Magazyn mgr.farm

Czy wiemy wszystko o filtrach słonecznych?

24 czerwca 2016 19:03

To jasne jak słońce – chcąc chronić skórę przed szkodliwym promieniowaniem, w sezonie letnim należy używać kremu z filtrem. Jednak czy wiecie, jak w praktyce wyznacza się siłę takiego kosmetyku lub jaką wartość SPF posiada olejek lawendowy? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w poniższym artykule.

spf.png

SPF, IPD, PPD

Wskaźnikiem, określającym skuteczność ochrony przeciwsłonecznej kosmetyku z filtrem jest wartość SPF (Sun Protecting Factor) – uważa się, że dla standardowej ochrony powinien on wynosić minimum 15. Wartość SPF wyznacza się doświadczalnie w próbach in vitro bądź in vivo, opierających się na naświetlaniu kawałka skóry promieniami ultrafioletowymi. Choć nowoczesna technika pozwala na wyznaczanie tego wskaźnika za pomocą metod instrumentalnych (np. spektrofotometrii), nadal określa się go w testach z udziałem zwierząt laboratoryjnych lub ludzi. W tym celu powierzchnię skóry równą 1 cm kw. poddaje się działaniu lampy ultrafioletowej, a następnie, po upływie doby sprawdza się, czy pojawiło się widoczne gołym okiem zaczerwienienie. W ten sposób określa się MED, czyli minimalną dawkę promieniowania, jaka wywołuje rumień. Wreszcie, porównując wartości MED uzyskane z zastosowaniem filtra słonecznego i bez, uzyskuje się wynik końcowy.

Wartość SPF odnosi się głównie do promieniowania UV-B, dlatego wprowadzono również parametry IPD (Immediate Pigment Darkening) oraz PPD (Persistent Pigment Darkening), odnoszące się do promieni ultrafioletowych typu A, które wyznacza się w oparciu o odcień skóry, poddawany naświetlaniu.

Jak działają filtry?

Filtry przeciwsłoneczne dzielimy na fizyczne i chemiczne. Filtry fizyczne, czyli nieorganiczne, działają głównie na zasadzie odbicia promieni słonecznych i chronią przed promieniowaniem typu B. Zalicza się do nich tlenki: cynku, żelaza oraz tytanu a także krzemiany. Substancje te aplikowane na skórę mogą pozostawiać białawe smugi, a do tego zlepiają się i mogą nierównomiernie chronić skórę przed poparzeniem. Z tego względu poddaje się je mikronizacji, a do formuły kosmetyku dodaje substancje przeciwzbrylające.

Z kolei filtry chemiczne (organiczne), działają na zasadzie odwrotnej, ponieważ absorbują promienie ultrafioletowe. Ich cząsteczki są zbudowane w taki sposób, że pochłaniają energię fal ultrafioletowych. Pierwszym z filtrów chemicznych był PABA, czyli kwas p-aminobenzoesowy, którego właściwości fotoochronne odkryto w latach 20-tych ubiegłego wieku. Powodował on jednak skórne odczyny alergiczne i wiązano go także z przypadkami tocznia rumieniowatego. Oprócz PABA w kosmetykach przeciwsłonecznych od dawna wykorzystywano także pochodne kwasu salicylowego i cynamonowego.

O ile PABA i salicylany praktycznie nie są dziś stosowane w Europie jako filtry przeciwsłoneczne, estry kwasu cynamonowego (wraz z nowszymi substancjami: oktokrylenem czy kwasem fenylobenzoimidazolosulfonowym) to jedne z najbardziej popularnych filtrów.

W latach 80-tych pojawił się kolejny syntetyczny filtr UV i był nim benzofenon – związek aromatyczny, oznaczany skrótem BZ-3, który z kolei zabezpieczał przed promieniowaniem UV-A. Niestety, okazało się, że BZ-3 przenika przez skórę do krwioobiegu, a jego obecność wykrywano we krwi, moczu oraz mleku kobiecym (mimo to, jego pochodne nadal są wykorzystywane w produkcji filtrów przeciwsłonecznych).

Obecnie dysponujemy także filtrami, które chronią naszą skórę zarówno przed UVA i UVB. Aby sprawdzić, czy dany kosmetyk zawiera tego typu filtry, należy poszukać w jego składzie związków zawierających w nazwie butylofenol, dibenzoilometan, drometrizol czy triazynę.

Filtry naturalne

Nie można także zapomnieć, iż pewne właściwości fotoprotekcyjne posiadają także składniki pochodzenia roślinnego. Ich faktor przeciwsłoneczny jest niski i wynosi: ok. 7 dla oliwy z oliwek i oleju kokosowego, ok. 5,5 dla olejku rycynowego, oraz w granicach 5-6 dla olejków eterycznych: z mięty pieprzowej, trawy cytrynowej czy lawendy. Podobne właściwości wykazują również ekstrakty z orzecha włoskiego, czy aloesu oraz kit pszczeli, znany jako propolis.

Źródła:
Kaur Ch. D., Saraf S.: In vitro sun protection factor determination of herbal oils used in cosmetics, Pharmacognosy Res. 2010, 2(1), 22–25;

Maier T., Korting H.C.: Sunscreens – which and what for?, Skin pharmacology and physiology 2005, 18, 253-262;

Stanisz B.: Ochrona skóry przed negatywnymi skutkami promieniowania UV, Kosmetologia 2009, 65(5), 363-368;

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Res pharmaceuticae Res pharmaceuticae

W tym roku otwarto nową wystawę stałą Muzeum Farmacji im. mgr farm. Antoniny Leśniewskiej, Oddział M...

Apteka i poezja Apteka i poezja

Ostatnio dużo mówi się i pisze o pozycji aptekarza, randze zawodu i postrzeganiu nas przez społeczeń...

Kaftan z farmakologii Kaftan z farmakologii

Nie wiedzieć czemu ulubieńcem pop-kultury, poszukiwaczy wrażeń i widzów seriali stały się szpitale p...