Magazyn mgr.farm

Kto na zmianie?

22 marca 2016 10:20

Prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej wystosowała ostatnio pismo w sprawie techników farmaceutycznych pełniących dyżury nocne w aptekach. Szkoda, że przy tej okazji nie został poruszony temat aptek, w których magistra nie uświadczy się również za dnia.

shutterstock_344304245.jpg

Przepisy jasno mówią, że w aptece zawsze na zmianie musi być magister farmacji. W tym miejscu z pewnością technicy się oburzą i stwierdzą, że przepisy są bezsensowne, bo przecież technik robi w aptece to samo co magister – w czym więc apteka bez magistra miałaby być gorsza? Argument raczej idiotyczny, ale często się przewija w różnych dyskusjach internetowych. Technicy w przedziwny sposób wypierają fakt, że nie mogą wydawać wszystkich leków, mają mniejsze uprawnienia, wykształcenie i tak naprawdę stanowią personel pomocniczy. To tak jakby gabinet lekarski miał działać bez lekarza, a wyłącznie z pielęgniarką w recepcji.

Osobna sprawa, że w naszej rzeczywistości różnice między farmaceutą a technikiem są usilnie zacierane. I to nie tylko przez samych techników, ale i przez właścicieli aptek. No bo po co pacjent ma wiedzieć, że dziewczyna do której mówi przy aptecznym okienku „pani magister” jest ledwo techniczką bez matury? Techniczka oczywiście nie będzie prostowała, bo to wstyd, a właściciel nie będzie kazał jej nosić identyfikatora – bo i po co. Rezultat jest taki, że w zdecydowanej większości polskich aptek pacjent nie wie przez kogo jest obsługiwany. Czasami to jest magister, czasami technik, ale zdarzają się i właściciele bez wykształcenia farmaceutycznego czy pseudoambitne pomoce apteczne – o studentach na stażu już nie wspominając, bo tych to można od razu rozpoznać po trzęsących się rękach.

Czy ktoś widział technika, który odsyłałby pacjenta do magistra, bo ten ma na recepcie narkotyk albo lek silnie działający? Paradoksalnie takie sytuacja zdarzają się w największych sieciówkach, gdzie strach przed kontrolą WIF sprawia, że przepisy są tam faktycznie egzekwowane. Natomiast w reszcie aptek pacjent dostaje od technika wszystko – niezależnie od uprawnień i wykazów. Pacjent nawet nie wie, kiedy technik przelogowuje się na kierownika i na jego nazwisko realizuje receptę. Zresztą są apteki, w których technicy mają możliwość sprzedawania takich leków ze swoich kont – chociaż zastanawiam się czy takie kwiatki nie wychodzą potem podczas kontroli.

Wszystko to razem wzięte sprawia, że technikowi bardzo łatwo jest się podszyć pod farmaceutę. A to rozzuchwala chciwych właścicieli aptek, którzy rezygnują z obecności magistra na zmianie. Najlepiej jest to widoczne właśnie podczas dyżurów – nocnych i świątecznych. W sytuacji, gdy właściciel musiałby poprosić magistra o pracę w nocy lub święto i przy okazji zapłacić mu za to więcej, woli oddelegować na dyżur technika. Ryzyko wykrycia przez WIF jest zerowe, z prostego powodu – WIF nie robi kontroli w święta, niedziele i noce. Inspektorzy to też ludzie, którzy mają określone godziny pracy. Właściciele doskonale o tym wiedzą i… hulaj dusza. To takie ciche przyzwolenie na łamanie prawa i czynienie oszczędności.

W swoim piśmie prezes NRA próbuje straszyć kierowników aptek odpowiedzialnością zawodową za nieobecność na zmianie farmaceuty. Każdy zorientowany w temacie wie, że to czcze pogróżki. Sąd aptekarski nie skarze nikogo, jeśli nie będzie miał decyzji WIF. Rzecznik odpowiedzialności zawodowej nie wejdzie na kontrolę do apteki. Musi to zrobić Inspektor. A WIF na ogół za takie rzeczy nie karze. Nakazuje tylko usunięcie naruszenia prawa i wszczyna postępowanie tylko jeśli taka sytuacje powtórzy się przy kolejnej kontroli. Zresztą sąd aptekarski w takich sytuacjach zasądzi co najwyżej naganę lub upomnienie. I proceder będzie kwitł dalej, a farmaceutów będą zastępowali technicy.

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Żegnam Panią Żegnam Panią

Pierwszy raz zdarzyło mi się wyprosić pacjentkę z apteki. Istnieje granica tolerancji ludzkiego cham...

„Wyślij do nas skan recepty to dostaniesz lek” „Wyślij do nas skan recepty to dostaniesz lek”

Od pewnego czasu takie właśnie żądanie słyszę ze strony przedstawicieli niektórych producentów leków...

Odpowiedzialność farmaceuty za lek racjonalnie niezbędny Odpowiedzialność farmaceuty za lek racjonalnie niezbędny

Farmaceuta powinien gwarantować dostęp pacjentów do leków, ale powinien też stwarzać ograniczenia, g...