Magazyn mgr.farm

Idealny na zimę – owoc dzikiej róży

11 grudnia 2015 08:23

Owoc róży (Rosae fructus, Rosae pseudofructus, kiedyś owoc szypszyny czyli Fructus Cynosbati) tak naprawdę jest owocem rzekomym, ponieważ powstaje ze zrośniętego i zgrubiałego dna kwiatowego. W jego wnętrzu kryją się owoce właściwe: twarde, pokryte włoskami orzeszki, które według FP IX należy wydrążyć, otrzymując Rosae fructus sine semine.

roza.png

Pseudoowoce, czyli szupinki, można zbierać od września do zimy, nawet po przymrozkach – przemrożone owoce, choć zawierają więcej cukrów i są smaczniejsze, odznaczają się jednak mniejszą zawartością witaminy C niż owoce nieprzemrożone. Surowiec można pozyskiwać z różnych gatunków rośliny: róży pomarszczonej (R. rugosa), dzikiej (R. canina), jabłkowatej (R. pommifera) czy róży girlandowej (R. cinnamomea).

Bogactwo witamin

Owoce róży są prawdziwą bombą witaminową – w zależności od gatunku, czasu zbioru i warunków środowiskowych, zawartość witaminy C w przeliczeniu na 100 g świeżych owoców waha się od 840 do 3500 mg (pod tym względem nasza rodzima róża wygrywa nawet z egzotyczną acerolą). Według Farmakopei, Rosae Pseudofructus powinien zawierać nie mniej niż 0,3 % kwasu askorbowego (dla wysuszonej substancji roślinnej). Dzięki tworzeniu odmian mieszańcowych i doborowi specyficznych warunków uprawy, do celów przemysłowych można uzyskać owoce zawierające nawet 1,2 g kwasu askorbinowego na 100 g surowca.
Mówi się, że już kilka świeżych owoców róży zaspokaja dzienne zapotrzebowanie dorosłego na witaminę C. Przyjmując, że RDA dla kwasu askorbinowego wynosi 60 mg, aby osiągnąć ten sam efekt musielibyśmy zjeść aż 12 plasterków cytryny.

Różane szupinki stanowią również dobre źródło karotenoidów oraz tokoferoli, a także pierwiastków takich jak wapń, cynk i miedź. W owocach znajdziemy też mnóstwo innych roślinnych przeciwutleniaczy: kwasów fenolowych, flawonoidów, antocyjanów oraz kwasy organiczne i polisacharydy.

Róża w słoiku

Owoce róży, łączące w sobie cenne właściwości odżywcze oraz wysokie walory smakowe, doskonale nadają się do przyrządzania przetworów takich jak dżemy, galaretki, marmolady oraz soki. Dodatkowy atut stanowi także wysoka zawartość pektyn (ok. 4%), które dzięki właściwościom żelującym, nadają odpowiednią konsystencję przygotowywanym przetworom. Do przetwarzania szczególnie nadają się owoce róży pomarszczonej, wyróżniające się największą masą i zawartością miąższu. Na drodze fermentacji z owoców dzikiej róży można otrzymywać także ocet oraz wino, a przez macerację z alkoholem otrzymuje się esencjonalną nalewkę. Specjałem tradycyjnej kuchni szwedzkiej jest tzw. Nyponsoppa, czyli słodka zupa, przygotowywana z ugotowanych i przetartych szupinek (podaje się ją na ciepło ze śmietaną, gałką lodów lub biszkopcikami, bądź pije w postaci napoju).

Przetwory z róży stanowią doskonałe źródło witamin i składników odżywczych w jesienno-zimowej diecie. Ze względu na działanie wzmacniające i korzystny wpływ na odporność, polecane są w stanach osłabienia organizmu, przy przeziębieniu i grypie, przy przemęczeniu oraz w okresie rekonwalescencji. Przetwory te są bezpieczne nawet dla małych dzieci oraz kobiet w ciąży i okresie laktacji (gdzie zwiększone jest zapotrzebowanie na witaminę C). Ponadto zawarte w surowcu pektyny działają delikatnie przeczyszczająco, zaś antocyjany i flawonoidy wzmacniają naczynia krwionośne, działają przeciwwysiękowo i przeciwzapalnie.

Dla sprawnych stawów

Oprócz tradycyjnych wskazań, ostatnimi czasy proponuje się zastosowanie preparatów z dzikiej róży w terapii chorób reumatoidalnych. W owocach w małej ilości znajduje się galaktolipid, który w warunkach in vitro hamuje uwalnianie mediatorów prozapalnych (interleukin, TNF, chemokin oraz tlenku azotu oraz prostaglandyny PGE2). W jednym z randomizowanych, podwójnie ślepych badań udowodniono, iż regularne (minimum 3-tygodniowe) przyjmowanie sproszkowanego owocu róży u osób cierpiących na chorobę zwyrodnieniową stawów łagodzi dolegliwości bólowe i zmniejsza spożycie syntetycznych leków przeciwbólowych.

W nadchodzącym sezonie jesienno-zimowym pragnę gorąco polecić wam dziką różę. Kanapka z różanym dżemem na śniadanie czy wieczór z kubkiem aromatycznego naparu będzie nie tylko skutecznym elementem profilaktyki przeciwprzeziębieniowej, lecz także smacznym akcentem w zimowej diecie, ubogiej w świeże owoce i warzywa. A więc koszyki w dłoń i do lasu, po bogactwo witamin z krzaków dzikiej róży!

Wykorzystane źródła dostępne u autora.

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Recepta farmaceutyczna musi znaczyć więcej Recepta farmaceutyczna musi znaczyć więcej

W świetle ostatnich wydarzeń propozycja rozszerzenia uprawnień farmaceutów wydaje się jedynym sposob...

Stulecie trucicieli Stulecie trucicieli

Linda Stratmann to brytyjska pisarka, specjalizująca się w biografiach i kryminałach, opartych na fa...

Ostatni „papierowy relikt” polskiej farmacji? Ostatni „papierowy relikt” polskiej farmacji?

Ta pozycja książkowa to istny „biały kruk” polskich aptek. Tak naprawdę , w ostatnio wydanej wersji ...