REKLAMA
Magazyn mgr.farm

Jak doprowadzałem do upadku polską farmację – część 1

9 sierpnia 2016 12:04

Zacznę od przedstawienia się. Absolwent poznańskiej uczelni z 1988 r. Studia ukończone w terminie. Potem standardowe krótkie “wojsko” w słynnej wśród farmaceutów jednostce w Celestynowie k/Otwocka. Następnie praca w jedynej aptece w miasteczku niedaleko Poznania.

Za komuny istniały tzw. tereny deficytowe pod względem liczby lekarzy lub farmaceutów. Ówczesne władze państwowe oferowały pracę wraz z samodzielnym mieszkaniem, żeby ktoś zechciał się tam przeprowadzić. Skorzystałem z tej propozycji i wylądowałem w całkowicie nieznanym mieście i środowisku.

Umiejętność miareczkowania, obsługi najnowocześniejszego spektrofotometru lub znajomość mechanizmu działania tetracyklin, nie była przydatna w codziennej pracy. Ze zdumieniem dowiedziałem się o istnieniu Inspekcji Farmaceutycznej. Kompletnie nie rozumiałem, dlaczego starszy o 3 lata technik farmaceutyczny ma jej zgodę na samodzielne nocne dyżurowanie, a młody magister nie. Maści z antybiotykami wykonywano zgodnie z receptami lekarskimi, a nie lege artis czyli na wazelinie białej, jak nauczano podczas studiów. Przykład: neomycyna, 3 % sol. ac. boric., aq. calcis, lanolina, euceryna i m.f.ung. Gdy raz wywalczyłem zrobienie tylko na wazelinie, pacjentka stale (!) używająca ten zestaw przyszła z pretensjami.

REKLAMA

Pamiętam też inne recepty. Pewien lekarz notorycznie każdemu choremu dziecku zapisywał bakteriostatyczny sulfonamid z bakteriobójczym antybiotykiem. Ani kierowniczka apteki, ani kierowniczka przychodni nie były w stanie doprowadzić do eliminacji powyższych błędów. Inspekcja także nie kiwnęła palcem.

REKLAMA

Dość szybko zacząłem zadawać sobie pytanie, po co uczono mnie poprawnego wykonywania swojego zawodu, skoro nikt nie przestrzega reguł? Uwagi farmaceutów były ignorowane przez lekarzy, którzy robili po swojemu. OK, rozumiem, oni odpowiadają za ich część pracy, ale przecież niekorzystne interakcje pomiędzy lekami nie są zależne od wiedzy, stażu pracy lub lekceważącego zachowania się lekarza.

Warto pamiętać, że nie przestrzeganie reguł jest powszechne w naszym pięknym kraju. Lekarze i farmaceuci nie są wyjątkami. Owszem, to się zmienia na lepsze, ale nadal jest. Pamiętam dowcip z czasów komuny: “jak sobie pomyślę jakim jestem inżynierem, to aż się boję iść do lekarza.”

Tak oto pierwszy raz w życiu dołożyłem swą cegiełkę do upadku polskiej farmacji. Nie napisałem skargi do Inspekcji Farm. na lekarzy robiących ewidentne błędy. Nie poskarżyłem się GIF-owi na WIF-a, że podczas kontroli zignorował tyle wadliwych (?) recept. Dzieci wyzdrowiały, apteka uzupełniła stany magazynowe, państwowy Cefarm istniał dalej, a pory roku zmieniały się jak zawsze.

REKLAMA

Komuna zaczęła upadać, inflacja galopowała, pensje były w milionach złotych, a leków brakowało bardziej, niż kiedyś. Pamiętam słowa starszej prostej kobiety: “panie magistrze, niech by te leki były drogie, ale żeby były!”

Uważaj na życzenia, bo mogą się spełnić!

Przemiany ustrojowe po 1989 r. spowodowały, że w 1991 r. powróciłem do rodzinnego miasta. Gdzieś pracować musiałem (dlatego nadal dobrze rozumiem pracowników z nieetycznych sieciówek). Zatrudniłem się w aptece należącej do nieistniejącej już spółki niefarmaceutów.

Przypadek zdarzył, że wraz z rozpoczęciem pracy w nowej firmie, weszły w życie nowe przepisy dotyczące zasad refundacji leków, w tym nowe ceny. Wprowadzono nieznane wcześniej limity, które wraz z cenami były w jednym rozporządzeniu, a rodzaje odpłatności w drugim. Wszystko w nazwach międzynarodowych, z czym jako świeżo po studiach akurat nie miałem problemu. Gorzej mieli starsi farmaceuci. To była pewnego rodzaju rewolucja w zasadach pracy aptek. Jej ważnym elementem była faktyczna likwidacja powszechnie bezpłatnych leków. Do tej pory rzadko kiedy w aptece pojawiały się recepty częściowo płatne. Darmowe leki mieli emeryci i renciści, policja, wojsko, służba więzienna, pracownicy PKP, służba zdrowia oraz wielu innych, w tym marynarze z Kuby(!). Tak było. Chyba nie muszę tłumaczyć, co to oznaczało dla płynności finansowej państwowego płatnika oraz dostępności leków w aptekach? Dodam, że do momentu prywatyzacji każda cefarmowska apteka dostawę miała standardowo jeden (!) raz w miesiącu. Zapas po niej miał wystarczyć na trzy (!) miesiące pracy bez dodatkowego zaopatrzenia.

Leki miały sztywne ceny i odpłatności. O rabatach, ulgach, upustach czy bonifikatach nikt nawet nie wspominał, bo leki to leki, produkt podlegający regulacjom państwowym, koniec, kropka, amen. W każdym razie po zmianie zasad pacjenci narzekali, że muszą za nie płacić, bo “za komuny były za darmo”.

Od początku nowej pracy musiałem się opierać naciskom szefostwa spółki. Często wysłuchiwałem, jacy to farmaceuci są dziwni, że nie chcą i nie potrafią zarabiać, bo nie chcą wydawać więcej leków, tzn. nie chcą sprzedawać bez recepty tego, co jest RX. Że są faktury do zapłaty, a przelewu (refundacji) tak długo nie ma. Przelew z wojewódzkiego wydziału zdrowia przychodził rzadko, a jego kwota była częściowa. Zadłużenie w hurtowni się powiększało, a sam przelew z odległego o 30 km banku potrafił iść ponad tydzień. Decyzję o jego podziale podejmowała księgowość… lokalnego szpitala. Tak było. Irytujące było tłumaczenie rzekomo inteligentnym ludziom w spółce, że jeśli nie zakupię leków w hurtowni (= nie powiększę zadłużenia apteki), pacjenci nie zrealizują recept i następnym razem nie przyjdą czyli firma będzie funkcjonować coraz gorzej.

W ten oto sposób dołożyłem dwie kolejne cegiełki do upadku polskiej farmacji. Chcąc nie chcąc swoją pracą przysparzałem zysków ludziom spoza farmacji. Przyglądając się mej pracy zrozumieli, że wystarczy zatrudnić magistra, a stan konta szybko się powiększy.

Odszedłem stamtąd.

Ciąg dalszy nastąpi…

REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Powiązane artykuły

Historia reklamy i patentów leków [cz. 1] Historia reklamy i patentów leków [cz. 1]

Chyba każdy z nas wie jak wygląda współcześnie rejestracja leków, uzyskiwanie na nie patentów oraz i...

Rajmund Miller: „Dwa tygodnie to zbyt krótko, by ocenić skuteczność ustawy” Rajmund Miller: „Dwa tygodnie to zbyt krótko, by ocenić skuteczność ustawy”

Od dwóch tygodni obowiązuje nowelizacja Prawa farmaceutycznego, która miała zatrzymać wywóz leków za...

O medycznej marihuanie kilka słów wstępu O medycznej marihuanie kilka słów wstępu

Zazwyczaj jest tak, że nielegalne substancje psychoaktywne wywołują w ludziach skrajne uczucia: fasc...

REKLAMA
Logowanie

Aby w pełni korzystać z serwisów grupy farmacja.net musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś farmaceutą, zaloguj się za pomocą swojego konta farmacja.net

Rejestracja

Wypełnij wymagane pola zamieszczone poniżej. Pamiętaj by podać poprawny adres email - na niego zostanie wysłany link potwierdzający, który umożliwi zakończenie rejestracji w serwisie.

Masz już konto? Zaloguj się Nie pamiętasz hasła? Możesz je przypomnieć
Przypomnij hasło

Podaj adres email przypisany do konta, a my wyślemy do Ciebie link z przypomnieniem hasła.

Nie masz konta? Zarejestruj się Masz konto? Zaloguj się
Ustaw nowe hasło

Ustal swoje hasło ponownie.

Nie masz konta? Zarejestruj się Masz konto? Zaloguj się
Dane profilu

Uzupełnij dane, aby aktywować konto.

Link aktywacyjny

Rejestracja przebiegła pomyślnie. Na podany adres email został wysłany link weryfikacyjny, który umożliwi dokończenie rejestracji.

Niepoprawny hash weryfikacyjny

Wygląda na to, że hash weryfikacyjny jest niepoprawny. Proszę skontaktuj się z nami poprzez formularz kontaktowy

Szanowni Państwo,

Farmacja.net sp. z o. o. przetwarza Twoje dane osobowe zbierane w Internecie, w tym informacje zapisywane w plikach cookies, w celu personalizacji treści oraz reklamy, udostępniania funkcji mediów społecznościowych oraz analizowania ruchu w Internecie.

Kliknij “Zatwierdź i przejdź do serwisu”, aby wyrazić zgodę na korzystanie z technologii takich jak cookies i na przetwarzanie przez farmacja.net sp. z o .o. , Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zbieranych w Internecie, takich jak adresy IP i identyfikatory plików cookie, w celach marketingowych (w tym do zautomatyzowanego dopasowania reklam do Twoich zainteresowań i mierzenia ich skuteczności) i pozostałych, szczegółowo opisanych w ustawieniach zaawansowanych.

Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać w ustawieniach zaawansowanych.

Ponadto masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych. W polityce prywatności znajdziesz informacje jak zakomunikować nam Twoją wolę skorzystania z tych praw.

Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych znajdują się w polityce prywatności.

Instalowanie cookies itp. na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików.

Na naszych stronach internetowych używamy technologii, takich jak pliki cookie i podobne służących do zbierania i przetwarzania danych eksploatacyjnych w celu personalizowania udostępnianych treści i reklam oraza analizowania ruchu na naszych stronach. Te pliki cookie pomagają poprawić jakość treści reklamowych na stronach. Dzięki tym technologiom możemy zapiewnić Ci lepszą obsługę poprzez serwowanie reklam lepiej dopasowanych do Twoich preferencji.

Nasi zaufani partnerzy to:

Facebook Ireland Limited – prowadzenie kampani remarektingowych i mierzenie ich efektywności – Irlandia (EOG)

Google Ireland Limited (Google Adwords, DoubleClick Ad Exchange, DoubleClick for Publishers Small Business) – zarządzanie kampaniami reklamowymi, ich analiza i pomiary ruchu na stronach Serwisu – Irlandia (EOG)

Google Incorporated (Google Analytics, Google Cloud Platform, GSuit, Google Optimize, Google Tag Manager, Google Data Studio) – obsługa kampanii reklamowych, analizowanie ruchu na stronach Serwisu i obsługa poczty firmowej, analiza sposobu korzystania z Serwisu przez Użytkownika – USA (poza EOG)

Comvision sp. z o. o. – wysyłanie informacji marketingowych dotyczących Serwisu – Polska (EOG)

Benhauer sp. z o.o. – prowadzenie kampanii remarketingowych i mierzenie ich efektywności, e-mail Marketing – Polska (EOG)

LiveChat, Inc. – usługa Pharm:assistant

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Ustawienia zaawansowane Wstecz