Geny w farmacji

4 maja 2017 09:00

Tradycyjna apteka jest tak naprawdę odzwierciedleniem naukowego stanu wiedzy sprzed dekady lub dwóch. Nie ma co ukrywać, że preparaty sprzedawane każdego dnia za pierwszym stołem już dawno przestały spędzać badaczom sen z powiek. Obecnie wchodzimy w nową erę leczenia – połączyliśmy siły biologii molekularnej, farmacji i biotechnologii, by święcić triumfy terapii genowej…

Postęp medycyny do nadzieja dla chorych, ale i ryzyko związane z nowoczesnym terroryzmem.

Jednak wszystko, co na pierwszy rzut oka wydaje się mieć same plusy, kryje też poważne zagrożenia. Czy więc należy się zastanowić nad potencjalnymi konsekwencjami rozwoju tej dziedziny nauki, podobnie jak to ma miejsce w przypadku sztucznej inteligencji?

Ostatnimi czasy inżynieria genetyczna zrobiła krok milowy w stronę wygranej z antybiotykoopornością. O problemach z antybiotykoterapią pisałem już we wcześniejszych felietonach, dlatego też chciałbym wspomnieć o tym kolejnym odkryciu, które oddala nas od wizji wielkiej przegranej z bakteriami. Zastosowanie metody CRISPR (Clustered Regularly Interspaced Short Palindromic Repeats) polegającej na cięciu DNA i zastąpieniu wadliwego genu prawidłową wersją postulują badacze z University of Wisconsin-Madison w walce z bakteriami Clostridium difficile. To właśnie dzięki temu mechanizmowi bakterie chronią się przed atakiem wirusów, tnąc ich genom na fragmenty i wbudowując je we własny. Badacze planują stworzyć bakteriofag, zdolny infekować komórki bakterii.

Ekipa z University of Wisconsin-Madison zamierza umieścić bakteriofagi wewnątrz tabletek probiotycznych, które mogą być połknięte przez człowieka, co uchroni wirusa przed rozkładem w kwasie żołądkowym. Po wniknięciu do przewodu pokarmowego uwolniony wirus ma ostatecznie doprowadzić do samo destrukcji bakterii – wysyłana przez bakteriofagi informacja ma spowodować, iż zamiast DNA wirusa bakterie zaczną ciąć na fragmenty własne DNA. Niebywałą zaletą wspomnianej techniki jest fakt, że jest ona wysoce selektywna – zaprojektowany wirus ma unicestwiać konkretne gatunki bakterii, pozostawiając prawidłową florę bakteryjną w nienaruszonym stanie.

Nie można jednak jeszcze ogłaszać zwycięstwa, bowiem samo wprowadzenie nowych technologii na rynek nie jest równoznaczne z sukcesem. Dotkliwie przekonała się ostatnio o tym holenderska firma farmaceutyczna uniQure, która zmuszona była wycofać swoją innowacyjną terapię genową lekiem Glybera dla osób z wrodzoną hiperlipoproteinemiątypu I. Problemem okazała się cena, wynosząca bagatela 1,2 mln euro za dawkę. Działanie leku opierało się na wprowadzeniu funkcjonalnego genu lipazy lipoproteinowej do organizmu za pomocą wirusa AAV który nie wywołał infekcji ani też nie stwarzał zagrożenia dla zdrowia. Mimo prawie rocznego utrzymywania się efektu, pacjenci wciąż wybierają drakońską dietę zamiast innowacyjnej terapii.

O innej, dużo mroczniejszej ciemnej stronie inżynierii genetycznej wspominał ostatnio Bill Gates podczas przemówienia w Royal United Services Institute. Zwrócił on uwagę, iż z użyciem taniej i łatwo dostępnej techniki CRISPR bioterroryści są w stanie uruchomić śmiercionośną broń: wirusy odry lub superbakterie. Powszechnie dostępne są zestawy, które umożliwiają samodzielne przeprowadzenie modyfikacji genetycznych, wycinanie poszczególnych fragmentów kodu DNA i zastępowanie go innymi. Istnieją strony internetowe oferujące sprzedaż zestawów umożliwiających na przykład uodpornienie bakterii E.coli na działanie antybiotyków. Takie zestawy można nabyć za kwotę mniejszą niż… 100 funtów – stwierdził podczas przemówienia.

Jak widać, po raz kolejny nauka niesie przed sobą niemałe wyzwania. Nie tylko na poziomie merytorycznym, bo tu osiągnęliśmy ostatnio spore sukcesy. Wciąż jednak należy zadawać sobie pytanie, do którego momentu korzyści przewyższają straty i czy jak długo możemy być pewni, że tworzona broń nie obróci się przeciwko nam?

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Apteka 24/7 Apteka 24/7

Apteki jako placówki ochrony zdrowia publicznego muszą świadczyć usługi nie tylko w czasie zwyczajow...

Szewc bez butów chodzi Szewc bez butów chodzi

Przysłowie „Szewc bez butów chodzi” pokazuje nam, że osoba dbająca o innych, w podobnej sprawie zani...

Płatne dyżury aptek – jesteście tego pewni? Płatne dyżury aptek – jesteście tego pewni?

Czytałem ostatnio o tym jak to farmaceuci walczą w Pleszewie o godne traktowanie w sprawie dyżurów a...