Farmaceuta w Irlandii: stali pacjenci

10 maja 2018 15:42

Pacjent irlandzki wykupujący leki Rx jest pacjentem stałym dla danej apteki trochę z wygody, trochę dla większego bezpieczeństwa, a trochę z konieczności. Nie spotkałam się też przez ponad pół roku pracy z sytuacją, kiedy pacjent wyszedł, bo jest za drogo. Może w miejscu, gdzie pracuję mamy konkurencyjne ceny, a może pacjent wraca też po wartość dodaną w postaci znanego mu personelu?

Pacjent przychodzi porozmawiać, opowiedzieć, co u niego, zapytać, co u Pani stojącej za kasą, która jest jego sąsiadką. (fot. Shutterstock)

Jeśli pacjent nie jest uprawniony do zniżek na leki, nie ma większej różnicy dla HSE (Health Service Executive), w której aptece zrealizuje receptę. Oczywiście z punktu widzenia interakcji lekowych czy to między lekami Rx czy to Rx-OTC, wciąż bezpieczniej jest dla pacjenta zaopatrywać się w jednej aptece. Jednak, jeśli miesięcznie pacjent (lub jego partner lub dzieci na utrzymaniu) wydadzą więcej niż 134 euro na leki, jest on lub rodzina automatycznie przypisany do tzw. Drug Payment Scheme. W praktyce oznacza to, że nikt w Irlandii nie płaci powyżej 134 euro miesięcznie za leki, nieważne jak drogie, pod warunkiem, że są zatwierdzone do stosowania w Irlandii (licensed).

Jeśli lekarz zdecyduje się zapisać lek, który nie jest zatwierdzony (unlicensed), pacjent dopłaca za ten lek (zapłata za lek nie liczy się do sumy 134 euro miesięcznie). Gdy widzimy, że pacjent miałby zapłacić powyżej 134 euro, natychmiastowo (emergency registration) rejestrujemy pacjenta do schematu DPS. Pacjent zostawia nam swoje dane (adres, telefon, karta PPS), a my wysyłamy faksem i pocztą aplikację o przyznanie karty DPS dla pacjenta do HSE. Oznacza to, że tylko w naszej aptece pacjentowi będzie naliczane 134 euro. Jeśli pójdzie do innej apteki, również leki otrzyma, ale pełnopłatnie. Nie ma możliwości sprawdzić centralnie, ile pacjent zapłacił w danym miesiącu w innych aptekach. Oczywiście jeśli pacjent będzie zmuszony udać się do innej apteki, bo np. wyjechał, może się ubiegać o zwrot nadpłaconych pieniędzy od HSE.

Podobnie wygląda sprawa pacjentów na lekach nowoczesnych (hi-tech) – oni również mogą dostać swoje leki tylko w jednej nominowanej podczas rejestracji aptece. Zresztą te recepty mają specjalny wygląd i są zazwyczaj sześciomiesięczne, więc z reguły pacjent zostawia receptę w aptece i co miesiąc na kilka dni przed terminem, na kiedy potrzebuje lek, dzwoni do apteki, żebyśmy mogli go zamówić. Leki nowoczesne są drogie (sięgają kilku tysięcy euro), często zamawiane specjalnie od producenta i nie jesteśmy w stanie trzymać zapasu wszystkich tych leków dla pacjentów. Ponadto często są to zastrzyki lodówkowe, więc jesteśmy ograniczeni wielkością przestrzeni do ich przechowywania.

Tak samo pacjenci będący na terapii roztworem metadonu mogą go dostać tylko w jednej nominowanej aptece. Zrozumiałe jest, że wymagana jest tu duża ostrożność, bo mówimy o opioidzie w zindywidualizowanej nie tylko dawce, ale i schemacie dawkowania (od przyjęcia jednej dawki w aptece i dawki na wynos na sześć dni po codzienną nadzorowaną dawkę w aptece).

O roli pań pracujących w sekcji OTC wspomniałam we wpisie pt. „Farmaceuta w Irlandii: Szok apteczny czy kulturowy?” i to widać na każdym kroku w aptece osiedlowej. Pacjent przychodzi porozmawiać, opowiedzieć, co u niego, zapytać, co u Pani stojącej za kasą, która jest jego sąsiadką. W sytuacji, kiedy recepty nie realizuje się pod nosem pacjenta i pacjent jest poinformowany, że recepta będzie gotowa za 10-15 minut, przyjazna pogawędka powoduje, że pacjent czuje się doceniony. Nie jest obcym – przyszedł do swojej apteki, po swoje leki od swojego farmaceuty. Może jest to również kwestia nieco innej mentalności i zwyczaju zwracania się do każdego po imieniu, ale ja też czuję, że robię dobrą robotę, kiedy pacjent prosi panie OTC o rozmowę z Anną, a nie z bezimiennym farmaceutą.

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Farmaceuci w Powstaniu Warszawskim: Pamiętajmy o nich! Farmaceuci w Powstaniu Warszawskim: Pamiętajmy o nich!

1 sierpnia 1944 to niezwykle ważna data w historii Polski i wyjątkowo szczególna dla każdego warszaw...

Czy aptekarz to też lekarz? Czy aptekarz to też lekarz?

Jestem jednym z ostatnich roczników, który zdawał „starą maturę” i który pamięta jeszcze, czym były ...

5 kamieni milowych farmakoterapii 5 kamieni milowych farmakoterapii

Które z leków, okazały się największym przełomem w farmakoterapii na całym świecie? Ile ludzkich ist...