REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 17 grudnia 2019, 11:06

CAR-T – nowa nadzieja

Choć farmakoterapia chorób onkologicznych jest chyba najprężniej rozwijającą się gałęzią współczesnej medycyny, a liczba badań klinicznych w onkologii znacząco przewyższa pozostałe wskazania terapeutyczne, wciąż mimo biologii molekularnej przegrywamy bitwę z rakiem. Ostatnio nową nadzieją okazuje się nowatorska terapia CAR-T.

Błąd w tym rozcieńczeniu może prowadzić do błędnego podania produktu leczniczego (fot. Shutterstock)
Terapia CAR-T ratuje życie, jest zdecydowanie skuteczniejsza niż wszystkie znane terapie w wąskich wskazaniach w hemotoonkologii (fot. Shutterstock)

Można śmiało rzecz, że era terapii CAR-T to najwyższy poziom medycyny zindywidualizowanej. Miną zapewne lata nim stanie się ona powszechniejsza, lecz powinniśmy odczuwać dumę z faktu, że Polska w tym wyścigu naprawdę świetnie sobie radzi. Warto więc zapoznać się z podstawowymi założeniami tej metody leczenia, jak i przyswoić pierwsze krajowe sukcesy na tym polu.

REKLAMA

CAR-T jako terapia celowana

Na samym początku warto rozszyfrować sam skrót stosowany jako nazwa terapii. Chimeryczny receptor antygenowy CAR (ang. chimeric antygen receptor) to genetycznie modyfikowane białko receptorowe, składające się z fragmentu zewnątrzkomórkowego wiążącego docelowy antygen komórkowy za pomocą pojedynczego łańcucha lekkiego, domeny rozdzielającej, domeny przezbłonowej oraz wewnątrzkomórkowej domeny sygnałowej. Rozpoznanie docelowego antygenu przez limfocyty T zawierające CAR (CAR-T) prowadzi do ich aktywacji.

Zalicza się ją do metod leczenia z obszaru immunoonkologii. Celem immunoterapii nowotworów jest przełamanie tolerancji immunologicznej oraz wykształcenie efektywnej odpowiedzi odpornościowej. Sam proces jest dość złożony. Limfocyty T są pobierane od chorego w specjalistycznym procesie filtrowania krwi. Kolejny krok stanowi ich zamrożenie oraz przekazanie do laboratorium, gdzie następuje modyfikacja. Przy pomocy nieaktywnego wektora wirusowego limfocyty T zostają genetycznie zaprogramowane, aby rozpoznawały komórki nowotworu. Zmodyfikowane limfocyty T trafiają do krwi pacjenta i są już zaprogramowane tak, by rozpoznawać komórki nowotworowe, łączyć się z nimi i je niszczyć.

Immunoterapia CAR-T znajduje zastosowanie w leczeniu ostrych białaczek limfoblastycznych i limfocytowych oraz chłoniaków złośliwych B-komórkowych.

Polski sukces

Kilka dni temu krajowe media nagłaśniały radosną informację, gdy lekarze z Kliniki Hematologii i Transplantologii Szpiku Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu jako pierwsi w Polsce przeprowadzili terapię CAR-T u pacjenta z chłoniakiem złośliwym. Koszt tej terapii wyniósł około 1,5mln złotych i związany był z koniecznością transportu zamrożonych komórek do USA, gdzie limfocyty zostały przeprogramowane. Wciągu kilku następnych tygodni powinny być możliwe do zaobserwowania cofające się zmiany nowotworowe, końcowe wyniki i podsumowanie terapii ma być dostępne do połowy przyszłego roku.

REKLAMA
REKLAMA

Jest to terapia, która może być terapią końcową. Limfocyty mogą przetrwać w krwi chorego przez wiele miesięcy, może nawet powyżej roku, i kontrolować w ten sposób chorobę resztkową. Dodatkową korzyścią wartą podkreślenia jest brak standardowych objawów ubocznych przy radio- czy chemioterapii – jedynym możliwym, acz rzadkim działaniem niepożądanym może być zespół wyrzutu cytokin.

Szansa dla pacjentów pediatrycznych

Immunoterapia CAR-T może być stosowana w leczeniu chłoniaków złośliwych B-komórkowych, ale także ostrych białaczek limfocytowych czy limfoblastycznych. Wrocławscy doktorzy przekonują, że tę przełomową terapię będzie można stosować u dzieci chorych na tę ostatnią. Klinika Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej Przylądek Nadziei Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu będzie pierwszym i jedynym ośrodkiem w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej, w którym takie leczenie może zostać przeprowadzone.

Do tej pory żaden ośrodek medyczny w Polsce nie stosował terapii CAR-T u dzieci. Na przeprowadzenie terapii CAR-T czeka już trójka dzieci. U pierwszego pacjenta pobrano już limfocyty, które przesłano do Stanów Zjednoczonych, by tam wprowadzić gen, który koduje chimeryczny receptor antygenowy przeciwko antygenowi CD19.

Terapia CAR-T ratuje życie, jest zdecydowanie skuteczniejsza niż wszystkie znane terapie w wąskich wskazaniach w hemotoonkologii, których dotyczy, przy bardzo wysokiej śmiertelności w tych grupach chorych, ale na razie resort zdrowia problem formalno-prawny. Z racji każdorazowego przygotowania limfocytów pod konkretnego pacjenta obecne zapisy legislacyjne uniemożliwiają refundację takiej terapii. Miejmy nadzieję, że ten przełom w medycynie doczeka się jednak odpowiednich norm prawnych, by nowa nadzieja była dostępna dla większej liczby pacjentów onkologicznych.

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA