Magazyn mgr.farm

Dermokosmetyki w onkologii

12 października 2018 09:22

W ofercie producentów kosmetyków, coraz częściej pojawiają się preparaty przeznaczone dla pacjentów onkologicznych – takich, którzy stosują lub stosowali radioterapię, bądź chemioterapię. Co powinien wiedzieć na ich temat farmaceuta?

Promieniowanie jonizujące niszczy zarówno tkanki zdrowe jak i nowotworowe. kóra po zabiegu jest zaczerwieniona, „poparzona”, naczynka łatwo pękają, często występuje łysienie i bliznowacenie tkanki (fot. Shutterstock)

Primum non nocere… Ta złota zasada powinna być drogowskazem, w trakcie codziennej pracy magistra farmacji. Większość schorzeń nie wymaga specjalistycznej analizy zagrożeń i korzyści z zastosowania leku. Jednakże wyjątkową w tym względzie grupą są pacjenci onkologiczni. Nowotwory wciąż jeszcze pozostają tematem tabu, niestety również w aptece. Wszelkie pytania o bezpieczeństwo stosowania leków i dermokosmetyków podczas chemio- i radioterapii, częstokroć ucinane są krótko: proszę zapytać lekarza prowadzącego. Czy tak musi być?

Wpływ chemioterapii i radioterapii na skórę

Główne metody leczenia nowotworów opierają się na podstawowej zasadzie – powstrzymać podziały komórkowe. Chemioterapeutyki docierają do niemal wszystkich tkanek organizmu. Niszczą komórki nowotworowe, ale ich działanie nie jest w pełni selektywne. Uszkodzeniu ulegają również tkanki stale regenerujące się: skóra, włosy, wyściółka przewodu pokarmowego, komórki układu odpornościowego, płytki krwi, nabłonki układu rozrodczego i jamy ustnej. Naskórek ulega ścieńczeniu. Tym samym skóra staje się nadwrażliwa, przesuszona, stanowi gorszą barierę dla UV, bakterii i wirusów. Ponadto braki w ilości białych krwinek predestynują do infekcji. Substancje pomocnicze zawarte w kosmetykach mogą w znacznie większym stopniu penetrować w głąb skóry. Tym samym preparaty, które przed chemioterapią nie uczulały, teraz mogą uczulać.

Związki chemiczne zwykle wywołujące tylko lekkie podrażnienie, mogą być przyczyną bolesnych i swędzących zmian. Stąd konieczność bardzo ostrożnego dobierania preparatów pielęgnujących.

Podobna sytuacja występuje w przypadku radioterapii. Promieniowanie jonizujące niszczy zarówno tkanki zdrowe jak i nowotworowe. Wyróżniamy dwa rodzaje radioterapii: brachyterapię i radioterapię zewnętrzną.

Przy brachyterapii, źródło promieniowania (np. radioaktywny jod w chorobach tarczycy) jest wprowadzane w okolice zmian nowotworowych. Radioterapia zewnętrzna polega na napromieniowaniu guza z odległości kilkudziesięciu centymetrów, poprzez skórę. I właśnie w tym przypadku niezbędna jest odpowiednia pielęgnacja obszaru narażonego na działanie promieniowania. Skóra po zabiegu jest zaczerwieniona, „poparzona”, naczynka łatwo pękają, często występuje łysienie i bliznowacenie tkanki. Aby zapobiec temu działaniu niepożądanemu, skórę należy odpowiednio i regularnie pielęgnować. Jest to o tyle istotne, że stwierdzono występowanie po około 20 latach od pierwotnego leczenia, tzw. nowotworów wtórnych skóry, będących niejako wynikiem radioterapii.

Dobór kosmetyków dla pacjenta onkologicznego

I tu przydaje się motto – po pierwsze nie szkodzić. Pacjent powinien dobierać tak dermokosmetyki, aby nie zawierały substancji potencjalnie uczulających i drażniących: kompozycji zapachowych, konserwantów, alkoholu, kwasów owocowych. Obowiązuje zasada – im mniej składników tym lepiej. Kremy i maści powinny zawierać głównie substancje odżywcze, natłuszczające i nawilżające. Istotna jest też rozsmarowywalność – kosmetyki należy bardziej wklepywać niż wcierać. Pamiętajmy, że substancje nawilżające, jak kwas moczowy lub kwasy owocowe, nie powinny być w wyższym stężeniu stosowane na uszkodzoną skórę.

Pomagając przy doborze dermokosmetyków dla pacjentów onkologicznych, warto uwzględnić specyficzne potrzeby danej osoby. W przypadku łuszczenia się skóry i jej przesuszenia, korzystne może być wykorzystywanie preparatów dla chorych na AZS. Jeśli skóra jest wyraźnie cienka, warto zalecić stosowanie łagodnych emolientów do mycia. W przypadku przebarwień, należy koniecznie doradzić unikanie słońca oraz odradzić stosownie kremów rozjaśniających z kwasami owocowymi. Mogą pogorszyć sytuację i wywołać silne podrażnienie. Niezalecane są peelingi, zarówno mechaniczne jak enzymatyczne.

W przypadku drobnych krost, podkrążonych oczu lub blizn, korzystne może być stosowanie fluidów silnie kryjących, które są już od pewnego czasu dostępne na półkach z dermokosmetykami.

Osobną kwestię stanowią pochodne witaminy A – retinoidy. Z jednej strony z powodzeniem są wykorzystywane jako środek profilaktyczny i pomocniczy w leczeniu wielu zmian nowotworowych. Normalizują keratynizację i różnicowanie komórek. Kwas retinowy w modelach zwierzęcych z powodzeniem tłumił nowotworzenie w skórze, płucach, jamie ustnej, pęcherzu moczowym, jajnikach i prostacie. Z drugiej strony stosowanie na własną rękę dermokosmetyków z retinolem może prowadzić do znacznego pogorszenia stanu skóry po chemioterapii. Retinoidy aplikowane na uszkodzony naskórek zwiększają prawdopodobieństwo powikłań dermatologicznych. Dlatego stosowania dermokosmetyków przeciwzmarszczkowych należy zaniechać do zakończenia terapii onkologicznej.

Pacjenci w trakcie chemioterapii powinni unikać ekspozycji na promieniowanie słoneczne, a jeśli to niemożliwe, należy bezwzględnie stosować silny filtr UV oparty na składnikach mineralnych np. tlenku cynku. Można je znaleźć wśród filtrów dla małych dzieci. Aby zapobiec przebarwieniom i bliznowaceniu, w szczególności należy osłaniać od słońca fragment skóry podrażniony po radioterapii.

Czytajmy skład dermokosmetyków!

Zalecając dermokosmetyki dla pacjentów onkologicznych warto zwrócić uwagę na substancje aktywne w składzie INCI. Kremy powinny zawierać głównie substancje natłuszczające, takie jak masło Shea (Butyrospermum Parkii Butter), olej kokosowy (Cocos nucifera oil), olej lniany (Linum Usitatissimum Seed Oil), arganowy (Argania Spinosa Oil / Argania Spinosa Kernel Oil), lanolina, wosk pszczeli (Beeswax). Działanie łagodzące na zmiany zapalne mają pantenol, allantoina, witamina E (Tocopheryl acetate) oraz ekstrakt z aloesu (Aloe extract).

Silnie nawilżające działanie, bez stymulacji złuszczania naskórka, ma arginina. Aminokwas ten łatwo przenika przez warstwę rogową wzmacnia barierę lipidową, a w skórze właściwej przemienia się w mocznik. Delikatnie nawilżająco działa również fruktoza (Fructose) – dzięki swojej higroskopijności ogranicza dyfuzję i odparowywanie wody. Innym cennym składnikiem jest kwas foliowy (Folic acid). Ułatwia wzrost komórek, wspomaga naprawę uszkodzeń DNA, poprawia koloryt skóry i ją uelastycznia. Odnowę skóry wspierają również ekstrakty z roślin np. ekstrakt z nagietka (Calendula Officinalis Flower Extract), ostropestu (Silybum marianum fruit extract) czy rdestu japońskiego (Polygonum cuspidatum extract).

Pielęgnacja skóry w onkologii to nie tylko kosmetyka. Występowanie nasilonych efektów ubocznych w pewnych przypadkach może opóźnić lub nawet uniemożliwić leczenie. Warto o tym pamiętać, gdy „trudny” pacjent zapyta o odpowiedni krem.

_____________________________________________________
Zacytuj ten artykuł jako:


  • Marzena J. Kokot, Dermokosmetyki w onkologii, MGR.FARM, nr 2/2018 (18), str. L22-L23

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Inteligentna apteka Inteligentna apteka

Technologiczne innowacje w aptece przyszłości kojarzą się na ogół z robotem podającym farmaceucie le...

Marnujemy leki na potęgę! Marnujemy leki na potęgę!

W kilkudziesięciu aptekach w moim mieście stoją pojemniki, do których można wrzucać przeterminowane ...

Odra – fakty i mity Odra – fakty i mity

W ostatnim czasie coraz częściej słyszymy o zachorowaniach na odrę. Czy powinniśmy się jej bać? Czy ...