REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 27 grudnia 2018, 08:11

Farmacja a Powstanie Wielkopolskie

Gdy zapytać przeciętnego Polaka, jakie zna powstania, z pewnością wymieni Styczniowe, Listopadowe lub Powstanie Warszawskie. Lecz jako dumny Wielkopolanin chciałbym przybliżyć, w przededniach setnej rocznicy, krótką historię zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego. Przy okazji podkreślę znaczenia farmacji i farmaceutów w przechylaniu szali zwycięstwa…

Powstanie Wielkopolskie odbyło się z dużym udziałem wielkopolskich aptekarzy (fot. Henryk Borawski, Creative Commons)
Powstanie Wielkopolskie odbyło się z dużym udziałem wielkopolskich aptekarzy (fot. Henryk Borawski, Creative Commons)

Powstanie Wielkopolskie było zbrojnym wystąpieniem polskich mieszkańców Wielkopolski przeciwko państwu niemieckiemu, wkrótce po zakończeniu I wojny światowej. Polacy domagali się powrotu ziem zaboru pruskiego do Polski, która w tym czasie umacniała swą niepodległość. Było przygotowywane przez wiele lat i przeprowadzone niemal perfekcyjnie.

REKLAMA

Wybuch Powstania

Iskrą zapalną Powstania wielkopolskiego stał się przyjazd Ignacego Paderewskiego do Poznania. Uroczysta, patriotyczna atmosfera została zakłócona przez Niemców, którzy podczas manifestacji 27 grudnia 1918 roku próbowali zademonstrować swoją siłę. Tego dnia, około godziny 17:00 padły pierwsze strzały. Walki o Poznań zakończyły się 6 stycznia zdobyciem stacji lotniczej na Ławicy. Powstańcy w krótkim czasie opanowali całą Prowincję Poznańską z wyjątkiem jej północnych i południowo-wschodnich obrzeży.

Wielkopolski zryw zakończył się sukcesem, ponieważ miał też dyplomatyczne wsparcie, głównie w osobie Romana Dmowskiego. Przebywał wtedy na konferencji pokojowej w Paryżu. Sprawa włączenia Wielkopolski do odrodzonej niepodległej Polski uzyskała poparcie państw zachodnich, zwłaszcza Francji. Powstanie zakończyło się 16 lutego 1919 roku rozejmem w Trewirze, który rozszerzał na front powstańczy zasady rozejmu w Compiègne z 11 listopada 1918 kończącego I wojnę światową. 28 czerwca 1919 roku traktat wersalski przyznawał Polsce niemal wszystkie tereny zajęte przez Powstańców wielkopolskich oraz Leszno, Kępno, Rawicz, Zbąszyń, Chodzież i Nakło. Było to jedno z czterech, obok powstania wielkopolskiego 1806 roku, powstania sejneńskiego w 1919 roku i II powstania śląskiego w 1920 roku, zwycięskich powstań w dziejach Polski.

W 90. Rocznicę wybuchu Powstania Wielkopolskiego na ścianie apteki „Pod Złotym Lwem” na Starym Rynku w Poznaniu odsłonięto tablicę pamiątkową. Właśnie tam 28 grudnia 1918 r. przed południem do mieszkania Klary i Mariana Dalskich – właścicieli apteki, przyszedł porucznik Janusz Leszczyński, z wiadomością o zdobyciu poznańskiego Ratusza. Porucznik poprosił o wydanie sztandaru, który po 125 latach niewoli ponownie zawisł na wieży ratusza. Wśród tych, którzy brali aktywny udział w walce o narodowe odrodzenie Wielkopolski, a wreszcie w samym Powstaniu Wielkopolskim, było liczne grono aptekarzy oraz przedstawicieli młodzieży, którzy w przyszłości mieli się zająć farmacją.

Wielkopolskie apteki przed Powstaniem

W zajętej przez Prusy Wielkopolsce na mocy II rozbioru Polski działało wówczas 38 aptek, w tym dwie w posiadaniu Polaków. Były to apteki: w Gnieźnie „Pod Orłem” i w Poznaniu „Pod Murzynem” (późniejsza apteka „Czerwona”). Liczba aptek wielkopolskich powiększyła się w 1861 r. l do 100. Jednak 91 było w rękach niemieckich, a tylko 9 posiadali Polacy. W następnych latach liczba ta ulegała stopniowemu zwiększeniu. W momencie odzyskania niepodległości po zakończeniu wojny na 157 aptek, jakie działały w Wielkim Księstwie Poznańskim, w przypadku 57 z nich właścicielami lub zarządzającymi byli Polacy.

REKLAMA
REKLAMA

Aptekarze byli oddani sprawie polskiej, od dawna działając w instytucjach naukowych, społecznych lub organizacjach samoobrony. Wielu z nich wciągniętych zostało do konspiracji jeszcze w listopadzie  lub na początku grudnia 1918 r,. W rezultacie wybuch Powstania Wielkopolskiego 27 grudnia 1918 r. nie był dla aptekarzy żadnym zaskoczeniem. Wzięli więc udział w walkach w mieście i w przejmowaniu z rąk niemieckich ważniejszych instytucji wojskowych. Wśród tych, którzy z nazwiska wsławili się w walkach o Poznań należy wymienić Konstantego Koszutskiego, który uczestniczył w walkach o hotel Bazar i gmach policji. Należy wspomnieć też Witolda Antoniego Wichrowskiego, który po zdobyciu przez powstańców Dworca Głównego kierował tam utworzoną sekcją sanitarną. Z kolei kilkunastu aptekarzy znalazło się w służbach sanitarnych wojsk powstańczych i walczyło na wielu odcinkach frontu.

Aptekarze walczący

Ogromną rolę odgrywały same apteki, które dla rozwijającej się Armii Wielkopolskiej stanowiły ważny element systemu służącemu zaopatrzeniu medycznemu i należytemu działaniu szpitali. Apteki zapewniały walczącym żołnierzom leki i materiały opatrunkowe, pozwalając przedłużyć tym samym walki o kolejne dni lub tygodnie. Do tych, którzy swoją pracą zapisali się na kartach historii na rzecz szpitalnych aptek powstańczej wielkopolski, należy Władysław Karpiński. Przejął on z rąk niemieckich aptekę w Szpitalu Głównym w Poznaniu i prowadził ją do wymarszu na front litewsko-białoruski. Tak służył jako porucznik-aptekarz w Szpitalu Wojskowym Nr 5 w Lidzie – po nim aptekę przejął Kazimierz Kłaczyński. Z kolei na terenie szpitali wojskowych aptekami kierowali oficerowie aptekarze w stopniu porucznika w:

  • Ostrowie wielkopolskim – Jarosław Bajoński
  • Inowrocławiu – Antoni Jurkowski
  • Krotoszynie – Zygmunt Gregorowicz
  • Gnieźnie – Franciszek Wierzchaczewski

Wspomniane apteki mogły jednakże realizować jedynie zamówienia lokalne. Pozostałe większe zaopatrzenia były realizowane w Składnicy Sanitarnej. Komendantem Składnicy Sanitarnej został kapitan aptekarz Bronisław Drygas. Sama składnica mieściła się w trzech budynkach i szeregu przybudówek przy ul. Karola 54/56 (dzisiejsza ulica J. Słowackiego). Składnica dzieliła się na dwa duże działy, leków i opatrunków, którymi kierowali doświadczeni aptekarze, w większości wojskowi – około 30. Dodatkowo w jednostkach walczących na froncie służyło kolejnych dwudziestu aptekarzy.

Mamy z czego być dumni

Nie sposób nie przyznać, iż udział aptekarzy w Powstaniu Wielkopolskim był znaczący. Jednakże biorący w nim udział aptekarze nie poprzestali jedynie na wspieraniu Armii Wielkopolskiej podczas walk. Wielu z nich w dwudziestoleciu międzywojennym zaangażowało się w tworzenie zrębów suwerennego państwa polskiego i organizacji suwerennych władz samorządowych. W czasie II wojny światowej, za zaangażowanie i patriotyzm uczestnicy wielkopolskiego zrywu byli ścigani, torturowani i mordowani przez sowietów i nazistów. Dość wspomnieć, że w samym Katyniu zginęli: wspomniani Władysław Karpiński czy Witold Antoni Wichrowski. Dzięki ich waleczności za kilka dni będziemy mogli z dumą świętować stulecie wybuchu tego zwycięskiego zrywu niepodległościowego.

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA