REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 1 sierpnia 2018, 10:45

Farmaceuta w Irlandii: po godzinach

Z racji okresu wakacyjnego, w dzisiejszym wpisie przedstawię siedem powodów pozazawodowych, dla których warto przenieść się do Irlandii. Satysfakcjonująca praca nie jest bowiem jedynym, czym człowiek żyje i świadomość mieszkania w pięknym kraju z bogatą tradycją jest tym, co wywołuje uśmiech na twarzy w piątkowe popołudnie.

Finalnym składnikiem irlandzkiego sosu są oczywiście sami mieszkańcy zielonej wyspy. Niezwykle ciepli i otwarci, witający obcokrajowców z otwartymi ramionami (fot. Anna Zacharzewska)

[h4]1. Irlandzka muzyka [/h4]

REKLAMA

Od dziecka słuchałam irlandzkich twórców takich jak The Corrs, The Cranberries, Enya, a ulubioną piosenką mojego taty było ‘Whisky in the jar’, choć wtedy jeszcze nie wiedziałam, że Metallica pożyczyła ją od irlandzkiego rockmana Thina Lizzy’ego. Potem w poznańskim Dublinerze usłyszałam muzykę polskiego zespołu Beltaine tworzącego muzykę celtycką i przepadłam. Piękno tradycyjnej muzyki irlandzkiej to dla mnie niesamowita energia, która powoduje, że natychmiast samemu chce się tupać i klaskać!

[h4]2. Irlandzkie puby[/h4]

Wiąże się to ściśle z punktem pierwszym, gdyż w pubach w całej Irlandii często urządzane są noce z tradycyjną muzyką z myślą o turystach. Nie oznacza to, że nie uświadczy się na takich nocach z muzyką na żywo Irlandczyków, wręcz przeciwnie, wcześniej czy później ktoś zacznie tradycyjnie tańczyć pod sceną i cały pub zaczyna klaskać i dopingować. Akordeon, skrzypki i gitara to zestawienie gwarantujące, że w pubie nie będzie się siedziało! Oczywiście narodowymi trunkami są pinta guinessa, cydry i kawa po irlandzku

[h4]3. Parki[/h4]

Poza największym w Europie parkiem miejskim, czyli Phoenix Park, Dublin, jak i inne miasta Irlandii są pełne parków. Pełne biegaczy, posiadaczy psów ze swoimi pupilami, studentów rozsiadających się na trawie, jak i starszych osób dziarsko maszerujących dookoła, dają szansę odpocząć od gwaru tuż za ich granicami.

[h4]4. Parki narodowe[/h4]

REKLAMA
REKLAMA

Jest ich w Irlandii sześć. Dotychczas miałam okazję spacerować po czterech i choć każdy z nich jest inny, łączy je obecność wzgórz i dolin, ukrytych jezior i starych zamków i opactw lub nowszych letnich rezydencji łowieckich z pięknie utrzymanymi ogrodami. Przyzwyczajona do wspaniale oznaczonych polskich szlaków byłam nieco rozczarowana na początku, gdyż szlaków górskich jest dość mało, a między górkami potrafi biec uczęszczana przez samochody asfaltowa droga, ale właściwie nie ma się co dziwić, skoro stoki gór służą wypasaniu owiec!

[h4]5. Irlandzkie budownictwo [/h4]

Tradycyjnie budynki w mieście są niewysokimi 2-3 piętrowymi budowlami z parterem zagospodarowanym jako sklep lub pub oraz częścią mieszkalną wyżej. Parter jest zazwyczaj pomalowany i to nie w barwach pastelowych. Tworzy to wrażenie niezwykłej żywotności i radości. Kraj pełen jest też ruin starych kościołów, fortów i cmentarzy datowanych aż do czasów najazdów wikingów, co oprócz wszechobecnej lawendy przyczynia się do romantycznego klimatu Irlandii.

[h4]6. Irlandczycy [/h4]

Finalnym składnikiem irlandzkiego sosu są oczywiście sami mieszkańcy zielonej wyspy. Niezwykle ciepli i otwarci, witający obcokrajowców z otwartymi ramionami ze świadomością, że oni swoją pracą przyczyniają się do siły ich ekonomii. Mnie osobiście kojarzą się z hobbitami z ‘Władcy Pierścieni’ J.R.R. Tolkiena – lubią dobrze zjeść i wypić, śpiewać, są dobroduszni, ale i z ostrym ironicznym poczuciem humoru, kiedy zajdzie się im za skórę.

[h4] 7. Wybrzeże[/h4]

Jak to wyspa, Irlandia ma wybrzeża pod dostatkiem. Tworzy ono tzw. Wild Atlantic Way i jest niezwykle malownicze. Dość wspomnieć, że na jednej z wysepek Skellig Michael swoją siedzibę miał Luke Skywalker w najnowszych Gwiezdnych Wojnach (Ostatni Jedi). Osobiście mogę spacerować brzegiem morza lub oceanu godzinami, najlepiej tuż po tym, jak poprzednie pół dnia spędziłam na wzgórzach!

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA