Magazyn mgr.farm

Lek to czy nie lek?

25 sierpnia 2015 09:22

O tym, że w aptekach sprzedaje się nie tylko leki, wie każdy. Nie każdy zdaje sobie jednak sprawę z tego, że nie wszystkie leki leczą. W każdej aptece znajduje się przynajmniej jedna szuflada produktów leczniczych, których zadaniem wcale nie jest leczenie a antykoncepcja…

plemnik_zakaz.jpg

Nie. Wcale nie zamierzam wdawać się tutaj w religijno-etyczne dysputy na temat moralnych aspektów istnienia i sprzedawania pigułek antykoncepcyjnych. Chcę się raczej zastanowić nad faktem ich paradoksalnego nazewnictwa. Bardzo często spotykam się z wypowiedziami, w których tego typu preparaty są nazywane „lekami”. Za każdym razem kiedy to słyszę, czuję niesmak. Nie ma chyba nic bardziej nieadekwatnego, niż nazwanie lekiem czegoś co ma zupełnie odwrotne działanie. Bo w końcu zadaniem każdego leku jest przywrócenie fizjologicznych funkcji organizmu poprzez zwalczenie lub zablokowanie pojawiającej się w nim patologii. Myślę, że taka definicja „leku” najlepiej oddaję sens tego pojęcia. A tymczasem jakie jest zadanie pigułek antykoncepcyjnych? Otóż mają one zablokować fizjologiczne procesy w organizmie kobiety i nie dopuścić do zapłodnienia – a więc zdarzenia będącego podstawą istnienia życia…

Jeszcze raz podkreślam – nie zamierzam krytykować działania antykoncepcji, ani podważać sensu jej istnienia. Wszystko jest dla ludzi. Chcę jednak podkreślić jak ważna jest umiejętność nazywania rzeczy po imieniu. W tym konkretnym przypadku odnoszę bowiem wrażenie, że drobne językowe uproszczenia i przejęzyczenia, znacząco wpływają na nasze postrzeganie tej kategorii produktów. Najgorsze jest to, że również urzędnicy (Ministerstwo Zdrowia, GIF, URPL) banalizują sprawę wrzucając antykoncepcję do jednego worka z innymi lekami. Oczywiście tabletki hormonalne mogą również funkcjonować jako lek. Część z nich jest w końcu nawet refundowana. Jednak zdecydowanie większą część naszych szuflad wypełniają pigułki, których jedynym celem jest działanie antykoncepcyjne. Czy one powinny być nazywane lekami? Jakie konsekwencje niesie takie nazewnictwo?

Otóż konsekwencji tych doświadczam niemal codziennie w swojej aptece. Co jakiś czas zjawia się u mnie kobieta chcąca otrzymać pigułki antykoncepcyjne bez recepty. Tłumaczenia jak zwykle w takich sytuacjach są różne. Zgubiony odpis, opakowanie zjedzone przez psa, preparat zostawiony w hotelu… Najbardziej jednak w takich sytuacjach mierzi mnie, kiedy kobieta pokazując mi opakowanie Vibinu mówi, że potrzebuje tego leku. W takich sytuacjach mam ochotę zapytać na co choruje, skoro potrzebuje takiego leku? Jestem ciekaw jak brzmiałaby odpowiedź?

Antykoncepcja hormonalna nie jest potrzebna do życia. Jej nieprzyjmowanie nie zagraża życiu ani zdrowiu kobiety. Innymi słowy nie można jej wydać na receptę farmaceutyczną. Oczywiście kobiety domagające się jej wydania bez recepty wymyślają najróżniejsze argumenty. Niektóre są naprawdę zabawne – coś o wakacjach, początku życia, czasie na zabawę… Żaden jednak nie ma siły przekonania racjonalnie myślącego farmaceuty, że pigułki są naprawdę potrzebne. Tym bardziej dziwi urzędowe klasyfikowanie ich jako „leku”. Może się czepiam kwestii, których nikt inny nie dostrzega, ale moje doświadczenie zawodowe pokazuje, że drobne rysy z czasem mogą przekształcić się w wielkie pęknięcia, a powtarzane przez wiele lat kłamstwo nagle staje się prawdą, w którą wszyscy wierzą.

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Dzień farmaceuty Dzień farmaceuty

14 maja każdego roku obchodzimy Dzień Farmaceuty. Taka okazja jest dobrym momentem na podsumowanie t...

W rytmie kobiecej duszy W rytmie kobiecej duszy

Drobna blondynka o promiennym obliczu i magnetycznym spojrzeniu – w ten sposób zapamiętałem ją z Tec...

Matka farmaceutka i laktacyjne gestapo Matka farmaceutka i laktacyjne gestapo

Ciągle żyjemy w laktacyjnym ciemnogrodzie, gdzie młode mamy słuchają rozkazów i zakazów niewykwalifi...