Magazyn mgr.farm

Farmacja – analiza upadku

22 lipca 2016 10:42

Historia ostatnich 25 lat w branży farmaceutycznej, w szczególności detalu to historia upadku zawodu farmaceuty. Zawodu, którego przedstawicielami byli najwybitniejsi Polacy z Ignacym Łukaszewiczem na czele, wreszcie zawodu, który w poważnych krajach jest dopełnieniem lepiej lub gorzej ale w miarę sprawnie funkcjonującego systemu opieki zdrowotnej.

fotolia_88751269_xs.jpg

Zawód farmaceuty w Polsce uległ całkowitej degeneracji. Kształcimy de facto bardzo drogich sprzedawców, realizujących o zgrozo politykę narzuconą przez managerów często wywodzących się branży spożywczej. Gdzie popełniono zatem błąd? Jak to się stało, iż z powszechnie szanowanych magistrów farmacji po niszowych, lecz elitarnych studiach staliśmy się nijakimi produktami mass marketu?

Winą za obecną sytuację obarczam z przykrością samych farmaceutów. Tak farmaceutów, dzisiejszych seniorów, laureatów medali za zasługi kółek wzajemnej adoracji zwanych izbą, którzy zamiast odbudowywać zawód na kształt anglosaski po wyniszczających czasach komuny zajęli się tworzeniem urzędu dla samych siebie w postaci samorządu i PTF-u oraz bardzo często niepohamowanym generowaniem pieniędzy samemu tworząc patologiczne mechanizmy i relacje, o które dzisiaj posądza się nie-farmaceutów. Rozumiem, że po prawie 50-ciu latach ustroju powszechnej szczęśliwości brakowało farmaceutom kapitału ale to właśnie przedłożenie pieniędzy przed zasady okazało się w długofalowej perspektywie zgubne dla nich samych. Pamiętam, kto w pierwszej kolejności dostawał refundację, kiedy inni czekali po pół roku. Pamiętam, kto w układzie realizował tysiące zielonych recept. Pamiętam, kiedy usłyszałem, że nie będzie apteki dla farmaceuty bo dzieci ówczesnej „starszyzny” skończyły turystykę i rekreację a przecież mają przejąć aptekę. Pamiętacie, czy już zapomnieliście?

Farmaceuci lat 90-tych ustawili w swej krótkowzroczności dzisiejszą sytuację, a kiedy w pierwszej dekadzie XXI wieku na rynek wkroczyli zwabieni szybkim zwrotem z inwestycji ludzie spoza zawodu sprowadzili aptekę do roli quasi wyspecjalizowanego sklepu z lekami i personelem, gdzie często już tylko biały kolor fartucha jest ostatnim znakiem, po którym możemy mniemać, iż mamy do czynienia z placówką ochrony zdrowia. Ówcześni czterdziesto-, pięćdziesięcio- latkowie z końca XX wieku, są już ludźmi z ugruntowaną pozycją społeczną i finansową, ale co z młodymi, którzy co roku licznie opuszczają mury uniwersytetów? Przy obecnych tendencjach skazani są na rolę sprzedawcy, realizatora recept, któremu podołałby pracownik po krótkim przeszkoleniu lub emigrację do krajów, gdzie farmaceuta jest istotnym elementem systemu opieki zdrowotnej.

Czy trend wypinania ogniwa pod tytułem farmaceuta z łańcucha służby zdrowia w Polsce jest jeszcze odwracalny?

Moim zdaniem jeszcze jest ale wymaga czegoś czego ten zawód przez ostatnie 25 lat nie doświadczył. Wymaga pełnego zgrania wszystkich farmaceutów, pełnej otwartości, lojalności, zrozumienia problemów i grania do jednej bramki bez szukania drugiego dna i układania intryg. Wymaga porozumienia pod podziałami, a to opierając się na moim doświadczeniu może okazać się prawie niemożliwe.
Musimy jednak działać szybko, gdyż postępująca konsolidacja rynku farmaceutycznego pozbawia nasz system opieki zdrowotnej kluczowego ogniwa. Ogniwa, o którym w Polsce zapominano.

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Apteki w Powstaniu Warszawskim – część II Apteki w Powstaniu Warszawskim – część II

Historia Powstania Warszawskiego to nie tylko historia walki z oprawcą, ale również niezwykły przykł...

Tak nie może być! Tak nie może być!

Wszystko wskazuje na to, że nowych aptek nie będą jednak mogli otwierać wyłącznie farmaceuci. Komisj...

Wirus Zika atakuje Wirus Zika atakuje

Na co dzień ich nie widzimy, co więcej, nie zauważymy ich nawet pod najsilniejszym mikroskopem optyc...