Ginekolodzy

26 maja 2017 09:35

„Ginekolodzy” Jürgena Thorwalda to jedna z najbardziej kontrowersyjnych książek tego autora. Właściwy rozwój ginekologii przypada na wiek XIX i XX, gdy wprowadzono nowoczesne, jak na ówczesne czasy, metody diagnostyczne i operacyjne. Zanim to nastąpiło – trwał horror. Ginekolodzy, czy jak ich nazywano „damscy rzeźnicy”, prześcigali się w wykonywaniu zabiegów, które tylko pozornie przynosiły poprawę…

Jürgen Thorwald przytacza cytat, że „płeć piękna była długi czas nadzwyczaj cierpliwa, ale nigdy nie zasłużyła na określenie słabej”.

Kolejne rozdziały książki Jürgena Thorwalda pt. „Ginekolodzy” poświęcone są różnym problemom medycznym i sposobom ich leczenia. W części dotyczącej powikłań poporodowych przedstawiony jest problem przetok, powstałych z ran między pochwą, pęcherzem i odbytem. W Europie próbowano je leczyć, wkładając żrący azotan srebra lub wypalając rozżarzonym żelazem. Berliński chirurg Diffenbach próbował zszyć otwory przetok jedwabną nicią, „ale z powodu utrudnionego wglądu w skromnie osłonięte chustami, pierzynami i halkami pole operacji odniósł zaledwie jeden sukces”. Lekarz z Wirginii przetoki spinał ołowianymi drutami, następnie związywał nogi kobiecie na kilka dni. James Marion Sims w stanie Alabama w 1845 roku do badania rozebrał pacjentkę, do zaszycia przetoki użył jedwabnych nici, a po stwierdzeniu, że nitka jest powodem ropienia rany, zaczął stosować wykonane przez jubilera srebrne druciki, materiał o naturalnym działaniu antyseptycznym. Pierwsze operacje wykonywał bez znieczulenia, dopiero od 1850 roku stosował narkozę eterową, wprowadzoną przez Williama Mortona w 1846 roku.

W kwestii znieczulenia dowiadujemy się, że James Young Simpson już 19 stycznia 1847 roku użył eteru podczas porodu. Ponieważ doktorowi nie podobał się zapach eteru, prowadził dalsze poszukiwania – „całymi miesiącami wraz z Jessie [żoną] i swoimi asystentami Keithem i Duncanem wąchali po kolacji – można to nazwać ich wieczorną rozrywką – coraz to nowe związki chemiczne, sprawdzając na sobie ich narkotyczne działanie. 4 listopada 1847 roku pospadali z krzeseł, uśpieni oparami trójchlorometanu. W ten sposób Simpson odkrył chloroform.”.

Co do sposobów leczenia, stosowanych przez ginekologów, autor nadmienia, że w XIX wieku nadmierne krwawienie miesiączkowe leczono poprzez upuszczanie krwi lub stosowanie kostek lodu. U kobiet ze stwierdzonym brakiem miesiączki wywoływano ją za pomocą pijawek, wprowadzonych do pochwy. Przy różnych dolegliwościach macicę płukano m.in. lodowatą wodą, jodem, rtęcią, kwasem siarkowym. W razie niepłodności wypalano szyjkę macicy wodorotlenkiem potasu bądź wycinano jej część. Na krwawienia z dróg rodnych stosowano nalewkę z drzewa sandałowego. Krwawiące mięśniaki macicy leczono zastrzykami ze sporyszu. W chorobach przydatków stosowano różne medykamenty, od szaleju jadowitego po chinowiec i cyjanowodór. Raka dróg rodnych wypalano rozgrzanym żelazem, bowiem w XIX wieku nowotwór był „brudną, zaraźliwą chorobą” grzesznych kobiet.

Droga do upowszechnienia leczenia operacyjnego chorób macicy i jajników była długa i wyboista. Kiedy Ephraim McDowell wykonywał pierwszą operację torbieli jajnika w 1809 roku (z użyciem nici konopnych do szycia), na zewnątrz czekała grupka mężczyzn, ze stryczkiem przeznaczonym dla doktora, gdyż otwarcie jamy brzusznej było wówczas równoznaczne z dokonaniem morderstwa. Wcześniej próbowano przedziurawiać torbiel zaostrzoną rurką, wbijaną w ścianę jamy brzusznej. Stosowano też wodorotlenek potasu, żeby zniszczyć torbiele od wewnątrz, portwein i jodynę; wprowadzano do torbieli zakaźny materiału, pobrany od kobiet chorych na rzeżączkę, w celu wywołania sztucznego zapalenia i zasklepienia ścian wewnętrznych cysty.

Nowe możliwości leczenia nadeszły wraz z odkryciem promieniotwórczości. W 1913 roku Albert Döderlein ogłosił, że „nowotwór szyjki macicy roztapia się przed promieniami radu, niczym śnieg pod podmuchem bawarskiego fenu”. Początkowo celuloidowymi rurkami próbowano skierować fale elektromagnetyczne na szyjkę macicy. Potem fiolki z radem osłonięte filtrami z mosiądzu lub srebra umieszczano w szyjce macicy.

Ciekawie wygląda też sprawa pierwszych udokumentowanych przypadków cesarskiego cięcia. Po wykonaniu operacji chirurg zbijał gorączkę i powstrzymywał ropienie rany, podając opium, stosując pijawki i środki na przeczyszczenie. Zamiast respiratora u noworodka stosowano lewatywy z soku tytoniowego i plasterki cebuli, których zapach miał pobudzić dziecko do życia. Krwawienie z rozciętej macicy tamowano zimną wodą. W 1847 roku Ignaz Semmelweis wprowadził mycie rąk chlorowaną wodą, aby nie doszło do zakażenia połogowego. Od 1869 roku rozpowszechniło się użycie karbolu. Ferdinand Adolf Kehrer w 1881 roku jako pierwszy dokonał cięcia poprzecznego w dolnej części macicy, zastosował szew z jedwabnej nici, nasączonej karbolem, na ścianie macicy i otrzewnej, rozpylił też karbol na pole operacyjne. Dzięki temu uczynił z cesarki nowoczesny zabieg medyczny.

Z kolei Wilhelm Mensinga wynalazł pesarium dopochwowe i był prekursorem stosowania antykoncepcji. Wcześniejsze metody zapobiegania ciąży obejmowały napary ziołowe, modlitwy i zaklęcia, pozbywanie się spermy poprzez kaszel i podskoki, wsuwanie w pochwę gałganków, wełny, buraków lub ziemniaków, płukanie pochwy ałunem. Rzymianki wsuwały w pochwę pęcherze zarzynanych owiec, Żydówki gąbki nasączone octem. Od XVII wieku stosowano kondomy z jelit owcy, zwane powłokami na penisa.

To tylko kilka kwestii, o których w sposób ciekawy i poruszający pisze Jürgen Thorwald. Autor przytacza cytat, że „płeć piękna była długi czas nadzwyczaj cierpliwa, ale nigdy nie zasłużyła na określenie słabej”. I o tym przede wszystkim, moim zdaniem, jest ta książka, o dzielnych kobietach i mądrych, odważnych mężczyznach, którzy – nie zważając na obowiązującą ideologię – przychodzili im z pomocą.

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Płatne dyżury aptek – jesteście tego pewni? Płatne dyżury aptek – jesteście tego pewni?

Czytałem ostatnio o tym jak to farmaceuci walczą w Pleszewie o godne traktowanie w sprawie dyżurów a...

Koleus, czyli pokrzywa z Indii Koleus, czyli pokrzywa z Indii

To niepozorna roślina, której ozdobnych kuzynów znajdziemy w doniczkach na naszych parapetach. Pocho...

Farmaceutyczne kolosy Farmaceutyczne kolosy

Czy wertując apteczne szuflady w poszukiwaniu preparatu dla oczekującego przy pierwszym stole pacjen...