Święta, koniec roku i początek kolejnego to czas gdy najczęściej podejmujemy postanowienia i nowe wyzwania. To też moment, który wielu palaczy wybiera na zerwanie z nałogiem. Okazuje się, że w naszym kraju uzależnienie od nikotyny co nadal duży problem. W przeprowadzonym niedawno badaniu, w ramach akcji „Adamed dla rodziny”, zapytano reprezentatywną grupę 1011 Polaków i Polek o to czy palą tradycyjne wyroby tytoniowe (papierosy, cygara, fajki). Odpowiedź twierdzącą wskazało 3 na 10 ankietowanych.
– Ta grupa badanych w przeważającej części wskazywała, że pali je codziennie lub prawie codziennie (81,7%). Kilka razy w tygodniu po produkty te sięga co dziewiąty respondent palący tradycyjne wyroby tytoniowe (11,4%) – czytamy w raporcie „Stan zdrowia Polaków” podsumowującym wyniki wspomnianego badania.
E-papierosy w oczach pulmonologa
Prof. dr hab. n. med. Maciej Kupczyk z Polskiego Towarzystwa Alergologicznego przyznaje, że dane te pokrywają się z wiedzą praktyczną ekspertów. Wskazuje jednocześnie, że rosnącą grupą uzależnionych od nikotyny są osoby stosujące inne jej odmiany niż „tradycyjne” (czytaj również: Palenie e-papierosów podwaja ryzyko ataku serca).
– Warto zwrócić uwagę, iż w ostatnich latach zwiększa się odsetek osób korzystających z metod alternatywnych inhalacji, różnego rodzaju podgrzewaczy tytoniu lub papierosów elektronicznych tzw. VAPE’ów. Nie jest to jednak alternatywna do palenia tytoniu z punktu widzenia lekarza pulmonologa. Jest dostępnych wiele dowodów naukowych, że może wiązać się to z istotnymi zaburzeniami układu immunologicznego, w drogach oddechowych oraz ze wszystkimi konsekwencjami narażania na szkodliwe pyły, gazy, które wdychamy do dróg oddechowych – wskazuje prof. dr hab. n. med. Maciej Kupczyk z Polskiego Towarzystwa Alergologicznego.
Wśród najpoważniejszych konsekwencji palenia tytoniu często wymienia się nowotwory płuc, jamy ustnej, czy gardła. Przyjmuje się nawet, że palenie tytoniu odpowiada za blisko 30% wszystkich zgonów spowodowanych nowotworami. Ekspert zwraca jednak uwagę, że inną konsekwencją palenia tytoniu jest Przewlekła Obturacyjna Choroba Płuc (POChP). Jak można przeczytać w raporcie „Stan zdrowia Polaków”, chorobę tę zdiagnozowano u zaledwie 1,6% ankietowanych (czytaj również: USA: e-papierosy przyczyną tajemniczej choroby płuc).
– Warto zwrócić uwagę, że to jest badanie w populacji ponad tysiąca pacjentów dorosłych, w tym również młodzieży, młodych dorosłych. POChP to rozwija się raczej po 40., 50. roku życia i jest chorobą odtytoniową związaną z nałogiem palenia tytoniu. Ocenia się, że około 10% populacji po 40 r.ż. cierpi na POChP – zauważa prof Kupczyk.
Epidemia astmy i alergii
Warto odnotować, że ponad 78% osób biorących udział we wspomnianym badaniu przyznało, że choruje na choroby układu oddechowego. Jak czytamy w raporcie niemal połowa cierpiących na choroby układu oddechowego respondentów choruje na astmę oskrzelową (48,4%), z Przewlekłą Obturacyjną Chorobą Płuc (POChP) zmaga się mniej niż 1/5 ankietowanych, a z alergią zaś – prawie 3/5 tej grupy uczestników badania.
– Wyniki analizowanego badania wpisują się w wyniki epidemiologiczne, które wskazują na to, że problem z alergiami, astmą narasta. A ten z kolei przekłada się na potrzeby związane z organizacją opieki zdrowotnej i zapewnienia dostępności do opieki specjalistycznej – przyznaje prof. Maciej Kupczyk.
Wskazuje, że pierwsze rozpoznanie alergii, astmy oskrzelowej może być wysunięte przez lekarza specjalistę medycyny rodzinnej, jeśli chodzi o leczenie cięższych postaci tych jednostek chorobowych. To niezbędna jest współpraca z alergologiem, a w przypadku POChP z pulmonologiem (czytaj również: Twierdzenie, że e-papierosy są korzystne dla zdrowia jest bezzasadne).
– Szczególnie gdy myślimy o metodach leczenia w przypadku ciężkiej astmy oskrzelowej – o terapii biologicznej w przypadku alergii, gdy mówimy o immunoterapii alergenowej, lub o opiece nad pacjentami z bardziej zaawansowanymi postaciami POChP, na przykład z niewydolnością oddechową, z dostępem do domowego leczenia tlenem, czy nieinwazyjnej wentylacji mechanicznej – wskazuje.
W jego ocenie bez wątpienia jesteśmy w okresie epidemii alergii i astmy. Palenie papierosów i stosowanie podgrzewaczy tytoniu lub e-papierosów, wcale nie pomaga w walce z nią.
©MGR.FARM










