REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 29 listopada 2023, 09:33

W Polsce stosuje się 30 razy więcej antybiotyków niż w innych krajach!

Jeśli nie podejmiemy żadnych działań, rosnąca oporność na antybiotyki będzie powodować 10 mln zgonów rocznie – ostrzegają eksperci. Polska jest jednym z krajów, które przodują w stosowaniu antybiotyków, w 2022 r. wykupiono w naszym kraju 45 mln opakowań tych leków – alarmują.

Główny Inspektor Farmaceutyczny przyznaje, że są problemy z dostępem do niektórych antybiotyków (fot. MGR.FARM)

Specjaliści w dziedzinie chorób zakaźnych, mikrobiologii i epidemiologii rozmawiali na ten temat w poniedziałek w Warszawie podczas debaty think tanku Medyczna Racja Stanu. Prof. Waleria Hryniewicz z Narodowego Instytutu Leków przypomniała, że już dwa lata temu w europejskim regionie Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) odnotowano 500 tys. zgonów związanych z opornością mikroorganizmów na antybiotyki, z czego 110 tys. stanowiły infekcje, na które nie było dostępnego skutecznego antybiotyku.

REKLAMA

– W 2019 r. na świecie 5 mln ludzi zmarło z powodu infekcji antybiotykoopornych, z czego 1,27 mln w powodu braku możliwości jakiejkolwiek terapii – powiedziała specjalistka.

Przypomniała, że zgodnie z raportem jednego z najwybitniejszych ekonomistów świata Brytyjczyka Lorda Jima O’Neilla – jeśli nie podejmiemy intensywnych działań, mikroorganizmy oporne na antybiotyki będą powodować do 2050 r. 10 mln zgonów rocznie.

– Będzie to większa liczba, niż z powodu chorób nowotworowych – zaznaczyła prof. Hryniewicz. Dodała, że ekonomiczne konsekwencje tego problemu będą rosły w zastraszającym tempie. – Niestety w Polsce na nikim nie robi to wrażenia. Jesteśmy krajem, który nie ma jeszcze Narodowej Strategii Walki z Antybiotykoopornością, choć mają ją od dawna wszystkie kraje Unii Europejskiej – podkreśliła mikrobiolog. Przypomniała, że istniejący wcześniej Narodowy Program Ochrony Antybiotyków został uznany za niepotrzebny.

W jej opinii do narastającej antybiotykoodporności przyczynia się przede wszystkim nieracjonalne stosowanie antybiotykoterapii, a Polska przoduje w tej kwestii w Europie i na świecie.

30 razy więcej…

Ekspertka Medycznej Racji Stanu Grażyna Mierzejewska przypomniała, że w Polsce stosujemy 30 razy więcej antybiotyków niż w wielu innych krajach UE. W 2022 r. wykupiono w naszym kraju 45 mln opakowań tych leków.

– Działania mające przeciwdziałać narastaniu antybiotykoodporności muszą być wielopoziomowe. (…) Jednym z najważniejszych działań jest podniesienie świadomości i edukowania, kiedy antybiotyk jest potrzebny, a kiedy nie – tłumaczyła prof. Hryniewicz.

Dr Michał Sutkowski, rzecznik Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce przypomniał, że 80-95 proc. zakażeń jest wywoływanych przez wirusy, na które antybiotyki nie działają.

Dramatem jest nadużywanie antybiotyków przez pacjentów i lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej (POZ), jako panaceum – ocenił.

– Poziom antybiotykooporności zależy przede wszystkim od poziomu konsumpcji. A Polska należy do pięciu krajów, które konsumują najwięcej antybiotyków w POZ – powiedziała prof. Hryniewicz. Dlatego jej zdaniem edukacja powinna dotyczyć przede wszystkim lekarzy POZ, bo to oni najczęściej przepisują antybiotyki pacjentom.

Mikrobiolog przypomniała słowa jednego z amerykańskich lekarzy, że „ten, kto sięga po długopis, by wypisać niepotrzebny antybiotyk, przyczynia się do czyjejś śmierci”.

– Przepisywanie antybiotyków ma swoją konsekwencję epidemiologiczną dla nas wszystkich – podkreśliła.

W jej ocenie, jeśli zaczniemy wdrażać edukację lekarzy POZ na temat antybiotykooporności, to sukces możemy uzyskać najwcześniej za kilkanaście lat.

– Szwedom 20 lat zajęło obniżenie konsumpcji antybiotyków o 20-30 proc. – przypomniała specjalistka.

Antybiotykooporność jest nieuchronna

Prof. Andrzej Fal, prezes Polskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego, podkreślił, że oporność bakterii na dany antybiotyk prędzej czy później i tak się rozwinie

– Za każdym razem, gdy na rynek wchodzi nowy antybiotyk, są już znane drobnoustroje oporne na niego – zgodziła się prof. Hryniewicz.

REKLAMA
REKLAMA

Dodała, że pojawiające się nowe antybiotyki są coraz droższe i kosztują kilkaset razy więcej niż dotychczasowe leki. To również ważny powód, dla którego powinniśmy zrobić wszystko, by spowolnić rozwój oporności na antybiotyki, oceniła specjalistka.

W opinii prof. Fala do lawinowego wzrostu antybiotykoodporności przyczyniają się również sami pacjenci. Po pierwsze wywierają oni presję na lekarzy, by otrzymać antybiotyk w przypadku infekcji, niezależnie od jej przyczyny.

– Jedynie 2-4 proc. osób z infekcją oddechową wymaga antybiotyku, ale w Polsce otrzymuje go 40-60 proc. pacjentów. Tymczasem wiemy, że nie ma antybiotyku, który wykazywałby jakiekolwiek działanie na wirusa – tłumaczył ekspert. Ponadto pacjenci samodzielnie stosują antybiotyki, które zostały wcześniej przepisane innemu domownikowi.

Antybiotyki w środowisku…

Trzeci bardzo istotny problem według prof. Fala stanowi nadużywanie antybiotyków przez weterynarzy, hodowców i rolników w Polsce, czyli pozamedyczne wykorzystywanie tych leków. Z danych, które przedstawił, wynika, że w Polsce ilość antybiotyków stosowanych w tych sektorach potroiła się w ciągu dekady.

– Na świecie aż 70 proc. masy wszystkich antybiotyków zużywa się w hodowli i uprawie. Jest to istotne źródło budowania antybiotykoodporności – powiedział specjalista.

To powoduje wprowadzanie do środowiska bakterii opornych na antybiotyki oraz spożywanie przez ludzi antybiotyków, które prowadzą do rozwoju oporności szczepów bakterii bytujących w naszych organizmach.

– Dlatego nie osiągniemy celu, jeżeli równolegle z budowaniem świadomości wśród lekarzy i zmianami legislacyjnymi, zostawimy bez edukacji i weterynarzy, rolników i hodowców – ocenił prof. Fal.

Prof. Hryniewicz podkreśliła, że do narastania oporność bakterii na antybiotyki przyczynia między innymi ocieplenie klimatu. Powoduje ono migrację drobnoustrojów w rejony północne.

– Problem, jaki niesie ze sobą antybiotykooporność, dostrzeżono na poziomie europejskim. Komisja Europejska określiła go jako pełzającą pandemię XXI wieku – przypomniała Mierzejewska.

Dlatego powołany został wspólnotowy program One Health, którego koncepcja opiera się na fakcie, że zdrowie ludzi jest ściśle powiązane ze zdrowiem zwierząt i ze środowiskiem. W ramach tego partnerstwa, którego działania rozpoczną się na przełomie 2024/25 roku, przewidziane są działania w zakresie ochrony antybiotyków i przeciwdziałania rozwojowi oporności bakterii na te leki.

Potrzebna edukacja

Specjaliści obecni na debacie zwrócili uwagę, że w ramach przeciwdziałania rozwojowi antybiotykoodporności konieczne są działania edukacyjne w szkołach. Ważne jest również edukowanie w tym zakresie parlamentarzystów, zasugerował dr Sutkowski.

Prof. Hryniewicz oceniła, że w ramach walki z antybiotykoopornością powinno zostać cofnięte rozporządzenie ministra zdrowia z 1 września 2023 r., dzięki któremu antybiotyki będą nieodpłatne dla dzieci do 18. roku życia i dla seniorów po 65. roku życia. Dodała, że konieczne jest również lepsze finansowanie specjalistów chorób zakaźnych, ekspertów zajmującym się kontrolą zakażeń.

– Lekarz mikrobiolog powinien być na stałe obecny na oddziale intensywnej terapii. Mamy trzy razy mniej izolatek w szpitalach niż wynosi średnia europejska, dlatego pacjenci z groźnymi infekcjami leżą na salach wieloosobowych – wymieniała mikrobiolog.

Jak podsumowali specjaliści, aby walka z antybiotykoopornością była skuteczna, niezbędne jest podjęcie działań na szczeblu centralnym, w tym w resorcie zdrowia. Jednak efektywność tych działań byłaby jeszcze większa, gdyby miały one charakter międzyresortowy i polegałyby na współpracy Ministerstwa Zdrowia z Ministerstwem Edukacji i Nauki, Ministerstwem Rolnictwa i Ministerstwem Środowiska, podsumowali eksperci. (PAP)

Źródło: Nauka w Polsce, Joanna Morga

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA