REKLAMA
Magazyn mgr.farm

Kto ponosi winę za nadużywanie antybiotyków?

26 listopada 2019 12:31

Lekka gorączka, katar, kaszel, a najlepszym lekarstwem na wszystko jest… antybiotyk! Tak przyjęło się w naszym społeczeństwie, że wizyta przeziębionego pacjenta u lekarza musi kończyć się przepisaniem leku przeciwbakteryjnego. Jeśli tak się nie dzieje, to pojawia się narzekanie na lekarza i zadawanie sobie pytania, w jaki sposób mamy się wyleczyć, skoro nie przepisano nam antybiotyku?!

Nadużywanie antybiotyków jest jedną z przyczyn rozwoju lekooporności wielu szczepów bakterii (fot. Shutterstock)
Nadużywanie antybiotyków jest jedną z przyczyn rozwoju lekooporności wielu szczepów bakterii (fot. Shutterstock)

Z kontroli przeprowadzonej przez Najwyższą Izbę Kontroli wynika, że są one nader często przepisywane pacjentom, u których występują schorzenia z obrazem klinicznym wskazującym na zakażenie wirusowe. Ponadto stwierdzono, że w polskich szpitalach stale przybywa pacjentów zakażonych szczepami bakterii, które są antybiotykooporne. Co więcej, wykazano szereg zaniedbań Ministerstwa Zdrowia, które przez wiele lat nie podjęło stosownych działań mających na celu zapewnienie pacjentom bezpieczeństwa w trakcie farmakoterapii antybiotykami.

Problemy zaczynają się u Poradniach Podstawowej Opieki Zdrowotnej

Lekarz Podstawowej Opieki Zdrowotnej przepisując pacjentowi antybiotyk, powinien mieć przekonanie, że infekcja z jaką zmaga się chory ma podłoże bakteriologiczne. Niestety, jak wynika z raportu NIK, w kontrolowanych placówkach POZ, lekarze przed zaordynowaniem leku przeciwbakteryjnego nie zlecali stosownego badania mikrobiologicznego, które wskazywałoby na taką potrzebę. Co więcej, najczęstszymi chorobami, które według lekarzy były wskazaniem do zastosowania u pacjenta antybiotyku były: ostre zapalenie gardła, ostre zapalenie oskrzeli oraz ostre zakażenie górnych dróg oddechowych o umiejscowieniu mnogim lub nieokreślonym. W większości jednak, etiologią tych schorzeń są zakażenia wirusowe.

REKLAMA

Szpitalne zakażenia bakteryjne

Jak doskonale wiemy, nadużywanie antybiotyków jest jedną z przyczyn rozwoju lekooporności wielu szczepów bakterii. Według danych zebranych przez NIK, ryzyko zgonu hospitalizowanego pacjenta, zakażonego bakterią lekooporną jest aż 8- krotnie wyższe niż w przypadku chorego niezakażonego, który przebywa w szpitalu. Informacje te przyjmują jeszcze bardziej krytyczny wymiar, jeśli przedstawione zostaną konkretne liczby. Na 20 709 pacjentów hospitalizowanych z powodu zakażenia bakteriami lekoopornymi, zmarło aż 3603! Daje to nam ponad 17% śmiertelnych przypadków leczenia chorób odbakteryjnych. Dla porównania, w przypadkach wszystkich pacjentów hospitalizowanych, liczba zgonów nie przekracza 2%. Eksperci wskazują ponadto, że koszty związane z przedłużeniem się hospitalizacji w związku z pojawieniem się zakażenia szczepami antybiotykoopornymi, kosztują budżet państwa rocznie ok. 800 mln zł.

REKLAMA

Winne Ministerstwo Zdrowia? 

W 2006 r. rząd polski zobowiązał się wobec Unii Europejskiej, do powołania w naszym kraju jednostki sprawującej kontrolę nad zakażeniami, lekoopornością i konsumpcją antybiotyków. Niestety, choć minęło już 13 (!) lat, nikt nadal nie sprawuje kontroli w tych kwestiach. Jedyną jednostką, która została powołana do śledzenia oporności antybiotyków jest Narodowy Instytut Leków. Prowadzi on Narodowy Program Ochrony Antybiotyków, którego głównym założeniem jest wykonywanie badań na lekooporoność u wybranych szczepów bakterii. Ocena skuteczności oraz wyniki tego programu nie są jednak w żaden sposób monitorowane, stąd resort zdrowia nawet nie ma do nich dostępu.

Syntetyzowanie i odkrywanie nowych substancji przeciwbakteryjnych okazuje się być nieskutecznymi działaniami. Narastająca lekooporność jest niekontrolowanym zjawiskiem, które niesie ze sobą śmiertelne zagrożenie. Wdrożenie kontroli zakażeń bakteriami lekoopornymi oraz zbieranie danych z oddziałów szpitalnych na temat zużycia antybiotyków i kosztów leczenia, jakie z tym idą jest koniecznością. Oczywiście niezbędnym krokiem jest kształcenie lekarzy, którym należy uświadamiać, że tylko racjonalnie wdrażana antybiotykoterapia jest sensownym rozwiązaniem. Co więcej, warto edukować samych pacjentów. Kampanie, mówiące o zagrożeniach związanych z przyjmowaniem antybiotyków bez konieczności, niestosowania się do zalecanych schematów dawkowania, czy przewlekłego przyjmowania leków przeciwbakteryjnych, powinny być obecne w radio, telewizji, czy Internecie. Niestety, ale współczesny człowiek nie jest świadomy tego, że za kilkanaście, albo kilkadziesiąt lat choroby bakteryjne mogą być śmiertelnym zagrożeniem, tak jak to było przed odkryciem penicyliny przez Fleminga.

Jaka w tym wszystkim może być rola farmaceuty? Wydając antybiotyk przypominajmy pacjentowi o konieczności podporządkowania się do zalecanego schematu dawkowania. Musimy go uświadomić, że nawet 2-godzinne opóźnienie może wywołać mutacje bakterii, co może prowadzić do lekooporności. Warto go również poinformować, że lepsze samopoczucie nie jest symptomem, który wskazuje na możliwość odstawienia stosowanego antybiotyku. Tylko edukacja i racjonalne myślenie może zapobiec masowemu i niekontrolowanemu rozprzestrzenianiu się antybiotykooporności. Mam nadzieję, że Ministerstwo Zdrowia wyciągnie wnioski z raportu NIK i wdroży odpowiednie rozwiązania.

Pełny raport NIK ws. stosowania antybiotyków w Polsce jest dostępny tutaj: https://www.nik.gov.pl/aktualnosci/antybiotyki-i-co-dalej.html

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

4 komentarze Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

a kto ma możliwość ich przepisywania?
Dokładnie. Nie ma co zwalać winę na kogokolwiek innego.
Dokładnie, szybkie pytanie szybka odpowiedz :)
Jakby ktoś zgłębił temat to by wiedział, że 80% produkowanych antybiotyków zużywanych jest w weterynarii w hodowli zwierząt, a nie przez ludzi. Mało tego, tam antybiotyki stosuje się PROFILAKTYCZNIE ,a nie w przypadku choroby, więc tam trzeba upatrywać przyczyn zwiększającej się lekooporności. Standardowy przykład czyli konował pisze antybiotyk na przeziębienie, nie ma tak naprawdę statystycznie dużego wpływu na populacje, bo dotyczy jednostek, a mięso je 90% ludzi.

Szanowni Państwo,

Farmacja.net sp. z o. o. przetwarza Twoje dane osobowe zbierane w Internecie, w tym informacje zapisywane w plikach cookies, w celu personalizacji treści oraz reklamy, udostępniania funkcji mediów społecznościowych oraz analizowania ruchu w Internecie.

Kliknij “Zatwierdź i przejdź do serwisu”, aby wyrazić zgodę na korzystanie z technologii takich jak cookies i na przetwarzanie przez farmacja.net sp. z o .o. , Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zbieranych w Internecie, takich jak adresy IP i identyfikatory plików cookie, w celach marketingowych (w tym do zautomatyzowanego dopasowania reklam do Twoich zainteresowań i mierzenia ich skuteczności) i pozostałych, szczegółowo opisanych w ustawieniach zaawansowanych.

Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać w ustawieniach zaawansowanych.

Ponadto masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych. W polityce prywatności znajdziesz informacje jak zakomunikować nam Twoją wolę skorzystania z tych praw.

Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych znajdują się w polityce prywatności.

Instalowanie cookies itp. na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików.

Na naszych stronach internetowych używamy technologii, takich jak pliki cookie i podobne służących do zbierania i przetwarzania danych eksploatacyjnych w celu personalizowania udostępnianych treści i reklam oraza analizowania ruchu na naszych stronach. Te pliki cookie pomagają poprawić jakość treści reklamowych na stronach. Dzięki tym technologiom możemy zapiewnić Ci lepszą obsługę poprzez serwowanie reklam lepiej dopasowanych do Twoich preferencji.

Nasi zaufani partnerzy to:

Facebook Ireland Limited – prowadzenie kampani remarektingowych i mierzenie ich efektywności – Irlandia (EOG)

Google Ireland Limited (Google Adwords, DoubleClick Ad Exchange, DoubleClick for Publishers Small Business) – zarządzanie kampaniami reklamowymi, ich analiza i pomiary ruchu na stronach Serwisu – Irlandia (EOG)

Google Incorporated (Google Analytics, Google Cloud Platform, GSuit, Google Optimize, Google Tag Manager, Google Data Studio) – obsługa kampanii reklamowych, analizowanie ruchu na stronach Serwisu i obsługa poczty firmowej, analiza sposobu korzystania z Serwisu przez Użytkownika – USA (poza EOG)

Comvision sp. z o. o. – wysyłanie informacji marketingowych dotyczących Serwisu – Polska (EOG)

Benhauer sp. z o.o. – prowadzenie kampanii remarketingowych i mierzenie ich efektywności, e-mail Marketing – Polska (EOG)

LiveChat, Inc. – usługa Pharm:assistant

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Ustawienia zaawansowane Wstecz