Nazwa rodzajowa Hypericum wywodzi się z greckich słów [i]hyper[/i] („nad”) oraz [i]eikon[/i] („obraz”), gdyż niegdyś kwitnącymi gałązkami dziurawca przyozdabiano od święta religijne obrazy. Polska nazwa dziurawca nawiązuje z kolei do jego budowy morfologicznej: gdy popatrzymy pod światło na jego listek, zauważymy małe dziurki, będące w rzeczywistości zbiornikami wypełnionymi pachnącym olejkiem.
W polskiej medycynie ludowej dziurawiec był wykorzystywany już od dawna, a sama roślina wywodzi się właśnie z terenów Europy. Surowcem zielarskim są szczyty pędów, które zbiera się w początkowej fazie kwitnienia (dziurawiec zakwita zawsze przed dniem świętego Jana!) i suszy w przewiewnym , zacienionym miejscu. Zioło tradycyjnie stosuje się wewnętrznie w zaburzeniach nastroju, depresji, wyczerpaniu nerwowym i przy przemęczeniu. Odwary z dziurawca mogą być pomocne przy chorobach przewodu pokarmowego, ze względu na działanie rozkurczające, żółciopędne i ściągające (dzięki zawartości garbników). Z dziurawca można sporządzić także olej, który aplikuje się na skórę przy łojotoku, trądziku czy dermatozach. W tradycji ludowej, oprócz wielu właściwości leczniczych, dziurawiec posiadał także silne moce magiczne – jego ziele miało odstraszać złe duchy i odpędzać uroki.
Jak działa dziurawiec?
Do najważniejszych składników czynnych zioła należą naftodiantrony – hiperycyna i pseudohiperycyna oraz hiperforyna, a także flawonoidy. Związki te są inhibitorami wychwytu zwrotnego neurotransmiterów: serotoniny, noradrenaliny i dopaminy, zaś hiperycyna może działać jako inhibitor monoaminooksydaz i modulator receptorów GABA-ergicznych (ma ona także zdolność przenikania bariery krew-mózg). Regularne stosowanie dziurawca prowadzi do zmian w gęstości i wrażliwości receptorów dla przekaźników (down i up-regulation), wpływając na funkcje ośrodkowego układu nerwowego. Należy jednak pamiętać, że działanie antydepresyjne posiadają jedynie wyciągi z dziurawca (polarne) – sok z dziurawca zawiera związki o innym profilu aktywności (tradycyjne [i]rem. stomachicum[/i]).
Skuteczność H. perforatum udowodniono w badaniach klinicznych, z których część, oprócz kontroli względem placebo, uwzględniała także klasyczne antydepresanty. Według dostępnych danych wyciąg z dziurawca może działać z porównywalną siłą jak paroksetyna (przy czym jest znaczniej lepiej tolerowany). W porównaniu z innym SSRI – fluoksetyną – stwierdzono, że produkt roślinny działa nawet skuteczniej. Podobne wnioski wysunięto, porównując wyciągi z dziurawca z innymi syntetycznymi antydepresantami, między innymi imipraminą. W niektórych krajach, jak na przykład Niemcy czy Stany Zjednoczone, produkty lecznicze na bazie dziurawca są wykorzystywane w leczeniu depresji na równi z lekami syntetycznymi.
Bezpieczeństwo
Dla przypomnienia – dziurawiec jest silnym aktywatorem cytochromu P450, szczególnie izoformy CYP3A oraz białka transportującego lek na zewnątrz komórki, czyli P-glikoproteiny. O ile jednorazowe zastosowanie tego zioła nie wpływa znacząco na parametry farmakokinetyczne równolegle stosowanych lekarstw, to przy regularnym podawaniu zmiany w AUC ksenobiotyków są znaczące. Szczególną uwagę należy zwrócić przy jednoczesnym przyjmowaniu: środków antykoncepcyjnych, leków antyretrowirusowych, cyklosporyny, takrolimusu czy leków przeciwdepresyjnych. Zmniejszenie AUC może dotyczyć także feksofenadyny, digoksyny, finasterydu czy simwastatyny.
Warto również wspomnieć, że ziele dziurawca posiada właściwości fotouczulające (co próbuje się wykorzystać między innymi w terapii łuszczycy), dlatego też pacjenci go zażywający powinni unikać nadmiernej ekspozycji na promienie UV. Ogólnie rzecz biorąc, H. perforatum dość rzadko powoduje wystąpienie reakcji niepożądanych – najczęstszymi z nich są nudności i alergiczne odczyny skórne, występujące z częstotliwością nie większą niż kilka procent.










