Magazyn mgr.farm

Farmaceuta nie jest sprzedawcą

29 grudnia 2015 11:27

Zawód farmaceuty funkcjonuje obecnie w izolacji od całego systemu świadczeń opieki zdrowotnej. Zmienić może to między innymi odpowiednia ustawa o zawodzie. Jak powinna wyglądać? O tym rozmawialiśmy z dr n. farm i mgr prawa Agnieszką Zimmermann – przewodniczącą Ogólnopolskiej Sekcji Prawa Farmaceutycznego PTFarm.

zimmerman.png

Po co farmaceutom jest potrzebna ustawa o ich zawodzie?

Ustawa o zawodzie jest niezbędna przede wszystkim po to, by rozszerzyć nasze kompetencje zawodowe. Obserwujemy rozwój zawodów pielęgniarki i położnej, które od stycznia 2016 r. uzyskają prawo wystawiania recept i to nie tylko będących kontynuacją terapii, ale stanowiących samodzielną ordynację. Tymczasem nasz zawód niestety staje się wykwalifikowanym ponad miarę sprzedawcą.

Uważam, że nieodzowna jest ustawa o zawodzie, ale nie farmaceuty a aptekarza, czyli farmaceuty, który wykonuje swój zawód w bezpośredniej relacji z pacjentem. Istnieje potrzeba uregulowania sytuacji prawnej farmaceutów pracujących w aptece ogólnodostępnej i w punkcie aptecznym oraz w aptece szpitalnej i w dziale farmacji szpitalnej. Nie widzę za to potrzeby tworzenia ustawy dotyczącej wykonywania zawodu np. na uczelni, w strukturach Inspekcji Farmaceutycznej, NFZ, w firmach zajmujących się badaniami klinicznymi, w wytwórniach leków, etc.

W obecnym stanie prawnym dość trudno jest jednak nazwać ją ustawą o zawodzie aptekarza gdyż tym pojęciem objęci są także farmaceuci pracujący w hurtowniach farmaceutycznych. Dodatkowo ustawodawca pomija aptekarzy z działów farmacji szpitalnej (art. 2a ust. 4 ustawy o izbach aptekarskich). Zatem pierwszym krokiem ku stworzeniu nowych regulacji powinna być modyfikacja pojęcia „aptekarz”.

Jakie uprawnienia powinien w wyniku takiej ustawy posiąść farmaceuta?

Aktualne zapisy ustawy o izbach aptekarskich i ustawy Prawo farmaceutyczne nie dają aptekarzom możliwości pełnego korzystania ze swojej wiedzy i umiejętności. Prawo nadaje nam tylko uprawnienia związane z rolą dystrybucyjną, zatem kładzie nacisk na właściwą realizację recepty, wydanie leku odpowiedniej jakości. Nawet udzielanie informacji o leku traktowane jest przez ustawodawcę w sposób marginalny. Główny nacisk położono (w ustawie refundacyjnej) na udzielenie informacji o tańszym odpowiedniku leku. Tymczasem informacji o tym jak działa lek mamy udzielić tylko w razie potrzeby. Uważam, że brak obowiązku udzielenia pełnej informacji o leku w aptece nie może być tolerowany. Niezbędne są zatem zmiany ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta w tym zakresie. Pacjent powinien mieć zagwarantowany dostęp do konsultacji farmaceutycznej, która obejmowałaby nie tylko udzielenie informacji o leku, ale i poradę.

Niezbędne jest podkreślenie roli farmaceuty w profilaktyce zachowań ryzykownych. Farmaceuta ma możliwość skorzystania z klauzuli zdrowia, czyli odmowy wydania leku w sytuacji, gdy jego wydanie zagrażałoby zdrowiu lub życiu pacjenta. Myślę, że potrzebne jest jeszcze wyraźniejsze uzupełnienie tego zapisu o możliwość odmowy wydania leku w sytuacji podejrzenia jego niemedycznego stosowania, a także w celu przeciwdziałania jego nadużywania.

Katalog usług farmaceutycznych jest bardzo wąski i nie obejmuje np. promocji zdrowia. Tymczasem i apteka i zawód farmaceuty są definiowane przez pryzmat ochrony zdrowia publicznego, zatem promocja zdrowia powinna być w aptece świadczona na co dzień. W aptece powinniśmy mieć także przewidzianą prawem możliwość mierzenia ciśnienia i wykonywania prostych testów diagnostycznych.

Jak już Pani wspomniała od 2016 roku pielęgniarki będą mogły wystawiać recepty. Farmaceuci mają możliwość wystawiania recept farmaceutycznych, ale tylko w ściśle określonych okolicznościach zagrożenia życia i zdrowia pacjenta. Czy ten obszar naszych uprawnień nie powinien być rozszerzony?

Aptekarz działa dzisiaj w izolacji od całego systemu świadczeń opieki zdrowotnej. Formalnie nie ma prawa wglądu do dokumentacji medycznej pacjenta w celu sprawowania opieki farmaceutycznej, nie ma też prawnej możliwości uzyskania od lekarza informacji o stanie zdrowia pacjenta w zakresie niezbędnym do prowadzenia konsultacji farmaceutycznej i przeglądów lekowych. Moim zdaniem niezbędne jest wprowadzenie regulacji zmieniających obecną sytuację.

Recepta farmaceutyczna jest narzędziem, które możemy stosować w praktyce aptecznej tylko w wyjątkowych, nagłych przypadkach. Uważam, że istnieje potrzeba rozszerzenia zakresu przedmiotowego wystawienia recepty farmaceutycznej także w innych sytuacjach, np. jako kontynuacji terapii czy uzupełnienia leku niezbędnego do dokończenia leczenia (np. utraconym antybiotykiem).

Coraz więcej aptek należy do osób niebędących farmaceutami, a tym samym niemuszących respektować Kodeksu Etyki Aptekarza RP. Farmaceuci często są zmuszani przez nich do postępowania wbrew Kodeksowi. Czy ustawa o zawodzie to zmieni?

Faktycznie wszyscy wiemy o wielu niedopuszczalnych praktykach np. podczas substytucji. Istnieje zatem paląca potrzeba wprowadzenia instrumentów prawnych niezależności zawodowej tak, by nieskrępowanie wykonywać zawód. Musimy mieć zagwarantowaną możliwość świadczenia usługi farmaceutycznej na podstawie specjalistycznej wiedzy, według kryteriów gwarantujących niezależność intelektualną i bez ingerowania w metody działania stosowane w obrębie zawodu. Dzisiaj nie ma podstaw prawnych nieulegania naciskom (np. przez polecenia służbowe) rekomendowania określonych przez właściciela apteki preparatów (leków, suplementów diety, kosmetyków).

Czy farmaceuci w innych krajach Unii Europejskiej mają ustawy o swoim zawodzie?

Oczywiście w różnych krajach są różne rozwiązania. Bardzo dobrze rozwinięta praktyka apteczna jest w krajach Europy Zachodniej, w Australii, Kanadzie i w USA. Trzeba podkreślić, że poza regulacjami prawnymi funkcjonują także standardy praktyki aptecznej (w postaci np. guidelines), których w naszym kraju w ogóle nie ma.

Chciałabym podkreślić, że typowo dystrybucyjna rola farmaceuty, charakterystyczna dla Polski, funkcjonuje tylko w nielicznych państwach, np. na kontynencie afrykańskim. W krajach rozwiniętych farmaceuta jest profesjonalistą odgrywającym ważną rolę w systemie ochrony zdrowia. Dokonuje przeglądów lekowych, wystawia recepty, wykonuje testy diagnostyczne, szczepienia i oczywiście prowadzi opiekę farmaceutyczną. Apteka na przykład w Anglii jest częścią systemu podstawowej opieki zdrowotnej.

W przeszłości było już kilka prób uchwalenia takiej ustawy. W latach 2002 i 2007 Ministerstwo Zdrowia prezentowało nawet ich projekty. Co się stało, że nic z nich wtedy nie wynikło?

Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie – powinno ono zostać skierowane do tych, którzy powinni nasz zawód skutecznie reprezentować przed Ministrem Zdrowia, czyli do władz samorządu aptekarskiego.

Jak wyglądają Pani prace nad ustawą? Czy jej tekst pisany jest od podstaw czy może bazą są dotychczasowe projekty?

Jestem przewodniczącą Ogólnopolskiej Sekcji Prawa Farmaceutycznego Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego. Działamy od dwóch i pół roku, ale jako priorytetowy cel postawiliśmy sobie opracowanie założeń do projektu ustawy poświęconej sprawom zawodu. W lipcu ubiegłego roku stworzyliśmy dwa obszerne dokumenty zawierające wydaje się najważniejsze założenia zmierzające do uregulowania sytuacji prawnej aptekarza wobec pacjenta. Zostały one przedstawione m.in. Dziekanom Wydziałów Farmaceutycznych. Część naszej nieukończonej pracy, dodam bez naszej wiedzy i zgody – dotycząca aspektów aptek szpitalnych – została wysłana przez Prezesa NRA do Ministra Zdrowia jako postulaty samorządu aptekarskiego.

W 2012 roku Krajowy Zjazd Aptekarzy zobligował obecne władze Naczelnej Rady Aptekarskiej do wznowienia prac nad ustawą. Czy prace Pani zespołu są tego efektem?

Sekcja Prawa Farmaceutycznego jest strukturą Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego. Do chwili obecnej nie otrzymałam informacji by jakikolwiek projekt ustawy o zawodzie oficjalnie wpłynął do zaopiniowania, nie wiadomo mi także nic o zaproszeniu do wspólnej pracy. Słyszałam, że prace trwają na razie w obrębie samorządu, okręgowe rady aptekarskie otrzymały projekt do opiniowania. Rok temu rozmawiając z Prezesem NRA nie zostałam „zachęcona” do prowadzenia prac nad takim przedsięwzięciem. Usłyszałam, że są inne ważne sprawy. Oczywiście nie zrażają mnie takie opinie.

Obecnie planowana jest nowelizacja ustawy o izbach aptekarskich, która przez wielu nazywana jest „protezą” ustawy o zawodzie farmaceuty. Jej projekt przygotował zespół pod kierownictwem dr Marka Jędrzejczaka. Czy taka nowelizacja ma sens w obliczu oczekiwań środowiska na ustawę o zawodzie?

Dzięki kolegom uzyskałam dostęp do tego projektu. W moim przekonaniu stworzona „proteza” w ogóle nie pasuje do chorej sytuacji zawodu. Myślę, że skonstruowano ją jako przedwyborczy gest. Analizowałam ten projekt i uważam, że zmiany dotyczące zawodu powinny uwzględnić aktualne potrzeby zwiększenia uprawnień zawodowych aptekarza, a takich w ogóle nie przewidziano. Za to uwzględniono bardzo opresyjne rozwiązania. Dla przykładu możliwość kontroli aptekarza w aptece przez przedstawicieli samorządu. Wizytacja jest dopuszczalna, gdy przedstawiciel wolnego zawodu samodzielnie prowadzi własną praktykę (np. gabinet). Wizytowanie kogoś w pomieszczeniach podmiotu gospodarczego w państwie prawa jest możliwe jedynie przez organy o charakterze inspekcyjnym. Dodatkowo jak uczynić zadość tajemnicy przedsiębiorstwa w sytuacji gdy, jak zakłada projekt, istniałby obowiązek udostępniania zażądanych np. przez kogoś z konkurencji dokumentów? W tytule proponuje się zmianę ustawy z „o izbach aptekarskich” na: „ustawa o zawodzie farmaceuty i izbach aptekarskich” podczas gdy projekt dotyczy tylko zawodu aptekarza i to wyłącznie w ograniczonym do represji zakresie.

Zaufania publicznego nie buduje się przez kontrolowanie członków korporacji zawodowej, ale przez rozwijanie zawodu dla dobra pacjenta. W moim przekonaniu jedyną drogą jaką trzeba obrać przy tworzeniu ustawy o zawodzie jest dbałość o rozszerzenie jego uprawnień, tak jak ma to miejsce w środowisku pielęgniarek i położnych.

Kiedy możemy spodziewać się uchwalenia ustawy o zawodzie farmaceuty?

To zależy tylko od nas samych. Nie możemy oczekiwać, że „ktoś” lub „coś” wykona za nas tę ważną i trudną zarówno intelektualnie jak i organizacyjnie pracę. Do tego musimy wykazać wolę współpracy w jednym celu. By być skutecznym powinniśmy działać z autorytetami. Zaś to, jaki model zawodowy będziemy reprezentować wynikać będzie m. in. z tego czy drogowskazem naszej pracy będzie droga służenia zawodowi czy droga własnych interesów lub własnych ambicji.

Od redakcji: Tekst ten pojawił się w pierwszym numerze magazynu MGR.FARM

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Pro farmaciae bono Pro farmaciae bono

O nowej jakości i zmianach w stylu pracy Naczelnej Rady Aptekarskiej, jako pierwsi – kilka godzin po...

Nieuczciwa konkurencja Nieuczciwa konkurencja

Nieuczciwa konkurencja na rynku aptek powinna być skutecznie sankcjonowana. Sprawiedliwości dochodzi...

Drukarka etykiet w recepturze aptecznej Drukarka etykiet w recepturze aptecznej

Obecnie w Polsce prawie każda apteka jest wyposażona w drukarkę etykiet cenowych. Podejrzewam, że st...