Magazyn mgr.farm

Farmaceuto! Sumienie zostaw w domu…

8 lipca 2015 08:22

Co jakiś czas w mediach pisze i mówi się o aptekach i farmaceutach, którzy odsyłają z kwitkiem pacjentów chcących kupić antykoncepcję hormonalną. Celem takich publikacji jest oczywiście tania sensacja i polowanie na czarownice. Niekiedy są one wręcz efektem dziennikarskich lub lekarskich prowokacji.

angel-abstract.jpg

W mediach owładniętych ideą wolności, gender i tolerancji jedną z głównych rozrywek jest piętnowanie i naśmiewanie się z każdego rodzaju zaściankowości, konserwatyzmu i ortodoksji. Nie popieram tego. Brzydzę się mediami, które z jednej strony zarabiają na pokazywaniu świni srającej i sikającej na scenę, a z drugiej strony uczą tolerancji dla transwestytów i wszechogarniającej degrengolady. Wszystko co wyuzdane i bezwstydne jest dla nich synonimem nowoczesności i bycia trendy. Wszystko co tradycyjne i konserwatywne jest synonimem zacofania i starości. Czasami zastanawiam się na jakim ja świecie żyję…

Parafrazując znane powiedzenie można powiedzieć, że w dzisiejszych czasach „Jak Cię piszą, tak Cię widzą”. Publikacje prasowe pokazujące farmaceutów, jako konserwatywnych katolików walczących w imię kościoła z antykoncepcją, szkodzą naszemu środowisku. Im więcej takich materiałów będzie pojawiało się w mediach, tym bardziej będziemy w ten sposób postrzegani. Optyka współczesnego człowieka jest bowiem bardzo ograniczona i skupiona przede wszystkim na tym co podsuwają nam media. Coraz rzadziej używamy rozumu do samodzielnego oceniania faktów i dążenia do prawdy – w poszukiwaniu informacji idziemy na skróty, przez co łatwiej nami manipulować. I to właśnie robią z nami „liberalne” media.

Podobno są tacy, co uważają, że należy wprowadzić klauzulę sumienia dla farmaceutów. Nie rozumiem ich stanowiska. Jeśli ktoś odczuwa problem lub konflikt sumienia w związku w wykonywaną pracą, to niech po prostu ją zmieni. Dlaczego to prawo i reszta społeczeństwa musi się naginać i spełniać jego oczekiwania? Jeśli wierzący farmaceuta ma problem z wydawaniem antykoncepcji doustnej, homeopatii czy prezerwatyw niech poszuka pracy w przemyśle lub aptece szpitalnej. Tam nie będzie przeżywał dylematów religijnych i egzystencjonalnych. Idąc na studia farmaceutyczne i wybierając pracę w aptece każdy doskonale wie na czym będzie ona polegała. Więc skąd nagle ten zawód, dylematy sumienia i roszczenia wobec reszty społeczeństwa i społeczności?

Osobiście nigdy nie pozwolę pracującemu w mojej aptece farmaceucie na odmówienie pacjentce wydania preparatu na poprawnie wypisanej przez lekarza recepcie. Jeśli taka sytuacja kiedykolwiek się zdarzy, z miejsca magister dostaje wymówienie. Apteka to nie kościół, by głosić pacjentom kazania i poruszać ich sumienia. Przychodzący do nas ludzie są dorośli i w pełni zdolni do samodzielnego decydowania o swoim zdrowiu i przyszłości. Nie robią zresztą tego sami, ale po konsultacji z lekarzem, który przepisał receptę. Gdzie tu zatem miejsce na zgorszonego farmaceutę i jego klauzulę sumienia? Jeśli sumienie przeszkadza Ci w pracy, to zostaw je w domu albo zmień pracę.

Wprowadzenie klauzuli sumienia dla farmaceutów miałoby negatywne skutki dla całej społeczności farmaceutycznej w Polsce. Oczywiście głównie ze względów wizerunkowych. Wyobrażacie sobie ten szum medialny, prowokacje dziennikarskie i rozmowy z pseudoekspertami w programach śniadaniowych? Klauzula sumienia wprowadzona by zadowolić kilkudziesięciu najbardziej radykalnych farmaceutów sprawiłaby, że wszyscy farmaceuci w Polsce znaleźliby się na celowniku kamer. Nikt nie mówiłby o naszej wiedzy, fachowości i trosce o pacjenta. Wszystkie te cechy zostałyby przekreślone uprawnieniem stawiającym własne potrzeby farmaceuty nad potrzebami pacjenta. Już teraz w oczach społeczeństwa jesteśmy postrzegani głównie jako sprzedawcy leków stojący za ladą i zarabiający na kolejne Maybachy.

Takie niestety nastały czasy, że to media decydują o tym kto jest dobry, a kto jest zły. Wpatrzeni w migoczący ekran spijamy z ust dziennikarzy populistyczne hasła, skróty myślowe i całą tą populistyczną papkę. Zasady, moralność, sumienie i kodeksy etyki ulegają rewaloryzacji. Kto za nią nie nadąża, ten naraża się na publiczne pośmiewisko i napiętnowanie.

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

OSF „Perspektywa 2030” nie istnieje? OSF „Perspektywa 2030” nie istnieje?

25 marca 2015 z inicjatywy pracowników aptek sieciowych, powołano do życia Ogólnopolskie Stowarzysze...

Polak mądry po jodzie Polak mądry po jodzie

Ludzie powariowali. Wystarczy, że w internecie pojawi się plotka na temat awarii którejś z elektrown...

Pacjenci są sprytniejsi Pacjenci są sprytniejsi

Mam szczerą nadzieję, że pochylając się nad problemem zmiany opakowań będzie brany pod uwagę również...