Magazyn mgr.farm

Farmacja poziom 2.0

8 sierpnia 2017 10:39

Ordynator oddziału, na którym pracuję, wciąż ma problem, jak się do mnie zwracać. Wszyscy są tutaj bowiem lekarzami, ja jestem natomiast…? Farmaceutą, to na pewno, ale mówić Panie Farmaceuto, brzmi co najmniej dziwnie? Nie przekonała go chyba istniejąca przynajmniej w teorii farmacja kliniczna, co mogę zrozumieć, bowiem po skończonej specjalizacji mógłbym taki tytuł nosić. Zostałem więc „Panem Konsultantem do spraw Farmakoterapii”. Nie ukrywam, że spodobał mi się ten tytuł i odtąd sam zacząłem tak mówić o sobie w obecności innych pracowników szpitala.

Po publikacji, w grudniu ubiegłego roku, raportu z kontroli przeprowadzonej w Wielkopolsce, pojawiło się wiele krytycznych głosów w środowisku farmaceutów. (fot: Shutterstock)

Nie całe dnie spędzam na oddziale. Jestem etatowym pracownikiem apteki szpitalnej, więc jest to całkowicie zrozumiałe, że zdarza mi się zastępować koleżanki czy kolegów w ich codziennych obowiązkach. Praca zgoła inna od realizacji recept w aptece ogólnodostępnej, ale w mojego punktu widzenia bardzo pomocna, bo pomogła mi zaznajomić się z grupą leków, z którymi nie miałem w zasadzie wcześniej styczności. Część z nich to oczywiście preparaty do lecznictwa zamkniętego, część to po prostu leki specjalistyczne, dużo szersza gama preparatów psychotropowych czy narkotycznych. Nie będzie chyba dla nikogo zaskoczeniem, że i wśród tych leków zamienników jest sporo, a bez nazw handlowych daleko ujechać się nie da. Tak oto, zaczynam przyswajać ów dział leków zakazanych by mieć większą szansę na oddziale. Praca mozolna, bowiem, biorąc do ręki opakowanie uczę się substancji chemicznej by potem i tak po odbytej analizie problemów lekowych zaprezentować lekarzowi wynik mojej pracy na preparatach handlowych. Słowem – kryptografia. Przepisuję karty zleceń w zakresie preparatów, rozkodowuję do substancji czynnych, sprawdzam interakcje, po czym znów koduję do nazw handlowych. Przynajmniej nie grozi mi Alzheimer, wciąż pobudzam swoje szare komórki.

Im więcej siedzę w tym, co w danym momencie mam okazję robić, tym bardziej widzę, jak zmienne jest podejście do tego wszystkiego. Z początku nie mogłem zrozumieć chłodnego przyjęcia moich koncepcji przez ordynatora, chęci wykluczania leków, szybkich zamian. Na początku jako swój wynik obliczałem liczbę interakcji na jednego pacjenta. W tej chwili wiem, że było to założenie co najmniej błędne. Pacjentowi nie poprawi się od notorycznych zmian. Może mu się poprawić, jeśli dany lek rzeczywiście mu szkodził. Rozróżnienie pomiędzy problemem potencjalnym a realnie istniejącym zajęło i wciąż zajmuje mi sporo czasu. Dla mnie jeśli A daje interakcje z B, to pora na zaproponowanie działania. Ale wykluczenie B i włączenie C wcale nie oznacza, że pacjentowi się poprawi. Wzięcie odpowiedzialności jest czynnikiem hamującym – mnie, bo nie domagam się już zmiany wszystkiego na wszystko, ale i lekarzy – bo często proponuję zmiany leczenia chorób przewlekłych, które mimo zauważonych błędów nie rozwijały się w galopującym tempie, a po zaproponowanej interwencji nikt nie ma pewności w którą to wszystko stronę będzie zmierzać.

Nie sposób jest mi nagle wejść umysł lekarzy i zrozumieć pobudki nimi kierujące, ale postanowiłem, że choć często z góry krytykowałem pewne ich postępowania czy decyzje, to przyjrzę się temu bardziej. Po pierwsze – lek a wskazanie. Gotowało się we mnie z początku, gdy po konsultacji psychiatrycznej trzech na czterech pacjentów dostawało ten sam lek. W moim przekonaniu farmakologia była nauką pytanie – odpowiedź. Pacjent cierpi na to – otrzymuje to. Wskazania pierwszego, drugiego rzędu. Ewentualne działania niepożądane czy przeciwwskazania jako wskazówka. I tyle. Ale okazuje się, że w medycynie nie wszystko jest takie oczywiste. Nie zawsze pacjent ma bezbłędnie przypisane objawy do rozpoznania. Czasem objawy pojawiają się znienacka, nie ma czasu na ich diagnostykę, trzeba działać. Wtedy w grę wchodzi leczenie na bazie doświadczenia. Skoro pomogło innym, temu może też pomoże. Z początku uważałem to za najkrótszą drogę do celu, ale teraz widzę, że często jedyną słuszną. Pacjent z zaburzeniami snu, przy swojej ostrej niewydolności nerek, zaburzeniach elektrolitowych i skaczącym na głowę CRP jest dla lekarza i tak jednostką spędzającą sen z powiek i jeśli na to nowe poboczne zaburzenie można zadziałać szybko, lepiej spróbować niż lege artis studiować książkę do farmakologii w poszukiwaniu złotego środka.

Swoją drogą, podręczniki dla lekarzy są nawet pisane w inny sposób. Jeden z nich postanowiłem zakupić, żeby nieraz dokształcić się z tego, o czym mowa w przypadku danego pacjenta. Tam duży nacisk kładzie się na decyzję lekarza, na jego interpretację, podkreślając oczywiście ewentualne źródła pomyłek i przyczyny błędów. Ale od początku lekarz mam wrażenie jest uczony, że ma nie tyle wiedzieć, co czuć, że robi dobrze. I parokrotnie przekonałem się, że to lekarskie leczenie „z góry” przynosi efekty. Może gdyby trzymać się reguł, które tak kocham i sztywno czekać na niepodważalne przesłanki w kierunku danej jednostki chorobowej, temu pacjentowi nie dałoby się już tak (łatwo) pomóc?

Chciałbym też poniekąd wycofać się ze słów o nieufności na linii farmaceuta-lekarz. Nie uważam, że jest to najbardziej zgrany team w szpitalu, jednak myślę, że to nawet z początku nie tyle o nieufność chodzi, a raczej niezrozumienie swoich kompetencji i niezauważenie potencjalnego obszaru, w którym można połączyć siły. Farmaceuta nigdy nie będzie leczył. Mam poczucie, że gdy lekarze z mojego oddziału zauważyli, że nie mam zapędów w tym kierunku, troszkę spokojniej zaczęli patrzeć na moje poczynania. Z drugiej jednak strony widzę, że z pewną ulgą patrzą na to, że nasza współpraca nie opiera się tylko na konfrontacji „moje jest mojsze”, nie jest to walka pt. farmacja vs. medycyna. Moim zadaniem jest podążać za pewnymi trendami w farmakologii, często w oparciu o wytyczne czy zalecenia środowisk lekarskich. Takie przedstawienie pewnych problemów wydaje się spotykać z dużo cieplejszym przyjęciem, jeśli zaproponowana przeze mnie zmiana została zaaprobowana przez czynnych medyków. Oznacza to, że nie próbuję naprawić pacjenta według książkowej instrukcji, a jedynie zaktualizować w ich głowach instrukcję, którą ktoś im kiedyś przekazał. Słowem – jestem konsultantem do spraw aktualizacji baz wiedzy lekarskich umysłów 🙂

I na tym chyba ta rola powinna się opierać. Na zachęceniu lekarzy do wspólnego intelektualnego wysiłku. Ja dostarczam surowych danych, oni je obrabiają, biorąc pod uwagę tysiące zmiennych. Bardzo podoba mi się to, że w ostatnim czasie udało mi się wejść w polemikę z lekarzami w oparciu o pozostawiony przeze mnie artykuł czy metaanalizę, która w mniejszym lub większym stopniu nie była zgodna z ich stosowanymi praktykami. W kilku prostych zdaniach otrzymanych w ramach riposty wiedziałem już, że zasiałem odpowiednie ziarnko, ale też ktoś nie dziubie ich bezmyślnie. Pojawiły się pytania, na które chyba nawet sami autorzy nie byliby w stanie odpowiedzieć i których chyba nie wzięli pod uwagę, wysnuwając swoje – często jednoznaczne – wnioski. Imponuje mi przenikliwość lekarskich umysłów, którzy zajmując się swoimi pacjentami, często słuchają mnie „jednym uchem” (za co przepraszają, ale na co się godzę, bo to pacjent jest tam najważniejszy!), a mimo wszystko tak wiele potrafią wyciągać z tych konfrontacji.

I rzecz ostatnia – tu cofam swoje może nigdy niewypowiedziane obawy. Lekarze się uczą i chcą się uczyć. Od nas. Oni nie uczą się ode mnie jako od osoby, ja jestem tylko jednym z wielu. Ale wierzę, że z podobnym zaangażowaniem wykorzystaliby te kilka minut rozmowy, które dzielą ze mną każdego dnia. Z uśmiechem patrzę, gdy rozmawiając z jednym lekarzem włącza się drugi, bo chce zwyczajnie posłuchać. Bo może kiedyś bez mojej czy innego farmaceuty interwencji uda mu się tak poprowadzić terapię, bym nie wrócił z problemem po analizie zleconych przez niego leków.

Może wyszła z tego wszystkiego mała laurka dla lekarzy, ale należy im się – za to, ile lat w myślach nie potrafiłem uwierzyć, że są skłonni i chętni do dialogu i za to, ile robią dla pacjentów, na których też tak szalenie mi nie zależy. Bądź co bądź dla zysków finansowych nikt w polskich szpitalach nie siedzi:) Ale według mnie to jest kolejny poziom farmacji. Ta farmacja 2.0. Jako farmacja na arenie wielkiej medycyny. Jako jej część. A nie tylko hermetyczna nauka, która przydaje się tylko i wyłącznie w murach apteki.

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Powiązane artykuły

Czy apteka może poprawić lub uzupełnić nieprawidłowy tytuł zawodowy osoby wystawiającej receptę? Czy apteka może poprawić lub uzupełnić nieprawidłowy tytuł zawodowy osoby wystawiającej receptę?

W ostatnich dniach media obiegła informacja o tym, że apteki odmawiają pacjentom realizacji zniżkowo...

Historia kołem się toczy Historia kołem się toczy

My farmaceuci poświęciliśmy swoje życie nauce i poznawaniu nowych leków, przełomowych specyfików i i...

Wojna domowa Wojna domowa

Kiedy zajrzę na dowolne farmaceutyczne forum, przeglądam faceboookowe portale poświęcone naszej dzie...

Szanowni Państwo,

Pragniemy poinformować, że z dniem 25.05.2018 r. w życie weszły przepisy europejskiego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), które nakładają na nas obowiązek dostosowania zasad świadczenia usług do nowych regulacji.

Zmianie uległy przepisy, na podstawie których przetwarzane będą dane osobowe w Serwisach prowadzonych przez farmacja.net sp. z o. o.

Zgodnie z art. 13 ust. 1 i ust. 2 Ogólnego rozporządzenia o ochronie danych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (Dz.U.UE.L.2016.119.1) (dalej „RODO”) informujemy, iż:

  1. administratorem Pani/Pana danych osobowych jest farmacja.net spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Józefowie, adres: Piaskowa 52, 05-420 wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, XIV Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS 0000467979, REGON 146752729, NIP: 797-205-17-73 (dalej „Administrator”);
  2. Pani/Pana dane osobowe przetwarzane będą w celu:

    1. realizacji usług świadczonych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt b) RODO (w celu wykonania umowy),

    2. przesyłania wiadomości marketingowych produktów i usług własnych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt f) RODO (prawny interes Administratora),

    3. wysyłania informacji handlowych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana),

    4. wykonywanie połączeń telefonicznych w celu marketingu bezpośredniego za pomocą urządzeń telekomunikacyjnych na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana)

  1. Odbiorcą Pani/Pana danych osobowych będą podmioty zewnętrzne przetwarzające dane w imieniu Administratora na podstawie umów powierzenia (np. hostingodawca).

  2. Pani/Pana dane osobowe będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy do Google LLC w oparciu o odpowiednie zabezpieczenia prawne, którymi są standardowe klauzule umowne ochrony danych osobowych, zatwierdzone przez Komisję Europejską.

  3. Pani/Pana dane osobowe będą przechowywane przez okres realizacji usług świadczonych przez Administratora oraz przez okres wynikający z przedawnienia roszczeń, praw konsumenta, prowadzenia księgowości czy innych uprawnień w tym zakresie;

  4. W związku z przetwarzaniem Pani/Pana danych osobowych przez Administratora, przysługują Pani/Panu określone uprawnienia:

  1. ma Pani/Pan prawo do informacji, jakie dane osobowe dotyczące Pani/Pana przetwarzane są przez Administratora oraz do otrzymania kopii tych danych (tzw. prawo dostępu). Wydanie pierwszej kopii danych jest darmowe, za kolejne Administrator może naliczyć opłatę;

  2. jeżeli przetwarzane dane staną się nieaktualne lub niekompletne (lub w inny sposób niepoprawne) ma Pani/Pan prawo zażądać ich sprostowania;

  3. w pewnych sytuacjach może Pani/Pan zwrócić się do Administratora o usunięcie swoich danych osobowych, tj. kiedy dane przestaną być potrzebne Administratorowi do celów, o których Panią/Pana informował; kiedy cofnie Pani/Pan zgodę na przetwarzanie danych (o ile Administrator nie ma prawa przetwarzać danych na innej podstawie prawnej); jeżeli do przetwarzania doszłoby niezgodnie z prawem; albo jeśli konieczność usunięcia danych wynika z obowiązku prawnego Administratora;

  4. w przypadku, gdy Pani/Pana dane osobowe przetwarzane są przez Administratora na podstawie udzielonej zgody na przetwarzanie albo w celu wykonania umowy zawartej z Administratorem, ma Pani/Pan prawo przenieść swoje dane do innego administratora;

  5. Administrator przetwarza Pani/Pana dane osobowe m.in. w celu prowadzenia działań marketingowych dotyczących jego produktów i usług. Podstawą takiego przetwarzania jest tzw. „prawnie uzasadniony interes administratora”. W przypadku takiego przetwarzania ma Pani/Pan możliwość wyrażenia sprzeciwu. W konsekwencji Administrator przestanie przetwarzać Pani/Pana dane osobowe w opisanym wyżej celu;

  6. aby przetwarzać dane w niektórych celach związanych ze swoją działalnością Administrator poprosił Pani/Pana o zgodę. Zgoda ta może być w dowolnym momencie cofnięta w wiadomości mailowej wysłanej do Administratora. Będzie to miało ten skutek, że przetwarzanie, które dokonane zostało przed cofnięciem zgody nie przestanie być zgodne z prawem, natomiast po cofnięciu zgody Administrator nie będzie przetwarzał danych w celach, dla których zgoda była wyrażona;

  7. jeśli uzna Pani/Pan, że przetwarzane dane osobowe są nieprawidłowe, przetwarzanie jest niezgodne z prawem lub Administrator nie potrzebuje już określonych danych albo kiedy wniesie Pani/Pan sprzeciw wobec przetwarzania, może Pani/Pan także zażądać, aby przez określony, potrzebny czas (np. sprawdzenia poprawności danych lub dochodzenia roszczeń) Administrator nie dokonywał na danych żadnych operacji, a jedynie je przechowywał;

  1. ma Pani/Pan prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy RODO;

  2. Pani/Pana dane osobowe będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany (w tym w formie profilowania), jednakże nie będzie to wywoływać wobec Pani/Pana żadnych skutków prawnych lub w podobny sposób istotnie wpływać na Pani/Pana sytuację.

  3. Profilowanie danych osobowych polega na przetwarzaniu Pani/Pana danych (również w sposób zautomatyzowany), poprzez wykorzystywanie ich do oceny niektórych informacji o Pani/Panu, w szczególności do analizy lub prognozy osobistych preferencji oraz zainteresowań.

  1. podanie przez Panią/Pana danych osobowych jest warunkiem zawarcia umowy z Administratorem. Jest Pani/Pan zobowiązana do ich podania a konsekwencją niepodania danych osobowych będzie brak możliwości świadczenia usług przez Administratora.

  2. Osobą kontaktową w sprawach ochrony danych osobowych w Farmacja.net Sp. z o. o. jest Inspektor Ochrony Danych dostępny pod adresem e-mail: iod@farmacja.net.

Instalowanie cookies itp. na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików.

Na naszych stronach internetowych używamy technologii, takich jak pliki cookie i podobne służących do zbierania i przetwarzania danych eksploatacyjnych w celu personalizowania udostępnianych treści i reklam oraza analizowania ruchu na naszych stronach. Te pliki cookie pomagają poprawić jakość treści reklamowych na stronach. Dzięki tym technologiom możemy zapiewnić Ci lepszą obsługę poprzez serwowanie reklam lepiej dopasowanych do Twoich preferencji.

Nasi zaufani partnerzy to:

Facebook Ireland Limited – prowadzenie kampani remarektingowych i mierzenie ich efektywności – Irlandia (EOG)

Google Ireland Limited (Google Adwords, DoubleClick Ad Exchange, DoubleClick for Publishers Small Business) – zarządzanie kampaniami reklamowymi, ich analiza i pomiary ruchu na stronach Serwisu – Irlandia (EOG)

Google Incorporated (Google Analytics, Google Cloud Platform, GSuit, Google Optimize, Google Tag Manager, Google Data Studio) – obsługa kampanii reklamowych, analizowanie ruchu na stronach Serwisu i obsługa poczty firmowej, analiza sposobu korzystania z Serwisu przez Użytkownika – USA (poza EOG)

Comvision sp. z o. o. – wysyłanie informacji marketingowych dotyczących Serwisu – Polska (EOG)

Benhauer sp. z o.o. – prowadzenie kampanii remarketingowych i mierzenie ich efektywności, e-mail Marketing – Polska (EOG)

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Ustawienia zaawansowane Wstecz