REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 19 stycznia 2016, 10:32

Felieton delegata na KZA – część 3 (spontaniczna)

Kolejny “Felieton delegata na KZA” miał być na zupełnie inny temat. Jednak to co w niedzielny wieczór zobaczyłem w programie Fakty TVN sprawiło, że muszę się podzielić swoimi spostrzeżeniami na temat wpływu naszych przedstawicieli z NIA, na wizerunek całej grupy zawodowej…

http://fakty.tvn24.pl/ogladaj-online,60/ministerstwo-chce-zeby-leki-byly-dostepne-tylko-w-aptekach,611460.html

REKLAMA

Po tym jak Ministerstwo Zdrowia ogłosiło zamiar ograniczenia liczby leków dostępnych poza obrotem aptecznym, media w naturalny sposób zainteresowały się tym tematem. Nie mogło być inaczej w sytuacji, gdy władza planuje ograniczenie pewnego obszaru wolności obywateli (temat ostatnio “na czasie”) – a w ten sposób jest traktowany dostęp do leków w sklepach, kioskach i na stacjach benzynowych.

O działania Ministerstwa Zdrowia w tej kwestii od lat apelowało środowisko aptekarskie (zarówno samorząd, jak i ambitniejsi farmaceuci czy stowarzyszenie “Leki Tylko Z Apteki”). Do tej pory była to walka z wiatrakami, znajdująca swoje odzwierciedlenie w prasowych przepychankach z PASMI. W końcu jednak coś się wydarzyło! Nowe Ministerstwo Zdrowia dostrzegło problem, przyjęło argumenty aptekarzy i obiecało zmiany. Zmiany będące kompromisem – polegające na ograniczeniu handlu lekami w sklepach, ale nie jego całkowitym zlikwidowaniu.

Dlaczego Ministerstwo podjęło ten temat? Bo dostrzegło w tym interes publiczny i przedłożyło go ponad interes firm farmaceutycznych i sprzedawców. Kluczem okazało się bezpieczeństwo osób zażywających leki, związane z brakiem kontroli Inspekcji Farmaceutycznej nad obrotem produktami leczniczymi poza aptekami i niewłaściwymi warunkami ich przechowywania… Właśnie takie argumenty zagwarantowały wprowadzenie obiecywanych zmian i dlatego przez ostatnie miesiące były one powtarzane przez zaangażowanych w sprawę farmaceutów oraz stowarzyszenie Leki Tylko Z Apteki. Nie mniej ważne było też odsunięcie od tematu aspektu finansowego – a dokładniej sugestii, że farmaceutom zależy przede wszystkim na większych zyskach ze sprzedaży leków w aptekach (tych, które teraz są sprzedawane poza aptekami).

Niestety… W niedzielnym materiale w programie Fakty TVN wszystko wzięło w łeb. Najlepszy czas antenowy, wielomilionowa widownia, a tu po raz kolejny sugeruje się, że farmaceuci chcą zlikwidować sprzedaż leków w sklepach dla własnych korzyści. A stało się tak za sprawą i pod nosem Naczelnej Izby Aptekarskiej. W materiale pojawia się bowiem wypowiedź wiceprezesa Naczelnej Rady Aptekarskiej i kandydata na stanowisko prezesa NRA – dra n. farm. Marka Jędrzejczaka – wprowadzająca do dyskusji nieprzemyślane i obosieczne argumenty.

REKLAMA
REKLAMA

W czym rzecz? Dr n. farm. Marek Jędrzejczak przekonuje w swojej wypowiedzi, że Polacy są “rekordzistami w skali Europy” w liczbie leków kupowanych poza aptekami. Dalej w materiale Faktów TVN przytaczane są dane NIA, według których “każdego roku w sklepach, na stacjach benzynowych i w drogeriach sprzedaje się 500 000 000 tabletek przeciwbólowych i liczba ta z każdym rokiem rośnie”. Nie jestem w stanie pojąć co kierowało przedstawicielami NIA, którzy zdecydowali się wnieść do dyskusji taki argument. Po pierwsze: dziennikarze nie lubią liczb bezwzględnych i zawsze szukają dla nich skali porównawczej. Dlatego logicznym było, że dziennikarze TVN zestawią liczbę przedstawioną przez NIA z liczbą (lub wartością) leków sprzedawanych w aptekach – a z takiego porównania nie jesteśmy w stanie wyjść obronną ręką. Po drugie: wiceprezes NIA podświadomie obraził większość Polaków sugerując, że nadużywają oni leków przeciwbólowych czyniąc z naszego kraju jakiś padół narkomanów…

Te kilka słów wypowiedzianych przez wiceprezesa Jędrzejczaka i dane przekazane przez NIA pokazują kompletny brak przygotowania do merytorycznej debaty na temat obrotu pozaaptecznego. Co jest istotą problemu z pozaaptecznym obrotem leków? Otóż wcale nie jest nim liczba opakowań leków przeciwbólowych sprzedawanych w sklepach, kioskach i na stacjach benzynowych. Gdyby to był problem, to równie dobrze nadawałoby się on do dyskusji ograniczeniu liczby leków… aptekach. Problemem jest brak bezpieczeństwa leków znajdujących się w obrocie pozaaptecznym: niewłaściwe warunki ich przechowywania, niekompetencja sprzedających je tam osób czy brak kontroli ze strony Inspekcji Farmaceutycznej. To są merytoryczne argumenty, które powinien poruszyć dr Marek Jędrzejczak w swoich wywiadzie dla TVN. Argumenty, które nie dają możliwości oskarżenia farmaceutów o załatwianie własnych interesów i ograniczanie wolności obywateli w imię wzrostu zysków aptekarzy.

Wystąpienie przedstawiciela NIA w Faktach TVN utwierdziło we mnie przekonanie o braku kompetencji biura prasowego Naczelnej Izby Aptekarskiej. Nie może być tak, że wiceprezes NRA podkłada nogę Ministerstwu Zdrowia w przeprowadzaniu zmian, o które aptekarze tak długo walczyli. A tylko w ten sposób można podsumować żenujący występ w Faktach TVN. Nagle bowiem okazuje się, że Ministerstwo Zdrowia chcąc ograniczyć dostęp do leków poza aptekami, tak naprawdę reprezentuje interesy aptekarzy, którzy liczą na wzrost obrotów w swoich aptekach. PASMI zaciera ręce ze szczęścia, bo nic nie robiąc, zyskało argument do storpedowania projektu Ministerstwa Zdrowia. Boję się pomyśleć, co w takiej sytuacji zrobi MZ? Nieprzygotowanie NIA do merytorycznej dyskusji na temat obrotu pozaaptecznego i brak reakcji biura prasowego, może nas kosztować zarzucenie projektu, o który wielu z nas tak długo pracowało – i piszę to z perspektywy farmaceuty, który od lat pisze artykuły i inicjuje audycje dotyczące niebezpieczeństw wynikających z obecności leków w sklepach i na stacjach benzynowych…

Wytknięcie i wykorzystanie tego błędu przez PASMI jest tylko kwestią czasu. Kiedy media podchwycą ten wątek, najbardziej ucierpi wizerunek naszej grupy zawodowej. Po raz kolejny staniemy się zachłannymi i bezwzględnymi pigularzami, którzy zarabiają krocie na nieszczęściu swoich pacjentów. Po raz kolejny oddala się od nas wizerunek fachowców, potrafiących merytorycznie argumentować swoje racje i odwoływać się do interesu publicznego.

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA