Magazyn mgr.farm

Farmaceuta w Irlandii: odpłatność za leki – EM

2 lipca 2018 08:37

Co dzieje się w sytuacji, gdy pacjent uprawniony do leku za dwa euro za miesiąc terapii wychodzi ze szpitala z ‘białą’ receptą zamiast zielonej recepty GMS? Hospital Emergency Scheme odpowiada na potrzebę szybkiego zapewnienia leku pacjentowi bez narażania go na niewspółmierne koszta.

Czasem programy komputerowe w przychodniach płatają figle i w rezultacie na recepcie znajdzie się inne dawkowanie niż na recepcie szpitalnej (fot. Shutterstock)

Jak wspomniałam we wpisie Farmaceuta w Irlandii: odpłatność za leki – GMS, pacjent posiadający kartę GMS uprawiony jest do zakupu miesięcznej terapii danym lekiem za dwa euro miesięcznie (pod warunkiem, że lek jest zaaprobowany do stosowania w Irlandii przez HSE). Warunkiem otrzymania leku w takiej cenie jest jednak przedstawienie recepty GMS, tzw. ‘zielonej’ recepty (zielona książeczka LTI, zielona recepta GMS… w końcu jesteśmy na Zielonej Wyspie!). Jednak do wystawienia ‘zielonej’ recepty jest uprawiony lekarz rodzinny, a nie szpital. Czy będziemy więc pobierać od pacjenta 100% ceny leku zapisanego na recepcie szpitalnej? Na szczęście dla portfela pacjenta, nie.

Hospital Emergency to schemat uprawniający do wydania siedmiodniowego zapotrzebowania na leki lub całego kursu antybiotyku lub jednego opakowania kropli/żeli/kremów. Pobieramy od pacjenta wciąż dwa euro za lek. Jeśli na recepcie był tylko antybiotyk albo lek wskazany do stosowania do siedmiu dni, to na tym sprawa się kończy. Jeśli jednak lek jest wskazany do użytkowania powyżej siedmiu dni, oddajemy pacjentowi kopię recepty i on z tą kopią udaje się do lekarza pierwszego kontaktu, który zapisze lek na ‘zielonej’ recepcie. Nie zawadzi potem w aptece porównać recepty od lekarza rodzinnego z oryginalną receptą szpitalną (którą archiwizujemy z podpisanym przez pacjenta Prescription Claim Form), gdyż czasem programy komputerowe w przychodniach płatają figle i w rezultacie na recepcie znajdzie się inne dawkowanie niż na recepcie szpitalnej. Jeśli lekarz tego nie wychwyci, to my jesteśmy ostatnim ogniwem mogącym zapobiec błędowi.

Jak łatwo się domyślić, korzystając ze schematu EM, pacjent zapłaci dwukrotnie za ten sam lek – raz za tydzień terapii tuż po wyjściu ze szpitala i raz za resztę terapii po przepisaniu przez lekarza rodzinnego. Myślę jednak, że nie jest to wielki koszt w porównaniu z korzyścią płynącą z natychmiastowego dostępu do leku, zwłaszcza, jeśli jest piątek wieczór i pacjent musiałby czekać na wizytę u lekarza rodzinnego do poniedziałku.
Recepta szpitalna jest ważna do realizacji w schemacie EM przez siedem dni i tylko przez szpitale publiczne. Błędem jest więc wydanie leku za dwa euro przepisanego przez szpital prywatny.

Jak wybrnąć z sytuacji, kiedy pacjent posiada kartę GMS i nie chce płacić 100% wartości leku, ale był w szpitalu prywatnym? Apteczny program komputerowy daje możliwość wydania leku ‘on loan’ – czyli niejako w pożyczkę. W końcu mamy dostęp do ważnej recepty dla danego pacjenta, więc dajemy mu kilka dni zapotrzebowania (zwykle pięć lub siedem), pobieramy od niego dwa euro, kserujemy receptę, a gdy pacjent przyniesie nam ‘zieloną’ receptę, wydajemy resztę zapotrzebowania, anulujemy pożyczkę i przypisujemy recepcie schemat GMS. W sytuacji, kiedy na recepcie szpitalnej znajduje się lek nierefundowany, pacjent musi niestety zapłacić za niego 100%, więc możemy wydać całe zapotrzebowanie od razu.

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Nie bądź jeleń i nie pracuj za darmo! Nie bądź jeleń i nie pracuj za darmo!

Pamiętam czasy, kiedy w każdym większym mieście zaczęły powstawać szkoły kształcące techników farmac...

Farmaceuci w Powstaniu Warszawskim: Pamiętajmy o nich! Farmaceuci w Powstaniu Warszawskim: Pamiętajmy o nich!

1 sierpnia 1944 to niezwykle ważna data w historii Polski i wyjątkowo szczególna dla każdego warszaw...

Hodzi o to, rzeby jenzyk gientki powiedziau fszystko, co pomyśli guowa Hodzi o to, rzeby jenzyk gientki powiedziau fszystko, co pomyśli guowa

Jest! Prezydent podpisał ustawę AdA. 15 maja 2017 r. już na zawsze będzie zapamiętany przez ludzi zw...