature: Can you buy retatrutide online safely in the UK? — dostęp: 25.05.2026
REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

REKLAMA