Farmaceuta w Irlandii: możliwe posady dla farmaceutów w Irlandii*

19 lutego 2018 11:50

Superintendent pharmacist, supervising pharmacist, relief pharmacist, suport pharmacists a może locum pharmacists. Czy różnią się od siebie oferty pracy w irlandzkich aptekach i jak znaleźć coś dla siebie?

Wielu polskich farmaceutów szuka pracy w Irlandii. Jak powinni zacząć? (fot. Shutterstock)

Poprzedni wpis zakończyłam w momencie rejestracji w Pharmaceutical Society of Ireland, czyli instytucji nadającej prawo do praktykowania w Irlandii (czytaj więcej: Farmaceuta w Irlandii: jak nabyć prawo do pracy na Zielonej Wyspie?). Znajdujemy się w momencie, kiedy bohatersko przebrnęliśmy przez gąszcz przepisów, dokumentów i terminów. Zaczynamy więc wysyłać CV. Na popularnych serwisach typu jobs.ie czy ie.indeed.com natykamy się jednak na oferty dla superintendent pharmacist, supervising pharmacist, relief pharmacist, suport pharmacists oraz locum pharmacists. Co one oznaczają? I co ważniejsze: jako kto chcę pracować?

Superintendent pharmacist – szef szefów. W sieci jest to najwyższy farmaceuta, który na co dzień nie pracuje w aptece, tylko zapewnia, że we wszystkich aptekach w firmie przestrzega się prawa i praca idzie płynnie. Ta pozycja nie ma polskiego odpowiednika, a szkoda. Zapobiega ona wywieraniu presji przez właściciela czy niższych menadżerów na zespole – presji mogącej wynikać np. z braku zrozumienia przepisów prawa farmaceutycznego czy chęci cięcia wydatków kosztem bezpieczeństwa pacjenta. W aptekach prywatnych supervising pełni jednocześnie rolę superintendent, co ma sporo sensu, gdyż jedna osoba jest w stanie pracować na co dzień i nadzorować.

Supervising pharmacist – odpowiednik polskiego kierownika. Uwaga: w Irlandii po czterech latach uniwersytetu i roku stażu jest się licencjatem farmacji! Taka osoba jest pełnoprawnym farmaceutą i stopień magistra nie jest potrzebny, żeby być kierownikiem – wymagane są trzy lata irlandzkiego doświadczenia w aptece.

Support pharmacist – to ‘drugi’ farmaceuta, wspomagający kierownika, pracujący na pełen etat.

Locum pharmacist – farmaceuta na godziny, rekrutowany za pośrednictwem agencji. Dwie wiodące agencje w Irlandii to Pharmaconex i Clarity Locums. Przygotowują one pracowników do obsługi wszystkich programów aptecznych obecnych na rynku i oferują wyższe stawki w przeliczeniu na godzinę niż dla początkujących support. Minusem jest to, że w przeciwieństwie do stawki support, w stawce locum nie jest uwzględnione ubezpieczenie od błędów w wydawaniu leków. Plusem – tak samo, jak z nadgodzinami w Polsce – kończymy swoją zmianę i znikamy, słowem unikamy odpowiedzialności wynikającej z codziennego kontaktu z lokalnym pacjentem. Dobry locum pyta stały personel z danej apteki, jak może pomóc i za bardzo się nie wychyla, co by nie narobić bałaganu, np. obiecując pacjentowi gwiazdkę z nieba i znikając.

Relief pharmacist – pojęcie odnoszące się głównie do pracowników sieci. To taki ‘latający’ farmaceuta, pracujący jeden do kilku dni w tygodniu w jednej aptece, a kilka następnych w innej, gdziekolwiek w firmie jest potrzeba. Jest zatrudniony w firmie, w przeciwieństwie do locum, co ma zalety takie jak wyżej wymienione ubezpieczenie. Dla firmy również jest to również, gdyż nie musi polegać na agencjach i ma pracownika wdrożonego w jej politykę. Relief może też pracować dla prywatnych aptek, w których właściciel bierze większość zmian, ale na 2-3 dni w tygodniu potrzebuje zastępstwa. Taki farmaceuta będzie pracował w tej samej aptece co tydzień, ale ponieważ nie ma tam całego etatu, jego posada też będzie nazywana relief.

Warto zatem zmodyfikować swoje CV i odnieść polskie doświadczenie do języka stosowanego w Irlandii. Moje doświadczenie jako support i locum mówiło pracodawcy dużo więcej niż to, co umieściłam pierwotnie w opisie posady, czyli mało czytelne ‘master of pharmacy’ z opisem, czy praca była na etat, czy na godziny.

Ostatecznie zdecydowałam się aplikować na posadę support pharmacist, jako tę, która w dłuższym horyzoncie czasowym pozwoli mi więcej i szybciej się nauczyć. Czego jak czego, ale nauki było przede mną mnóstwo i miałam tego świadomość.

CV powysyłane, telefony zaczynają dzwonić, czas na rozmowę kwalifikacyjną…

*dot. pracy w aptece otwartej

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Idą wybory! Idę na wybory! Idą wybory! Idę na wybory!

Nie wybaczyłbym sobie, gdybym nie poszedł na tegoroczne wybory do Wielkopolskiej Izby Aptekarskiej. ...

Właściciel Dr. Max wykupi kolejne sieci? Właściciel Dr. Max wykupi kolejne sieci?

BRL Center-Polska (spółka z grupy Penta Investments) złożyło wnioski do Urzędu Ochrony Konkurencji i...

Ile warta jest Garcinia? Ile warta jest Garcinia?

Garcinia cambogia (właściwa nazwa botaniczna to Garcinia gummi-gutta) zwana jest także tamaryndowcem...