REKLAMA
pon. 18 września 2023, 12:33

W jaki sposób gorączka pomaga w walce z infekcjami?

Za gorączkę uważa się ciepłotę ciała powyżej 38,0°C. Badania sugerują, że skoro gorączka występuje w dużej części królestwa zwierząt, ta kosztowna reakcja musi przynosić pewne korzyści. Immunolodzy zauważyli, iż niewielkie ciepło sprawia, że komórki odpornościowe działają lepiej.

Nowy poradnik zawiera wytyczne dotyczące zarządzania częstymi przeziębieniami, grypą oraz zapaleniem zatok (fot. Shutterstock).
Gorączka jest konieczna do wzmocnienia funkcji obronnej limfocytów (fot. Shutterstock)

Gorączka to stan towarzyszący chorobie, polegający na zwiększeniu temperatury ciała w punkcie nastawczym powyżej normy. Punkt nastawczy z kolei to punkt termoregulacji ustalony przez termoreceptory podwzgórzowe. U zdrowego człowieka prawidłowo wynosi ok. 37°C. Za gorączkę uważa się ciepłotę ciała powyżej 38,0°C. Zakres 37,1–38,0°C to tak zwany stan podgorączkowy [1]. Przy czym należy pamiętać, że „prawidłowa” temperatura może mieć różne wartości, w zależności od miejsca pomiaru. Najpopularniejszym jest dół pachowy, gdzie prawidłowa temperatura wynosi 36,6°C. Z  medycznego punktu widzenia jest to najmniej dokładny pomiar i w miarę możliwości powinniśmy dokonywać pomiaru w innym miejscu. Dokładniejszy wynik uzyskamy mierząc temperaturę w jamie ustnej, gdzie prawidłowa temperatura wynosi 36,9°C lub w uchu, gdzie prawidłowa temperatura wynosi 37,1°C. Najdokładniejszy wynik uzyskamy z pomiaru w odbytnicy, gdzie prawidłowa temperatura wynosi 37,1°C [2].

Pomimo naukowego konsensusu, że gorączka jest korzystna w walce z infekcjami, dokładny sposób jej działania budzi kontrowersje. Ewolucja gorączki stanowi zagadkę, ponieważ skutki gorączki wydają się bardzo szkodliwe. Oprócz tego, że czujemy się niekomfortowo, istnieje także możliwość niebezpiecznego przegrzania. Wytwarzanie tak dużej ilości ciepła jest również kosztowne metabolicznie.

Badania sugerują, że skoro gorączka występuje w dużej części królestwa zwierząt, ta kosztowna reakcja musi przynosić pewne korzyści. W przeciwnym razie nigdy nie rozwinęłaby się, ani nie utrzymała z biegiem czasu u różnych gatunków. Immunolodzy zauważyli, iż niewielkie ciepło sprawia, że komórki odpornościowe działają lepiej. Sugeruje to, że gorączka jest konieczna do wzmocnienia ich funkcji obronnej. Jednak z ewolucyjnego punktu widzenia dziwne wydaje się wymaganie ogromnych kosztów energii potrzebnych do wywołania gorączki tylko po to, aby uzyskać większą aktywność komórek odpornościowych. Zwłaszcza, że dostępnych jest mnóstwo szybszych sygnałów molekularnych do ich aktywacji [3].

Jaka jest przyczyna zwiększonej temperatury w miejscu zapalnym?

Zapalenie jest lokalną reakcją obronną na infekcję. Zwykle obejmuje ciepło, ból, zaczerwienienie i obrzęk w obszarach, w których układ odpornościowy jest najbardziej aktywny. Wiele źródeł podaje, że uczucie ciepła spowodowane stanem zapalnym pochodzi wyłącznie z rozszerzonych naczyń krwionośnych. Jednak naukowcy odkryli, że tkanki objęte stanem zapalnym, nawet w tkankach rdzenia ciała, są od 1 do 2 stopni Celsjusza cieplejsze, niż sąsiadujące zdrowe tkanki. Tak więc ciepło nie jest tylko produktem ubocznym większego przepływu krwi. Duża część tego dodatkowego ciepła pochodzi z samych komórek odpornościowych [3].

Jak gorączka zwalcza infekcję?

I dlaczego nieco wyższa temperatura ciała związana z gorączką , która nie jest w stanie zabić zdrowych komórek, szkodzi tak szerokiej gamie patogenów? Komórki odpornościowe atakują patogeny za pomocą różnych stresorów, które mają je zabić lub zahamować ich rozwój. Do tych stresorów należą reaktywne formy tlenu, toksyczne peptydy, enzymy trawienne, wysoka kwasowość środowiska i brak składników odżywczych. Większość reakcji chemicznych przyspiesza podwyższona temperatura, nic więc dziwnego, że ciepło wzmacnia te mechanizmy obronne.

Czy zatem nigdy nie powinniśmy przyjmować leków, obniżających temperaturę ciała? We wszystkim trzeba zachować umiar i ostrożność. Chociaż zdrowe komórki tolerują szeroki zakres temperatur, wszystkie komórki doświadczają gwałtownego spadku zdolności do wzrostu i przetrwania w wyższych temperaturach. W przypadku komórek ssaków (i prawdopodobnie infekujących je patogenów), podwyższenie temperatury powyżej 45°C, nawet o jeden lub dwa stopnie, jest prawie zawsze śmiertelne [3].


Literatura:

[1] Patofizjologia. PZWL, 2007, s. 310. ISBN 978-83-200-3382-3.

[2] Fizjologia człowieka z elementami fizjologii stosowanej i klinicznej pod redakcją W. Traczyka i A. Trzebskiego. ISBN 83-200-2364-5.

[3] https://theconversation.com/how-does-fever-help-fight-infections-theres-more-to-it-than-even-some-scientists-realize-210240


©MGR.FARM

Profilaktyka i właściwa terapia odleżyny – na co warto zwrócić uwagę?

17 maja 202408:58

Odleżyny lub też ciężko gojące się rany to wymagający problem, który wbrew pozorom dotyka sporej grupy pacjentów. Pojawienie się odleżyn może komplikować proces terapeutyczny innej choroby, bądź też być powodem dodatkowych trudności wymagających wdrożenia właściwego postępowania. W tym kontekście zasadnym wydaje się posiadanie wiedzy nt. tego, jak radzić sobie z tego typu problemami. Warto też wiedzieć, jak przeciwdziałać powstawaniu odleżyn, gdyż obecne na rynku preparaty dają również i taką możliwość.

Odleżyny to tak naprawdę uraz/uszkodzenie obszaru skóry obejmującego zwykle skórę i tkanki podskórne [1]. W wielu przypadkach uszkodzenie obejmuje także podskórną tkankę tłuszczową [2]. Tego typu rany powstają na skutek ucisku, tarcia, wilgoci lub też połączenia wszystkich tych niekorzystnych czynników [1]. Nowe rekomendacje proponują, aby odleżyny definiować zatem jako „urazy uciskowe” [2].

Co do zasady odleżyny powstają głównie w miejscach narażonych na ucisk w czasie unieruchomienia danej osoby [2]. Oznacza to, że najbardziej narażone na pojawienie się odleżyn są tkanki znajdujące się w okolicach kości krzyżowej, kości ogonowej, a także kończyn dolnych, zwłaszcza bioder i pięt [2]. Wszystko dlatego, że długotrwały ucisk prowadzi wprost  do niedokrwienia tych okolic. W wyniku tego komórki w tych miejscach są niedotlenione i nieodżywione. Konsekwencją tego jest rozwój stanu zapalnego, nadprodukcja wolnych rodników i upośledzenie normalnych procesów regeneracji skóry [2]. Im dłużej utrzymuje się taki stan, tym większe ryzyko powstania odleżyn.

Kto jest najbardziej narażony na wystąpienie odleżyny?

Częstość występowania odleżyn jest różna, niemniej jednak istnieje zależność, że im dłuższy czas opieki nad pacjentem unieruchomionym, tym większe jest ryzyko tego typu zmian skórnych [2,3]. Generalnie statystyki pokazują, że częstość występowania waha się od kilku do nawet 30% u pacjentów objętych opieką długoterminową [3]. Pojawienie się odleżyn znacząco komplikuje dotychczasowy proces terapeutyczny i zwykle znacząco go wydłuża. Co gorsza – odleżyny zwiększają wskaźniki śmiertelności wśród pacjentów [3,4].

W praktyce istnieje kilka czynników, które wyraźnie zwiększają ryzyko wystąpienia odleżyn. Zalicza się do nich przede wszystkim unieruchomienie i ograniczenie mobilności danej osoby [2,3,4]. Nie bez znaczenia jest także wiek (osoby starsze są bardziej narażone z racji zmian w strukturze skóry oraz niedoborów dietetycznych) [2,3,4]. Odleżynom sprzyjają także niektóre schorzenia, jak cukrzyca, zakrzepica czy też reumatoidalne zapalenie stawów [2,4]. Wiele badań pokazuje jednak, że ogromne znaczenie w kontekście przeciwdziałania i terapii odleżyn odgrywa kwestia niedożywienia i braku konkretnych składników odżywczych w diecie [2,3,4,5].

Niedobory żywieniowe jako przyczyna odleżyny

Jak pokazuje zarówno teoria, jak i praktyka odżywianie i gojenie się ran są ze sobą ściśle powiązane [1]. Badania prowadzone na osobach z problematyką odleżyn uwidoczniły, że utrata masy ciała i niedobory żywieniowe znacząco zwiększają prawdopodobieństwo pojawienia się odleżyn [3]. Przykładem jest chociażby doświadczenie japońskie, gdzie prawie 59% osób po 65 roku życia z odleżynami było niedożywionych [3].

Z czego to wynika? Okazuje się, że stan odżywienia jest istotny dla procesów gojenia się ran. Brak składników odżywczych wydłuża chociażby fazę zapalną procesu gojenia, upośledza proliferację fibroblastów i zmniejsza poziom syntezy kolagenu [1]. Co więcej – niedożywienie ogranicza zdolności antyoksydacyjne organizmu, zwiększa podatność na infekcje (również w obrębie odleżyny) i wydłuża tym samym czas gojenia [1,2,3]. Wsparciem w takich sytuacjach jest uzupełnienie diety o niezbędne dla tych procesów składniki. Liczne wytyczne rekomendują w tym celu podaż białek. Niestety spora część pacjentów nie może ich przyjmować, z racji upośledzenia pracy nerek [1,6]. Co wtedy?

Aminokwasy wsparciem w terapii i profilaktyce odleżyn 

Wytyczne ESPEN (to europejska organizacja, która opracowuje zalecenia dietetyczne dla pacjentów z różnymi schorzeniami) rekomendują pacjentom z odleżynami przyjmowanie aminokwasów [3]. Pojawia się jednak pytanie, jakie konkretnie aminokwasy znajdują zastosowanie w tego typu problemach? Z pomocą przychodzą badania na pacjentach z odleżynami, według których w osoczu takich osób stwierdzono obniżone stężenia chociażby histydyny i tryptofanu [7].

Z kolei inne badania pokazały spore korzyści, jakie niesie ze sobą przyjmowanie przez takich pacjentów karnozyny [5]. Karnozyna to dipeptyd, składający się z dwóch aminokwasów: beta-alaniny i histydyny. Co do zasady posiada wiele biologicznych funkcji: działa antyoksydacyjnie oraz wspiera procesy gojenia się ran [5]. Mechanizm jej działania opiera się najprawdopodobniej na stymulacji fibroblastów do produkcji kolagenu oraz na zmniejszaniu stresu oksydacyjnego (który bez wątpienia ma miejsce w uszkodzonych tkankach) [5]. Badania udowodniły, że przyjmowanie przez takich pacjentów karnozyny przyśpiesza gojenie się ran [5,8].

Pellicar-F w prewencji i terapii odleżyn oraz ran przewlekłych

W kontekście zarówno przeciwdziałania, jak i właściwej terapii odleżyn dobrym rozwiązaniem może być produkt Pellicar-F, będący żywnością specjalnego przeznaczenia żywieniowego. Pellicar-F to preparat zawierający:

  • L-karnozynę, która rozpada się we krwi do beta-alaniny i histydyny
  • treoninę

L-karnozyna, jak już wspomniano wspiera procesy gojenia się ran. Dodatek treoniny i tryptofanu ma za zadanie uzupełnić to działanie. Warto też wiedzieć, że przyjmowanie tryptofanu zmniejsza odczucie niepokoju i poprawia nastrój [9]. To również istotne w kontekście takich pacjentów, gdyż stres dotykający takie osoby dodatkowo utrudnia proces gojenia [10]. Pellicar-F rekomenduje się przyjmować 2 lub 3 razy na dobę. Wskazany jest zarówno dla osób dotkniętych już problemem ran i odleżyn, jak również jako ich prewencja. Wszystko dlatego, że jak już wspomniano niedobory żywieniowe znacząco zwiększają ryzyko powstania tego typu zmian skórnych.

Wyłącznym dystrybutorem produktu w Polsce jest NGK Pharma Sp. z o.o.

Literatura:

  1. Joyce K. Stechmiller, Understanding the role of nutrition and wound healing, Nutrition in Clinical Practice, Volume 25, Number 1, 2010, 61-68
  2. Joshua S. Mervis, Tania J. Phillips, Pressure ulcers: pathophysiology, epidemiology, risk factors, and presentation, J Am Acad Dermatol, October 2019
  3. Seied Haidi Saghaleini, et.al., Pressure ulcer and nutrition, Indian J Crit Care Med 2018;22: 283-9
  4. Man-Long Chung, et.al., Risk factors for pressure injuries in adult patients: a narrative synthesis, Int. J. Environ. Public Health 2022,19,761
  5. Kensaku Sakae, et.al., Effects of L-carnosine and its zinc complex (polaprezinc) on pressure ulcer healing, Nutrition in Clinical Practice, Volume 28, Number 5, October 2013, 609-616
  6. Emily Haesler, et.al., National Pressure ulcer advisory panel, European pressure ulcer advisory panel and Pan Pacific injury alliance. Prevention and treatment od pressure ulcers: Clinical practice Guideline, Australia 2014
  7. Dawson B, Fevaloro E.J., High rate of deficiency in the amino acids tryptophan and histidine in people with wounds: implication for nutrient targeting in wound management – a pilot study, Adv Skin Wound Care 2009;22:79-82
  8. Ansurudeen I, et.al., Carnosine promotion of wound healing. (w:) Imidazole dipeptides chemistry analysis, function and effects, ed. R. Preedy, The Royal Society of Chemistry, 2015, 325-340
  9. Kikuchi A.M., et.al., A systematic review of the effect od L-tryptophan supplementation on mood and emotional functioning, J Diet Suppl. 2021;18: 316-333
  10. Vileikyte L., Stress and wound healing, Clin Dermatol 2007;25: 49-55

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]