Magazyn mgr.farm

Kodeks czego?

8 sierpnia 2018 10:08

Lektura Kodeksu Etyki Aptekarza Rzeczypospolitej Polskiej nie należy do najprzyjemniejszych. Nie jest to jedynie zasługa a raczej konsekwencja prawniczego języka, lecz chyba bardziej poczucia, że jest to tekst stworzony i pozostawiony odłogiem przez tysiące praktykujących farmaceutów. W sytuacjach kryzysowych warto w obrębie swojej grupy zawodowej móc odwołać się do jakichś fundamentów, jak tradycja czy etyka, jednak jeśli i z tą mamy problem…

Wydawanie leków Rx na życzenia pacjenta w celu zatrzymania go u siebie nie tylko zaciera granice prawidłowego funkcjonowania aptek (fot. Shutterstock)

Na stronie Naczelnej Izby Aptekarskiej możemy przeczytać iż uchwałą Nr VI/25/2012VI Krajowego Zjazdu Aptekarzy z dnia 22 stycznia 2012 r. zdecydowano o przyjęciu Kodeksu Etyki Aptekarza Rzeczypospolitej Polskiej. Podczas przyznawania Prawa Wykonywania Zawodu, Okręgowe Izby Aptekarskie mają w zwyczaju ofiarowywać kopię wspomnianego Kodeksu młodym adeptom farmacji, pytanie jednak ilu z nas kiedykolwiek się z nim zapoznało i czy słowo etyka ma jeszcze jakieś znaczenie we współczesnym uprawianiu zawodu farmaceuty.

We wstępie możemy przeczytać, iż „wymienione w kodeksie zasady postępowania obowiązują wszystkich czynnych zawodowo aptekarzy”. A zatem lektura jak najbardziej obowiązkowa dla wszystkich aktywnych farmaceutów. Jednakże niektóre paragrafy zdają się pozostawiać w sprzeczności z tym, co w moim mniemaniu obserwuje się w środowisku aptekarzy. W mojej dość swobodnej interpretacji art. 6 pkt. 2. „Aptekarz nie może tłumaczyć przekroczenia zasad etyki i godności zawodu powoływaniem się na sugestie lub wymagania pacjenta” robimy to aż za często. Ile razy zdarzyło nam się słyszeć od roszczeniowego pacjenta, że jeśli tego czy tamtego leku nie wydamy, dostanie go w innej aptece. Jak może mieć to miejsce, jeśli nie z pominięciem zasad etyki, które wskazują, iż „Aptekarz sprawuje swe obowiązki wobec pacjenta ze zrozumieniem odpowiedzialności za zdrowie i życie człowieka”?

Wydawanie leków Rx na życzenia pacjenta w celu zatrzymania go u siebie nie tylko zaciera granice prawidłowego funkcjonowania aptek w oczach pacjenta, jak również godzi w dobre imię farmaceuty, który w imię zysku czy chęci bycia konkurencyjnym, niejednokrotnie na te praktyki się godzi.

Nie mówię tu oczywiście o narzędziu recepty farmaceutycznej i faktycznym wydaniu produktu leczniczego w sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia, ale mamy chyba świadomość, że pacjenci otrzymują leki „na twarz”, często latami omijając gabinet lekarski.

Wątpliwości mam również co do wcielania w życie art. 8 „Każda pomyłka merytoryczna popełniona podczas czynności zawodowych Aptekarza musi być niezwłocznie naprawiona dla zapobieżenia jej skutkom”. Nikogo chyba nie dziwi, że spotkania w gronie znajomych aptekarzy często owocują ciekawostkami z zawodowej pracy, niejednokrotnie więc słyszałem anegdotki o tym, jak by zaoszczędzić sobie poszukiwań pacjenta, farmaceuta opisywał błędnie zrealizowaną receptę komentarzem „wydano na życzenie pacjenta” lub „pozycja X – rezygnacja pacjenta”. Czy i w tym wypadku nie powinniśmy mówić o łamaniu zasad etyki zawodowej?

W zasadzie każdy artykuł pozostawia wiele do życzenia. Idąc dalej, zapis „Aptekarz odmawia wykonania czynności zawodowych, jeżeli warunki wykonywania pracy nie gwarantują jakości sporządzanego lub wydawanego leku” powinien skutkować wzmożonymi roszczeniami pracowników wobec swoich pracodawców o faktyczne utrzymanie w aptekach odpowiednich temperatur podczas upałów. Niestety, odwiedzając w ostatnich tygodniach kilka lokalnych aptek ze zdziwieniem przyglądałem się wiszącym termometrom nad pierwszym stołem, które zdecydowanie pokazywały pomiary powyżej dopuszczalnych 25 stopni Celsjusza.

Kolejny, artykuł 10 „Aptekarz zachowuje w tajemnicy wszystko, o czym dowiedział się w trakcie lub w związku z wykonywaniem czynności zawodowych” łamany jest już w momencie zejścia na przerwie i pochwaleniu się koleżankom i kolegom niesamowitą historią wcześniejszego pacjenta. Kto z nas stojąc w kolejce jako pacjent, czy stojąc ramię w ramię z pracującym aptekarzem za pierwszym stołem nie słyszał obiekcji co do pozycji na recepcie czy opinii dotyczącej zakupywanego leku? W myśl art. 11 „Aptekarz nie może wobec pacjenta wypowiadać opinii dyskredytujących terapeutyczne postępowania lekarza(…) a także krytycznych uwag dotyczących produktów leczniczych” takie sformułowania są bowiem nie do przyjęcia.

Lektura Kodeksu Etyki Aptekarza Rzeczypospolitej Polskiej nie należy do najprzyjemniejszych, jednak nie jest to jedynie zasługa a raczej konsekwencja prawniczego języka, lecz chyba bardziej poczucia, że jest to tekst stworzony i pozostawiony odłogiem przez tysiące praktykujących farmaceutów. W sytuacjach kryzysowych warto móc w obrębie swojej grupy zawodowej móc odwołać się do jakichś fundamentów, jak tradycja czy etyka, jednak jeśli i z tą mamy problem…

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Technicy to nie kryzys, to rezultat Technicy to nie kryzys, to rezultat

Muszę powiedzieć, że na kanwie głośnej ostatnio sprawy wygaszania zawodu technika przeczytałem wiele...

Czarci sposób na reumatyzm Czarci sposób na reumatyzm

Hakorośl (Harpagophytum procumbens), czyli czarci pazur należy do rodziny Połapkowatych, inaczej Sez...

PEST, SWOT i apteki… PEST, SWOT i apteki…

Apteka to przedsiębiorstwo, a jej właściciel to przedsiębiorca. Nawet jeśli jest farmaceutą, który z...