Farmaceuta w Irlandii: szczepienia w aptece

11 kwietnia 2018 11:28

Farmaceuta w Irlandii, po ukończeniu odpowiednich kursów rozpoznawalnych przez PSI może szczepić przeciw grypie oraz przeciw pneumokokom. Sama jestem uprawniona do wykonywania szczepień przeciw grypie, więc podzielę się doświadczeniem z tego pola…

Szczepienie farmaceuta wykonuje w pokoju konsultacyjnym. (fot. Shutterstock)

Kurs uprawniający do administrowania szczepionek przeciw grypie trwa jeden dzień (osiem godzin). Koszt takiego kursu połączonego z kursem pierwszej pomocy przedmedycznej to koszt ponad 200 euro (strona jednej z firm organizujących takie kursy[/url]). Przed spotkaniem należało się zapoznać z materiałem wykładowym, zaliczyć wewnętrzny test oraz zdobyć certyfikat American Heart Association potwierdzający naszą znajomość zasad pierwszej pomocy. Sam kurs był niesamowicie praktyczny, przygotowujący do administrowania szczepień nie tylko domięśniowych, ale również podskórnych u dzieci i dorosłych oraz administrowania adrenaliny, a także przygotowania gotowej iniekcji z proszku do sporządzania iniekcji oraz odpowiedniego diluentu.

Badania pokazują, że pacjenci irlandzcy są zadowoleni z poziomu usług szczepiennych zapewnianych w aptece[/url]. Wpływ na to ma na pewno wysoki poziom szkoleń, ale nie tylko. Szczepienia nie zajmują dużo czasu i myślę, że dużo łatwiej jest pacjentowi zadzwonić czy przyjść do apteki i umówić się na szczepienie, niż robiąc to poprzez przychodnię. Koniec końców, zależy nam na zaszczepieniu pacjenta i nie odeślemy go z kwitkiem, tylko potraktujemy priorytetowo. Pacjenci posiadający kartę medyczną (Medical Card), otrzymują szczepienie bezpłatnie.

Ceny szczepień wahają się w poszczególnych aptekach i tak rozbieżności mogą być znaczne, kiedy jedna sieć obniża cenę do 10 euro ze względu na epidemię grypy, a w innej szczepienie kosztuje 25 euro.

Moim pierwszym pacjentem-ochotnikiem był pracownik apteki, więc stres był mniejszy niż w przypadku ‘prawdziwego’ pacjenta. I tak w grudniu zaszczepiłam kilka osób. Nie spodziewałam się natomiast ilości pacjentów, która zacznie uderzać do apteki ws. szczepień w styczniu. Stało się tak w związku z Aussie Flu (H3N2), która tylko do połowy stycznia przyniosła kilkanaście ofiar śmiertelnych w Irlandii. I tak tuż po nowym roku rozpoczął się tydzień, gdzie każdego dnia szczepiłam około kilkoro pacjentów.

Jak to wygląda w praktyce? Szczepienia wykonujemy w pokoju konsultacyjnym. Po przyjściu do apteki, pacjent zapoznaje się z ulotką informacyjną nt. szczepienia, wypełnia kwestionariusz sprawdzający, czy kwalifikuje się do szczepienia oraz podpisuje zgodę na szczepienie, a my w tym czasie wyjmujemy szczepionkę w lodówki, ogrzewamy oraz usuwamy z niej powietrze. Z zagrywek psychologiczno-rozluźniających, w pokoju konsultacyjnym podczas gdy dezynfekujemy ręce, dobrze jest pacjenta zagadać, podpytać, czy przechodził to szczepienie wcześniej i upewnić się, że rozumie, na co się zgodził i jest świadomy, że na drugi dzień może mieć przemijające uczucie lekko zdrętwiałego ramienia. Szczepienie wykonujemy w ramię niedominującej ręki. Po odsłonięciu ramienia, wykonujemy tzw. landmarking, czyli znajdujemy optymalne miejsce na szczepienie, taki złoty trójkąt. Ma to skutkować minimalnymi doznaniami bólowymi i zawsze mówię to pacjentowi, żeby wiedział, że po coś go po tym ramieniu macam. Niektórzy pacjenci są tak przejęci, że gdy mówię, że już po wszystkim i pytam, czy bolało, dziwią się, że to już, bo myśleli, że wciąż szukam optymalnego miejsca i nie zauważyli, że już sięgnęłam po igłę.

Po wszystkim pytamy pacjenta, czy czuje się dobrze, oferujemy gazik i prosimy, by został w aptece przez 15 minut i dał nam znać, jeśli poczuje się źle.

Jeśli chodzi o dokumentację, konieczne jest wprowadzenie informacji o przeprowadzeniu szczepienia do elektronicznego systemu w Pharmacy Application Suite[/url], jak i do naszego systemu komputerowego oraz przefaksowanie dowodu szczepienia do lekarza rodzinnego naszego pacjenta.

Podsumowując, bardzo lubię szczepić, jest to odskocznia od codzienności i w sytuacji jeden na jeden w pokoju konsultacyjnym jest czas porozmawiać z pacjentem i wyjaśnić ewentualne wątpliwości typu ‘jak długo szczepienie działa’ albo ‘czy zadziała, jeśli już złapałem wirusa’.

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Kandydatka na posłankę przeprasza farmaceutów Kandydatka na posłankę przeprasza farmaceutów

Kiedy w połowie września Państwowa Komisja Wyborcza opublikowała dane osób kandydujących do Sejmu RP...

Szkolenia ciągłe farmaceutów – po co mi to? Szkolenia ciągłe farmaceutów – po co mi to?

Nie jestem wrogiem szkoleń samych w sobie, jestem wrogiem narzucania farmaceutom czegokolwiek, bo ja...

List cyfrowego do lampowych – część 1 List cyfrowego do lampowych – część 1

Za oknami śnieg i mróz, ale w siedzibie NIA atmosfera gorąca jak minionego lata. Trzeba spakować wsz...