Warsztaty edukacyjne dla dzieci to autorski pomysł mgr farm. Marty Trafidło. Prowadzi je w przedszkolach i szkołach. Jej celem jest pokazanie najmłodszym, czym zajmuje się farmaceuta. Dzieci, w ich trakcie, poprzez praktyczne zajęcia mogą się przekonać się jak to wszystko wygląda “od kuchni”. Dodatkowo przekazywane są im informacje na temat zdrowego trybu życia i zasad profilaktyki.
– Prowadząc zajęcia przy okazji prowadzę edukację zdrowotną, tłumacząc np. po co są szczepienia, czemu należy myć ręce i dlaczego nie powinno się brać dużej ilości leków, a najlepiej zdrowo się odżywiać – dzieci znacznie lepiej łapią takie informacje od kogoś z branży, z zewnątrz niż od rodziców czy nauczycieli- tłumaczy Marta Trafidło
Wyszło przypadkowo…
Przypadek- tak można opisać inicjację warsztatów edukacyjnych dla dzieci, realizowanych przez Panią Martę Trafidło. Po raz pierwszy, ponad rok temu została ona poproszona o zaprezentowanie zawodu farmaceuty w przedszkolu swojego syna. Zgodziła się. Chwilę po zakończeniu pierwszego warsztatu miała propozycję wykonania kolejnego i tak zaczęła się ta historia…
– Ponad rok temu zostałam poproszona o zaprezentowanie zawodu farmaceuty w przedszkolu mojego Synka (…) Kiedy tylko skończyłam pakować rzeczy do samochodu, dostałam na messengera wiadomość od jednej mamy, która jak się okazało jest wychowawczynią w zerówce, a jej dziecko uczestniczyło w tych pierwszych zajęciach, z prośbą o zrobienie takich samych u niej w klasie. Jej dziecko wróciło do domu zachwycone. Zgodziłam się i tak się zaczęło- wspomina Marta Trafidło
Zajęć z czasem było coraz więcej, aż w końcu doczekały się swojej nazwy- “Odczaruj polską farmację”. Farmaceutka stworzyła także skrypt tych warsztatów, który udostępniła dla wszystkich, którzy chcieliby zorganizować podobne. Pani Marta dotychczasowe zajęcia prowadziła całkowicie bezpłatnie. Jej głównym celem jest promocja zawodu farmaceuty i edukacja zdrowotna.
– Rodzice zwracają jedynie koszty materiałów potrzebnych do zajęć i tych, które dzieci zabierają ze sobą do domu. Jest to kwota jedynie kilku złotych na dziecko- wyjaśnia farmaceutka
- Czytaj także: Leki to nie cukierki
Wymazy z nosa, szczepienia i przeglądy lekowe, czyli farmaceutyczne warsztaty edukacyjne
W czasie warsztatów dla dzieci organizowanych przez Panią Martę prezentuje ona każdy aspekt pracy farmaceuty. Dzieci mogą sami stworzyć zdrowe wielowitaminowe żelki, zaszczepić swoje misie, a nawet wykonać przegląd lekowy! Do tego ostatniego Pani Marta wykorzystuje kolorowe lentilki. Dzieci mają za zadanie je pogrupować kolorami i zredukować ich ilość, tak aby zmieściły się w kasetce na leki. Pani Marta zajęcia prowadzi w białym fartuchu. Mimo to dzieci nie odczuwają przed nią lęku.
– Dzieci wiedzą kto przyjdzie na zajęcia. Ostatnio staram się dzień wcześniej dostarczyć do placówki książeczki i poprosić dzieci o przygotowanie pytań, swoich, czy też rodziców, jeśli chcą o coś zapytać. Nie, fartucha się nie boją, wystarczy fajnie zacząć z nimi rozmawiać. Na przykład zadając pytanie “Czy wiecie kim jestem i gdzie pracuję?” Takie przełamanie pierwszych lodów i odpowiedzi dzieci zrzuca blokadę i strach. Za chwilę zaczynają się interesować tym co przynoszę, oglądają, zadają pytania. Ja zaczynam opowiadać o tym, gdzie farmaceuta może pracować i co robić (…) Zresztą, mam sposób na pozbycie się strachu – fartuchy mam dwa ze sobą. Na koniec zajęć każde dziecko robi sobie pamiątkowe zdjęcie z identyfikatorem. Nie ma żadnego strachu tylko frajda. Każde dziecko może przez chwilę być prawdziwym farmaceutą – tłumaczy Pani Marta.
Warsztaty edukacyjne szansą na przełamanie strachu przed farmakoterapią
Na warsztatach prowadzonych przez Martę Trafidło, stara się ona opowiadać o różnych postaciach leków. Również tych, które niechętnie są stosowane przez najmłodszych.
– Żeby oswoić dzieciaki z nimi (czopkami przyp. red.) przynoszę czopki glicerynowe, foremki do prawdziwych czopków z receptury. Oglądają, porównuję je do torpedy, rakiety, która raz dwa działa. Na warsztatach robimy czopki starą metodą z plasteliny. Dzieci wybierają kolory, mieszają, robią węża, dzielą na części i formułują, patrząc na glicerynowy na kształt torpedy. tak opowiada o swoich sposobach na zainteresowanie dzieci, pomysłodawca warsztatów.
Oprócz oswojenia się z czopkami, na warsztatach prowadzonych przez Panią Martę, pokazuje ona, w jaki sposób powstaje mgiełka z inhalatora. Dzieci mają ponadto okazję oswoić się ze sprzętem do inhalacji, zobaczyć jak wyglądają podawane tą drogą leki, a nawet samodzielnie otworzyć ampułkę z solą fizjologiczną.
– Igły też się przestają bać. Kiedy pokazuję insulinówkę z cieniutką i króciutką a każde dziecko szczepi swojego misia, miś nie płacze – obawa mija. – dodaje farmaceutka.
Staram się pokazać pracę farmaceuty “od kuchni”
Marta Trafidło podkreśla, że celem jej warsztatów jest pokazanie najmłodszym, czym tak naprawdę zajmuje się farmaceuta. Wszystko stara się przekazać w sposób zrozumiały dla dzieci. Jej zdaniem najlepszym sposobem na zrozumienie przez nich zawodu farmaceuty jest zabawa.
– Dziecko w swoim życiu zwykle kojarzy farmaceutę z krótkiej wizyty w aptece. A szyba to nie wszystko. Staram się pokazać całą farmację „od kuchni” od innej strony, różne czynności i miejsca wykonywania zawodu farmaceuty- podkreśla Marta Trafidło.
Pani Marta podkreśla, że dzieci wykazują bardzo duże zainteresowanie warsztatami. Umieją się skupić na długi czas. Czynności realizowane w trakcie warsztatów pamiętają bardzo długo.
– (…) kiedy szkrab samodzielnie wykona smerfową maść na komary czy ubrane jak kosmita rozpuści tabletki musujące w zlewce albo słyszy bicie serca kolegi lub swoje, jest tak zaaferowane tym co się dzieje, że te moje warsztaty edukacyjne pamięta długo. Po roku zdarzają mi się spotkania w parku np. z pytaniem ’ czy Pani do nas kiedyś jeszcze przyjdzie – chcemy” – z satysfakcją opowiada Pani Marta.
To nie koniec pomysłów na edukację dzieci i młodzieży
Warsztaty edukacyjne dla dzieci to nie jedyny pomysł Marty Trafidło, który wdraża w życie. Jest ona również inicjatorką włączenia do programów nauczania informatyki, zajęć z Internetowym Kontem Pacjenta oraz Elektroniczną Dokumentacją Medyczną.
Na początku stycznia tego roku wysłałam wniosek do Ministerstwa Zdrowia, Ministerstwa Edukacji, Ministerstwa Cyfryzacji i CEZ o wdrożenie zajęć z IKP i EDM w szkole na lekcjach informatyki. Gdyby przy okazji opracowano ulotkę promującą cyfryzację w OZ w Polsce, którą mogłabym wręczać dzieciom po warsztatach, byłabym wdzięczna i bardzo szczęśliwa.- zdradza nam Pani Marta.
©MGR.FARM










