Apteki w Powstaniu Warszawskim – część II

15 listopada 2018 09:31

Historia Powstania Warszawskiego to nie tylko historia walki z oprawcą, ale również niezwykły przykład, jak farmacja miała mniejszy lub większy wpływ na przechylanie się szali zwycięstwa, nie tylko poprzez bycie magazynem leków i opatrunków. Niejednokrotnie apteki pełniły funkcję centrów dowodzenia, jak znana z krakowskiego getta Apteka „Pod Orłem” mgr Pankiewicza, lecz i powstańcza Warszawa ma swoją bliźniaczą historię…

Kamienica Krucza 25 róg Hoża 22, w której podczas okupacji i Powstania Warszawskiego mgr Wanda Głuchowska prowadziła aptekę (fot. 1994.pl)

Klientami otwartej w 1903 r. apteki Wojciecha i Stanisława Jezierskich przy ul. Kruczej 28 byli mieszkańcy okolicznych kamienic, a wśród nich Bolesław Prus, znany przedwojenny aktor Mieczysław Frankiel, oraz Henryk Sienkiewicz, zajmujący lokal na pierwszym piętrze nad apteką. Apteka pozostawała w rękach rodziny Jezierskich do chwili jej upaństwowienia, czyli do 1951 r. Jednak po śmierci młodszego z braci – Stanisława Jezierskiego w 1942 r. właścicielką koncesji i znacznej części udziału w spółce powołanej do prowadzenia apteki była mgr Wanda Głuchowska. I to właśnie ona kierowała apteką w czasie Powstania Warszawskiego.

W tym miejscu koniecznie musimy przyjrzeć się samej Głuchowskiej. Urodzona 13.03.1901 roku w Łodzi, już od czerwca 1916r. należała do Polskiej Organizacji Wojskowej (POW), której biblioteka znajdowała się w jej pokoju. W 1920 roku zgłosiła się jako ochotniczka do Wojska Polskiego i została przydzielona do Szpitala Okręgowego w Łodzi, gdzie pracowała aż do wstąpienia na Uniwersytet Jana Kazimierza we Lwowie, gdzie uzyskała dyplom magistra farmacji. W 1924 wyszła za mąż za Stanisława Stefana Głuchowskiego. Dwa lata później, w związku z narodzinami syna Krzysztofa przestała pracować zawodowo, by poświęcić się jego wychowaniu. W okresie tym czynna była w pracy społecznej. W zmienionej przez wojnę sytuacji powróciła do pracy, początkowo w rodzinnej aptece w Łodzi, a następnie, po wysiedleniu, w Warszawie. Jeszcze w grudniu 1939 wstąpiła do komórki wywiadu Związku Walki Zbrojnej (ZWZ), w której pracowała jako łączniczka. Z kolei w roku 1942 wstąpiła do oddziału dywersyjnego Związku Odwetu (ZO) KG AK „Dysk” (Dywersja i Sabotaż Kobiet), w którym została sekcyjną 1. sekcji, I plutonu.

Co do jej pracy zawodowej, cennych informacji dostarcza relacja jej syna Krzysztofa, który również brał czynny udział w Powstaniu jako żołnierz plutonu 1112 dywizjonu „Jeleń”. W książce „Śladami pradziadków” opisuje: „Początkowo mama pracowała, jak to się mówiło, za pierwszym stołem, czyli w ekspedycji w aptece Bukowskiego, na rogu Marszałkowskiej i Piusa XI, które to miejsce stało się punktem kontaktowym dla „Leny” i wielu innych osób. Gdzieś pod koniec 1942 roku lub w początkach 1943 mama objęła licencję apteki przy ul. Kruczej 28 i od tego czasu miejsce to stało się prawdziwą przystanią AK.” Wspomniana „Lena” to pseudonim Wandy Gertz, major AK, dowódczyni „Dysku”, dobrej znajomej Głuchowskiej sprzed wojny. W książce znajdziemy również opis tego, co działo się w murach apteki przy Kruczej 28: „ (…) W aptece była często magazynowana broń i materiały wybuchowe, nocowało tam szereg członkiń „Dysku”, „Lena” używała ją jako lokal kontaktowy. Pamiętam jak stryj Lech używał aptekę na swoje kontakty 7. Pułku Ułanów Lubelskich – „Jeleń”. Ciotka Halszka „wisiała” tam ciągle na telefonie. Pamiętam też jak ciotka Irka Fiedorowicz – „Anda”, z zawodu lekarka, spotykała się w aptece w sprawach AK z młodymi klerykami z jakiegoś seminarium pod Warszawą” (ciotka Irka, czyli dr Irena Fiedorowicz PS. „Anda”, członkini AK i „Dysku”, sekcyjna, poległa w Powstaniu).

Sama Głuchowska nie była w stania brać czynnego udziału w Powstaniu. Wcześniej brała udział w szeregu akcji sabotażowo-dywersyjnych, z których najważniejszymi są: wysadzenie toru kolejowego i transportu niemieckiego 18 listopada 1942 pod Jedlnią koło Radomia oraz akcja „Wilanów” 26 września 1943, w czasie której została ciężko ranna. 11 listopada 1943 za akcje „Jedlnia” i „Wilanów” została odznaczona Krzyżem Walecznych. W czasie Powstania nadal prowadziła swoją aptekę przy ul. Kruczej 28. Wspierała środkami medycznymi i opatrunkami lokalne oddziały AK Podobwodu „Sławbor” i ludność cywilną, do dnia, w którym apteka została zniszczona ogniem artyleryjskim. Lokal apteki składał się z pięciu pomieszczeń na parterze, wychodzących na ulicę Kruczą i Hożą, oraz z czterech piwnic. Trzy pomieszczenia parterowe były od ulicy, a dwa znajdowały się od strony podwórza.

W kamienicy, w której mieściła się apteka, nie czyniono wcześniej żadnych przygotowań, dopiero po rozpoczęciu powstania przystosowano piwnice na schrony i przebito przejścia. Aptekę, po kolejnym bombardowaniu – z braku elektryczności – oświetlano lampami spirytusowymi żarzeniowymi i świecami. Apteka była czynna nieprzerwanie do 7 października 1944 r. i przez cały ten czas na swoich stanowiskach pozostały dwie panie: Wanda Głuchowska i Maria Pietrzak. Pozostały personel zmieniał się, bowiem część pracowników odeszła, starając się przedostać do swoich domów, a opuszczone miejsca zajmowali inni fachowcy, jak np. Konstanty Potocki i pracownicy jego apteki, spalonej już 3 sierpnia. Na budynek przy Kruczej 28 pierwszy pocisk spadł 12 sierpnia, ale pożar, jaki wywołał, został szybko ugaszony przez mieszkańców. Łącznie w budynek, w którym znajdowała się apteka, uderzyło siedem pocisków.

Apteka szybko stała się nie tylko miejscem pracy, ale noclegownią i instytucją kulturalną. Ostatecznie przyszedł jednak jej kres… Pracownicy apteki, których upadek powstania zastał w miejscu pracy, zostali wywiezieni, a kamienica przy Kruczej 28 została całkowicie spalona. Po kapitulacji mgr Głuchowska pozostała przez jakiś czas w Warszawie i poprzez Pruszków przedostała się do Częstochowy. Tam nawiązała kontakt z organizacją i została jedną z łączniczek gen. Leopolda Okulickiego „Niedźwiadka”.

Po przyjściu sowietów przeniosła się do rodzinnej Łodzi. Tam została aresztowana przez UB, a po przesłuchaniach wysłana do obozu UB / NKWD w Rembertowie pod Warszawą. Po zwolnieniu, niezrażona Głuchowska w dniu 22 września 1945 r. poprosiła władze farmaceutyczne o umożliwienie jej otwarcia apteki w lokalu znajdującym się naprzeciwko starej siedziby. Odbudowała swą aptekę na nowym miejscu przy ul. Hożej 27. Po upaństwowieniu aptek, aż do emerytury pracowała jako kierowniczka apteki przy ul. Felińskiego. Odznaczona Srebrną Odznaką Służby Zdrowia, zmarła 15.12.1976r., a jej grób znajduje się na Cmentarzu Komunalnym na Powązkach.

Przeczytaj również:

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Zamiast szczerości – kłamstwo Zamiast szczerości – kłamstwo

Przychodzi pacjentka z receptą na Escapelle. Farmaceuta patrzy na receptę i oddaje z powrotem. "Nie ...

OSF „Perspektywa 2030” nie istnieje? OSF „Perspektywa 2030” nie istnieje?

25 marca 2015 z inicjatywy pracowników aptek sieciowych, powołano do życia Ogólnopolskie Stowarzysze...

Dlaczego medyczna marihuana nie służy do palenia? Dlaczego medyczna marihuana nie służy do palenia?

Wkrótce w polskich aptekach pojawi się susz konopny, z którego farmaceuci będą przygotowywać dla pac...