Leki z Internetu

13 sierpnia 2015 09:28

Mimo że nie uważam się za farmaceutę “starej daty”, to apteki internetowe budzą we mnie niechęć i obawę. Oczywiście często korzystam ze sklepów online i internetowych akcji. Nigdy jednak nie odważyłbym się kupić w ten sposób leku.

online.jpg

Od 1 lipca wszystkie apteki internetowe muszą posługiwać się specjalnym logo, po którego kliknięciu zostajemy przekierowani na urzędową stronę z listą wszystkich legalnie działających w Polsce aptek internetowych. Ten system ma zapobiegać podszywaniu się różnych sklepów z suplementami diety i fałszowanymi lekami, pod prawdziwe apteki internetowe. I bardzo dobrze.
W internecie aż roi się od stron oferujących cudowne leki na potencję czy pigułki antykoncepcyjne. Korzystający z nich ludzie muszą wiedzieć, że to na ogół strony kanciarzy sprzedających cement w tabletkach.

Trochę mnie jedynie martwi, że wprowadzeniu tego typu “oznakowania” nie towarzyszyła odpowiednia kampania informacyjna w mediach lub internecie. Gdyby nie informacja na jednym z portali branżowych, sam bym nie miał pojęcia o nowych regulacjach. A co o nich wie przypadkowy użytkownik internetu, który nieustannie jest kuszony reklamami pseudoaptek?

Legalność i wiarygodność aptek działających w internecie to tylko jedno co mnie martwi. Zdecydowanie bardziej niepokoi mnie transport leków z takiej apteki do klienta. Transport, podczas którego nie mamy absolutnie żadnej wiedzy o sposobie przechowywania leku. Ktoś mógłby powiedzieć, że przecież do naszych aptek leki również są dowożone przez różne firmy i przecież nikt do końca nie wie co się z nimi wtedy dzieje. Owszem, ale hurtownia dowożąca leki z magazynu do apteki to jedno, a firma spedycyjna przewożąca leki pomiędzy innymi paczkami to już coś zupełnie innego. Oczywiście, można mieć zastrzeżenia do dostawców, przywożących nam do aptek leki z hurtowni, jednak przestrzegają oni podstawowych warunków gwarantujących trwałość leków – w tym oczywiście temperatura. Poza tym lek znajduje się w aucie takiego dostawcy co najwyżej kilka godzin. Tacy dostawcy nie mogą sobie pozwolić na wpadki, bo jedna skarga farmaceuty na ciepłe opakowanie insuliny może pozbawić ich pracy.

Tymczasem kupując lek w aptece internetowej, jest on dostarczany często w ciągu kilku dni przez firmy nie doceniające wagi przewożonego towaru. Dla nich paczka to paczka. Czy zastanawiają się nad tym, że nie można jej trzymać w temperaturze wyższej niż 25 stopni? Tego nikt nie wie i nikt nie jest w stanie sprawdzić. A w rezultacie nikt nie jest w stanie wyciągnąć odpowiednich konsekwencji. I ta niewiedza sprawia, że nigdy nie będę miał zaufania do aptek internetowych.

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Farmacja w służbie złu – część 2 Farmacja w służbie złu – część 2

Człowiek jest istotą zdolną do niewyobrażalnych wysiłków, jednak nie zawsze jego siła płynie tylko z...

Co powinniśmy wiedzieć o stosowaniu ziół w ciąży? Co powinniśmy wiedzieć o stosowaniu ziół w ciąży?

W 2009 roku norwescy badacze opublikowali dane, z których wynikało, iż w trakcie trwania ciąży aż 57...

PiS nowelizuje ustawę refundacyjną. Farmaceuci mogą zyskać! PiS nowelizuje ustawę refundacyjną. Farmaceuci mogą zyskać!

Obywatelski projekt ustawy o zmianie ustawy o refundacji leków umożliwiający farmaceutom odzyskiwani...