Kopanie klęczącego

7 października 2016 11:28

Czytam i czytam wiadomości, które pojawiają się od kilku dni na temat planów Ministerstwa Zdrowia i nie dowierzam. Polskie aptekarstwo na kolanach, a tutaj ktoś bierze potężny zamach nogą, żeby nam konkretnie dokopać. Kogoś tutaj chyba porządnie pogięło…

no.png

Powiem krótko – wycofanie z aptek suplementów diety i kosmetyków dobije te najmniejsze, rodzinne, tradycyjne, indywidualne… (zwał, jak zwał – wiadomo o co chodzi). Takie apteki po prostu sobie finansowo nie poradzą sprzedając same leki, wyroby medyczne i inne rzeczy o „udowodnionym działaniu” (jak to opisał K. Łanda). To jest jedna strona medalu. Druga to konsekwencje jakie zrodzi to dla naszych pacjentów. Zgodzę się, że mamy w aptekach pełno durnych suplementów, które mają „leczyć” nieistniejące dolegliwości. Ale przecież jest całą masa porządnych suplementów, bez których trudno sobie wyobrazić aptekę. Weźmy chociaż kwasy omega-3! Przecież to są wyłącznie suplementy! Jest chyba jeden o kategorii leku, ale za to drogi niemożliwie.

Takich przykładów jest mnóstwo. Chociażby coś na czasie – tran. Znowu jest tylko jeden taki w kategorii produktu leczniczego. Cała reszta do suplementy diety albo środki spożywcze specjalnego przeznaczenia. I wyobraźmy sobie, że mamy na półce tylko jeden tran. Taki prawdziwy – bez żadnych dodatków smakowych i innych corrigensów, które sprawiają, że dzieci chcą to w ogóle wziąć do ust.

Podobnie z kosmetykami. Łandzie nie podobają się szampony w aptece. Panie Ministrze! Wiele szamponów ma zastosowanie lecznicze. Ja rozumiem, gdyby w aptekach były sprzedawane farby do włosów czy lakiery do stylizacji (chociaż podobno gdzieniegdzie są). Ale wszelkie szampony, odżywki czy inne kosmetyki, które mamy w aptekach służą poprawie stanu zdrowia lub kondycji pacjentów.

Jest jeszcze trzecia strona medalu. Jeśli nie w aptekach, to gdzie te produkty miały by być? W drogeriach? W sklepach? W kioskach? Gdzie pacjenci będą kupowali suplementy diety, albo bardziej zasadne wydaje się pytanie – u kogo? Bo osoba sprzedającego w przypadku preparatów wpływających na funkcjonowanie organizmu, zawierających substancje aktywne, ma ogromne znaczenie. Czy suplementy diety z potasem, magnezem i innymi minerałami oraz witaminami, który przedawkowanie rodzi poważne konsekwencje dla organizmu, powinny być sprzedawane przez osoby nie mające żadnego pojęcia o ich działaniu? A co z interakcjami z lekami? Czy uprzedzi o nich klienta, studentka politologii dorabiająca na kasie w drogerii?

Suplementy diety nie znikną tylko dlatego, że zabroni się ich sprzedaży w aptekach. One po prostu przeniosą się gdzieś indziej. I dzięki temu będzie je łatwiej sprzedawać i… fałszować. Tak jak to się dzieje z lekami w obrocie pozaaptecznym. Czy naprawdę tego chcemy? Żeby suplementy były sprzedawane na bazarach, siłowniach albo sklepikach z dopalaczami?

Wylewanie dziecka z kąpielą – tak można nazwać zapowiedzi Ministerstwa Zdrowia. Ktoś tu chce zrobić tyle dobrego, że to się nie może udać. Farmaceuci chcieli zwiększenia swojej roli w leczeniu pacjentów, uregulowania reklamy suplementów i wyprowadzenia leków ze sprzedaży pozaaptecznej, a tymczasem do pakietu dołożono im likwidację połowy asortymentu w aptekach, bo podobno „apteka ma być placówką ochrony zdrowia”. To się nazywa „niedźwiedzia przysługa”. Chociaż bardziej jednak tutaj pasuje porównanie do kopania klęczącego – czuli polskiego aptekarstwa.

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Smaki i smaczki Smaki i smaczki

Jestem zniesmaczony smakami leków dla dzieci. Ja rozumiem, że nasze latorośle potrafią być marudne i...

Sprawa fartucha Sprawa fartucha

Jakiś czas temu czytałem o tzw. „aferze fartuchowej”. Pewien dziennikarz wytknął wiceprezesowi Nacze...

Królowa gór – Anna Czerwińska Królowa gór – Anna Czerwińska

Anna Czerwińska to ikona polskiego himalaizmu. Niewiele osób jednak wie, że pierwsza Polka, która zd...