Magazyn mgr.farm

Rocznie około 130 farmaceutów wyjeżdża z Polski

8 marca 2018 10:52

O zasadach migracji zawodowej wie niemal wszystko. Dr n. farm. Jerzy Łazowski jest nie tylko autorytetem w dziedzinie farmacji onkologicznej, ale i przewodniczącym komisji uznawania kwalifikacji zawodowych Naczelnej Izby Aptekarskiej. Rozmawiamy z nim o skali i kierunkach emigracji zawodowej wśród farmaceutów oraz napływie pracowników aptecznych z Ukrainy…

Dr n. farm. Jerzy Łazowski jest przewodniczącym komisji uznawania kwalifikacji zawodowych Naczelnej Izby Aptekarskiej. (fot. MGR.FARM)
Łukasz Waligórski: W ostatnim czasie dość dużo mówi się o tym, że mnóstwo polskich farmaceutów szuka pracy za granicą. Jak wyglądają statystyki?

Jerzy Łazowski: Jeśli chodzi o farmaceutów, którzy wyjeżdżają z Polski by pracować w innych krajach, to ich liczba od kilku lat utrzymuje się na stałym poziomie. Jest to rocznie około 120 do 130 osób. Wyjeżdżają do różnych krajów. Głównie jest to Wielka Brytania, która od samego początku jest najczęstszym kierunkiem emigracji zarobkowej polskich farmaceutów. Następna jest Irlandia i do tego dołączyły w ostatnim czasie Niemcy, które bardzo chętnie przyjmują naszych farmaceutów. Do tego można doliczyć jeszcze Norwegię. Oczywiście ta liczba wyjeżdżających jest tylko szacunkowa. My możemy jedynie policzyć tych, którzy starali się i otrzymali odpowiednie dokumenty umożliwiające im wyjazd i pracę za granicą. Jednak czy faktycznie wyjechali – tego już nie wiemy, bo nie dostajemy od nikogo takiego potwierdzenia. Chociaż z pełnym przekonaniem, mogę powiedzieć, że 90% z nich jednak wyjeżdża

ŁW: A co z kierunkiem odwrotnym? Czy do polskich aptek trafiają farmaceuci spoza naszego kraju?

JŁ: Farmaceutów przyjeżdżających do Polski z krajów Unii Europejskiej nie ma praktycznie wcale. Przyjeżdżają za to do nas Ukraińcy i można ich podzielić na dwie grupy. Z jednej strony są Ukraińcy, którzy kończyli studia w Polsce. Oni zgłaszają się do okręgowych izb aptekarskich i automatycznie dostają Prawo Wykonywania Zawodu – bez żadnych dodatkowych egzaminów. Naczelna Izba Aptekarska nie bierze w tym udziału.

Z drugiej strony mamy Ukraińców, którzy skończyli uczelnie w swoim kraju – głównie zgłaszają się absolwenci z Charkowa, Tarnopola i Lwowa. Oni muszą nostryfikować dyplomy i do tego zdać egzamin z języka polskiego. Dostają na to zaświadczenia, z którymi zgłaszają się do okręgowych izb aptekarskich, gdzie otrzymują Prawo Wykonywania Zawodu. W tym wypadku ze strony Naczelnej Izby Aptekarskiej mogę jedynie powiedzieć, że takich egzaminów rocznie organizujemy od 6 do 7.

ŁW: Wróćmy na chwilę jeszcze do emigrantów. Wspomniał Pan, że główne kierunki ich wyjazdów do Wielka Brytania, Irlandia, Niemcy i Norwegia. A czy polscy farmaceuci wyjeżdżają do pracy do krajów spoza Unii Europejskiej?

JŁ: W zasadzie takich wyjazdów nie mamy. Chociaż zdarzały nam się problemy ze Stanami Zjednoczonymi. Nie jesteśmy z Amerykanami związani żadną umową, ani nie ma konkretnych wytycznych regulujących kwestię wzajemnego uznawania kwalifikacji zawodowych farmaceutów. Zdarzało się jednak, że ludzie wyjeżdżający do USA czy nawet Australii chcieli od nas zaświadczenia, żeby móc tam wykonywać zawód. Takie zaświadczenie jednak niewiele załatwia, bo najważniejsze jest przede wszystkim konieczne posiadanie Prawa Wykonywania Zawodu.

Jako ciekawostkę mogę dodać, że w tym kontekście mieliśmy kilka lat temu pewien problem z Poznaniem, gdzie na Wydziale Farmaceutycznym Uniwersytetu Medycznego utworzono możliwość kształcenia dla studentów anglojęzycznych. A problem polegał na tym, że każdy obcokrajowiec, aby otrzymać Prawo Wykonywania Zawodu w Polsce, musi zdać egzamin z naszego języka. I to wcale nie jest taki prosty egzamin, że wystarczy powiedzieć po polsku „dzień dobry” i „do widzenia”. Taki farmaceuta musi znać nasze przepisy i prawo – przynajmniej w ogólnym zarysie. Chodzi tutaj o zasady realizacji recepty czy organizację pracy apteki. W końcu to całkiem oczywiste, że obcokrajowcy ubiegający się o prawo wykonywania zawodu farmaceuty w Polsce, muszą wiedzieć jak wygląda i funkcjonuje nasza apteka.

Tymczasem 3 lata temu okazało się, że anglojęzyczni absolwenci farmacji w Poznaniu, zgłosili się na egzamin, a kompletnie nie znali Polskiego – mimo, że 5 lat studiowali w naszym kraju. Ten problem udało się jednak rozwiązać, do programu studiów włączono lekcje języka polskiego. W rezultacie ostatnio mieliśmy egzamin gdzie zdawały dwie osoby z Poznania i poszło im naprawdę bardzo dobrze. Ta kwestia dotyczy tak naprawdę jednak niewielu osób. Od początku tego roku wpłynął do nas, jak na razie, tylko jeden wniosek z Poznania o przystąpienie do egzaminu. W tej chwili czekamy aż pojawi się kolejny, bo przyjęliśmy, że egzaminy organizujemy co najmniej dla dwóch osób.

[img]https://mgr.farm//sites/default/files/mgr_12.png[/img]ŁW: Jacy farmaceuci najczęściej wyjeżdżają z kraju? Czy są to głównie młode osoby, czy zdarzają się też bardziej doświadczeni farmaceuci?

JŁ: Jest grupa osób, które wyjeżdżają bezpośrednio po studiach. Nie ubiegają się nawet o Prawo Wykonywania Zawodu i od razu wyjeżdżają. Z tego, że nie posiadają PWZ tłumaczą się już na miejscu w Niemczech czy Anglii. My nie wydajemy żadnych zaświadczeń tłumaczących na przykład dlaczego takie Prawo Wykonywania Zawodu nie zostało wydane. Ale na ogół nie ma z tym problemu. Mamy też osoby, które pracowały w Polsce 5-6 lat i z różnych powodów decydują się na wyjazd. Zdarzają się też sporadycznie osoby, które kończyły studia w latach 90’ i to właśnie z nimi są największe kłopoty.

ŁW: Jakie to są kłopoty?

JŁ: Chodzi tutaj o osoby, które posiadają dyplomy ukończenia studiów farmaceutycznych sprzed 2003 roku. Wtedy odbywało się 12-miesięczną praktykę zawodową po skończeniu studiów. Obowiązująca dyrektywa unijna regulująca kwestię wzajemnego uznawania kwalifikacje mówi, że taka praktyka zawodowa ma się odbywać w trakcie studiów. W związku z tym te osoby muszą posiadać zaświadczenie o zatrudnieniu przez co najmniej trzy lata w ciągu ostatnich pięciu lat kalendarzowych – i chodzi tutaj o ciągłą pracę na pełnym etacie. Tutaj jedynie Niemcy są bardziej tolerancyjni i akceptują dłuższą przerwę w ciągłości pracy, pod warunkiem, że farmaceuta posiada co najmniej 10-letnie doświadczenie zawodowe. Anglicy też posiadają tryb dodatkowy przyjmowania takiego farmaceuty, który mogą zastosować po rozmowie z kandydatem o jego kwalifikacjach. Wiąże się to jednak z zaliczeniem jakiegoś dodatkowego szkolenia.

A kłopoty polegają właśnie na trudności ze zrozumieniem przez farmaceutów tych zasad. Zdarzają się osoby z nawet 15-letnim stażem pracy, które jednak przez ostatnie 6 lat nie były w zawodzie. Niestety – takie osoby nie mogą uzyskać zaświadczeń niezbędnych do pracy w krajach Unii.

ŁW: Czy wyjazdy farmaceutów za granicę mają charakter sezonowy?

JŁ: Sezonowość na pewno można dostrzec w terminach składania wniosków o wydanie zaświadczeń uprawniających do pracy za granicą. To znaczy na początku roku tych wniosków na ogół nie jest wiele. Przez pierwsza dwa miesiące tego roku trafiły do nas 23 wnioski. Charakterystyczne jest jednak to, że liczba ta rośnie kiedy młodzi farmaceuci kończą swoje 6-miesięczne praktyki zawodowe i wydawane są dyplomy – wtedy może ich być nawet 16 miesięcznie. I tak w zeszłym roku było ich w sumie około 130. Jest to liczba, która powtarza się co roku. Jedynie przez pierwsze 3-4 lata po wejściu Polski do Unii Europejskiej i otwarciu się tego rynku pracy, było takich wniosków ponad 200 rocznie. W tej chwili to się ustabilizowało.

ŁW: Wspomniał Pan o tym, że do Polski przyjeżdżają farmaceuci z Ukrainy. Co muszą zrobić by pracować tutaj w aptece?

JŁ: W pierwszej kolejności takie osoby muszą nostryfikować dyplom ukończenia studiów farmaceutycznych. Muszę też mieć odpowiednią praktykę zawodową. Zdarzył nam się kiedyś sytuacja, że uczelnia odmówiła nostryfikacji dyplomu. Dotyczyło to uczelni w Tarnopolu i dziewczyny, która miała tytuł prowizora. Problem polegał na tym, że ten tytuł nie jest objęty żadną dyrektywą. W rezultacie nie mogła mieć nostryfikowanego dyplomu. Musiała wrócić na Ukrainę i jeszcze przez rok na uczelni napisać pracę magisterską, by zdobyć tytuł magistra farmacji.

Istotniejszym problemem w przypadku Ukraińców jest wspomniana praktyka zawodowa. Proces nostryfikacji dyplomu w Polsce zależy od uczelni, do której zgłosił się kandydat. Są takie, które uznają praktykę ukraińską i nostryfikują dyplom. Później takie osoby przychodzą do nas, żeby zdać egzamin z języka polskiego i nie udaje im się to. I to mimo że doskonale mówią po polsku. Problem polega bowiem na tym, że oni mają pojęcia o pracy w naszej aptece. Przecież na Ukrainie recepty są tylko na antybiotyki. Tam nie ma refundacji leków, a prawie wszystko jest bez recept. Już nie mówiąc o tym, że inaczej wyglądają apteki.

Żeby nie odsyłać takich farmaceutów, staraliśmy się załatwiać im kilka tygodni bezpłatnych konsultacji zaprzyjaźnionych w aptekach, gdzie mogli zobaczyć i nauczyć się, jak to u nas wygląda. Takie osoby przede wszystkim musiały w tym czasie zapoznać się z przepisami, aby ponownie przystąpić do zdania egzaminu. W ostatnim czasie mieliśmy trzy takie przypadki.

[img]https://mgr.farm//sites/default/files/mgr_12.png[/img]ŁW: Od kilku lat Związek Zawodowy Techników Farmaceutycznych promuje wśród polskich techników farmaceutycznych możliwość uzyskania tytułu magistra farmacji na Ukrainie – a dokładniej w Charkowie. Czy tacy farmaceuci – Polacy wykształceni na Ukrainie – zdarzają się już w Polsce?

JŁ: Jak na razie nie zdarzyła nam się taka sytuacja.

ŁW: ZZTF twierdzi, że w tej chwili w Charkowie studiuje 68 osób w trybie studiów „na odległość”. W najbliższych latach będę zapewne nostryfikować w Polsce uzyskane tam dyplomy. Czy Pana zdaniem przebiegnie to bez problemów?

JŁ: Naprawdę trudno mi powiedzieć. Nie spotkałem się jeszcze z trybem studiowania farmacji „na odległość”. A co z zaliczaniem wszystkich ćwiczeń i praktyki zawodowej? Jeśli faktycznie zaczną się tacy kandydaci do nas zgłaszać, to bardzo możliwe, że będziemy mieli z tym kolejny problem. Sama nostryfikacja takiego dyplomu będzie oczywiście zależała od uczelni, której zadaniem jest dokładna analiza programu takich studiów – i to jest pierwszy etap całej procedury. Bo w końcu nostryfikacja polega na porównywaniu programów studiów i uznawaniu kwalifikacji, które wynikają ze zdobytego wykształcenia. Cały załącznik B do dyplomu jest informacją na temat programu studiów. Poza tym niektóre uczelnie w ramach nostryfikacji wysyłają też takie osoby na półroczną praktykę zawodową. Nie wiem czy w przypadku techników farmaceutycznych, którzy pracują w Polsce i dokształcili się na magistra na Ukrainie, uczelnie podejdą do tego inaczej.

ŁW: Jakiś czas temu słyszałem o ukraińskiej farmaceutce, która pracowała w Polsce w charakterze pomocy aptecznej. Właściciel apteki zaproponował jej pracę, chcąc przyciągnąć do apteki pracowników sezonowych z Ukrainy. Co Pan sądzi o takich praktykach? Czy są one dopuszczalne?

JŁ: Domyślam się, że ten właściciel po prostu nie mógł jej zatrudnić jako magistra farmacji, bo nie był jeszcze nostryfikowany dyplom, ani nie był zdany egzamin z języka polskiego. W ostatnim czasie dostaję telefony od właścicieli aptek, którzy chcieli by zatrudnić ukraińskich farmaceutów. Wtedy doradzamy właśnie ich początkowe zatrudnienie w charakterze pomocy aptecznej. Taka osoba musi oczywiście pracować cały czas pod nadzorem. Umowa może być zmieniona dopiero kiedy dyplom zostanie nostryfikowany i zdany zostanie egzamin z języka polskiego. A to może trwać nawet kilka miesięcy. Coś w tym czasie ta osoba musi robić, dlaczego więc nie miałaby już pracować w aptece, ale w charakterze pomocy aptecznej?
[img]https://mgr.farm//sites/default/files/mgr_12.png[/img]

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

    Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

    0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

    Powiązane artykuły

    NFZ organizuje konkurs plastyczny dla uczniów NFZ organizuje konkurs plastyczny dla uczniów

    Przedmiotem konkursu "Rodzinne i zdrowe podróże z EKUZ" dla uczniów szkół podstawowych i gimnazjalny...

    Prezydent wręczył nominacje profesorskie Prezydent wręczył nominacje profesorskie

    Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Bronisław Komorowski podczas środowej (18.03) uroczystości w Bel...

    GIS: HACCP w aptece GIS: HACCP w aptece

    W aptekach wystarczy ograniczone wdrożenie systemu HACCP poprzez stosowanie zasad dobrej praktyki hi...

    Szanowni Państwo,

    Pragniemy poinformować, że z dniem 25.05.2018 r. w życie weszły przepisy europejskiego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), które nakładają na nas obowiązek dostosowania zasad świadczenia usług do nowych regulacji.

    Zmianie uległy przepisy, na podstawie których przetwarzane będą dane osobowe w Serwisach prowadzonych przez farmacja.net sp. z o. o.

    Zgodnie z art. 13 ust. 1 i ust. 2 Ogólnego rozporządzenia o ochronie danych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (Dz.U.UE.L.2016.119.1) (dalej „RODO”) informujemy, iż:

    1. administratorem Pani/Pana danych osobowych jest farmacja.net spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Józefowie, adres: Piaskowa 52, 05-420 wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, XIV Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS 0000467979, REGON 146752729, NIP: 797-205-17-73 (dalej „Administrator”);
    2. Pani/Pana dane osobowe przetwarzane będą w celu:

      1. realizacji usług świadczonych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt b) RODO (w celu wykonania umowy),

      2. przesyłania wiadomości marketingowych produktów i usług własnych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt f) RODO (prawny interes Administratora),

      3. wysyłania informacji handlowych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana),

      4. wykonywanie połączeń telefonicznych w celu marketingu bezpośredniego za pomocą urządzeń telekomunikacyjnych na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana)

    1. Odbiorcą Pani/Pana danych osobowych będą podmioty zewnętrzne przetwarzające dane w imieniu Administratora na podstawie umów powierzenia (np. hostingodawca).

    2. Pani/Pana dane osobowe będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy do Google LLC w oparciu o odpowiednie zabezpieczenia prawne, którymi są standardowe klauzule umowne ochrony danych osobowych, zatwierdzone przez Komisję Europejską.

    3. Pani/Pana dane osobowe będą przechowywane przez okres realizacji usług świadczonych przez Administratora oraz przez okres wynikający z przedawnienia roszczeń, praw konsumenta, prowadzenia księgowości czy innych uprawnień w tym zakresie;

    4. W związku z przetwarzaniem Pani/Pana danych osobowych przez Administratora, przysługują Pani/Panu określone uprawnienia:

    1. ma Pani/Pan prawo do informacji, jakie dane osobowe dotyczące Pani/Pana przetwarzane są przez Administratora oraz do otrzymania kopii tych danych (tzw. prawo dostępu). Wydanie pierwszej kopii danych jest darmowe, za kolejne Administrator może naliczyć opłatę;

    2. jeżeli przetwarzane dane staną się nieaktualne lub niekompletne (lub w inny sposób niepoprawne) ma Pani/Pan prawo zażądać ich sprostowania;

    3. w pewnych sytuacjach może Pani/Pan zwrócić się do Administratora o usunięcie swoich danych osobowych, tj. kiedy dane przestaną być potrzebne Administratorowi do celów, o których Panią/Pana informował; kiedy cofnie Pani/Pan zgodę na przetwarzanie danych (o ile Administrator nie ma prawa przetwarzać danych na innej podstawie prawnej); jeżeli do przetwarzania doszłoby niezgodnie z prawem; albo jeśli konieczność usunięcia danych wynika z obowiązku prawnego Administratora;

    4. w przypadku, gdy Pani/Pana dane osobowe przetwarzane są przez Administratora na podstawie udzielonej zgody na przetwarzanie albo w celu wykonania umowy zawartej z Administratorem, ma Pani/Pan prawo przenieść swoje dane do innego administratora;

    5. Administrator przetwarza Pani/Pana dane osobowe m.in. w celu prowadzenia działań marketingowych dotyczących jego produktów i usług. Podstawą takiego przetwarzania jest tzw. „prawnie uzasadniony interes administratora”. W przypadku takiego przetwarzania ma Pani/Pan możliwość wyrażenia sprzeciwu. W konsekwencji Administrator przestanie przetwarzać Pani/Pana dane osobowe w opisanym wyżej celu;

    6. aby przetwarzać dane w niektórych celach związanych ze swoją działalnością Administrator poprosił Pani/Pana o zgodę. Zgoda ta może być w dowolnym momencie cofnięta w wiadomości mailowej wysłanej do Administratora. Będzie to miało ten skutek, że przetwarzanie, które dokonane zostało przed cofnięciem zgody nie przestanie być zgodne z prawem, natomiast po cofnięciu zgody Administrator nie będzie przetwarzał danych w celach, dla których zgoda była wyrażona;

    7. jeśli uzna Pani/Pan, że przetwarzane dane osobowe są nieprawidłowe, przetwarzanie jest niezgodne z prawem lub Administrator nie potrzebuje już określonych danych albo kiedy wniesie Pani/Pan sprzeciw wobec przetwarzania, może Pani/Pan także zażądać, aby przez określony, potrzebny czas (np. sprawdzenia poprawności danych lub dochodzenia roszczeń) Administrator nie dokonywał na danych żadnych operacji, a jedynie je przechowywał;

    1. ma Pani/Pan prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy RODO;

    2. Pani/Pana dane osobowe będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany (w tym w formie profilowania), jednakże nie będzie to wywoływać wobec Pani/Pana żadnych skutków prawnych lub w podobny sposób istotnie wpływać na Pani/Pana sytuację.

    3. Profilowanie danych osobowych polega na przetwarzaniu Pani/Pana danych (również w sposób zautomatyzowany), poprzez wykorzystywanie ich do oceny niektórych informacji o Pani/Panu, w szczególności do analizy lub prognozy osobistych preferencji oraz zainteresowań.

    1. podanie przez Panią/Pana danych osobowych jest warunkiem zawarcia umowy z Administratorem. Jest Pani/Pan zobowiązana do ich podania a konsekwencją niepodania danych osobowych będzie brak możliwości świadczenia usług przez Administratora.

    2. Osobą kontaktową w sprawach ochrony danych osobowych w Farmacja.net Sp. z o. o. jest Inspektor Ochrony Danych dostępny pod adresem e-mail: iod@farmacja.net.

    Instalowanie cookies itp. na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików.

    Na naszych stronach internetowych używamy technologii, takich jak pliki cookie i podobne służących do zbierania i przetwarzania danych eksploatacyjnych w celu personalizowania udostępnianych treści i reklam oraza analizowania ruchu na naszych stronach. Te pliki cookie pomagają poprawić jakość treści reklamowych na stronach. Dzięki tym technologiom możemy zapiewnić Ci lepszą obsługę poprzez serwowanie reklam lepiej dopasowanych do Twoich preferencji.

    Nasi zaufani partnerzy to:

    Facebook Ireland Limited – prowadzenie kampani remarektingowych i mierzenie ich efektywności – Irlandia (EOG)

    Google Ireland Limited (Google Adwords, DoubleClick Ad Exchange, DoubleClick for Publishers Small Business) – zarządzanie kampaniami reklamowymi, ich analiza i pomiary ruchu na stronach Serwisu – Irlandia (EOG)

    Google Incorporated (Google Analytics, Google Cloud Platform, GSuit, Google Optimize, Google Tag Manager, Google Data Studio) – obsługa kampanii reklamowych, analizowanie ruchu na stronach Serwisu i obsługa poczty firmowej, analiza sposobu korzystania z Serwisu przez Użytkownika – USA (poza EOG)

    Comvision sp. z o. o. – wysyłanie informacji marketingowych dotyczących Serwisu – Polska (EOG)

    Benhauer sp. z o.o. – prowadzenie kampanii remarketingowych i mierzenie ich efektywności, e-mail Marketing – Polska (EOG)

    Oświadczenie

    Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

    Ustawienia zaawansowane Wstecz