Nie milkną kontrowersje związane z publikacją programu kursów doskonalących dla techników farmaceutycznych. Głos w sprawie zabrał Ogólnopolski Związek Zawodowy Techników Farmaceutycznych, który wystosował w tej sprawie pismo do Minister Zdrowia. Organizacja ma szereg istotnych zastrzeżeń do programu i domaga się zmian w nim. Związek też zarzuca Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego, że do zespołu ekspertów przygotowujących program nie zaproszono żadnego technika farmaceutycznego. Przygotowywali go bowiem farmaceuci (przedstawiciele Naczelnej Rady Aptekarskiej), akademicy (przedstawiciel PTFarm) i pracodawcy (ZPA PharmaNET).
– Z ubolewaniem przyjęliśmy, brak zaproszenia przedstawicieli zawodu, do współpracy przy tej części cyklu kształcenia. Pomijanie przedstawicieli naszej grupy zawodowej, podczas tak ważnych dla nas prac, jest sporym nietaktem – czytamy w piśmie OZZTF do Minister Zdrowia.
Organizacja zwraca uwagę, że technicy farmaceutyczni pracują nie tylko w aptekach ogólnodostępnych. Można ich znaleźć również w aptekach szpitalnych, punktach aptecznych i sklepach zielarskich.
Technicy farmaceutyczni chcą zmian…
Wśród zmian, których OZZTF domaga się w programie kursów doskonalących dla techników farmaceutycznych, jest chociażby likwidacja zajęć praktycznych. Zgodnie z opublikowanym przez CMKP programem, na 32 godziny trwania kursy, 12 ma dotyczyć zajęć praktycznych z receptury i pierwszej pomocy.
– Zwracamy uwagę, na problem z dostępnością szkoleń, dla techników farmaceutycznych, z małych i średnich miejscowości, dla których dojazd, do dużych miast, wiąże się z dodatkowymi kosztami i problemami logistycznymi. Dla przykładu, od lat, szkolenie ustawiczne magistrów farmacji odbywa się w całości, w formie online. Ich materiał jest objętościowo większy i bardziej skomplikowany, niż technika farmaceutycznego, co tym bardziej argumentuje kosztowne i zbędne wyjazdy na szkolenia stacjonarne – argumentuje OZZTF.
- Czytaj również: Kurs doskonalący dla techników farmaceutycznych potrwa 4 dni
Związek nie chce też zajęć praktycznych dotyczących opatrywania ran, unieruchamiania kończyn czy płukania oka. Szkolenie z pierwszej pomocy chce ograniczyć do opisu i obsługi defibrylatora, pierwszej pomocy w przypadku zadławienia i całości związanej z BLS.
– Technicy w swojej pracy nie skorzystają z wiedzy związanej z opatrywaniem ran, unieruchamianiem uszkodzonych kończyn, czy płukaniem oczu poszkodowanym. Nie jest nam potrzebna wiedza, przewidziana dla ratowników medycznych – wskazuje OZZTF.
Bez egzaminu
Tematem, który wzbudził w dużo kontrowersji w środowisku techników farmaceutycznych była też konieczność przechodzenia sprawdzianu po zakończeniu kursu doskonalącego. Dopiero zaliczenie go z wynikiem 75% prawidłowych odpowiedzi pozwala na zaliczenie kursu.
– Według ustawy o niektórych zawodach medycznych, art. 27 ust. 1, egzamin przewidziany jest tylko i wyłącznie w przypadku kursu kwalifikacyjnego. Natomiast w art. od 31 do 38 włącznie, które odnoszą się do kursu doskonalącego, nie ma żadnej wzmianki o egzaminie, czy jakiejkolwiek innej formie, wymuszającej na kursancie napisanie/wypełnienie egzaminu/testu etc – wskazuje OZZTF.
Organizacja proponuje, by zaliczenie kursu odbywało się na drodze potwierdzenia obecności.
– Mając na uwadze powyższe postulaty, apelujemy o rzeczowe rozpatrzenie naszych uwag oraz wypracowanie wspólnego kierunku dalszego kształcenia techników farmaceutycznych. Liczymy na dialog oraz współpracę z Ministerstwem Zdrowia – czytamy w piśmie.
©MGR.FARM










