Druga twarz depresji

30 stycznia 2018 12:11

Gdy myślimy o fitoterapii zaburzeń depresyjnych, w pierwszym rzucie przywołujemy preparaty dziurawca, ze względu na zawartość hiperycyny, inhibitora MAO, co skutkuje wzrostem stężenia serotoniny w ośrodkowym układzie nerwowym i zmniejszeniem dolegliwości związanych obniżeniem nastroju lub depresją. Warto jednak zwrócić uwagę na inny surowiec roślinny o potencjale przeciwdepresyjnym. Okazuje się nim być szafran…

Dowiedziono, że szafran może cofnąć negatywne efekty wywołane przez przyjmowanie antydepresantów. (fot. Shutterstock)

O depresji mówi się coraz więcej – nie tylko w kontekście jej powszechności, ale również nowych odkryć, które mogą mieć wpływ na lepsze zrozumienie problemu i znalezienie skuteczniejszych form terapii. Jednak nie wszystkie fakty są znane w światku medycznym w takim samym stopniu – jedne wynikają z innowacyjności dokonywanych obserwacji, inne zaś odbiegają od stereotypowego myślenia o tej jednostce chorobowej. Obecnie szacuje się, że u 1 na 10 osób choroba została zdiagnozowana, jednak skala problemu może być znacznie większa. W takim tempie do 2020 roku depresja może stać się drugą na świecie przyczyną niepełnosprawności. Warto więc wiedzieć nieco więcej, skoro pacjentów wciąż przybywa.

Pierwszym wartym nadmienienia faktem jest dokonanie polskich badaczy w poznaniu zupełnie nowej ścieżki w mechanizmie depresji. Naukowcy z Instytutu Biologii Doświadczalnej im. Marcelego Nenckiego Polskiej Akademii Nauk w Warszawie we współpracy z University College of London, German Center for Neurodegenerative Diseases i Hannover Medical School po raz pierwszy opisali całą nową ścieżkę sygnałową związaną z 5-HT7R – jednym z receptorów występujących na kolcach dendrytycznych w obrębie synaps. gdy neuroprzekaźnik aktywuje receptor 5-HT7R, dochodzi do przemodelowania macierzy zewnątrzkomórkowej. Po raz pierwszy wykazano, że receptor 5-HT7R tworzy w mózgu kompleksy z białkiem CD44, i że CD44 może być cięte przez enzym wydzielany przez pobudzony receptor: metaloproteazę MMP9. Teraz, gdy znamy już ścieżkę sygnałową związaną z aktywnością receptora 5-HT7R, będzie nam łatwiej wybierać molekularne cele dla nowych, potencjalnie efektywniejszych terapii antydepresyjnych. Możemy próbować blokować aktywność enzymu MMP9, redukować cięcie białka CD44 albo specyficznie oddziaływać na inny fragment ścieżki.

Kolejna kwestia to podejście do samej istoty powstawania zachowań depresyjnych. Liczne badania nad przyczynami depresji doprowadzają do rozwijania nowych i badania już znanych hipotez depresji. Należy tutaj wymienić między innymi: monoaminergiczną teorię depresji, u której podłoża leży niedobór amin biogennych — noradrenaliny, serotoniny, a po modyfikacji także dopaminy, dalej hipotezę zaburzeń plastyczności neuronalnej, a także hipotezę depresji jako syndromu niskiego stężenia melatoniny. Na bazie wspomnianych teorii powstały kolejne generacje leków przeciwdepresyjnych, stosowanych z powodzeniem u dużej rzeszy pacjentów.

Na uwagę zasługuje jeszcze jedna, od dawna postulowana teoria, o której często nie wspomina się w akademickich podręcznikach. Wśród wielu procesów mających znaczenie dla rozwoju i przebiegu depresji istotną, szeroko badaną jest rola procesu zapalnego i aktywacja układu immunologicznego. Pierwsze informacje dotyczące znaczenia zapalenia dla rozwoju depresji zostały zaprezentowane przez Roberta Smitha w 1991 roku, kiedy to zaproponował on, jako jedną z teorii depresji cytokinową lub inaczej makrofagową teorię depresji. Jednym z mechanizmów prowadzących do neurochemicznych zmian pod wpływem cytokin prozapalnych jest wpływ na system neurotransmiterów. Cytokiny posiadają zdolność do modulowania syntezy, uwalniania i obrotu neurotransmiterów, szczególnie monoamin, które są kluczowe w regulacji nastroju. Potwierdzeniem znaczenia zmian zapalnych w depresji jest skuteczność terapeutyczna niesteroidowych leków przeciwzapalnych, jak i zaznaczające się oddziaływanie na mechanizmy zapalenia niektórych leków przeciwdepresyjnych. Badania wykazały m.in. osiągnięcie lepszego efektu klinicznego w krótszym czasie po zastosowaniu jednocześnie fluoksetyny i kwasu acetylosalicylowgo w porównaniu z zastosowaniem jedynie fluoksetyny. Innym potwierdzeniem skuteczności leków przeciwzapalnych jest skuteczność celekoksybu w leczeniu depresji czy obniżania ryzyka rozwoju depresji w terapii statynami o potencjale przeciwzapalnym.

Ostatnim faktem, którym chciałbym przytoczyć, jest alternatywna suplementacja preparatami roślinnymi. Gdy myślimy o fitoterapii zaburzeń depresyjnych, w pierwszym rzucie przywołujemy preparaty dziurawca, ze względu na zawartość hiperycyny, inhibitora MAO, co skutkuje wzrostem stężenia serotoniny w ośrodkowym układzie nerwowym i zmniejszeniem dolegliwości związanych obniżeniem nastroju lub depresją. Warto jednak zwrócić uwagę na inny surowiec roślinny o potencjale przeciwdepresyjnym. Okazuje się nim być szafran, który za pośrednictwem zawartych w nim substancji (krocyny, krocetyny, safranalu) hamuje wychwyt zwrotny neuroprzekaźników w ośrodkowym układzie nerwowym tj. noradrenaliny, dopaminy i serotoniny (w sposób analogiczny do mechanizmu działania niektórych leków przeciwdepresyjnych), przez co może mieć działanie lecznicze w przypadkach łagodnej depresji. Badania na ludziach wykazały, że szafran może działać zarówno na depresję, jak i zaburzenia lękowe.

W jednym z badań przestudiowano przypadki osób z depresją o różnym stopniu nasilenia. Podzielono ich na dwie grupy – jedna przyjmowała szafran (15 mg, 2 x dziennie), druga fluoksetynę. Po dwóch miesiącach przyjmowania szafran działał równie efektywnie jak fluoksetyna, tyle że bez skutków ubocznych. W innym badaniu jedna grupa przyjmowała 30mg szafranu dziennie, druga natomiast dostawała placebo. Po sześciu tygodniach w grupie, która przyjmowała szafran, zauważono znaczne zmniejszenie objawów depresji. Dodatkowo dowiedziono, że szafran może cofnąć negatywne efekty wywołane przez przyjmowanie antydepresantów. Są to chociażby zaniki pamięci, brak potencji i obniżone libido, bezsenność, napady lęku i niepokoju, a także spadek lub wzrost wagi.

Depresja jest i będzie problemem, który coraz częściej będzie zawitać do aptek. Choć o wdrożeniu danej terapii lekowej decyduje lekarz specjalista, to farmaceuta powinien być osobą, która wykazuje się szeroką i wykwalifikowaną wiedzą z zakresu farmakoterapii i nowych rozwiązań terapeutycznych. W temacie zaburzeń depresyjnych jest jeszcze wiele do powiedzenia, dlatego zachęcam farmaceutów, by systematycznie odświeżali swoją wiedzę w tej dziedzinie.

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Recepta na problem z receptą: Pacjent z kartą EKUZ Recepta na problem z receptą: Pacjent z kartą EKUZ

Obcokrajowcy są coraz częstszymi pacjentami w polskich aptekach, a mimo to farmaceuci mają problemy ...

Uwaga na różne objawy zawału u kobiet i u mężczyzn Uwaga na różne objawy zawału u kobiet i u mężczyzn

Naukowcy z Amerykańskiego Towarzystwa Serca (AHA) postanowili stworzyć kampanię społeczną mającą na ...

Bąbelek pękł Bąbelek pękł

Jako farmaceuta od kilku lat należący do Wielkopolskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej czuję się w obow...