REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 30 czerwca 2016, 09:22

Farmaceuta to tylko aptekarz

Ostatnio rozpisywałem się i zachwycałem wszechstronnością mobilnych farmaceutów, ich pasją, konsekwencją i innymi przymiotami, dzięki którym ustawiłem ich na piedestale i zrównałem niemal z herosami. Dziś jednak zaryzykuje stwierdzenie, że my, obecni farmaceuci nadajemy się tylko do pracy w aptece.

Po części to nasza wina, bo nie próbujemy tego zmienić, w dużej mierze to według mnie kwestia farmaceutycznego wychowania – nikt od początków edukacji zawodowej nie dał nam szansy, by szersze horyzonty jawiły się w naszych głowach jako kusząca alternatywa. Skoro więc czegoś nie znamy, nie możemy się tego domagać.

REKLAMA

Zacznę od tego, że przytoczę dwa zdania o specyfice studiów farmaceutycznych: „Farmacja zajmuje się zarówno lekami syntetycznymi, lekami biologicznymi, jak i pochodzenia naturalnego, oraz składnikami kosmetyków oraz żywności. Absolwent studiów na kierunku farmacja posiada wiedzę ogólną i specjalistyczną w zakresie nauk farmaceutycznych, medycznych, biologicznych, chemicznych i społecznych”. Nie wiem, kto miał ile szczęścia, ale ja o lekach biologicznych mam nikłe pojęcie, nie mogę się pochwalić porażającą wiedzą z zakresu składników kosmetyków, a co do żywności, świta mi tylko kilka tematów przerobionych na bromatologii. Natomiast piętą achillesową po tych studiach jest wiedza z zakresu nauk społecznych. Skoro całe zawodowe życie mamy spędzić z ludźmi, wśród ludzi i dla ludzi, to chyba powinniśmy odrobinę większy nacisk kłaść na fakt zrozumienia i poznania podstawowych mechanizmów, które regulują porządek społeczny!

Powinniśmy mieć ogromny żal do naszych uczelni, jak również do kształcenia ustawicznego farmaceutów, że nie kładzie się nacisku na tematy, które odróżniają nas od pielęgniarek, lekarzy czy innych przedstawicieli branży medycznej. To w rękach farmaceuty powinien się znaleźć cały wachlarz wiedzy, możliwości i umiejętności, począwszy od medycyny naturalnej, przez leczenie tradycyjne, a skończywszy na terapiach przeciwciałami monoklonalnymi czy białkami fuzyjnymi. Nie mamy o tym pojęcia, więc nie bijemy się, by przyznano nam prymat w tej dziedzinie. Jeśli nie zaczniemy się bić, to, co teraz staje się nowe na rynku stanie się czyjąś domeną, więc pozostaniemy w swoich aptekach, podając to co zwykle.

REKLAMA
REKLAMA

Zdaję sobie sprawę, że lekarz po specjalizacji z kardiologii nie przeprowadziłby operacji neurologicznej, tak samo i farmaceuta specjalizujący się w farmacji aptecznej choćby poprzez staż pracy nie zrobi z miejsca leku cytotoksycznego. Ale jak inaczej farmaceuta ma zacząć stanowić znaczące ogniwo w procesie leczenia pacjenta, jak ma się stać ważnym elementem łańcucha, jak ma wejść w skład podstawowych zespołów na każdym oddziale szpitalnym, skoro jego stan wiedzy na temat farmakologii i farmakoterapii ogranicza się w głównej mierze do asortymentu aptecznego? Lekarze mają swoje specjalizacje, farmaceuci też, lecz kardiolog coś o mózgu powie, a czy farmaceuta apteczny wykaże się podstawową wiedzą z zakresu analityki farmaceutycznej, farmacji przemysłowej czy biotechnologii farmaceutycznej?

Kiedy czytam ustęp ustawy o izbach aptekarskich dotyczący udzielanych przez farmaceutów usług farmaceutycznych, robi mi się ciepło na sercu. Gdy do tego rzucę okiem na wymienione w ustawie Prawo farmaceutyczne usługi farmaceutyczne (odnośnie głównie czynności aptek szpitalnych) mam wrażenie, że jesteśmy herosami medycyny! Tyle możemy! A raczej tyle powinniśmy umieć… Nie nadrobimy już braków, które podarowały nam studia, skupione jedynie na wyszkoleniu szeregowych aptekarzy, ale spróbujmy chociaż odkryć kawałek większej farmacji. Kto wie, może za parę lat w farmaceutycznym CV, pojawi się rubryka: „Nie mam doświadczenia w kwestii X, ale się tym interesuje”? W księgarniach na plakietkach pracownicy mają zaznaczone, jakim językiem się posługują. Może w farmacji na plakietkach pojawi się kiedyś symbol kanapki u pasjonata bromatologii, krzyżyka dla miłośnika farmacji szpitalnej i kół zębatych dla entuzjasty farmacji przemysłowej? Zastanówcie się, o które z tych „odznaczeń” chcielibyście powalczyć 🙂

Cogaiseoir

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA