Czy aptekarz to też lekarz?

22 stycznia 2016 10:29

Jestem jednym z ostatnich roczników, który zdawał „starą maturę” i który pamięta jeszcze, czym były egzaminy na studia. W tamtych czasach egzaminy na farmację czy medycynę obywały się tego samego dnia, o tej samej godzinie, więc wybór kierunku studiów musiał być dokonany dużo wcześniej.

nauka.png

Tym sposobem na medycynie czy na farmacji nie było osób, dla których ten kierunek był planem B lub sposobem na przeczekanie roku, aż do kolejnego egzaminu. Razem z nową maturą zmieniły się zasady rekrutacji na studia i dzięki temu można teraz zdawać na każdy z tych kierunków jednocześnie. Efekt jest taki, że na farmację (łatwiej się dostać niż na lekarski) trafiają ludzie, którzy nie dostali się na medycynę, dla których farmacja nie jest i nigdy nie będzie celem w życiu. Niektórzy mówią, wprost, że jest to „porażka życiowa”, a jak wiadomo z niewolnika nie ma pracownika.

Niestety, kiedyś wcale nie było lepiej, bo na farmację brano ludzi dosłownie z łapanki. Jedni zapominają o tym fakcie lub opowiadają bajki o tym ja ciężko było się dostać na farmację. Inni mówią, wprost, że farmacja to w ich życiu przypadek. Moja była kierowniczka (teraz w wieku 45-50) nie dostała się na medycynę, ale uczelnia zaproponowała farmację. Dlaczego? Bo wtedy było więcej miejsc niż chętnych, a „aptekarz to też lekarz” i w zasadzie „medycyna i farmacja to jest to samo”. Niektórzy młodzi farmaceuci również mają dobrze wyprane mózgi, bo uważają, że studiowanie na tej samej uczelni i nauka przedmiotów, których nazwy są podobne do przedmiotów na medycynie stawia ich na równi z lekarzami i pozwala na leczenie i diagnozę nawet tych trudniejszych przypadków. Nie bez powodu złośliwi mówią o farmaceutach, że są to „niedorobieni lekarze”.

Jaka jest różnica między leczeniem przez lekarza i farmaceutę? Posłużę się przykładem:

Pacjent z „czerwonym okiem” przychodzi do okulisty. Pierwsze pytanie jakie pada to, kiedy i co się stało? Czy pan coś ciął czy coś szlifował, a może rąbał, bo może coś jest wbite w rogówkę? A może nosi pan soczewki? (i tu pada jeszcze kilkanaście innych pytań) Potem następuje badanie np. w lampie szczelinowej. Na końcu jest diagnoza i ewentualne leczenie. To tak w mocnym skrócie.

Ten sam pacjent przychodzi do apteki: po 10 sekundach głębokiego patrzenia w oczy farmaceuta stawia diagnozę „zapalenie spojówek” Farmaceuta przynosi lek, który jest na receptę, najlepiej żeby był stosunkowo tani i powszechnie wypisywany przez lekarzy na zapalenie spojówek. A może jeszcze lepsze będą „krople z reklamy” na przekrwione oczy?! A jeśli to faktycznie zapalenie spojówek to może być bakteryjne, wirusowe, grzybicze lub alergiczne itd. Dawanie pierwszego lepszego leku z szuflady, to jak wróżenie z fusów i w niektórych przypadkach może wręcz pogorszyć stan pacjenta. Może coś przespałam, ale nie przypominam sobie, abyśmy mieli na studiach taki przedmiot jak okulistyka gdzie były omówione przypadki zapalenia spojówek, diagnostyka, objawy czy leczenie. Leczyć próbuje magister, leczyć próbuje też technik, ale wszyscy zapominają, że od leczenia to jest, ale lekarz! Pacjentowi wydaje się, że otrzymał pomoc, a farmaceucie wydaje się, że wyleczył pacjenta.

Niestety prawda jest taka, że farmaceuta jest od leczenia i diagnozowania prostych, oczywistych schorzeń gdzie raczej ciężko jest coś zepsuć i w razie jakichkolwiek wątpliwości powinien odesłać pacjenta do lekarza. Zanim ktoś mi znowu mi zarzuci, że obniżam wartość tego zawodu, to spójrzmy prawdzie w oczy: to, że znamy się na lekach, nie jest równoznaczne z tym, że mamy pojęcie o leczeniu tych trudniejszych przypadków. Nie pomogą kursy, nie pomoże „zgłębianie wiedzy” przyda się za to więcej pokory.

”Primum non nocere” – o tym niektórzy zapominają!

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Hashimoto. Jak w 90 dni pozbyć się objawów i odzyskać zdrowie Hashimoto. Jak w 90 dni pozbyć się objawów i odzyskać zdrowie

Amerykańska farmaceutka Izabella Wentz, u której zdiagnozowano chorobę Hashimoto, napisała książę pt...

Lista refundacyjna – fakty i mity Lista refundacyjna – fakty i mity

Jednym z głównych założeń powstania listy refundacyjnej jest umożliwienie się leczenia pacjentom dro...

Brałeś? Nie jedź! 10 leków, po których lepiej nie wsiadać za kierownicę! Brałeś? Nie jedź! 10 leków, po których lepiej nie wsiadać za kierownicę!

Fakt, iż po spożyciu alkoholu czy środków odurzających nie powinno się siadać za kierownicą auta jes...