Magazyn mgr.farm

Ciemna strona farmacji wzywa

16 sierpnia 2016 07:29

Podobno to okazja czyni złodziejem. W żywocie przeciętnego aptekarza tych okazji nie brakuje. Każdy potwierdzi, że istnieje wiele sposobów i pokus do przejścia na ciemną stronę farmacji. W ostatnim czasie jeszcze więcej jest wręcz propozycji…

Trudniej odmówić niż znaleźć taką ofertę. Zresztą podobno tylko głupi odmawiają. (fot. Shutterstock)

Jak mawia uwielbiany przeze klasyk – „Prowadzenie apteki to nie hobby”. Szczególnie dla farmaceuty, który jest kierownikiem w swojej jedynej aptece (podobnie zresztą jak wspomniany Klasyk). Moja apteka jest moim źródłem utrzymania. To dzięki niej moje dzieci mają co zjeść i w co się ubrać. Chciałbym, żeby ta sama apteka zapewniła im też odpowiednie studia. Tyle, że w naszym cudownym kraju wszyscy chcą, żeby tak nie było. Oczekują, że poczucie spełnienia i satysfakcja zawodowa napełni nasze brzuchy i nas odzieje. Rząd, NFZ, Powiat, pacjenci… Pierwszy ustala marże na leki refundowane, z których nie da się wyżyć. Drugi co chwilę robi kontrole i nakłada kary za błędy lekarzy. Trzeci każe dopłacać do nocnych dyżurów. A Ci ostatni chcieliby wszystko za darmo.

Nie jestem Hiobem. Myślę, że niewielu aptekarzy jest. Ktoś kiedyś powiedział: „Rób w życiu to co kochasz, a nie przepracujesz ani jednego dnia”. Tak też zrobiłem. Niestety okazuje się, że w Polsce ta zasada nie obowiązuje. Haruję jak wół, uczciwie płacę pracownikom i ustalam marże na suplementy diety. Coraz częściej zastanawiam się „po co?”. W mediach co chwilę słyszę o tym, jak to farmaceuci kradną i wywożą leki za granicę zarabiając grube miliony. Po chwili czytam, że sądy umarzają kolejne sprawy przeciwko tym, którzy organizowali odwrócony łańcuch dystrybucji. Mam zatem uzasadnione pytanie: „gdzie tu sprawiedliwość?”.

Nie jest trudno przejść na ciemną stronę farmacji. Szczególnie aptekarzowi, który w swojej desperacji odpowiednio poszuka. Okazje czają się wszędzie. Wystarczy zapytać kilka osób, wykonać kilka telefonów i następnego dnia pojawia się oferta. I to nie jedna. Można przebierać. Wolisz zaopatrywać lokalną siłownię w „Teścia”? Ryzyko nakrycia małe – NFZ nie skontroluje, a przed WIF można rozchód ukryć. Kilka tysięcy miesięcznie dla małej apteki to solidne wsparcie. Jeśli chcesz więcej, to czekaj na ofertę gromadzenia leków przeciwzakrzepowych na eksport. Nie dość, że zarobisz, to skończą się Twoje problemy z zaopatrzeniem, bo hurtownie nagle je dla Ciebie znajdą… i to sporo.

Jakiś czas temu miałem ofertę jeszcze lepszego interesu – spółka w NZOZ. Oczywiście nikt nie chciał w nim leczyć pacjentów. Nie po to otwiera się obecnie przychodnie. Teraz nie ma w nich gabinetów, tylko duże przestrzenie magazynowe. Wiecie po co… A jeśli nie wiedzie, to przeczytajcie w prasie. Zysk niebotyczny. WIF nie skontroluje. NFZ nic nie wywęszy… I po co się męczyć w tej aptece i sprzedawać leki z marżą 5% kiedy można sprzedać do Niemiec z marżą 400%?

Trudniej odmówić niż znaleźć taką ofertę. Zresztą podobno tylko głupi odmawiają. Wszystko przemawia za przejściem na ciemną stronę. Wszystko za wyjątkiem etyki zawodowej, poczucia odpowiedzialności i misji zawodu. Wszystko co można uznać, za… hobby. No cóż. Wychodzi jednak na to, że uczciwi są tylko ci farmaceuci, dla których ten zawód to właśnie hobby. Ci, którzy nie robią tego wyłącznie dla pieniędzy. Którzy wolą pozostać przyzwoici. Po podobno nie opłaca się być przyzwoitym, ale na pewno warto – parafrazując innego klasyka.

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Odmowy realizacji zamówień, czyli syzyfowe prace w aptece Odmowy realizacji zamówień, czyli syzyfowe prace w aptece

Jednym z najbardziej uciążliwych obowiązków każdej apteki jest zgłaszanie odmów realizacji zamówień....

7 filmów, które powinien obejrzeć każdy farmaceuta 7 filmów, które powinien obejrzeć każdy farmaceuta

Wszystkie filmy z szeroko pojętą tematyką farmaceutyczną w tle są mniej lub bardziej znane, ale z pe...

Przedstawicielskie pierdołki Przedstawicielskie pierdołki

Długopisy, notesy, kalendarze, kubki, fartuchy, smycze, pendrajwy, maskotki, zabawki, cukiernice… mn...