REKLAMA
czw. 15 czerwca 2023, 12:33

Zakaz reklamy aptek w Polsce pod lupą Komisji Europejskiej…

Od 2012 roku w Polsce obowiązuje zakaz reklamy aptek. Obowiązujące prawo pozwala jedynie na informowanie o miejscu działania apteki oraz o jej godzinach otwarcia. Niedawno Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNet złożył do Komisji Europejskiej petycję w tej sprawie. O co zwracają się w niej do KE jej autorzy?

Tego typu hasła i komunikaty mogą zostać uznane za naruszenie reklamy aptek i skutkować karą finansową (fot. MGR.FARM)
Czy w najbliższym czasie nastąpią zmiany w kwestii możliwości reklamowania się aptek? (fot. Shutterstock)

Pod koniec marca do KE wpłynęła petycja, wystosowana przez ZPA PharmaNet. Składający petycję podkreślają, że całkowity zakaz reklamowania aptek i punktów aptecznych negatywnie wpływa na sytuację polskich pacjentów i konkurencyjność polskiej gospodarki. Podważają także zgodność tych przepisów z prawem obowiązującym na terenie Unii Europejskiej, jeśli chodzi o zakaz reklamy aptek.

Ograniczenia i zakazy dotyczące reklamy od dawna uznawane są za regulacje mogące stanowić niedozwolone ograniczenia swobód traktatowych – czytamy w treści dokumentu.

Przepisy obowiązujące w krajach wspólnoty europejskiej różnią się od tych, jakie panują obecnie w Polsce. Jak czytamy w petycji, zgodnie z dyrektywą o handlu elektronicznym członkowie zawodów regulowanych (np. farmaceuci) mogą korzystać z informowania w sieci o swoich usługach. Wszystko to w celu promowania swojej działalności zawodowej.

– Dyrektywę należy traktować w ten sposób, że staje one na przeszkodzie temu, by ustawodawstwo krajowe narzucało ogólny i bezwzględny zakaz reklamy aptek i ich działalności – brzmi dalsza część petycji.

Czytaj również: Pracodawcy apteczni mówili w Brukseli o farmaceutach i zakazie reklamy aptek.

Jak się okazuje znajduje to swoje uzasadnienie w wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 2017 roku. Dotyczył on podobnego zakazu reklamy, którego przedmiotem było świadczenie usług dentystycznych w Belgii. Na co liczą zatem przedstawiciele ZPA PharmaNet?

Petycja to kontynuacja sprawy z 2013 roku…

Wspomniana już petycja jest kontynuacją skargi, jaką ponad dekadę temu złożyła Konfederacja Lewiatan. Na jej podstawie Komisja Europejska wezwała polski rząd do usunięcia naruszeń prawa unijnego. Do tej pory jednak w polskim ustawodawstwie nic się nie zmieniło. Dlatego też 24 maja odbyło się posiedzenie Komisji Petycji w Brukseli. Poruszano na nim właśnie m.in. sprawę zakazu reklamy aptek w Polsce.

Komisja Petycji zdecydowała o pozostawieniu petycji otwartą, poprosiła o sprawozdanie Komisji Europejskiej z wyników prowadzonego postępowania oraz skierowała ją do Komisji Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów Parlamentu Europejskiego w celu dalszej analizy – poinformowali nas przedstawiciele ZPA PharmaNet.

Związek przyznaje, że wprowadzeniu zakazu towarzyszyły dobre intencje. Dodaje jednak, że jest on tak ostry, że daleko odbiega od dzisiejszych realiów. Tym bardziej, że do aptek w Polsce wkraczają obecnie usługi farmaceutyczne. Chodzi m.in. o przeglądy lekowe czy też szczepienia. Apteki nie mogą jednak obecnie w ocenie ZPA PharmaNet komunikować tego typu świadczeń swoim pacjentom.

Proponujemy, aby do katalogu wyłączeń spod zakazu dopisać obok informacji o lokalizacji i godzinach otwarcia apteki informację o świadczonych przez aptekę usługach farmaceutycznych, opiece farmaceutycznej i innych usługach prozdrowotnych – przekonuje ZPA PharmaNet.

Związek chciałby zatem, aby apteki mogły informować pacjentów o wykonywanych usługach farmaceutycznych, jakie w świetle ustawy o zawodzie farmaceuty można świadczyć w aptekach. PharmaNet uważa, że bez możliwości informowania o tym te usługi nie będą miały racji bytu.

Bez informacji na ten temat trudno będzie wytworzyć nowy społeczny nawyk, aby z drobnymi dolegliwościami czy prostą diagnostyką iść do apteki – argumentuje związek.

Autorzy petycji liczą na to, że działania Komisji Petycji i Komisji Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów przyśpieszą dalsze działania KE. Ich skutkiem miałoby być doprowadzenie polskiego prawa do zgodności z prawem UE.

Samorząd aptekarski popiera zasadność zakazu reklamy aptek

Naczelna Izba Aptekarska zauważa, że zakaz reklamy aptek został wprowadzony, kiedy w wyniku praktyk niektórych sieci doszło do wyłudzeń setek milionów złotych z budżetu NFZ. Chodzi tu przede wszystkim o leki za złotówkę, czy też insuliny za grosz. NIA przypomina też, że za leki ratujące życie można było wygrać np. patelnię. Wprowadzenie zakazu skutecznie powstrzymało te praktyki. Należy jednak podkreślić, że reklama różni się zdecydowanie od informacji.

Sądy wielokrotnie pokazywały, czym różni się informacja od reklamy. Nieprawdziwym jest twierdzenie, jakoby apteka mogła stracić zezwolenie bądź zostać ukarana za informowanie o szczepieniach – przekonuje NIA.

W ocenie samorządu w aptekach jest co najmniej kilkanaście widocznych informacji. Dotyczą one chociażby wydawania tańszych zamienników, umowy z NFZ, dyżurów czy też obsługi poza kolejnością. Inspekcja Farmaceutyczna nigdy ich nie kwestionowała. Przykładem jest chociażby usługa szczepień obecna od jakiegoś czasu w aptekach. W Polsce szczepi kilka tysięcy aptek. Jak przekonuje NIA, informowanie o tym w sposób zgodny z wzorcami ustalonymi przez MZ nie grozi w żadnym wypadku karą. Samorząd nie zgadza się zatem na poluzowanie zakazu reklamy.

To „poluzowanie” wiąże się z nadmierną konsumpcją leków, drenażem kieszeni pacjentów i nieuczciwą konkurencją – argumentują władze samorządu aptekarskiego.

©MGR.FARM

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]