Magazyn mgr.farm

Jestem farmaceutą i jestem szczęśliwy

26 listopada 2016 11:06

Naprawdę! Wiele złego się ostatnio mówi o farmaceutach i aptekach, ale ja nadal czuję dumę z faktu, że mogę mówić o sobie – farmaceuta. To ciągle coś znaczy w kręgu rodziny i najbliższym sąsiedztwie. Nawet poza apteką, farmaceuta jest autorytetem cieszącym się zaufaniem.

happy.png

Nie jest łatwo być farmaceutą – co do tego nie ma wątpliwości. Wiatr wieje nam ciągle w oczy. I mógłbym zacząć wymieniać tutaj wszystkie te rzeczy, które sprawiają, że wielu farmaceutów czuje się w tym zawodzie niespełnionych. Ale wymyśliłem sobie, że w tej powodzi czarnego „pi aru”, który dociera do nas ostatnio ze wszystkich stron, muszę napisać w końcu coś pozytywnego. Coś co odczaruje wizerunek polskiego farmaceuty, jaki wyłania się z ciągłego narzekania, biadolenia i wytykania patologii. Owszem – narzekamy. Ale nie dlatego, że jesteśmy farmaceutami – bo tego większość z nas nie żałuje.

Ja na pewno nie żałuję. Bycie farmaceutą dało mi poczucie bycia potrzebnym. Z jednej strony przez relacje zawiązujące się z pacjentami i zaufanie jakim nie darzą. Z drugiej strony przez wzrost mojej wartości w hierarchii rodzinnej. Wzrost wartości… ok, to brzmi trochę dziwnie. Ale sami wiecie jak to jest na rodzinnych spotkaniach przy wielkim stole. Każdy wie kim kto jest i co robi. Farmaceuci na takich spotkaniach ciągle są zaczepiani i nagabywani – przez starsze ciotki, babcie i wujków, chcących porozmawiać o swoim problemie. Gdybym był piekarzem, mechanikiem czy pracował na poczcie, z pewnością rozmawialiby ze mną o czym innym. Z pewnością te rozmowy nie byłyby dla nich takie ważne. A tak, powierzają mi swoje największe problemy i ufają, że znajdę ich rozwiązanie.

Na pewno znajdzie się ktoś, kto skomentuje ten fragment mojego felietonu słowami: „Zaspokaja swoje przerośnięte ego na rodzinnych imprezach”. Zapewniam, że nie chodzi tutaj o ego. Każdy z nas ma potrzebę bycia potrzebnym. Na wielu płaszczyznach: zawodowej, rodzinnej, społecznej… Spełnienie życiowe osiąga się dopiero wtedy, gdy na każdej z nich czujemy się potrzebni i przydatni. Potrzeby drugiego człowieka nadają sens naszemu życiu. Tak jak możliwość niesienia pomocy nadaje sens wykonywania zawodu farmaceuty. I niezależnie od tego w jakiej aptece pracujemy i ile zarabiamy, to największą satysfakcję i spełnienie daje właśnie dobre słowo drugiego człowieka, który docenił naszą pomoc.

Gdybym miał wybierać swój zawód jeszcze raz, to nie zmieniłbym decyzji. Poszedłbym ponownie na farmację i w takich samych bólach bym ją skończył. Po tych sześciu latach czułbym jednak tę samą satysfakcję z uzyskanego dyplomu i Prawa Wykonywania Zawodu. Bo zostanie farmaceutą to duże osiągnięcie, które jest w stanie docenić tylko ten, kto te studia skończył. Młodego farmaceutę rozpiera duma – podobne jak i jego rodzinę. Oczywiście w zależności od tego jaką drogę wybierze, jego poczucie wartości jest wystawiane na wiele prób. Ale duma zawsze pozostaje. Można robić potem w życiu wiele różnych rzeczy, zmieniać branżę, zmieniać kraj zamieszkania – ale człowiek na zawsze pozostaje farmaceutą. To kształtuje jego postawę i do końca pozostaje powodem do dumy. Oczywiście wiedząc wtedy, to co wiem teraz o rynku aptecznym, pewnie poszedł bym w innym kierunku. Zostałbym na uczelni. Poszedłbym do wojska (farmaceuci mają tam podobno całkiem dobrze). Albo zahaczyłbym się w jakiejś budżetówce (myślę, że nadawałbym się na inspektora ;).

Jestem dumny z tego, że jestem farmaceutą. Jestem też życiowo spełniony i szczęśliwy. Ale jak każdy człowiek miewam obawy o przyszłość, mierzę się z problemami i doświadczam chwil słabości. Zawsze towarzyszy mi jednak to przekonanie, że jestem i będę potrzebny. W końcu jestem farmaceutą.

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

NIA: Dzięki „AdA” naruszenie prawa to dla właściciela apteki „bilet w jedną stronę” NIA: Dzięki „AdA” naruszenie prawa to dla właściciela apteki „bilet w jedną stronę”

Naczelna Izba Aptekarska postanowiła zareagować na stanowisko Związku Pracodawców Aptecznych PharmaN...

GUS: farmaceutów ubywa, techników farmaceutycznych przybywa GUS: farmaceutów ubywa, techników farmaceutycznych przybywa

Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że pod koniec 2017 r. w aptekach ogólnodostępnych, z...

Nalokson bez recepty w USA Nalokson bez recepty w USA

Sieć Walgreens ogłosiła właśnie, że zamierza sprzedawać w swoich aptekach w Luizjanie nalokson bez r...