REKLAMA
Magazyn mgr.farm

Apteki w Powstaniu Warszawskim – część I

7 listopada 2018 10:46

Był 10 lipca 1944 roku, godzina 5:45. Czternastu żołnierzy grupy bojowej IV plutonu I kompanii Batalionu AK „Parasol” rozpoczęło kolejną ryzykowną akcję. Kierował nimi plutonowy podchorąży Janusz Brochwicz-Lewiński, pseudonim „Gryf”. W tamten poniedziałkowy lipcowy poranek zapukał do drzwi apteki. Pod marynarką ukrył pistolet, w ręku trzymał niemiecką receptę. Powiedział do aptekarza po niemiecku: „Mój szef ma straszne bóle i trzeba mu dać lekarstwo. Mam tu receptę”. Tamten uwierzył…

Apteka Wendego (Fot. Referat Gabarytów/Archiwum Państwowe m. st. Warszawy)

W ostatnich tygodniach starałem się ukazywać wagę i rolę farmacji w zwycięstwach i porażkach dwóch wielkich stron najstraszniejszego konfliktu zbrojnego w historii ludzkości, jednak nie ulega wątpliwościom, że i w wymiarze lokalnym warto zwrócić uwagę na znaczenie i historię farmacji i farmaceutów. W czasie opisywanej przeze mnie II wojny światowej, okresem niepodważalnie istotnym dla Polaków były 63 dni Powstania Warszawskiego. Chciałbym opowiedzieć dziś o losach apteki, która być może przedłużyła jego trwanie choć o kilka dni…

W lipcu 1944 przygotowania do powstania szły już pełną parą. W wyniku trwającej od 22 czerwca 1944 sowieckiej ofensywy, Armii Czerwonej udało się wkroczyć na dawne tereny Rzeczpospolitej. Postęp wojsk uważnie obserwowano w Warszawie, panowało ogólne podniecenie, polskie podziemne dowództwo zaczęło więc intensywne przygotowania do od dawna planowanego powstania. Poza bronią należało się również zaopatrzyć w niezbędne w działaniach bojowych medykamenty. Oprócz broni, żołnierzom niezbędne były leki, środki opatrunkowe i sprzęt chirurgiczny dla służb sanitarnych.

REKLAMA

Wybór padł na aptekę Wendego, która w trakcie okupacji została zmieniona na lokal „Nur für Deutsche” – tylko dla Niemców. W okresie okupacji była ona całkowicie niedostępna dla Polaków, choć nadal posiadała polski personel.

REKLAMA

Przedwojenna apteka Wendego mieściła się przy ul. Krakowskie Przedmieście 55, a Niemcy dobrze jej pilnowali, ponieważ w piwnicznych magazynach zgromadzili zapasy lekarstw, środków znieczulających i sprzętu chirurgicznego, które miały być przewiezione na front wschodni.

Bezpośrednie sąsiedztwo SS, Wermachtu i policji sprawiało, że akcja na aptekę była bardzo trudną i niebezpieczną operacją – w sumie dwa tysiące uzbrojonych mundurowych rozlokowanych było w okolicach apteki.

Był 10 lipca 1944 roku, godzina 5:45. Czternastu żołnierzy grupy bojowej IV plutonu I kompanii Batalionu AK „Parasol” rozpoczęło kolejną ryzykowną akcję. Kierował nimi mężczyzna, który, pod pretekstem pilnej realizacji recepty, wszedł do środka jako pierwszy – plutonowy podchorąży Janusz Brochwicz-Lewiński, pseudonim „Gryf”. Zanim konspiratorzy przystąpili do akcji, “Gryf” w przebraniu niemieckiego oficera spenetrował kamienicę, w której mieściła się apteka. Zrobił plan domu i rozrysował system alarmowy.

W tamten poniedziałkowy lipcowy poranek zapukał do drzwi apteki. Pod marynarką ukrył pistolet, w ręku trzymał niemiecką receptę. Powiedział do aptekarza po niemiecku: „Mój szef ma straszne bóle i trzeba mu dać lekarstwo. Mam tu receptę”. Tamten uwierzył, że jest Niemcem i otworzył mu drzwi. Gdy aptekarz zaczął przygotowywać receptę, „Gryf” wyciągnął pistolet, przystawił mu do głowy i spokojnym głosem powiedział: „Armia Krajowa zabiera towary i niech pan nie robi głupstw, bo nie chcę zabijać rodaka”, po czym związał go i kombinerkami przeciął kable telefoniczne. W tym momencie zadzwonił do drzwi jego zastępca, Władysław Wajnert ps. „Władek”. Potem zaczęli wchodzić pozostali ludzie „Gryfa” i doktor, który pomagał segregować medykamenty. Zdobycz załadowano na ciężarówkę, która o 6.38 odjechała spod apteki.

Zanim Niemcy połapali się, że spod nosa zgarnięto im tak cenny zapas, wszystko było już zdeponowane na ul. Poznańskiej w piwnicach małego sklepu owocowo-warzywnego.

W czasie Powstania Warszawskiego, które wybuchnie kilka tygodni później, zrabowane medykamenty uratują życie wielu ludziom. W 2009 roku, w 65. rocznicę akcji, na kamienicy, w której mieściła się apteka, zawisła tablica pamiątkowa. W ceremonii jej odsłonięcia wziął udział dowódca akcji – gen. Janusz Brochwicz-Lewiński, pseudonim „Gryf”. Gdy zaplanował i przeprowadził akcję na aptekę Wendego, był młodym plutonowym podchorążym z legendarnego Batalionu „Parasol” (miał wtedy 22 lata). Przed Powstaniem, jeszcze w stopniu kaprala wziął udział w kampanii wrześniowej. Po wkroczeniu Armii Czerwonej 17 września 1939 roku dostał się do radzieckiej niewoli. Po kilku dniach udało mu się zbiec. Do roku 1942 działał w konspiracji ZWZ-AK jako pracownik wywiadu. Po dekonspiracji został skierowany „do lasu” na stanowisko dowódcy oddziału partyzanckiego na Lubelszczyźnie. Od Niemców otrzymał przydomek „Rycerski Dowódca” – wzięci przez jego oddział do niewoli żołnierze Wehrmachtu byli wypuszczani wolno.

REKLAMA

W styczniu 1944 roku otrzymał rozkaz przeniesienia się do Warszawy, gdzie trafił do Batalionu „Parasol”. W czasie powstania warszawskiego dowodził obroną pałacyku Michla na Woli. Ranny w twarz dostał się do niemieckiego oflagu, skąd wyzwolili go Amerykanie. Wyemigrował do Anglii, przez wiele lat służył w wojsku i straży królewskiej. Nieco zapomniany, uznawany za zmarłego, powrócił do Polski w 2003 roku – od tamtej pory regularnie angażował się w kolejne akcje upamiętniające trud podziemia w czasie II wojny światowej. Zmarł 5 stycznia 2017, a jego grób znajduje się na Starych Powązkach.

Przeczytaj również:

REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Powiązane artykuły

Wstrzymanie i wycofanie leku… czyli jak media sieją panikę! Wstrzymanie i wycofanie leku… czyli jak media sieją panikę!

Główny Inspektor Farmaceutyczny wydał decyzję o wstrzymaniu w obrocie popularnego syropu dla dzieci ...

5 mitów o półpaścu 5 mitów o półpaścu

Na temat półpaśca i jego leczenia krąży wiele mitów. Demaskujemy najczęstsze z nich. Ta wiedza może ...

Diabeł tkwi w aptece sieciowej Diabeł tkwi w aptece sieciowej

Indoktrynacja zaczęła się już na studiach. Od czasu do czasu na zajęciach przemycano kilka niepochle...

REKLAMA
Logowanie

Aby w pełni korzystać z serwisów grupy farmacja.net musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś farmaceutą, zaloguj się za pomocą swojego konta farmacja.net

Rejestracja

Wypełnij wymagane pola zamieszczone poniżej. Pamiętaj by podać poprawny adres email - na niego zostanie wysłany link potwierdzający, który umożliwi zakończenie rejestracji w serwisie.

Masz już konto? Zaloguj się Nie pamiętasz hasła? Możesz je przypomnieć
Przypomnij hasło

Podaj adres email przypisany do konta, a my wyślemy do Ciebie link z przypomnieniem hasła.

Nie masz konta? Zarejestruj się Masz konto? Zaloguj się
Ustaw nowe hasło

Ustal swoje hasło ponownie.

Nie masz konta? Zarejestruj się Masz konto? Zaloguj się
Dane profilu

Uzupełnij dane, aby aktywować konto.

Link aktywacyjny

Rejestracja przebiegła pomyślnie. Na podany adres email został wysłany link weryfikacyjny, który umożliwi dokończenie rejestracji.

Niepoprawny hash weryfikacyjny

Wygląda na to, że hash weryfikacyjny jest niepoprawny. Proszę skontaktuj się z nami poprzez formularz kontaktowy

Szanowni Państwo,

Farmacja.net sp. z o. o. przetwarza Twoje dane osobowe zbierane w Internecie, w tym informacje zapisywane w plikach cookies, w celu personalizacji treści oraz reklamy, udostępniania funkcji mediów społecznościowych oraz analizowania ruchu w Internecie.

Kliknij “Zatwierdź i przejdź do serwisu”, aby wyrazić zgodę na korzystanie z technologii takich jak cookies i na przetwarzanie przez farmacja.net sp. z o .o. , Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zbieranych w Internecie, takich jak adresy IP i identyfikatory plików cookie, w celach marketingowych (w tym do zautomatyzowanego dopasowania reklam do Twoich zainteresowań i mierzenia ich skuteczności) i pozostałych, szczegółowo opisanych w ustawieniach zaawansowanych.

Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać w ustawieniach zaawansowanych.

Ponadto masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych. W polityce prywatności znajdziesz informacje jak zakomunikować nam Twoją wolę skorzystania z tych praw.

Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych znajdują się w polityce prywatności.

Instalowanie cookies itp. na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików.

Na naszych stronach internetowych używamy technologii, takich jak pliki cookie i podobne służących do zbierania i przetwarzania danych eksploatacyjnych w celu personalizowania udostępnianych treści i reklam oraza analizowania ruchu na naszych stronach. Te pliki cookie pomagają poprawić jakość treści reklamowych na stronach. Dzięki tym technologiom możemy zapiewnić Ci lepszą obsługę poprzez serwowanie reklam lepiej dopasowanych do Twoich preferencji.

Nasi zaufani partnerzy to:

Facebook Ireland Limited – prowadzenie kampani remarektingowych i mierzenie ich efektywności – Irlandia (EOG)

Google Ireland Limited (Google Adwords, DoubleClick Ad Exchange, DoubleClick for Publishers Small Business) – zarządzanie kampaniami reklamowymi, ich analiza i pomiary ruchu na stronach Serwisu – Irlandia (EOG)

Google Incorporated (Google Analytics, Google Cloud Platform, GSuit, Google Optimize, Google Tag Manager, Google Data Studio) – obsługa kampanii reklamowych, analizowanie ruchu na stronach Serwisu i obsługa poczty firmowej, analiza sposobu korzystania z Serwisu przez Użytkownika – USA (poza EOG)

Comvision sp. z o. o. – wysyłanie informacji marketingowych dotyczących Serwisu – Polska (EOG)

Benhauer sp. z o.o. – prowadzenie kampanii remarketingowych i mierzenie ich efektywności, e-mail Marketing – Polska (EOG)

LiveChat, Inc. – usługa Pharm:assistant

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Ustawienia zaawansowane Wstecz