REKLAMA
Magazyn mgr.farm

Eksperyment w Tuskegee

19 czerwca 2017 10:49

Największe postępy w medycynie są zasługą eksperymentów przeprowadzanych na ludziach. Często okazują się one jednak wielką pomyłką, czego najlepszym przykładem jest afera Tuskegee.

Biorący udział w eksperymencie pacjenci z Tuskegee nigdy nie dowiedzieli się, że chorują na kiłę.

W roku 1932 amerykański PHS (Public Health Service) odpowiedzialny za wszelkie działania medyczne na terenie kraju utworzył nową jednostkę badawczą. Nie było w tym nic niezwykłego, gdyż medycyna dramatycznie potrzebowała wówczas nowych leków i nowych form terapii (antybiotykoterapia w swojej pełnej formie miała rozkwitnąć dopiero w następnym dziesięcioleciu). Na czoło problemów medycznych, z którym świat sobie nie radził, wysuwała się kiła, zwana także syfilisem, francą, chorobą dworską, dzikim świerzbem, ospą miłosną czy niemocą kurewników i cudzołożników (by wymienić tylko kilka z jej malowniczo brzmiących przydomków).

Nowa jednostka miała zajmować się badaniem tej tajemniczej jeszcze wówczas choroby, a zwłaszcza jej naturalną ewolucją, to znaczy postępem zmian w organizmie u chorych nieleczonych. Pacjenci ci mieli stanowić swoistą grupę kontrolną dla innych chorych, leczonych przy użyciu testowych terapii. Początkowo eksperyment miał być prowadzony przez 6-9 miesięcy w małym miasteczku Tuskegee w Alabamie. Niespodziewanie dla samych badaczy, początkowo zaangażowanych w projekt, badanie trwało jeszcze kolejne 40 lat.

REKLAMA

Warto nadmienić, że świat dysponował już wtedy badaniami nad przebiegiem nieleczonej kiły. Danych takich dostarczyły norweskie badania z 1928 roku, w którym opisano retrospektywny postęp schorzenia u kilkuset białych mężczyzn. Innymi słowami – naukowcy opisali wówczas chorobę tych pacjentów na podstawie obecnego stanu rzeczy, nie obserwując ich od początku. Fakt ten musiał wydać się niewystarczający dla badaczy z Alabamy, którzy za życiowy cel postawili sobie szczegółowy opis naturalnej ewolucji syfilisu.

REKLAMA

Nie sposób pominąć jednocześnie sytuacji socjalno-ekonomicznej, jaka miała miejsce w latach 30. w Stanach Zjednoczonych. Wielki Kryzys dotykał wówczas nie tylko bankierów w garniturach i melonikach, ale miał także realny wpływ na życie przeciętnego obywatela – szczególnie czarnoskórego. Dla wielu Afroamerykanów wydatki na leczenie były luksusem, na który nie mogli sobie pozwolić. Tymczasem trapiło ich mnóstwo schorzeń, wśród których dominowała anemia oraz… kiła. W samym środku tej dramatycznej sytuacji zjawiali się biali lekarze i pielęgniarki, którzy oferowali leczenie „złej krwi” i darmową opiekę medyczną. Wśród czarnoskórej ludności rozsyłano również listy zatytułowane „Twoja ostatnia szansa na darmowe leczenie”, w których zachęcano do dołączenia do wspomnianej grupy badawczej. Pokusą była nie tylko możliwość korzystania z wizyt lekarskich, ale także darmowe posiłki w dniu wizyty oraz ubezpieczenie pogrzebowe, wypłacane rodzinie po śmierci pacjenta (wcześniej badacze u każdego ze zmarłych przeprowadzali sekcję zwłok, nie pytając rzecz jasna o opinię i zgodę najbliższych).

Biorący udział w eksperymencie pacjenci z Tuskegee nigdy nie dowiedzieli się, że chorują na kiłę. Wierzyli za to, że ich „zła krew” jest leczona podczas wizyt lekarskich, jakie systematycznie odbywali. Niestety, nie była. Lekarze ograniczali się do badania lekarskiego, pobierania próbek krwi, a także bardziej inwazyjnego pobierania płynu mózgowo-rdzeniowego z nakłucia lędźwiowego, by monitorować obecność bakterii w ośrodkowym układzie nerwowym. Sytuacji nie zmieniło także przełomowe odkrycie Fleminga, który w 1938 roku wyizolował penicylinę (za co 7 lat później otrzymał nagrodę Nobla). W roku 1947 stała się ona standardem leczenia kiły. Terapia taka była powszechnie dostępna i akceptowana bez zastrzeżeń. Dowiedziono, że penicylina eliminuje krętki z organizmu i zapobiega rozwojowi niebezpiecznych dla życia i zdrowia odległych powikłań wywołanych przez kiłę drugo- i trzeciorzędową, szczególnie w obrębie ośrodkowego układu nerwowego. Mimo tego, żaden z czarnoskórych pacjentów z Tuskegee nie otrzymał ani miligrama penicyliny.

[img]http://mgr.farm//sites/default/files/mgr_5.png[/img]Przez długi czas wierzono, że kiła przebiega w diametralnie różny sposób u chorych różnych ras. I tak na przykład Afroamerykanie, na których prowadzono eksperyment mieli być znacznie bardziej podatni na powikłania sercowo-naczyniowe kiły, przy jednocześnie niewielkich powikłaniach ze strony ośrodkowego układu nerwowego. Badanie z Tuskegee pokazało jednak, że niezależnie od koloru skóry, choroba ma taki sam przebieg.

W wyniku tego „eksperymentu medycznego” ucierpiało 399 pacjentów włączonych do badania, którym pozwolono umrzeć, mimo dostępnego i stosunkowo prostego leczenia. Rachunki te powinny uwzględnić także zarażone kiłą żony pacjentów, partnerki seksualne oraz dzieci, u których kiła przybierała postać wrodzoną, uniemożliwiając prawidłowy rozwój. Badanie oficjalnie zakończono w roku 1972. Wyniki nie okazały się przełomowe dla współczesnej medycyny, ani nie doprowadziły żadnego z badaczy do najwyższych nagród czy nobilitacji. Okazało się, że słowa jednego z czołowych naukowców odpowiedzialnych za Tuskegee – Johna R. Hellera: „Większość lekarzy (…) po prostu wykonuje swoją pracę. Niektórzy podążają za poleceniami, inni pracują dla chwały nauki”, były niczym więcej niż chełpliwym bełkotem.

REKLAMA

Powodem zakończenia projektu stały się naciski społeczne i prasowe, do jakich doszło po ujawnieniu szczegółów badania. Powołana komisja rządowa stwierdziła enigmatycznie, że eksperyment był „etycznie nieusprawiedliwiony”. Na odszkodowania dla uczestników badania przeznaczono łącznie 10 milionów dolarów, ustanowiono także bezpłatną dożywotnią opiekę medyczną dla poszkodowanych pacjentów oraz ich najbliższych rodzin, a także wdów po zmarłych wcześniej chorych. Rząd USA oficjalnie przeprosił za „eksperyment” Tuskegee w roku 1997 roku ustami prezydenta Billa Clintona.

Miliony dolarów okazały się niewystarczające, by zatrzeć pamięć. O tym, jak duży wpływ na zaufanie społeczne do opieki medycznej miało zdarzenie z Tuskegee, świadczy fakt, że jeszcze w latach 90. co dziesiąty czarnoskóry mieszkaniec Stanów Zjednoczonych uważał, że AIDS jest chorobą stworzoną i rozpowszechnianą przez białych celem eksterminacji innych nacji, szczególnie Afroamerykanów. Co piąty zaś nie wykluczał, że teoria ta może być prawdziwa.

To, co stało się w latach 1932-1972 w Tuskegeenie w stanie Alabama, nie mogłoby się zdarzyć w dzisiejszym świecie. A przynajmniej tak zwykliśmy sądzić.

Literatura:

[left]1. “Final Report of the Tuskegee Syphilis Study Legacy Committee”. Tuskegee Syphilis Study Legacy Committee. May 20, 1996. Retrieved December 4, 2008.[/left]
[left]2. Thomas SB, Quinn SC (November 1991). „The Tuskegee Syphilis Study, 1932 to 1972: implications for HIV education and AIDS risk education programs in the black community”. Am J Public Health 81 (11): 1498–505[/left]
[left]3. Chadwick A (July 25, 2002). „Remembering the Tuskegee Experiment”. NPR. Retrieved December 4, 2008.[/left]
[left]4. http://www.med.navy.mil/bumed/Documents/Healthcare%20Ethics/Racism-And-Research.pdf[/left]

[img]http://mgr.farm//sites/default/files/mgr_5.png[/img]
REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Powiązane artykuły

Wstyd mi za NRA Wstyd mi za NRA

Co z tego, że Naczelna Rada Aptekarska publikuje szeroko zakrojoną laudację w kierunku farmaceutów s...

ARV, PrEP i mundial, czyli o HIV na czasie ARV, PrEP i mundial, czyli o HIV na czasie

Jak się okazuje, nierzadko życie codzienne nakłada się na życie zawodowe w większym stopniu niż nam ...

Leki z Internetu Leki z Internetu

Mimo że nie uważam się za farmaceutę “starej daty”, to apteki internetowe budzą we mnie niechęć i ob...

REKLAMA

Potrzebujesz wsparcia
w znalezieniu pracownika do apteki?

Chcesz się dowiedzieć, jak możemy Ci pomóc?
Zostaw numer telefonu, skontaktujemy się z Tobą.

* Pola wymagane

Szanowni Państwo,

Pragniemy poinformować, że z dniem 25.05.2018 r. w życie weszły przepisy europejskiego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), które nakładają na nas obowiązek dostosowania zasad świadczenia usług do nowych regulacji.

Zmianie uległy przepisy, na podstawie których przetwarzane będą dane osobowe w Serwisach prowadzonych przez farmacja.net sp. z o. o.

Zgodnie z art. 13 ust. 1 i ust. 2 Ogólnego rozporządzenia o ochronie danych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (Dz.U.UE.L.2016.119.1) (dalej „RODO”) informujemy, iż:

  1. administratorem Pani/Pana danych osobowych jest farmacja.net spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Józefowie, adres: Piaskowa 52, 05-420 wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, XIV Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS 0000467979, REGON 146752729, NIP: 797-205-17-73 (dalej „Administrator”);
  2. Pani/Pana dane osobowe przetwarzane będą w celu:

    1. realizacji usług świadczonych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt b) RODO (w celu wykonania umowy),

    2. przesyłania wiadomości marketingowych produktów i usług własnych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt f) RODO (prawny interes Administratora),

    3. wysyłania informacji handlowych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana),

    4. wykonywanie połączeń telefonicznych w celu marketingu bezpośredniego za pomocą urządzeń telekomunikacyjnych na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana)

  1. Odbiorcą Pani/Pana danych osobowych będą podmioty zewnętrzne przetwarzające dane w imieniu Administratora na podstawie umów powierzenia (np. hostingodawca).

  2. Pani/Pana dane osobowe będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy do Google LLC w oparciu o odpowiednie zabezpieczenia prawne, którymi są standardowe klauzule umowne ochrony danych osobowych, zatwierdzone przez Komisję Europejską.

  3. Pani/Pana dane osobowe będą przechowywane przez okres realizacji usług świadczonych przez Administratora oraz przez okres wynikający z przedawnienia roszczeń, praw konsumenta, prowadzenia księgowości czy innych uprawnień w tym zakresie;

  4. W związku z przetwarzaniem Pani/Pana danych osobowych przez Administratora, przysługują Pani/Panu określone uprawnienia:

  1. ma Pani/Pan prawo do informacji, jakie dane osobowe dotyczące Pani/Pana przetwarzane są przez Administratora oraz do otrzymania kopii tych danych (tzw. prawo dostępu). Wydanie pierwszej kopii danych jest darmowe, za kolejne Administrator może naliczyć opłatę;

  2. jeżeli przetwarzane dane staną się nieaktualne lub niekompletne (lub w inny sposób niepoprawne) ma Pani/Pan prawo zażądać ich sprostowania;

  3. w pewnych sytuacjach może Pani/Pan zwrócić się do Administratora o usunięcie swoich danych osobowych, tj. kiedy dane przestaną być potrzebne Administratorowi do celów, o których Panią/Pana informował; kiedy cofnie Pani/Pan zgodę na przetwarzanie danych (o ile Administrator nie ma prawa przetwarzać danych na innej podstawie prawnej); jeżeli do przetwarzania doszłoby niezgodnie z prawem; albo jeśli konieczność usunięcia danych wynika z obowiązku prawnego Administratora;

  4. w przypadku, gdy Pani/Pana dane osobowe przetwarzane są przez Administratora na podstawie udzielonej zgody na przetwarzanie albo w celu wykonania umowy zawartej z Administratorem, ma Pani/Pan prawo przenieść swoje dane do innego administratora;

  5. Administrator przetwarza Pani/Pana dane osobowe m.in. w celu prowadzenia działań marketingowych dotyczących jego produktów i usług. Podstawą takiego przetwarzania jest tzw. „prawnie uzasadniony interes administratora”. W przypadku takiego przetwarzania ma Pani/Pan możliwość wyrażenia sprzeciwu. W konsekwencji Administrator przestanie przetwarzać Pani/Pana dane osobowe w opisanym wyżej celu;

  6. aby przetwarzać dane w niektórych celach związanych ze swoją działalnością Administrator poprosił Pani/Pana o zgodę. Zgoda ta może być w dowolnym momencie cofnięta w wiadomości mailowej wysłanej do Administratora. Będzie to miało ten skutek, że przetwarzanie, które dokonane zostało przed cofnięciem zgody nie przestanie być zgodne z prawem, natomiast po cofnięciu zgody Administrator nie będzie przetwarzał danych w celach, dla których zgoda była wyrażona;

  7. jeśli uzna Pani/Pan, że przetwarzane dane osobowe są nieprawidłowe, przetwarzanie jest niezgodne z prawem lub Administrator nie potrzebuje już określonych danych albo kiedy wniesie Pani/Pan sprzeciw wobec przetwarzania, może Pani/Pan także zażądać, aby przez określony, potrzebny czas (np. sprawdzenia poprawności danych lub dochodzenia roszczeń) Administrator nie dokonywał na danych żadnych operacji, a jedynie je przechowywał;

  1. ma Pani/Pan prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy RODO;

  2. Pani/Pana dane osobowe będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany (w tym w formie profilowania), jednakże nie będzie to wywoływać wobec Pani/Pana żadnych skutków prawnych lub w podobny sposób istotnie wpływać na Pani/Pana sytuację.

  3. Profilowanie danych osobowych polega na przetwarzaniu Pani/Pana danych (również w sposób zautomatyzowany), poprzez wykorzystywanie ich do oceny niektórych informacji o Pani/Panu, w szczególności do analizy lub prognozy osobistych preferencji oraz zainteresowań.

  1. podanie przez Panią/Pana danych osobowych jest warunkiem zawarcia umowy z Administratorem. Jest Pani/Pan zobowiązana do ich podania a konsekwencją niepodania danych osobowych będzie brak możliwości świadczenia usług przez Administratora.

  2. Osobą kontaktową w sprawach ochrony danych osobowych w Farmacja.net Sp. z o. o. jest Inspektor Ochrony Danych dostępny pod adresem e-mail: iod@farmacja.net.

Instalowanie cookies itp. na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików.

Na naszych stronach internetowych używamy technologii, takich jak pliki cookie i podobne służących do zbierania i przetwarzania danych eksploatacyjnych w celu personalizowania udostępnianych treści i reklam oraza analizowania ruchu na naszych stronach. Te pliki cookie pomagają poprawić jakość treści reklamowych na stronach. Dzięki tym technologiom możemy zapiewnić Ci lepszą obsługę poprzez serwowanie reklam lepiej dopasowanych do Twoich preferencji.

Nasi zaufani partnerzy to:

Facebook Ireland Limited – prowadzenie kampani remarektingowych i mierzenie ich efektywności – Irlandia (EOG)

Google Ireland Limited (Google Adwords, DoubleClick Ad Exchange, DoubleClick for Publishers Small Business) – zarządzanie kampaniami reklamowymi, ich analiza i pomiary ruchu na stronach Serwisu – Irlandia (EOG)

Google Incorporated (Google Analytics, Google Cloud Platform, GSuit, Google Optimize, Google Tag Manager, Google Data Studio) – obsługa kampanii reklamowych, analizowanie ruchu na stronach Serwisu i obsługa poczty firmowej, analiza sposobu korzystania z Serwisu przez Użytkownika – USA (poza EOG)

Comvision sp. z o. o. – wysyłanie informacji marketingowych dotyczących Serwisu – Polska (EOG)

Benhauer sp. z o.o. – prowadzenie kampanii remarketingowych i mierzenie ich efektywności, e-mail Marketing – Polska (EOG)

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Ustawienia zaawansowane Wstecz